Diane 35 - dylemat

27.11.08, 14:45
Dziewczyny, mam nadzieję że mi coś poradzicie, bo mam problem.

Na LMB pisałam, że mam problem z włoskami wokół brodawek. Już od
jakiegoś czasu przymierzałam się do depilacji laserowej, nóg, bikini
i teraz postanowiłam, że te włoski wokół brodawek też usunę.
Przy ostatniej wizycie u ginekologa, poprosiłam go o skierowanie na
badanie hormonów. Zapytał po co chcę je zrobić, więc wytłumaczyłam
co i jak.

Badania zrobiłam, podwyższona lekko prolaktyna, reszta w normie.
Niestety skierowanie było tylko na badania hormonów płciowych.
Oczywiście w międzyczasie naczytałam się w necie, że powinnam
jeszcze była zrobić kortyzol etc.

Dzisiaj poszłam do niego z tymi wynikami, a on przepisał mi Diane,
mówiąc, że to na wyrónanie hormonów. W At nazywają się one Diane
Mitte i jakoś nie skojarzyłam, że to ta słynna Diane. A pytałam jaki
mają poziom hormonów i w sumie nie dał mi jednoznacznej odpowiedzi :(
Może myślał, że nie zrozumiem :P

I teraz sama nie wiem, brać je czy nie. W końcu to duża dawka
hormonów.
Fakt, że cerę mam nieidealną, włosy też mi się bardzo
przetłuszczają, owłosiona nie jestem jakoś nadmiernie, ale jednak
wystarczająco, żeby mi to przeszkadzało.

Nie wiem też jak się ma skuteczność laseru, gdy bierze się hormony.
Czy jak odstawię, to wróci wszystko do punktu wyjścia?

Pomóżcie, bo mam mętlik w głowie :(
    • luliluli Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 14:54
      nie znam się na wpływie Diane na owłosienie (choc z ulotki wynika,
      że działa), wiem natomiast, że Diane35 to straszne świnstwo,
      wiekszość ginekologów już go nie zapisuje. Sama brałam to g... przez
      rok - efekt - brak ochoty na seks, zmęczenie, apatia, zmienność
      nastrojów, senność, ogólne rozwalenie i płaczliwość - DRAMAT:|
      pozniej nagle w moim miescie rozeszła sie fama o jakichś badaniach,
      które przeprowadzono, a które wskazują, że ilość hormonów w tym
      syfie sprawia, że nawet po odstawieniu tabletek jest sie czasowo
      niepłodnym, bo hormony nie "wyłażą" na bieżąco z organizmu. Kilka
      znajomych dziewczyn tez to brało i każdy z naszych ginekologów w
      krótkim czasie zapisał nam inne tabletki. Niestety jakoś mnie to
      chyba wtedy obeszło, bo nie wypytałam swojej ginekolożki, czemu, a
      zresztą to była okropna baba, co jest tematem na osobną dyskusję;)
      Moim zdaniem powinnaś się przejść do innego ginekologa - chocby po
      to, zeby sprawdzić co Ci doradzi.
      PS po odstawieniu Diane35 (bo tak to sie nazywało) wszystkie
      moje "problemy" zniknęły, ochota na seks się pojawiła;>
      • wielebnna Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 17:06
        z przerwami brałam lat 10 i chwaliłam pod niebiosa i skóra była piękna i włosy
        nietłuste i ochota na seks właściwa
        do tego brałam verospiron - właśnie na nadmierne owłosienie - czy pomagało?
        chyba minimalnie
        a nadmierne owłosienie spowodowane hormonami jest wredne - wytłuczesz laserem w
        jednym miescu to wyjda obok :/ (przynajmniej moje takie są - choć kiedys po 4
        zabiegach laserowych miałam spokój chyba na 2 lata)
      • turzyca Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 20:49
        luliluli napisała:

        > nie znam się na wpływie Diane na owłosienie (choc z ulotki wynika,
        > że działa), wiem natomiast, że Diane35 to straszne świnstwo,
        > wiekszość ginekologów już go nie zapisuje.
        To moze uporzadkujmy kilka faktow, a potem piszmy scenariusze do horrorow.

        Diana NIE jest PIGULKA antykoncepcyjna tylko lekiem antyandrogennym o ubocznym
        skutku antykoncepcyjnym. Czyli tak dlugo jak ja bierzemy dziala jak pigulka, w
        ciaze sie nie zajdzie, ale nie powinna byc przepisywana, jesli chodzi tylko o
        antykoncepcje. Z tego tez powodu nie powinna byc przepisywana przez ginekologow,
        ale raczej przez endokrynologow czy dermatologow. Efekt antyandrogenny oznacza
        miedzy innymi zmniejszenie owlosienia i niektorych form tradziku.
        I owszem jest lekiem silnie obciazajacym organizm, ale jesli stosowana jest
        zgodnie z przeznaczeniem i przez mozliwie krotki czas, to zyski przewyzszaja
        straty. Zreszta to sie odnosi do kazdego leku. Dlatego nie nazywalabym Diany
        strasznym swinstwem, chyba ze nazywasz tak kazdy lek. Bo nawet popularny niby
        niewinny paracetamol zalatwil wielu ludziom powazne problemy zdrowotne, a paru
        pozbawil zycia.
        • luliluli Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 07:49
          > I owszem jest lekiem silnie obciazajacym organizm, ale jesli
          stosowana jest
          > zgodnie z przeznaczeniem i przez mozliwie krotki czas, to zyski
          przewyzszaja
          > straty

          skoro w badaniach wyszedł normalny poziom hormonów, to jaki jest
          zysk z brania Diane?
          Ja bym od razu poszła do innego lekarza, chocby po konsultacje.
          • turzyca Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 12:41
            Moment, czy my caly czas mowimy o konkretnym przypadku, czy w miedzyczasie
            odeszlysmy do ogolow? W swoim poscie napisalas _bardzo_ogolnie_ o Dianie wiele
            rzeczy albo malo zgodnych z prawda albo sprzecznych z nia. A ja mam dosc
            myslenia mitologicznego "diana to bomba hormonalna", "diana jest strasznym
            swinstwem", "na zachodzie diany sie nie przepisuje" itd itp Bo efektem takich
            pokutujacych w necie tekstow jest, ze kobiety, ktore naprawde diane powinny
            brac, bo w ich wypadku ten lek jest najlepszym rozwiazaniem, rezygnuja z
            kuracji. Powtarzajac takie niepotwierdzone mity mozesz komus zaszkodzic. I
            dlatego napisalam, jak jest naprawde, czym jest diana, dlaczego sie ja stosuje,
            kiedy bywa blednie stosowana, bo moze ktos komu diana naprawde jest potrzebna
            dzieki temu nie zrezygnuje z leczenia.


            A czy w tym wypadku taki lek jest potrzebny, to jest zupelnie inna sprawa.
            • luliluli Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 14:32
              moje posty opisują moje doświadczenia z Diane35 - podchodzę do tego
              może nazbyt emocjonalnie, ale nie miałam nigdy specjalnych
              problemów "ze sobą", a te tabletki naraziły mnie na długi okres
              czegoś co nazwałabym depresją.

              Ponadto cały czas staram się powiedziec, że moim zdaniem, zasadna
              byłaby wizyta u innego lekarza, bo skoro autorka wątku ma
              wątpliwości, to dla jej własnego spokoju lepiej będzie zasięgnąć
              opinii innego lekarza. Nie naszej, a lekarza. Nasza może tylko pomóc
              jej jak najszybciej złapać za klamkę gabinetu lekarskiego:)

              Na koniec - moje opinie powstały na bazie doświadczeń moich oraz 2
              osób, które także brały te tabletki (wiecej osób, które to brały nie
              znam osobiście) i efekt byl zbliżony do mojego. Nie wiem, jaka
              jest "ogólna opinia" o tym leku. Prezentuję swoją.

              Owszem, uważam, że ten lek dla niektórych może okazać się dobry,
              niezbędny, niezastąpiony, itd. ale JA NA MIEJSCU AUTORKI WĄTKU nie
              poprzestałabym w tej kwestii na opinii jednego lekarza, zwłaszcza
              niezaufanego. To nie witamina C, tylko hormony. Ale może jestem
              przewrażliwiona;)

              Jeśli ułatwi to zrozumienie tego, o co mi chodzi, niniejszym
              wykreślam obraźliwe epitety pod adresem Diane zastępując je
              wyrazem "te tabletki":D
              • masza.s Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 21:53
                Nie ma czegoś takiego jak "ogólna opinia" o lekach hormonalnych. Słusznie
                napisano, że Diane nie jest stricte na antykoncepcję. Co do poziomu hormonów -
                nie zawsze mniejszy poziom hormonów w środku antykoncepcyjnym będzie lepszy dla
                organizmu i ZAWSZE jest ryzyko, że będą skutki uboczne, ale lekarz musi wyraźnie
                powiedzieć, że lekkie skutki uboczne mogą być max 3 miesiące, wielkich ma nie być.

                Ja przy Yasmin nie mam żadnych, słownie: ZERO, a kochany lekarz powiedział, że z
                bólem palca mam dzwonić. Nie chciałam też zmienić na Yasminelle i powiedział, że
                to słuszna decyzja, bo organizm reaguje na to bardzo indywidualnie.

                • masza.s Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 21:56
                  A - oczywiście miałam robione badania i badam się dodatkowo co rok, nie tylko
                  poziom niektórych hormonów, ale i zwykłe badania krwi, przy pigułkach obowiązkowe.
                  I ja pisałam o antykoncepcji, na b. specjalistycznych rzeczach się nie znam.
    • margo13ak Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 17:24
      Brałam Diane35 jak miałam coś 17/18 lat, przez jakieś dwa cykle tylko... na
      szczęście. Zapisał mi je jakiś gin w LuxMedie, z pretensjami do miana
      endokrynologa... Na "regulację cyklu", nadmierne owłosienie, trądzik... To były
      upiorne dwa miesiące - puchłam, z początku byłam tylko przygnębiona - a potem
      zaczęła się ostra jazda - miałam stany depresyjne i lękowe - nie można mnie było
      samej zostawić w domu. Podobno tak skrajne reakcje są rzadkie - ale dla mnie to
      był koszmar. Po dwóch cyklach zmienił mi tabletki na Cilest, po kolejnych na coś
      trójfazowego (w sumie coś 8 miesięcy trzymał mnie na tabletkach) - dałam sobie
      spokój, choć nie było już tak źle. A na niechciane włoski i tak nie pomogło :-(
    • kuraiko Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 17:33
      ja mogę napisać tylko o cerze - moja przyjaciółka brała na cerę (ale
      nie na klasyczny trądzik młodzieńczy), po odstawieniu wszystko jest
      tak jak wcześniej :/
      ja tam biorę normalne tabsy anty i nie mam skutków ubocznych, ale
      oczywiście nie wiem jak to jest w kwestii nadprogramowych włosków
    • pitupitu10 Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 17:40
      Sbazzino, to jest pytanie do lekarza. Jeśli twojemu ginekologowi nie chce się
      odpowiadać na twoje pytania, to powinnaś go zmienić. Wydaje mi się, że każdy z
      nas zacznie zaraz wypisywać co "jedna pani drugiej pani" powiedziała,
      ewentualnie dzielić się swoimi doświadczeniami, które każdy ma inne, bo każdy na
      lek reaguje inaczej. Informacji o takim poważnym temacie nie należy czerpać z
      forów internetowych.

      Walnąwszy tą przedmowę napiszę co sama wiem.

      Brałam Diane 35 przez jakiś czas. Przepisała mi je lekarz dermatolog po tym, jak
      w badaniu hormonów wyszło mi jakieś 300% normy androgenów (badali mi jakieś 3
      hormony, żadnego kortyzolu nie pamiętam). To nie są tabletki anty, tylko LEK
      OBNIŻAJĄCY POZIOM MĘSKICH HORMONÓW W ORGANIZMIE. Jeśli twoje wyniki są w normie,
      to nie powinnaś ich brać. Jednego nie rozumiem: ty piszesz, że wyniki są w
      normie (skąd to wiesz?), a twój lekarz mówi, że nie są? O co tu chodzi?

      Jeśli chodzi o skutki uboczne, to u mnie wystąpiły, jak to się eufemistycznie
      mówi, "stany obniżonego nastroju". Niestety długo nie kojarzyłam tego z braniem
      tabletek.

      A tak na marginesie to bardzo dużo kobiet ma pojedyncze włoski wokół brodawek, i
      niekoniecznie jest to spowodowane zaburzeniami hormonalnymi. Skoro masz wyniki w
      normie, to nie wyszukuj u siebie na siłę choroby. Jeśli włoski ci przeszkadzają,
      to je depiluj i tyle.

      Moja rada: nie wierz we wszystko, co czytasz w necie. Idź do innego lekarza,
      który wyczerpująco odpowie na twoje pytania i rozwieje wątpliwości.
    • klymenystra Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 17:49
      Czekaj, czyli DHEAS, testosteron i andosterion w normie? Jesli tak, to idz do
      innego lekarza, bo Diane sie podaje przy zaburzeniach tych hormonow. Wloski
      wokol brodawek, jesli nieliczne, to sa normalne. Masz inne objawy hirsutyzmu?
      Ja biore Diane od lat, swietnie sie po niej czuje, no, ale ja mam PCOS. poza tym
      ona dziala tylko doraznie, po odstawieniu problemy wracaja niestety.
      Laser nic Ci nie da, jesli masz zaburzone hormony.
      Jesli masz jakis pytania, to zapraszam na prv :)
      • klymenystra Do dziewczyn krytykujacych Diane 27.11.08, 17:53
        Sluchajcie, nie piszcie, ze to swinstwo. Lek jak kazdy inny. Przeciez to, ze na
        Was zle dzialal, to kwestia zlego dobrania - mialyscie robione badania przed
        przepisaniem Diane? Ja np po Cilescie czulam sie fatalnie, ale nie pisze, ze
        Cilest to swinstwo i nie powinno sie tego brac.
        Co do tego, ze ginowie Diany nie przepisuja - jak widac przepisuja, choc nie
        powinni, bo tym sie powinien zajac endokrynolog, albo gin endo. Diana nie jest
        antykoncepcyjna i nie jest cudownym lekiem na tradzik !
        Szkoda, ze zla opinia o tych tabletkach bierze sie z glupoty lekarzy
        przepisujacych. Odpowiednio dobrane moga dac duzo dobrego.
        • margo13ak Klymenystra - masz sporo racji... 28.11.08, 10:51
          > Szkoda, ze zla opinia o tych tabletkach bierze sie z glupoty lekarzy
          > przepisujacych. Odpowiednio dobrane moga dac duzo dobrego.

          Masz rację - napisałam w swoim poście o tym, że lekarz był z pretensjami do
          miana endokrynologa właśnie dlatego, że dopiero parę ładnych lat później
          zobaczyłam, jak diagnozowanie takich zaburzeń powinno naprawdę wyglądać. A wtedy
          po prostu - bez ŻADNYCH badań, tylko na podstawie wywiadu - zalecono mi właśnie
          Diane35 i potem kolejne tabletki - zapewne stąd opłakany skutek... ale byłam
          młoda i zaufałam nie temu lekarzowi - te parę lat później, po miesiącu badań
          (trzy wizyty w szpitalu) leczona byłam na zaburzenia hormonalne kompletnie
          inaczej - bromergonem i duphastonem - i pomogło, nie na włoski, ale na
          ważniejsze rzeczy.
          I tak, lek tego typu powinno się brać po odpowiednich badaniach i w trakcie
          stosowania badać newralgiczne rzeczy - ale zlecanie tego i wiedza na ten temat,
          to dziedzina lekarzy - i jesteśmy na nich w tej kwestii zdane...
          Pozostaje życzyć udanego wyboru lekarza :-/

          PS. Powinnam to, co wyżej, napisać w pierwszym swoim poście - niniejszym się
          poprawiam ;-)
    • tfu.tfu do endokrynologa marsz! 27.11.08, 18:33
      i niech Ci zrobią wszystkie badania na hormony tzw. "męskie" :/ i usg jajników,
      bo może być, że to się wiąże z PCOS (u mnie tak było)
      idź do lekarza 1 kontaktu i powiedz co i jak, potem endokrynolog i badania (w
      Polsce jest tak głupio, że lekarz 1 kontaktu nie może kierować na większość badań).
      .............. fusy precz!
      dobry nabiustnik zmienia świat na lepsze! ;)
    • aadrianka Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 18:50
      Moja ginekolog-endokrynolog zapisała mi kiedyś Dianę. Na moje
      przerażenie "bo koleżanki mówiły, że straszne świństwo" roześmiała
      się i powiedziała, że najstraszniejszy w Dianie jest jej czarny PR:)
      Brałam ją kilka miesięcy, w tym czasie poprawiła mi się znacznie
      cera, włosy, nie miałam żadnych sensacji. Żadnych migren,
      dramatycznego spadku libido, senności, otyłości, wąsy i ogon też mi
      nie wyrosły:) Stosowałam je jednocześnie jako antykoncepcję. Tylko
      że wcześniej zrobiłam komplet badań hormonalnych, więc nie były to
      pigułki przepisane ot tak, dla sprawdzenia jak zadziałają. Po
      odstawieniu Diany przeszłam na Harmonet, też po badaniach na poziom
      hormonów.
    • wensday Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 20:58
      Brałam Diane35 przez rok i skończyło się to obrzękiem płuc.
      Pomogło na cerę (w ciągu miesiąca trądzik zniknął a cera była promienna i
      nawilżona), na zmniejszenie owłosienia nie wpłynęło (chociaż na szczęście nie
      mam zbyt bujnego pola do obserwacji ;P). Ale zawroty głowy, nudności, wahania
      nastrojów i na końcu duszności były tak spore, że odstawiłam to paskudztwo.
      Bardzo szybko cera wróciła do punktu wyjścia. Osobiście bym odradzała.
      Zwłaszcza, że z obserwacji moich koleżanek to Diane mocno daje po wątrobie...
      • klymenystra Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 21:17
        Jak wszystkie mocne leki daje po watrabie. Klopot w tym, ze o watrobe trzeba
        dbac i sie badac co pol roku. Biore diane 5 lat, watrobe mam zdrowa. To, ze u
        Ciebie skonczylo sie zle, nie znaczy ze skonczy sie u innych! Mame rozne organizmy.
    • turzyca Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 21:02
      sbarazzina napisała:

      > I teraz sama nie wiem, brać je czy nie. W końcu to duża dawka
      > hormonów.

      Ta Diana, ktora jest dostepna w Polsce, wcale nie ma najwyzszej dawki hormonow.
      Cilest ma tyle samo, Restovar ma wiecej, Gravistat ma duzo wiecej. Tak wiec
      Diane nie jest bomba hormonalna.
      Ale... w Diane jest inny drugi skladnik. Nazywa sie octan cyproteronu i dziala
      wlasnie antyandrogennie, czyli zmniejsza owlosienie i leczy tradzik (dokladniej:
      pewne warianty tradziku) dlatego Twoj lekarz Ci przepisal Diane.
      Co bedzie jak odstawisz Diane? U mnie Diana posluzyla do przelamania najgorszej
      fazy choroby, jak sie polepszylo na tyle, ze mozna bylo z niej zrezygnowac to
      dostalam inne pigulki na podtrzymanie efektu. Nie bedzie chyba potrzeby wracac,
      efekt utrzymuje sie od 6 lat. Ale trzeba sobie wybrac lekarza i wierzyc mu.
      Co do lasera i tabletek - zalezy jaki laser, przy niektorych _wszystkie_ hormony
      sa przeciwwskazaniem, bo one zwiekszaja swiatlouczulnosc (np. dlatego tez nie
      powinno sie chodzic na solarium.)
      To tyle rzetelnej wiedzy i wyjasnienia, dlaczego lekarz zachowal sie tak, a nie
      inaczej.

      Ja bym sie przeszla do endokrynologa, niech on rzuci na Ciebie okiem, bo moze to
      nie sa jakies nietypowosci? Albo chocby dermatologa. Tak ogolnie kilka wloskow
      dookola brodawek to norma, nie nalezy sie nimi przejmowac. Nie nalezy sie tez
      przejmowac bardzo bujnym owlosieniem, jesli jestes typowa ognista brunetka - to
      norma, ze wszystkie wloski na ciele maja gestsze i mocniejsze. Czesto to co nam
      sie wydaje poza norma, jest jednak norma - my po prostu widzimy za malo innych
      nagich cial.
    • plica Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 21:07
      eh. jak trzeba to trzeba. ogolnie jestem wielkim wrogiem antybabletek, bo mi libido po niech spada, ale moze cos to pomoze? jak nie jestes pewna, zawsze mozesz pojsc na konsultacje do drugiego lekarza.
    • kuraiko jeszcze a propos trądziku i tabsów... 27.11.08, 21:14
      jakiś czas temu miałam masakryczny trądzik, nie młodzieńczy, ale po
      chorobie chyba coś w mi w ogranizmie zwariowało i sypało mnie
      ropniakami zwłaszcza na brodzie (zostały mi blizny, a nie
      wyciskałam :( ). zapytałam gina, czy nie warto zmienić tabletek
      (Logest) na Diane i powiedział, że nie ma sensu, bo to działa
      podobnie... zapisał mi za to lek moczopędny Spironol do brania 1
      tabletkę przed śniadaniem i nie wiem czy to poskutkowało, czy samo
      się zahamowało, ale potem było ciut lepiej, a teraz cerę mam taką
      sobie, w każdym razie nie mam ropniaków, a jeśli już to rzadko.
      • turzyca Re: jeszcze a propos trądziku i tabsów... 27.11.08, 22:00
        A bo to jakas sciema z tym brak wyciskania = brak blizn, ropny pecherz
        rozwijajacy sie pod skora tez uszkadza tkanki, przeklucie tego sterylna igla i
        usuniecie nadmiaru ropy jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem niz przeczekiwanie.
    • joankb Re: Diane 35 - dylemat 27.11.08, 21:25
      Jeśli ufasz temu lekarzowi, chodziłaś do niego wcześniej - zaufaj mu jeszcze
      raz, ale poproś ponownie o wytłumaczenie Twoich wątpliwości. Nie sugeruj się
      informacjami z netu - to jest lek i jak każdy lek ma swoje wskazania,
      przeciwwskazania, skutki uboczne. To, że komuś po dwóch miesiącach zmieniono go
      na inny dobrze świadczy o lekarzu prowadzącym daną dziewczynę, ale nie może być
      wskazówką dla Ciebie.
      Jeśli mu nie ufasz, masz wątpliwości - weź wyniki badań i poproś kogoś innego o
      konsultację, idź z tymi wynikami do endokrynologa.
      Nie decyduj na własną rękę - brać, nie brać - to bez sensu.
    • sbarazzina Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 11:09
      Dzięki dziewczyny za odzew i już odpowiadam na wszystkie pytania.

      Nie jest to lekarz do którego mam zaufanie, bo jestem w Wiedniu od
      pół roku i jakiegoś w końcu musiałam wybrać. U niego byłam 2 razy i
      ciężko mi cokolwiek powiedzieć.

      PCOS wykluczam, USG jajników robię regularnie i nigdy nie było
      problemów. Ostatnio u tego lekarza też robiłam i jest ok.

      Nie prosiłam go o tabletki antykoncepcyjne. Byłam na kontrolnej
      wizycie i porosiłam o zbadanie hormonów, mówiąc, że chcę usunąć
      włoski wokół brodawk i chcę się upewnić czy nie jest to przypadkiem
      sprawa hormonalna. Może powinnam była wcześniej sę dowiedzieć jakie
      hormony należy zbadać i o takie go porosić.

      Dostałam skierowanie na badanie TSH, FH, LH, Prolaktyne,
      Progesteron, Testosteron i Estradiol. Badanie w 9 dniu cyklu.
      Wiem, że są ok, bo na wynikach które dostałam z laboratorium są
      podane zakresy, w których wynik jest prawidłowy. Jedynie prolaktyna
      jest podwyższona 25.3ng/ml gdzie norma jest 4.79-23.3ng/ml.

      Wiem, że kilka włosków wokół brodawek jest normalne, ale moje są
      ciemne i długie i mi przeszkadzają. Jestem ciemną blondynką o jasnej
      karnacji. Nie mam jakiegoś nadmiernego owłosienia, ale wystarczająco
      dużo np na nogach i bikini, żeby zdecydować sie na laser.

      No i właśnie nie wiem, czy mogę już zacząć tę depilację, czy jeszcze
      się "badać".

      Wiem, że nie mogą się sugerować poszczególnymi doświadczeniami
      różnych kobiet, ale chciałam się was poradzić.
      Jeszcze raz dziękuję :)
      • tfu.tfu Re: Diane 35 - dylemat 28.11.08, 13:14
        trzymam kciuki :)
      • madzioreck OT - co to jest PCOS? 30.11.08, 16:44
        Kilka razy się tu przewinęło i nie wiem, o czym mowa...
        • klymenystra Re: OT - co to jest PCOS? 30.11.08, 19:16
          PCOS jest to syndrom policystycznych jajnikow. Na USG widac wlasnie cysty na
          jajnikach. Jesli sa tylko cysty a nie ma objawow towarzyszacych, to jest to PCO
          i ma to wiele kobiet. Cysty biora sie stad, ze w trakcie owulacji jajeczko nie
          wydostaje sie za jajnik - tworzy sie wtedy torbielka. Przy PCOS masz jeszcze
          cala mase niefajnych objawow - bardzo czeste miesiaczki lub bardzo rzadkie,
          obfite, badz skape, nadmiernie owlosienie (hirsutyzm - owlosienie typu meskiego,
          a nie pare wloskow wokolo brodawek czy pepka :)), brzydka cera, przetluszczajace
          sie wlosy, isnulinoodpornosc, cienkie endometrium i inne. Oczywiscie, mozna miec
          tylko jeden czy dwa objawy, niekoniecznie wszystkie na raz :) PCOS jest wynikiem
          zaburzen hormonalnych - tu juz nie jestem w stanie wdac sie w szczegoly, chodzi
          chyba o wiazanie jakis aminokwasow czy czegos :D W kazdym razie nie ma na to
          leku - tzn leku, ktory by usunal przyczyne (chyba, ze wyciac nadnercza i
          jajniki...) - jakos lekarzom sie nie spieszy do badan :(. W PCOS leczysz wiec
          objawy -hormonami. W lzejszych przypadkach, jak moj, przewaznie lyka sie Diane
          czy Cilest, w ciezszych np bromergon, androcur i kilka innych. PCOS czesto
          prowadzi do bezplodnosci, ale nie odbiera szans na zajscie w ciaze. To z grubsza
          tyle :)
          • madzioreck Re: OT - co to jest PCOS? 01.12.08, 16:44
            Dzięki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja