Dodaj do ulubionych

Świąteczne przepisy:P

10.12.08, 21:34
Niby w wątku poniżej wyszło,że nie lubimy Świąt.
Ale jak już trzeba to przeżyć, to może parę przepisów, nietrudnych,
sprawdzonych, ciekawych, niech chociaż żołądek się cieszy:)
Obserwuj wątek
    • ma_go Moje 10.12.08, 21:51
      Sernik z imbirem na piernikowym spodzie:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1123567,2,54.html
      strucla "wrocławska", ostatni moment, bo powinna dojrzewać ze 2 tyg.
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,992781,2,66.html
      Panetton-włoska drożdżówa, ciut przypaliłam
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,136859,2,136.html
      • tfu.tfu Re: Moje 10.12.08, 22:35
        śledzie ze świeżym ogórkiem i dużą ilościa kopru oraz uschniętą papryką (eksia)
        moje na słodko z miodem, świeżym imbirem, cynamonem, goździkami i rodzynkami
        (lenistwo matką wynalazków, nie chciało mi się słoika po miodzie myć ;))
        śledzie w oleju w obu wypadkach, cebula obowiązkowa ;)
        • agnesp76 Re: Moje 11.12.08, 09:37
          tfu.tfu a możesz te przepisy tak dla "lajkonika" po kolei wyłożyć?

          Ja kiedyś znalazłam przepis na sałatkę śledziową z bananami i okazała się rewelacją:

          30 dag filetów (matiesy)
          2 banany
          1 mała kapusta pekińska
          4 łyżki majonezu
          2 łyżki śmietany
          2 łyżki rodzynek
          1 łyżeczka łagodnego curry
          szczypta cukru
          sól, pieprz

          Śledzie moczyć w wodzie (lub gazowanej mineralnej) ok. 30 minut. Osączyć, pokroić w cienkie paseczki.

          Banany obrać, pokroić w plasterki, kapustę cienko poszatkować /u mnie to tak niekoniecznie cienko było/ Wszystkie składniki połączyć, dodać rodzynki i curry.

          Majonez połączyć ze śmietaną, doprawić solą, pieprzem i cukrem, wymieszać i polać sałatkę /ja ją jeszcze wymerdałam/ Wstawić do lodówki na 1 godzinę.

          Mam tu jeszcze napisane, że matiesy można też namoczyć w mleku, że ponoć smaczniejsze, ja moczyłam w zwykłej wodzie.
          • tfu.tfu Re: Moje 11.12.08, 14:15
            śledzie z beczki, moczę w mleku potem przygotowuję wielki słoik po miodzie
            (obowiązkowo z resztkami miodu ;)), cebula (ile się zmieści) w drobna kostkę i
            warstwami: cebula, śledź (pokrojony), rodzynki, imbir,goździki, cynamon, cebula,
            sledź itd. zalac olejem, gotowe ;)
            wybacz, ja nie podam ile czego, bo wszystko robie "na oko"
            co do przepisu mojego eksia: śledź solony, namoczony w mleku, opłukany w wodzie
            potem, cebula, ogórek zielony, podeschnięta papryka, koper. też warstwowo, słoik
            bez miodu tym razem ;)
            • agnesp76 Re: Moje 20.12.08, 18:20
              tfu.tfu przymierzam się dziś do Twoich śledzików miodowych tylko słoik po
              miodzie produkuję sztucznie, bo nie mam - tzn. mam, ale tam dużo miodu jest,
              więc umażę czysty słój :D no i odpuszczę cynamon, bo moja mama nie cierpi (to
              jej daruję)
        • agnesp76 Re: Moje 11.12.08, 09:44
          Śledzie robię też takie tradycyjne:

          Moczę, kroję na kawałki i:

          1. w oleju:

          cebulę w plasterki
          do słoika wlewam olej i następnie układam warstwami:
          -cebula
          -sok z cytryny (ze świeżej lub zaprawa cytrynowa)
          -śledzie
          -pieprz
          - cebula itd

          Zwykle na wierzchu mam cebulę :)

          2. w oleju z majerankiem

          cebulę siekam drobno mieszam z pieprzem i sporą ilością majeranku.

          W naczyniu (słoiku) olej i warstwami na przemian śledzie i cebula z majerankiem :)


          W obydwu przypadkach trochę ugniatam - wtedy ten olej wypływa do góry i wszystko jest nim nasączone :)
    • ma_go Re: śledzie pod pierzynką 11.12.08, 10:24
      Ja to nazywam tort śledziowy:)
      1.warstwa-śledzie w oleju, małe kawłki,"pocytrynować"
      2.cebula, drobno posiekana
      3.ziemniaki, starte(grube oczka tarki),albo cienki plasterki
      4.marchewka, jak ziemniaki
      5.buraki, podobnie, mozna dać gotowe w wiórkach ze słoiczka
      (odsączone)
      Między warstwami warzyw cieniutko majonez, nie mieszać.
      Warzywa oczywiście gotowane.Powinna postać trochę ,przed podaniem.
    • turzyca Makowe 11.12.08, 15:19
      Kupuje sie gotowa mase makowa i dosmacza po swojemu (w wersji ambitnej miele sie
      mak w ilosci hurtowej) i na tej bazie zalatwia sie trzy dania:
      - makowiec. U nas jest drozdzowy, a ze drozdzowe to proste ciasto, to roboty
      tyle co nic. Tylko trzeba w domu byc, zeby drozdze mialy kiedy rosnac.
      - kluski z makiem lub makowki. Rowniez danie proste, szybkie i bardzo wigilijne.
      - kutie. Pszenice na kutie nastawia sie w garnku o grubym dnie, na malym ogniu,
      pozwala sie jej pykac kilka godzin. Jak sie ziarnka rozgotuja na tyle, zeby dalo
      sie je zjesc, to wrzuca sie ziarnka i czesc tego kislu do miski, dorzuca masy
      makowej, dosladza cukrem lub miodem. Pracy na 10 minut.
      • ma_go Re: Makowe 11.12.08, 15:49
        Dla średnioambitnych-kupujemy suchy mielony mak, roboty z masą
        prawie wcale, dla mnie te puszkowe są za słodkie:(
        Dla sklerotyków(ja)-zapominamy kupić pszenicę na kutię, ratujemy się
        kus-kusem, wychodzi jadalne, nawet bardzo:)
          • ma_go Re: Makowe 11.12.08, 15:59
            W wawce w kazdym markecie-opakowania 0,5 i większe.
            W tym roku jeszcze się nie rozglądałam czy już jest.
            Zaraz wygrzebię linka z fotką opakowania:)
            • ma_go Re: Makowe 11.12.08, 16:03
              opakowanie:
              www.vog.pl/foto/bm_mak_mielony_200
              Jest droższy, ale warto.
              Mozna jeszcze pójśc do zaprzyjaźnionej piekarni( z pięknym
              uśmiechem) i poprosić o zmielenie suchego.Bo własnego młynka do kawy
              szkoda:P
                • ma_go Re: Makowe 11.12.08, 16:15
                  o nie........, lubie gotować, ale meczennicą nie jestem:)
                  Tam gdzie się da, zatrudniam elektryczne "dziewki kuchenne"
                  np.maszyna do chleba rewelacyjnie wyrabia wszystkie drożdzowe ciasta.
                  • ma_go Re: Makowe 11.12.08, 18:21
                    Bo mozna na 2 sposoby
                    -namoczyć i wtedy maszynka lepsza
                    -suchy, młynkiem żarnowym, albo dobrym blenderem, np.Termomix daje
                    radę.
                    Ja juz od lat kupuje mielony suchy
                    • samo_zloto Re: Makowe 11.12.08, 20:03
                      ja bym najchętniej miała domową maszynkę do maku elektryczną, zamiast tej
                      wstrętnej ręcznej. bo tak myślę sobie, że jednak mak zmielony w domu jest
                      lepszy. ten kupowany pewnie jest bardzo suchy, ten domowy po zmieleniu jest
                      fajnie mokry, trochę oleisty. ale pewnie moje lenistwo jednak zwycięży ;)
    • elrosa śledź z rodzynkami 15.12.08, 21:06
      Jak normalnie za rybami nie przepadam, tak tego śledzika konsumuję z przyjemnością :) robota przy nim prawie żadna, robi się na kilka dni przed Wigilią, a potem tylko wyciąga z lodówki.
      Składniki:
      1/2 kg śledzi matjasów
      garść rodzynek
      2 cebule
      2 łyżki stołowe soku z cytryny
      2 łyżki stołowe cukru (płaskie)
      mały koncentrat pomidorowy

      Cebulę zeszklić, wrzucić rodzynki, podusić trochę (można dolać nieco wody). Podlać sokiem z cytryny, dodać koncentrat i cukier, znów można dolać wody, jeśli będzie bardzo gęste, chwilę posmażyć, odstawić do wystygnięcia.
      Gdy już wystygnie, wkładamy do pudełka (miski, salaterki, ...) pokrojonego na zgrabne kosteczki śledzia (ja tam jestem leniem, pokroiłam w paseczki :D), układamy na przemian warstwy śledzia i masy, aż się nam skończy.
      Wstawiamy do lodówki i czekamy na Wigilię :)

      Śledzie w zależności od upodobań można wcześniej namoczyć albo wręcz dosolić, chociaż to drugie nie wydaje mi się sensowne - potrawa wychodzi raczej słodko-kwaśna, nie typowo "śledziowa".
    • malagracja Moim marzeniem są pierniczki 15.12.08, 21:25
      kiedys probowalam zrobic, ale wyszly jak z betonu. Od tamtej pory nie probowalam.

      Moze ktoras z Was ma przepis na pierniczki? (ktore zawsze wychodza) :-) Takie, z
      ktorych moglabym zrobic rozne ksztalty i przyozdobic je kolorowa polewa :-)
      • nanah Pierniczki Agnieszki Kręglickiej 15.12.08, 23:12
        Polecam Ci przepis Agnieszki Kręglickiej z WO sprzed lat. Piekę je (za wyjątkiem
        zeszłego roku) od liceum:) Kiedyś robiłam jeszcze konfiturę pomarańczową i to
        jest świetne połączenie - na kółeczko piernikowe trzeba nałożyć konfitury i
        przykryć kółeczkiem z dziurką.
        Przepis:


        Składniki: 200 g masła, 200 g cukru, 2 jaja, 1/2 szklanki płynnego miodu, 1
        łyżeczka esencji waniliowej, utarta skórka z cytryny, 500-700 g mąki, 1,5
        łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżki przyprawy do pierników, 1 łyżeczka
        mielonego imbiru

        Sposób przyrządzania:

        Masło z cukrem ubić dokładnie mikserem. Dodać jaja, miód, wanilię i skórkę
        cytrynową. Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami. Dodać do masy
        maślanej i szybko wymieszać, aż składniki się połączą. Włożyć ciasto do lodówki
        na godzinę (można zostawić na noc). Kiedy stwardnieje, podzielić na cztery
        części i rozwałkować placki grubości 3 mm. Wyciąć foremką ciastka i ułożyć na
        blasze, na natłuszczonym pergaminie. Wstawić do piekarnika o temp. 180 st. C,
        piec 15 minut, aż się zrumienią. Ostudzić, dekorować lukrem i wieszać na choince.
        • missmurder Re: Pierniczki Agnieszki Kręglickiej 16.12.08, 12:14
          Sugerowałabym zamiast białego cukru miałki trzcinowy (brązowy).
          Od jakiejś dekady piekę pierniczki z brązowym i są jakieś takie bardziej
          pierniczkowate ;)
          Choć nie używam przyprawy do piernika ;> Tylko cynamon. A są i tak baaardzo
          pierniczkowe ;)
      • stary_dywanik Re: Moim marzeniem są pierniczki 16.12.08, 10:45
        malagracja napisała:

        > kiedys probowalam zrobic, ale wyszly jak z betonu.

        Może zrobiłaś takie, które muszą dojrzeć? Kiedyś robiłam takie,
        które po upieczeniu były nie do ugryzienia, ale jak poleżały 3
        tygodnie to były rewelacyjne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka