Dodaj do ulubionych

Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :)

24.01.09, 12:13
Kupiłam sobie ostatnio gorset, Hestię i zakochałam bez pamięci :)

O dwie rzeczy chciałabym Was spytać: co na Hestię? Ona jest taka
mało bieliźniana, że naprawdę grzech ją chować pod ubraniem, a na
dodatek przymierzałam ja do jeansów i wyglądała przepięknie,
skontrastowana z . Ale coś bym chciała mieć na ramiona, żeby efektu
nie psuć. Tylko co?

No i druga sprawa. Da się w tym chodzić? Ja miałam problem nawet z
siadaniem, tylko na krawędzi i prosta jak struna. Jak to w tym czymś
wytrzymać kilka godzin na imprezie? Próbowałyście? Da się? A może
jakieś triki?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 12:29
      > No i druga sprawa. Da się w tym chodzić? Ja miałam problem nawet z
      > siadaniem, tylko na krawędzi i prosta jak struna. Jak to w tym czymś
      > wytrzymać kilka godzin na imprezie? Próbowałyście? Da się? A może
      > jakieś triki?

      Bez problemu się da chodzić, kwestia przyzwyczajenia.
      Jedyne co mi przeszkadza we wszystkich maskaradkowych gorsetach to wbijanie się
      pionowych fiszbin nabrzusznych w pierś od dołu. Nie wiem, czy to tylko taka moja
      uroda, czy występuje też u innych osób, ale u mnie występuje przy wszystkich
      gorsetach bieliźnianych, które mają w ten sposób łączone fiszbiny.
      A poza tym to wad brak :)
      • szarsz Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 12:35
        yaga7 napisała:
        > Bez problemu się da chodzić, kwestia przyzwyczajenia.

        To powalczę, bo warto :)

        > Jedyne co mi przeszkadza we wszystkich maskaradkowych gorsetach to
        > wbijanie się pionowych fiszbin nabrzusznych w pierś od dołu. Nie
        > wiem, czy to tylko taka moja uroda,

        chyba tak, bo ten akurat problem u mnie nie wystąpił w ogóle. Wręcz
        przeciwnie, mam wrażenie, że te pionowe fiszbiny mogłyby kończyć się
        troszkę wyżej, bo odczuwam wiotkość, niedużą ale jednak.
        A może jednak powinnam mieć o oczko mniejszy obwód.
      • agafka88 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 12:36
        > Bez problemu się da chodzić, kwestia przyzwyczajenia.
        > Jedyne co mi przeszkadza we wszystkich maskaradkowych gorsetach to wbijanie się
        > pionowych fiszbin nabrzusznych w pierś od dołu. Nie wiem, czy to tylko taka moj
        > a

        Mi też się tak tośka wbija. Dokładnie nie w pierś, tylko w żebra zaraz pod piersiami
        • szarsz Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 12:41
          Agaf, a byłaś w niej w końcu na Sylwestra?
          I miałaś coś na wierzch?
          • 0remedios0 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 12:58
            Mi też się antośka wbija w żebra pod biustem, ale wytrzymać się da, sprawdziłam
            w sylwestra:) Właśnie Agafka a Ty byłaś w niej w końcu?
          • agafka88 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:22
            szarsz napisała:

            > Agaf, a byłaś w niej w końcu na Sylwestra?
            > I miałaś coś na wierzch?

            Byłam, byłam :) Przez większość czasu chodziłam tylko w Antośce, jak byłam na
            dworze to miałam narzucony żakiet. Ogólnie dopiero na koniec wieczoru
            wylądowałam w metal klubie, gdzie wzbudziłam małą sensację ;) obce dziewczyny
            podchodziły do mnie z tekstami w stylu:
            -ślicznie wyglądasz!
            -świetny wybór
            -gdzie mogę kupić taki gorset?

            Aż byłam w szoku, że obce osoby takie miłe ;) tak więc mogę powiedzieć, że
            antośka na sylwestra to był doskonały wybór :)
        • yaga7 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:21
          No ja tam mam tłuszczyk, więc mnie w tłuszczyk piersiowo-brzuszno-nażebrowy ;))))
          W każdym razie się wbija i ślady niestety zostają.

          Ale dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam.
      • urkye Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:02
        Hmmm... mi się nic nie wbija nigdzie:) jakoś abstrakcyjnie dla mnie to wbijanie
        fiszbin w piersi brzmi:P Może po prostu mam farta? :D

        Też się zakochałam w moim gorsecie... :D Chodziłam już w nim sporo po domu-żeby
        wypróbować;) siadam bez problemu, nic się nigdzie nie wżyna-super po prostu;)
        Zauważyłam tylko, że dość szybko się zaczęły odkształcać fiszbiny te na
        brzuchu-przy pierwszej przymiarce nie było mowy o schyleniu, a teraz już mogę...
        Też tak macie? Widziałam reklamę bravissimo i tam kobieta ma swój gorset dziwnie
        wygięty właśnie w talii i się zastanawiam, czy mój też czeka taki koniec:P Na
        wszelki wypadek nie będę więcej się w nim schylać:P

        Co do stroju, to też się zastanawiałam jak by go nosić;) Obcisłe bluzki raczej
        odpadają, widać, że pod spodem jest gorset->na uczelnie raczej nie wypada:P Pod
        żakiet i sukienki OK, do samych dżinsów i spódnic OK i też się zastanawiam, co
        wtedy na górę:P Jakieś delikatne dzianinki? Będzie niezły kontrast:P Jakieś
        jedwabne/satynowe bolerka czy coś-to będzie wtedy zbyt wieczorowo... :P No i
        zonk:P Chyba będzie trzeba do lata poczekać:)
        • elrosa Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:06
          O, tak! W moim fiszbiny na brzuchu są teraz wygięte niczym ")" - niestety, nie w tą stronę, w którą bym chciała :P
          Chyba jednak w gorsecie siedzieć się nie powinno...
          • yaga7 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:22
            Moje się ciut wygięły, ale nie na samym brzuchu, a ciut wyżej.
        • szarsz Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:28
          > też się zastanawiam, co wtedy na górę:P Jakieś delikatne
          > dzianinki? Będzie niezły kontrast:P

          No właśnie, ale w tym stylu bolerko to chyba nie?
          www.allegro.pl/item530557640_super_sexi_bolerko_bolerka_super_kol_100_jakosc.html

          czy takie?
          www.allegro.pl/item528076111_forrme_bolerko_wiskoza_kolory_5.html

          Mi się takie bolerko gryzie z tym sznurowaniem z tyłu.

          > Jakieś jedwabne/satynowe bolerka czy coś-to będzie wtedy zbyt
          > wieczorowo...

          Takie?
          www.allegro.pl/item529792499_karnawal_satyna_bolerko_bolerka_japan_style_40.html
          • urkye Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 16:30
            To mi się podoba (przez Ciebie aż się zastanawiam, czy by sobie nie zamówić;)):
            > www.allegro.pl/item528076111_forrme_bolerko_wiskoza_kolory_5.html
            Wydaje mi się, że powinno fajnie pasować:) Z przodu wtedy będzie świetnie
            podkreślony dekolt:D No i sprawi, że cały strój będzie mniej wyjściowy:P To z
            pierwszego linku średnio... Jakoś to wiązanie z przodu, sznurowany gorset z
            tyłu... No nie wiem, jakoś mi nie współgrają:P A tamte satynowe też by mogły
            być, ale w wersji wieczorowej:P
            Tak myślę jeszcze ew. o jakimś duuużym szalu do omotania wokół ramion; jakieś
            indyjskie klimaty, coś w tym stylu:P Też by mogło wyglądać niebanalnie;)
        • samo_zloto Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 13:30
          ja wyobrażam sobie tę Hestię (wyobrażam, bo nie mam) w wersji codziennej do
          dżinsów z czarnym rozpiętym sweterkiem, jak najprostszym, bez żadnych
          dodatkowych sweterkowych gadżetów
          • quleczka Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 14:35
            moim zdaniem fajny pomysl :)

            jakis taki sweterek typu czesc blizniaka ...czyli cienki, prosty, z paroma
            guziczkami i rozpiety :)

            no albo bolerko wlasnie - takie dzianinowe/sweterkowe- ja nawet jak mam wiazanie
            z przodu to nigdy go nie wiaze na kokardke jak w linku z allegro tylko tak
            normalnie przekladam jedna tasme przez druga i obie zwisaja w dol

            tak jak tu
            www.allegro.pl/item520199562_sliczne_sexi_bolerko_super_jakosc_rozmiar_44_46.html
            tylko dzianinowe bolerko mam i krotsze paski

            nie wiem ale mi sie nie gryzie jakos z wiazaniem gorsetu z tylu - w koncu
            wiazanie jest z tylu, a tam bolerko jest gladkie :)

            ale mozna tez znalezc bolerko bez wiazania
            www.groszki.pl/groszki/1,95942,4986884.html
            to tak tylko przykladowo :)
    • malagracja Moj typ :) 24.01.09, 19:28
      W H&M są takie bluzeczki tylko z koronki - 100% prześwitu, z krótkimi rękawkami
      i malutkim zabotem na guzki. Są takie czarne i białe (beż?) i mysle, ze to jest
      własnie na gorsety. Sama cos takiego kupiłam na wypadek tego, zebym kiedys miala
      piekny gorset :)
    • bathilda Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 19:58
      Szarsz, mam tak samo :) Ja to mierzyłam do eleganckiej satynowej spódnicy
      "balowej". IMHO super ale mąż kwęka, że widać, że to bielizna. Talib jeden :p
      • agafka88 Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 24.01.09, 23:32
        bathilda napisała:

        >Talib jeden :p

        LOL, zgadzam się.

        Bathildo, a będziesz na zlocie warszawskim? A weźmiesz Hestię? Proooooooooszę :)
        • bathilda Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 25.01.09, 11:26
          Agafko, raczej nie będę bo kroi mi się dłuższy służbowy wyjazd. Ale jak chcesz
          to się możemy kiedyś umówić na kawę :)
    • nesene Re: Hestia, pytania zakochanej bez pamięci :) 25.01.09, 00:16
      Ech!
      Ja sie dziś złamała i wyszłam z Saharą z Milli...
    • kasica_k A właściwie dlaczego 25.01.09, 03:06
      to jest offtop? Na LB z nim :)

      A co do tematu, to ja jeszcze cały czas nie znalazłam Tej przezroczystej bluzki
      do Hestii. Przepatrzyłam pod tym kątem wyprzedaż w Zarze, ale zamiast
      skandalicznie drogich burych szmat wiszą tam po prostu drogie bure szmaty ;)
      Więc cały czas szystko przede mną. A co do Sahary, to spokojnie do sweterka czy
      żakietu się nadaje. Tylko muszę jej ramiączka przesunąć :(
      • jolka-pol-ka Sahara 25.01.09, 09:19
        Kasico!
        A w którą stronę i o ile przesuwasz ramiączka w Saharze? Też mam
        nówkę i czuję, że coś z ramiączkami jest nie tak. Czy zwykła maszyna
        do szycia toto weźmie?
        • zmijunia.lbn Re: Sahara 29.01.09, 16:59
          Oooo, właśnie - jak naprawić Saharę? Wam też odstaje tak masakrycznie z boków?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka