e.m.i1
22.05.09, 17:10
Otóż stała się rzecz niesamowita, być może pojdę na wesele.
Wesel i tego typu imprez nienawidzę, byłam w zasadzie raz, bo to było wesele mojej mamy i nie za bardzo dało się nie pójść:)
No i mam teraz sto tysięcy wątpliwości...
W czym się teraz chodzi na wesela?:) Bo niestety większość kiecek tego typu reprezentuje wg. mnie styl remizowy.
W jakiej kwocie tak orientacyjnie da radę się zmieścić?
Czy przesiedzenie wesela za stołem, ewentualne chodzenie sobie na spacerki i nietańczenie będzie bardzo źle widziane?:) Tańczyć nie chcę, nie umiem, nie lubię i chyba nikt mnie nie namówi.
Poza tym ja trochę dzikus jestem i boję się ludzi:) Jeszcze mogę zrezygnować.
Zdaję sobie sprawę z durności moich pytań, ale ja naprawdę takich rzeczy nie wiem. Poza tym stresuje mnie to na tyle, że wczoraj przeryczałam całe popołudnie.
Napiszcze coś, plis;)