Dodaj do ulubionych

May Day - Permaculture Day

01.05.11, 15:30
[sondasmile
Z okazji obchodzonego dzisiaj w Australii Permaculture Day bylo otwartych okolo 100 ogrodow, rozne wyklady i zajecia praktyczne. Z Buszmenem objechalismy cztery najblizsze ogrody, narobilam setki zdjec i napelnilam glowe pomyslami. Kiedy przejrze i obrobie zdjecia, wrzuce je na forum.

Czy jeszcze ktos oprocz mnie zauwazyl Dzien Permakultury? Pozdrawiam wieczornie przed nastepnym ogrodniczym poniedzialkiem!

Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
Jak gadać z królikami
Obserwuj wątek
    • iza42 Re: May Day - Permaculture Day 01.05.11, 23:10
      Co znaczy permakultura? Nigdy jeszcze nie spotkalam sie z takim okresleniem. Czy 1 maja swietuje sie w calej Australii czy tilko w niektorych prowincjach?
      • luiza-w-ogrodzie Re: May Day - Permaculture Day 02.05.11, 01:46
        Izo, permakultura to koncept projektowania samowystarczalnych spoleczenstw: "Permaculture is a design system for creating sustainable human environments. It is about designing households and communities that are productive, sustaining and largely self reliant and have minimal impact on the environment." permaculture.org.au/what-is-permaculture/ Najczesciej uzywa sie terminu "permakultura" w odniesieniu do ogrodow.

        O ile wiem, w Australii nie swietuje sie 1 Maja. Zdaje sie ze kiedys zwiazki zawodowe robily demonstracje pierwszomajowe w celu poprawienia sytuacji robotnikow. Nazwa "May Day" moze byc uzyta jako "mayday" - sygnal wezwania pomocy w lotnictwie (w zegludze uzywa sie SOS). W tym kontekscie organizacja Permaculture Australia uzyla tej nazwy jako wezwanie do ratowania naszej planety: "Pyett says it's time for people to change their lifestyles. "We chose Mayday because it's a distress signal, and the planet is in peril," she says. "This is a call for action but also a celebration of permaculture."

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • kan_z_oz Re: May Day - Permaculture Day 02.05.11, 02:47
          Luizo - nigdy w zyciu nie slyszalam o takim swiecie. Unikam zreszta swiat ostatnio wszelakich oraz tlumow z nimi zwiazanych.
          Ktos zrestza kiedys wyliczyl optymalna wielkosc dzialki do prowadzenia samowystarczalnej egzystencji. W okolicach Sydney - z tego co pamietam - jest to wielkosc 5 akrow i absolutne min 1- go. Jesli wezmie sie pod uwaze, ze to srednio 20,000m2 - 4000m2, to cale Sydnej nalezaloby zaorac natychmiast zaczynac od CBD prawie po same gory blekitne - te ostatnie zreszta sa juz upstrzone dzialkami tej samej wielkosci co w Sydney.

          W ramach wlasnej namiastki samowystarczalnosciowej mam niezliczona ilosc natki pietruszki juz w tej chwili rozsiannej po calym ogrodku. Rosnie z powodzeniem w trawie i dobrze znosi nawet koszenie. Oprocz tego mam niewyczerpane ilosci szczypiorku. Wiekszych wymagan ogrodniczych tez nie wymaga ode mnie marchew oraz buraki czerwone oraz niezliczona ilosc ziol - te wiec mam, bo ogrodkuje sporadycznie i chaotycznie.
          Kompost natomiast zapelnia mi sie w dwa miesiace i reszta leciec musi do kubla, razem z odpadami z ogrodka. Lokalny 'council' nie przewiduje kubla na zielone odpadki...i tyle z tego zielonego gospodarowania w moim ukladzie wychodzi.

          Kan
          • yvona73pol Re: May Day - Permaculture Day 02.05.11, 03:13
            Pierwsze slysze, mnie sie z trwala kojarzy tongue_out
            Ale i tak bysmy nie pochodzili, bo wrociwszy z kosciola, usypianie mlodego zajelo mi circa dwie godziny plus spal ponad dwie, sie zmierzchalo jak wrocilismy do zywych wink
            No, ale u mnie brak ogrodka, wiec na razie zainteresowanie takowymi znikome (coby sie nie stresowac wink)
          • luiza-w-ogrodzie O ogrodnictwie jeszcze raz 03.05.11, 12:10
            kan_z_oz napisała:

            > Luizo - nigdy w zyciu nie slyszalam o takim swiecie. Unikam zreszta swiat ostatnio wszelakich oraz tlumow z nimi zwiazanych.

            Coz, dopiero pierwszy raz obchodzono Dzien Permakultury i niewiele osob o tym wiedzialo, poza hardkorowymi ogrodnikami. Swiat tez unikam, ale akurat to byla okazja zeby spotkac fantastycznych ludzi no i tlumow nie bylo.

            > Ktos zrestza kiedys wyliczyl optymalna wielkosc dzialki do prowadzenia samowystarczalnej egzystencji. W okolicach Sydney - z tego co pamietam - jest to wielkosc 5 akrow i absolutne min 1- go. Jesli wezmie sie pod uwaze, ze to srednio 20000m2 - 4000m2, to cale Sydnej nalezaloby zaorac natychmiast zaczynac od CBD prawie po same gory blekitne - te ostatnie zreszta sa juz upstrzone dzialkami tej samej wielkosci co w Sydney.

            Nie slyszalam o takowych wyliczeniach, gdzie o nich czytalas? Ciekawe na jakiej metodzie uprawy sa oparte - tradycyjnej, organicznej czy permakulturowej? Najwazniejszymi czynnikami limitujacym uprawy w Sydney jest dostepnosc wody i zyznosc gleby. Najlepsza ziemia jest w dolinach Parramatty i Hawkesbury/Nepean. Im wyzej, tym wiecej piaskowca i lupku.

            >W ramach wlasnej namiastki samowystarczalnosciowej mam niezliczona ilosc natki pietruszki juz w tej chwili rozsiannej po calym ogrodku. Rosnie z powodzeniem w trawie i dobrze znosi nawet koszenie. Oprocz tego mam niewyczerpane ilosci szczypiorku. Wiekszych wymagan ogrodniczych tez nie wymaga ode mnie marchew oraz buraki czerwone oraz niezliczona ilosc ziol - te wiec mam, bo ogrodkuje sporadycznie i chaotycznie.

            Pietruszka i szczypior to piekne obramowania rabat :o) Szczypiorek ladnie kwitnie, ma biale albo rozowe kule kwiatow. Marchwi i burakow zazdroszcze, mnie nie wyszly, ale sprobuje gdy urzadze kolejna rabate warzywna.

            > Kompost natomiast zapelnia mi sie w dwa miesiace i reszta leciec musi do kubla,
            > razem z odpadami z ogrodka. Lokalny 'council' nie przewiduje kubla na zielone
            > odpadki...i tyle z tego zielonego gospodarowania w moim ukladzie wychodzi.

            Jesli chcesz miec wiecej kompostu, najlepsza metoda jest miec drugi kompostownik. Po wypelnieniu pierwszego zostawiasz go w spokoju, zeby sobie fermentowal i zaczynasz wrzucac do drugiego. Gdy drugi sie wypelni, mozesz oproznic pierwszy, rozlozyc kompost w ogrodzie i tak w kolko. Nie musisz uzywac czarnych plastikowych pojemnikow - sa tez dekoracyjne kompostowniki, np w ksztalcie ula:
            https://www.hibbitt.co.uk/prodimages/bigim/White%20Beehive%20(Medium).JPG.jpg
            ..albo terakotowe:
            https://yardlover.indigofiles.com/images/ecom/product_images/medium/0120381.jpg

            Luiza-w-Ogrodzie
            Forum AUSTRALIA
            • kan_z_oz Re: O ogrodnictwie jeszcze raz 04.05.11, 02:36
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Nie slyszalam o takowych wyliczeniach, gdzie o nich czytalas? Ciekawe na jakiej
              > metodzie uprawy sa oparte - tradycyjnej, organicznej czy permakulturowej? Najw
              > azniejszymi czynnikami limitujacym uprawy w Sydney jest dostepnosc wody i zyzno
              > sc gleby. Najlepsza ziemia jest w dolinach Parramatty i Hawkesbury/Nepean. Im w
              > yzej, tym wiecej piaskowca i lupku.

              Kazdy 'council' w NSW ma dokument na swojej stronie ktory nazywa sie DCP. Sa jest zbior wszystkich praw odnosnie budowy, zezwolen oraz tego co mozna w ramach takowych na swojej dzialce i w domu zrobic/zamontowac.
              Roznia sie one zasadniczo pomiedzy roznymi 'councils', wiec kazdy z nich ma swoje wlasne restrykcje i ustalenia.
              W sekcji zabudowa rolna 'rural', kiedys przegladalam. Chodzilo mi w tym ukladzie o permakulorowe gospodarstwo, ktore z tego co zrozumialam z definicji ma byc samowystarczalne - czyli rozumiem , ze nie tylko odnosnie uprawy roslin ale produkcji pradu, korzystania z wody do ogrodu,domu oraz odprowadzania sciekow. Chodzilo mi wiec o takie, gdzie moznabyloby sie odlaczyc od wody, sciekow i pradu. W tej kwestii jest najwiecej zaostarzen i im wieksza dzialka tym wiecej mozna lub malo.
              Do uprawy ogrodka nie widzialam zadnych ustalen oprocz upraw hipodronicznych lub pod foliami/szklem (igloo), czyli glownie stawiania stalych czy czasowych konstrukcji, ktore wizualnie przeszkadzaja sasiadom.

              > Jesli chcesz miec wiecej kompostu, najlepsza metoda jest miec drugi kompostowni
              > k.
              Chodzilo mi o to, ze wlasnie nie mam co robic z kompostem - mam tylko dwie rabaty na warzywa. Reszta jest przykryta kora i nie bardzo moge nawozic, bez zrywania takowej. Moze farma 'worms', bo wydaje mi sie, ze wtedy produkt jest bardziej plynny i moznabyloby rozcienczac i podlewac? Wiesz cos o tym?

              Kan
              • luiza-w-ogrodzie Re: O ogrodnictwie jeszcze raz 04.05.11, 12:36
                kan_z_oz napisała:

                > Chodzilo mi o to, ze wlasnie nie mam co robic z kompostem - mam tylko dwie raba
                > ty na warzywa. Reszta jest przykryta kora i nie bardzo moge nawozic, bez zrywan
                > ia takowej. Moze farma 'worms', bo wydaje mi sie, ze wtedy produkt jest bardzie
                > j plynny i moznabyloby rozcienczac i podlewac? Wiesz cos o tym?

                Szczeka padla mi na biurko, bo to pierwszy wypadek, kiedy uslyszalam "nie mam co robic z kompostem"! Kan, mozna nim nawozic wszystko, nawet trawnik. Mozesz zrobic plynny nawoz z kompostu (compost tea) przez zawiniecie kompostu w tkanine (stary worek jutowy albo kawal lnianego plotna) i zamoczenie tegoz w wiadrze. Dokladny przepis na owa herbatke tutaj: www.abc.net.au/gardening/stories/s2002063.htm

                Farma robacza chyba nie pomiescilaby wszystkich domowych odpadkow, ale jesli chcesz, sprobuj. Niektore gminy sprzedaja je taniej niz Bunnings. Moja jest taka jak na ilustracji w tym artykule: www.ryde.nsw.gov.au/services/worm.htm

                Z ogrodniczym pozdrowieniem
                Luiza-w-Ogrodzie
                Forum AUSTRALIA
                • kan_z_oz Re: O ogrodnictwie jeszcze raz 04.05.11, 14:16
                  Et tam zaraz szczeka opadla. Matolki ogrodowe sa wrod nas i tyle. Kupie wiec drugie 'wiadro', bo wyczytalam, ze glizdy sa wybredne i nie lubia wszystkiego. Wyjdzie wiec chyba prosciej. W sumie moge miec tez trzecie...jakby co....hihihi i zaczac podlewac 'herbatka' trawe sasiadowi. Mojej sie nie podejmuje bo i tak ma za dobrze i nie zamierzac zwiekszac jej wydajnosci.

                  Zdaj Luizo sprawozdanie z upraw wlasnych. Co ci wyszlo i sie udalo a co nie.

                  Kan
        • mtt44 Permaculture Day 02.05.11, 10:06
          Luiza surprised) Mayday jest urzywany w zegludze .....chyba ze cos sie zmiienilo surprised)
          ale jest to urzywane jak sie juz topisz - czy cos na czym plywasz idzie pod wode -nie mylic z lodzia podwodna .A cala reszta to ... surprised) ... posadzilem warzywa te azjatyckie to rosna jak chwasty ....pozatym am kleske urodzaju popo - papaja - to tez rosnie jak chwast
          uklony z GC surprised)



        • mtt44 Permaculture Day 02.05.11, 10:07
          Luiza surprised) Mayday jest urzywany w zegludze .....chyba ze cos sie zmiienilo surprised)
          ale jest to urzywane jak sie juz topisz - czy cos na czym plywasz idzie pod wode -nie mylic z lodzia podwodna .A cala reszta to ... surprised) ... posadzilem warzywa te azjatyckie to rosna jak chwasty ....pozatym mam kleske urodzaju popo - papaja - to tez rosnie jak chwast
          uklony z GC surprised)



          • iza42 Re: Permaculture Day 02.05.11, 12:39
            Lubie zielone otoczenie ale ogrodu nie uprawiam bo brak mi czasu i zainteresowania. Kiedys z entuzjazmem sadzilam ziola, to bylo dosc dawno temu ale teraz moje zainteresowania ogrodnicze ograniczaja sie do walki z chwastami na trawniku.
            U nas w QLD 1 maja jest dniem wolnym od pracy, i przyznam nie bardzo wiem z jakiego powodu, nie twierdze, ze jest to tutaj swieto robotnicze bo pochodow 1 majowych tutaj nie widzialam ale mamy 3 dniowy weekend, dzisiaj wszystkie sklepy pozamykane nawet mleka nie ma gdzie kupic, wiec chyba musi byc jakis wazny powod? Nie sadze aby zamykali supermarkety z powodu permaculture day? ? A moze jednak chodzi o to aby dac ludziom sygnal aby stali sie samowystarczalni wink

            • docsq Perm czyli TRWALA (ondulacja) 03.05.11, 11:02
              bardzo popularna za czasow chocby Stanislawy Gierkowej
              • luiza-w-ogrodzie Lacinski przedrostek "perm" 03.05.11, 11:47
                docsq napisał:

                > bardzo popularna za czasow chocby Stanislawy Gierkowej

                Lacinski przedrostek "perm" oznacza "to stay to the end, last, endure", wiec stosuje sie go w roznych zbitkach slownych. Polski termin "trwala" albo "trwala ondulacja" pochodzi od angielskiego "permanent wave" a nie od permakultury.
                Tak tylko tlumacze, na wszelki wypadek :o[+]

                Luiza-w-Ogrodzie
                Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
            • luiza-w-ogrodzie Re: Permaculture Day 03.05.11, 11:40
              Izo,

              I beg you pardon, rzeczywiscie QLD swietuje 1 Maja, zaznaczone w kalendarzu jako "Labour Day". W NSW Labour Day obchodzi sie w pierwszy poniedzialek wrzesnia.
              Mysle ze kiedys bylo to swieto robotnicze a teraz dla wiekszosci ludzi oznacza dlugi weekend.

              Permaculture Day to nowa inicjatywa i mysle ze wiedza o niej glownie tacy fanatycy ogrodnictwa jak ja :o) Ale Twoj koncept zamykania supermarketow z okazji Permaculture Day zeby naklonic ludzi do samowystarczalnosci to swietny pomysl!

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
              • narfi Re: Permaculture Day 03.05.11, 13:52
                W Melbourne jak dlugo tu jestem zawsze odbywaly sie pochody 1 majowe.W tym roku tez.
                20-30 lat temu byly calkiem spore,teraz juz nie bardzo,ale zawsze sie odbywaja.
                Jasne ,ze nie jest to oficjalne swieto,ale pochod jest calkiem legalny i roznego rodzaju organizacje lewicowe jak i lewackie zajmuja sie jego organizacja.
                Kiedys bylo duze poparcie zwiazkow zawodowych teraz raczej idzie w pochodzie kto chce.
                Tutaj pare migawek z tego roku :

                melbourneprotests.wordpress.com/2011/05/02/mayday-2011/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka