13.08.07, 23:06
kilka razy przewinal sie ostatnio temat nudy w NZ, zalaczam wiec
link do dyskusji toczacej sie lokalnie na tenze temat. Ostrzegam ze
duzo tego, ale warto w wolnej chwili poczytac.

www.nzherald.co.nz/feature/story.cfm?c_id=1501154&objectid=10457265&pnum=0
Obserwuj wątek
    • abere8 Re: nuda 14.08.07, 05:52
      Faktycznie, dluga dyskusja, jeszcze calej nie przeczytalam. Ja znalazlam inna,
      jak dla mnie ciekawsza: "Should migrants be tested on their ability to
      integrate?". Sporo osob wypowiada sie bardzo sensownie, np. ta:

      The problem with nationality testing is that invariably immigrants are required
      to know more about the country than the people living there. Plus, do we really
      want to follow the Aussies on this one? Lovely country but their record of
      "integration" includes a detention camp in the middle of a desert! Sorry, when
      it comes to talking about culture, balance, people learning from each others
      differences, Australia is not the country that comes to mind. Added to that -
      most people (as in this column) talk about integration, but what they really
      mean is assimilation. Integration is about two parts coming together with both
      changing to create something that is mixed. Assimilation is where one part takes
      over the other lock, stock and barrel. Most of the respondents here talk about
      immigrants needing to learn our culture, learn our language, adapt to our
      lifestyle - that's assimilation. Not to mention the fact I think we as a nation
      are still struggling to define what our own culture is. In this column Sgt Bill
      Apiata was a fine example of a brave kiwi, yet last week child abuse was a maori
      problem? So what do kiwis have to learn?

      I podobalo mi sie jeszcze, jak ktos wyzej tam napisal, ze troche glupio
      krytykowac imigrantow za brak znajomosci angielskiego samemu robiac w nim bledy
      smile Bo faktycznie, ci ludzie w tych komentarzach takie byki sadza, ze szok.
      Zreszta to mam tez w mailach na co dzien. Az mi sie wnetrznosci wykrecaja na
      lewa strone, jak widze zdania typu "Their very good, I like them". Blee!
      • iza42 Re: nuda 14.08.07, 09:56
        Z wlasnego doswiadczenia wiem ,ze nuda zaczela mi doskwierac po parunastu
        miesiaca mieszkania w Hawkes Bay. Piekna kraina , ciepla przyjemna pogoda
        ,spokoj - no wlasnie tego spokoju jakby troche za duzo , po tym jak opatrzyly
        nam sie wszystkie piekne miejsca postanowilismy wyniesc sie gdzie jest wiecej
        zycia. W Auckland zawsze cos sie dzieje i jest gdzie sie wybrac , chociaz mlodzi
        ludzie moga miec odmienne zdanie na ten temat.
        Mysle ,ze przynajmniej czesciowo problem nudy posrod immigrantow polega na tym
        ,ze sa jakos odizolowani od spoleczenstwa , nie maja wiezi rodzinnych a
        zawiazywanie przyjazni z rodzimymi Kiwi nie przychodzi wcale latwo. Ludzie tutaj
        sa uprzejmi i mili ale na dystans.
    • abere8 Re: nuda 14.08.07, 23:10
      Ale kiedy ludzie maja czas sie nudzic? Jak sie pracuje do 17, standartowo, to
      wieczorem w sumie jest czas tylko na kolacje, poczytanie ksiazki i spac.
      Osobiscie prawie codziennie po pracy mam jakies zajecie, wiec w domu rzadko
      jestem przed 20, ale nawet jak mi sie uda isc prosto do domu, to nie mam jakos
      strasznie duzo czasu. W weekendy tez, troche dluzej sie pospi (do 9), powolne
      sniadanie czy wyjscie na brunch, potem jakies zakupy, sprzatanie i schodzi. W
      okolicy jest pelno miejsc na spacery, czy to plaza, czy busz, wystarczy czasami
      na 10 minut wsiasc do samochodu, zeby sie znalezc w zupelnie nowym, ciekawym i
      pieknym miejscu. No a jeszcze wypadaloby sie kiedys spotkac ze znajomymi czy
      wyskoczyc do kina.

      To sa najbanalniejsze sposoby spedzania czasu, a i tak mnie przynajmniej
      wypelniaja caly czas. Nie wspominajac juz o tym, ze wystarczy dobra ksiazka i
      zadne inne atrakcje nie sa mi potrzebne smile

      Jak to pare osob w zalinkowanym watku napisalo, "boring is a state of mind",
      czyli po naszemu "nudza sie tylko ludzie nudni" smile
      • iza42 Re: nuda 15.08.07, 08:15
        To chyba uproszczenie powiedziec ,ze nudza sie tylko ludzie nudni.
        Ludzie maja rozne potrzeby i nie kazdemu emigrantowi pasuje od razu styl zycia w
        NZ , zwlaszcza jezeli mieszka sie w niezbyt zaludnionej okolicy , daleko od
        wiekszych centrow. Mozna byc przepracowanym z jednej strony a z drugiej odczuwac
        niedosyt wrazen, doswiadczylam to na sobie.
        Nuda to niekoniecznie brak zajecia. Nuda jest wtedy kiedy jeden dzien jest
        podobny do drugiego i nie dzieje sie nic stymulujacego dla ducha i umyslu. Nuda
        to niekoniecznie brak towarzystwa ale obcowanie z ludzmi ,ktorzy nie maja nam
        nic ciekawego do powiedzenia.
        Nuda to jednostajnosc i przewidywalnosc w zyciu.
        • kotkanadachu Re: nuda 16.08.07, 02:22
          zadzam sie z opisem izy co to jest nuda, natomiast zdecydowanie
          uwazam ze nudza sie nudni ludzie, gdzie by sie nie mieszkalo mozna
          znalezc stymulujace zajecia i ludzi, to tylko od nas samych zalezy.

          Jezeli mamy bierny typ osobowosci, liczymy na to ze ktos inny nam
          zapewni rozrywke, czy tez stymulujace zajecia. Ci aktywni maja inne
          podejscie, i oni nigdy sie nie nudza.
        • poledownunder Re: nuda 16.08.07, 03:03
          Ladnie to ujelas. Rozni ludzie na rozne sposoby bronia sie przed
          jednostajnoscia. Jedni sa calkowicie uzaleznieni od tego, co sie
          dzieje wokol nich, inni sami sobie urozmaicenie organizuja a tego co
          sie dzieje wokol nie zauwazaja, wiekszosc jest pewnie gdzies po
          srodku.

          Ogladalam sobie w niedziele Artsville, spora czesc byla poswiecona
          Andrisowi Apse, jednemu z lepszych fotografow krajobrazu
          (www.andrisapse.com/gallery.php), ktory mieszka sobie w
          Okarito Lagoon, na totalnym bezludziu na Zachodnim Wybrzezu. Mowil,
          ze czesto go pytaja, czy sie nie nudzi, jak wypelnia dni i tygodnie,
          i czy nie wariuje z braku zajecia. Odpowiada wtedy, ze jego
          najwiekszym zmartwieniem jest ze zawsze ma za malo czasu, zeby
          zrobic wszystko, co chcialby zrobic. No, ale to jest czlowiek,
          ktory potrafi "isc w busz" na 6 tygodni i cierpliwie czekac, zeby mu
          sie chmury ladnie do zdjecia ulozyly.

          Slyszalam, ze w Holandii potencjalnym imigrantom pokazuje sie film,
          na ktorym pary hetero- i homoseksualne trzymaja sie za rece i
          okazuja czulosc w miejscach publicznych, z adnotacja, ze jezeli ich
          cos takiego razi, moze powinni rozwazyc wybor innego kraju. Moze w
          NZ powinni potencjalnym imigrantom pokazywac film jak wygladaja
          ulice po godzinie 17-ej, sklepy sa w wiekszosci zamkniete a games
          arcades i bary karaoke praktycznie nie istnieja, jezeli ich cos
          takiego razi, moze powinni rozwazyc wybor innego kraju.
          • aikus Re: nuda 16.08.07, 05:09
            Pole - jesli szukasz salonu gier to Respawn [www.respawn.co.nz]
            otwarty od 13.00 do ostatniego klienta. Polecam Wii smile
          • poledownunder Andris Apse 14.10.07, 22:38
            W Christchurch mozna obecnie obejrzec piekna wystawe fotografii
            Andrisa Apse w galerii COCA na Gloucester Street, na tylach glownej
            Christchurch Arts Gallery. Polecam wszystkim milosnikom fotografii
            krajobrazowej. Do 24 pazdziernika czy jakos tak. Christchurch Arts
            Gallery ma natomiast bardzo ciekawa wystawe fotografii Ans Westra
            dla milosnikow fotoreportazu. Bardzo ciekawe spojrzenie na zycie
            Maorysow od lat 60-tych do dzisiaj. Do konca pazdziernika czy jakos
            tak. Wstep wolny do obu galerii, naprawde warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka