25.03.09, 00:02
rozbawilo mnie nieco dzisiejsze doniesienie prasowe z Heralda
www.stuff.co.nz/world/australia/2288366/Pathetically-rude-Aussies-upset-Kiwis

Para Australijczykow mieszkajaca od jakiegos czasu w NZ pisze bloga,
na ktorym wyraza niezbyt pochlebne opinie o swoim nowym kraju, ze
prowincjonalny, ze piwo nie za dobre... i blog spowodowal takie
poruszenie, ze przeciwko zawartym w nim opiniom wypowiadaja sie CEO
agencji promocji turystycznej obrazonych miast, szefowie obrazonych
producentow piwa, jak rowniez przedstawiciele swiata nauki w postaci
pani z University of Canterbury, ktora wydedukowala, ze owa para ani
chybi pochodzi z Tasmanii, ktora tradycyjnie jest dolowana przez
reszte Australijczykow, w zwiazku z czym znalezli sobie slabszego, z
ktorego moga sie naigrywac i w ten sposob sie dowartosciowac.

Jeden blog, tyle zamieszania. Moze by im przetlumaczyc i wyslac
bloga Kaszuba? Dopiero by mieli ucieche.

Ale tak na powaznie, to takie podejscie swiadczy dla mnie o jakichs
bezsensownych kompleksach. Zawsze wydawalo mi sie ze Kiwi maja do
siebie dystans i umieja sie smiac sami z siebie w przeciwienstwie...
Laczy nas jednak wiecej, niz sadzilam.
Obserwuj wątek
    • spocit Re: kompleksy 25.03.09, 04:34
      > Para Australijczykow mieszkajaca od jakiegos czasu w NZ pisze bloga,
      > na ktorym wyraza niezbyt pochlebne opinie o swoim nowym kraju, ze
      > prowincjonalny, ze piwo nie za dobre...

      Poczytałem trochę, piękne.
      Tyle że przyganiał kocioł garnkowi!
      • iza42 Re: kompleksy 25.03.09, 23:19
        No wlasnie, ta reakcja na krytyke jest ciekawsza od tego co ci Australijczycy
        napisali w swoim blogu. Dlaczego Kiwi traktuja ja tak smiertelnie powaznie?
        Gdyby autorami tego krytycznego blogu byli imigranci z Europy lub Azjaci czy
        zareagowaliby w podobny sposob?
        Rowniez uwazam, ze Kiwi maja kompleksy w stosunku do Australii. Na niedlugo
        przed moim wyjazdem z NZ zaprosilismy kilku znajomych miedzy innymi sasiada z
        ktorym bylismy i nadal jestesmy zaprzyjaznieni. W trakcie rozmowy powiedzialam
        cos zyczliwego na temat Australijczykow i reakcja sasiada zaszokowala mnie -
        wybuchl gniewem i wypowiedzial pare nieprzyjemnych uwag pod moim adresem.
        Potem przeprosil skladajac wine na karb wypitego alkoholu, niemniej niesmak po
        tym wydarzeniu pozostal. Zupelnie nie rozumiem dlaczego potraktowal moj
        komentarz jako osobista obraze. W koncu Australie i NZ wiecej laczy niz dzieli,
        ten sam jezyk, bardzo podobna kultura i mentalnosc. Skad ta niechec i kompleksy?
        • iza42 W kwestii piwa 26.03.09, 00:21
          Nie znam sie na piwie bo nie pijam tego trunku ale moj maz stanowczo twierdzi,
          ze piwo z NZ znacznie przewyzsza swymi walorami smakowymi piwo z Austalii smile
          Tak wiec wyglada na to, ze ci blogujacy Australijczycy coz zmyslaja. A moze po
          prostu teskno im do rodzimej Tasmanii i dlatego nic im sie w NZ nie podoba?
          • spocit Re: W kwestii piwa 26.03.09, 00:46
            Australijskie piwo jest raczej kiepskie, ale da sie znalezc znosne marki.
            W NZ bylem krotko, ale probowalem roznych rodzajow lokalnego piwa. Potwierdzam w calej rozciaglosci to co napisali ci Ozi: nowozelandzkie piwo jest beznadziejne, do dobrych piw polskich mają lata świetlne, a nawet do Australii im daleko.

            Oni napisali, ze sa z Tasmanii? Skoro im brakuje "The Age" to sadze, ze sa z Melbourne.
            Wiekszosc z tego co pisza to jest szczera prawda, zwyczajnie Kiwi nie nawykli są do walenia prawdą po oczach. Ozi mają u siebie dokładnie to samo hehe.
            • poledownunder Re: W kwestii piwa 26.03.09, 01:37
              A ja sie nie zgodze. Wszystko kwestia smaku, albo przyzwyczajenia
              do smaku. Kiedys tez mi sie wydawalo, ze polskie piwa sa nie
              wiadomo jakie, teraz pijam je bez wiekszej przyjemnosci raz do roku
              z grzecznosci jak ktos sie nadmiernie podnieci, ze znalazl w
              nowozelandzkim sklepie i sprezentuje. Nowozelandzkie piwa sa bardzo
              rozne, czym bardziej znane tym chyba slabsze. Export, Speights czy
              Tui sa "ikonami" nz ale w smaku takie sobie, ale polecam sprobowac
              przy okazji przeroznych wyrobow tzw boutique breweries - Mac's,
              Monteiths itp.
              • kairos55 Re: W kwestii piwa 26.03.09, 07:35
                Podejrzewam, ze autorzy tego bloga zrealizowali apel, ktory zostal umieszczony w lutym na forum Expat Exposed, wiec na blogu tych, ktorzy postawili sobie cel wytykiwac wady i minusy zycia emigranckiego w NZ.

                (cytat)
                WT: What can YOU do?
                Posted: Mon Feb 23, 2009 11:49 pm
                With the 1-year mark fast receding behind us, we're gearing up for some changes to the site. The point is and has always been to encourage people to stand up for themselves and voice the minority vote on New Zealand. So today, let's get a discussion going on how YOU can go beyond Expat Exposed to make information about the downsides of New Zealand available to people.

                What do you want to do?

                Meet up with people offline, start a blogging, a board (forum), stage an event, contact the media, talk to organizations in your home country—there's a lot of possibilities. This is not only the place to brainstorm, but the place to get the help or the partners you need for your project.
                (koniec cytatu)

                Oczywiscie ten nowy blog jest jednostronny i negatywny. Ale chyba nie mozna go porownywac z pisaninami Kaszuba. Kaszub pisze po chamsku, takim stylem i jezykiem, ze naprawde zbieralo mi sie na wymioty przy lekturze. Natomiast ten blog uzywa dowcipnego stylu, jest satyrycznym opisaniem niedostatkow. Ile w nim jest prawdy, to inne pytanie. A czy smak piwa jest az tak waznym wskaznikiem jakosci zycia, to tez nie jestem pewna, nie mowiac juz o gustach. Ciekawe jednak, ze media sie tak rzucili na tego jednego bloga, biorac pod uwage, ze jest ich tyle na sieci. Chyba zaczal sie sezon ogorkowy albo chca odwlec uwage czytelnikow od prawdziwych problemow, n.p. recesji swiatowej.
                • iza42 Re: W kwestii piwa 26.03.09, 21:39
                  Piwo pijam rzadko, bo nie lubie, wole wino (najbardziej biale nowozelandzki
                  sauvignon blanc) chociaz zdarzylo mi sie pare razy w zyciu pic dobre piwo -
                  czeski budweiser lub tzw biale piwo z Niemiec. Polskie piwo mi nie smakuje.
                  Natomiast moj maz lubil nowozelandzki Steinlager i twierdzi, ze w Australii nie
                  udalo mu sie jeszcze znalesc dobrego piwa lokalnej produkcji. Ale na pocieche -
                  w bottle store niedaleko nas mozna kupic nawet Zywiec.
                  • kotkanadachu Re: W kwestii piwa 30.03.09, 02:25
                    uwazam ze jest to kwestia sadziedzka, tak samo jak my polacy nie
                    mamy dobrego zdania o praktycznie zadnym z naszych sasiadow (jedni
                    maja smieszny jezyk, inni sa glupi, jeszcze inni dziwni czy inne
                    przywary) tak samo kiwisi nagaduja na australijczykow a
                    australiczycy na kiwisow. Mieszkalam w obydwu krajach i to co dla
                    jednych jest zaleta dla innych moze byc wada i na odwrot. Uwazam ze
                    pies jest pogrzebany w umiejetnosci przystosowania sie i
                    umiejetnosci akceptacji. Jest pelno malkontentow ktorym nigdzie
                    indziej sie nie podoba tylko np w Pcimiu Dolnym (i nie mam nic
                    przeciwko Pcimiu Dolnemu) a piwo to nawet nie jest kwestia smaku bo
                    juz najbardziej zacietym piwoszom udowodniono ze kiedy im sie
                    zawiaze oczy nie sa w stanie odroznic jednej marki piwa od innej
                    chociaz mowia ze pija tylko taka a nie inna marke bo inne sa nic nie
                    warte. Oczywiscie nie mowie tu o roznych gatunkach piwa tylko o
                    markach. Swoja droga uwazam ze w NZ jest zdecydowanie lepszy wybor
                    piwa, osobiscie lubie piwo i uwazam ze kazdy jest w stanie znalezc
                    cos dla siebie tak samo w jendny kraju jak i w drugim.
        • iza42 Re: kompleksy 01.04.09, 04:29
          W pewnym sensie rozumiem, ze Kiwi czuja pewne kompleksy jezli chodzi
          o ocene ich kraju przez ich sasiadow zza Tasmana. Z tego co sie
          zorientowalam tutaj w Australii NZ jest czestym przedmiotem zartow.
          Wczoraj rozmawialam z pewnymi ludzmi,ktorzy wiedzac ze przyjechalam
          z NZ poczestowali mnie pytaniami typu Jak tam NZ ? Jeszcze
          istnieje, jeszcze nie zatopila sie ? itd niby nic personalnego ale
          gdybym byla rdzenna Kiwi to chyba zrobiloby mi sie przykro. W takiej
          sytuacji czlowiek automatycznie robi sie defensywny broniac zaciekle
          swego kraju wlasnie tak jak w opisanej powyzej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka