W tym tygodniu mamy dwa najważniejsze wydarzenia w całym roku: "Ladies Day" i
"Cup". Panowie w popłochu odbierają suit pants z pralni, panie z błyskiem
szaleństwa w oku dobierają kapelusze, nieszczęśnicy zatrudnieni gdziekolwiek
żebrzą o skrócenie godzin pracy i panuje ogólna gorączka.
bywacie? nosicie kapelusze? albo chociaż fascynatory?