marii51
22.05.11, 21:34
Zdarza się jednak, że chory nie czuje tych objawów i łatwiej zauważyć jest je drugiej osobie – tłumaczy dr Kobayashi. Wyjaśnia, że jeśli podejrzewamy u kogoś udar, możemy wykonać prosty test. Trzeba poprosić chorego, aby uniósł obie ręce przed siebie. Jeśli jedną będzie trzymał wyżej, od drugiej, zachodzi prawdopodobieństwo, że miał udar i trzeba wezwać karetkę. Można też kazać ścisnąć choremu swoją dłoń najpierw jedną ręką, a potem drugą. Różnica w sile ucisku też jest wskazaniem do wzywania pogotowia. Również jeśli chory nie potrafi palcem dotknąć swojego nosa przy zamkniętych oczach, to można podejrzewać udar. Objawami są też zaburzenia mowy. Chory może bełkotać jakby był pijany. Zdarza się też, że ma problemy ze zrozumieniem, co się do niego mówi. – Z udarem jest taki problem, że nie boli. W przeciwieństwie do zawału serca, który manifestuje się dotkliwym bólem - udar może przebiegać bezbólowo i dlatego często nie budzi niepokoju. Tymczasem, liczy się każda minuta – ostrzega dr Kobayashi