tropem_misia1
31.01.10, 00:10
odwracając się od
zbledzonych i zdeptanych
i tych słów co są ich
przez nas niepojętych
nie zakładaj, że to co jest
jest tylko innych ludzi cierpieniem
albo dołączysz do grona tych
co odwracają się
grzech jest, że jakoś tak
światło zmienia się w cienie
rzucając zasłonę
na to o czym wiemy
nieswiadomi jak urosły szeregi
przez serce z kamienia wiedzeni
dowiemy się, żeśmy samotni
w dumnym świecie swym
i na skrzydłach nocy
kiedy dzień się już mąci
gdzie się schodzą niemi
w harmonii tak cichej
powiadając słowa dziwne
zahipnotyzowany ich ogniem
poczuj ten wielkich zmian powiew
na tych skrzydłach nocy
nie odwracaj się już
od słabych i zmęczonych
nie odwracaj się już
od wnętrzności chłodu
ten świat starczyć musi dla wszystkich
nie wystarczy tylko patrzeć się
czy to sen że nigdy nie będzie
odwracających się?