niska samoocena

20.12.13, 03:02
Witam. Poznałem ostatnio 2 dziewczyny na dyskotece Anie i Monikę. Zauważyłem, że Monika chce mnie zeswatać ze swoją koleżanką Anią . Fajnie się bawiliśmy, miło się rozmawiało, okazało się, ze pracuje w schronisku, jest wolontariuszką. Wydawała się bardzo sympatyczna Jakoś tak wyszło, że ją odprowadziłem do domu i chciałem podtrzymać kontakt.
Nie chodziło o to, że ona jakoś specjalnie mi się podobała, bardziej Cieszyłem się z nowo nawiązanej znajomości.

Pewnego wieczora napisała do mnie sms o 23 w nocy. Co tam u mnie słychać , co porabiam. Zdziwilem się, ze tak pisze do mnie sama wieczorem. Napisala ze szkoda ze już ide spac, ze bardzo milo się jej zemna rozmawia i pisze. Zazartowalem sobie cos w stylu, ze fajnie ze ktos chociaż udaje ze mnie lubi. Napisala mi ze jest zawsze szczera i nie igra z innymi , ze szkoda ze nie poszedłem z nia do muzem bo wczesniej cos tam pisaliśmy na ten temat.. Pewnego dnia napisałem do niej co tma słychać, cos zagadałem ze pogoda jutro brzydka i nie wiem czy pobiegam sobie.
Ona tak mi odpisała :
„mi się wydaje, że Twoim jedynym problemem w zyciu jest to czy jest ladna czy brzydka pogoda a wszystko za Ciebie robi mama, babcia albo ewentualnie siostra”.
Napisalem jej „chyba niepotrzebnie się wogole odzywalem” ze nie mam o sobie takiego zdania”
A ona do mnie ze raczej tak jest i jest pewna ze się nie myli. Napisala Paweł a co ty w ogóle robisz? Ze mam 26 lat i mieszkam z rodzicami. Zasugerowala mi w dosc niemily sposób ze ja sobie w zyciu nie poradze, napisala mi ze takich jak ja to omija z daleka i to wcale nie jest moja wina, tak po prostu jest. Na to ze kiedys wspominałem jej o planach wyjazdu w zagranice to mi napisala ze zyje marzeniami, ze w dupie byłem, gowno widziałem i ja wkurza ze ktos taki mowi ze sobie poradzi w zyciu. Napisala- , taak pojedziesz w zagranice i będziesz kokosy zarabial, smiesza mnie tacy jak Ty. Stwierdzila, ze jest w stosunku do mnie szczera i jjej znajomi ja szanuja za to. Po tym jak ukazala swoje zdanie na mój temat napisala ze zapewne się teraz na nia obraze ale możemy zostac znajomymi i tak napisala żeby nie doszlo nigdy do sytuacji która nie powinna się nigdy wydarzyc miedzy nami bo tkaich jak ja to ma po dziurki w nosie, ze to wyszlo ze strony tej jej koleżanki i ona sama by do mnie nigdy nie napisala bo widocznie Monika bardziej potrzebuje kogos dla mnie niż ja sama mam taka potrzebe. Napisala, ze zawsze możemy być znajomymi i fajnie będzie kiedys się spotkac nad zalewem, czy na jakims ognisku z jej kolezanka.
W sumie sam nawiazalem ta rozmowe pytajac sie czemu pisze do mnie takie rzeczy. Stwierdzilem ze denerwuje mnie to, ze obca osoba mnie obraza, nie zna ani mnie ani mojej rodziny i ze potraktowala mnie w taki sposób. Zdenerwowala mnie takim zachowaniem, a bardziej sam na siebie się zdenerwowałem, ze wogole nie mam swojego zdania i obca osoba może mieć na mnie taki negatywny wpływ. Usunalem ja ze znajomych i stwierdziłem ze po tej sytuacji musze się zastanowić nad sobą i nad tym ze taka sytuacja tak na mnie wpływa a to już nie pierwszy raz cos podobnego mi się przydarzyło. W sensie negatywne oceny w moja strone.
Rano dostalem sms od niej „ PAwel jestes takim ciotą ze az mi Ciebie szkoda, jestes taki infantywny „
Nic je nie odpisywalem. Napisalem i to tez niepotrzebnie do jej koleżanki ale tak grzecznie. Ze na przyszloc lepiej aby nie bawila się swatanie bo czasem takie sytuacje nie koncza się niczym milym . Ona mi odpisala ze jest w totalnym szoku, co ona takiego Tobie napisala? Ze chciala od początku mnie przed nia ostrzec bo robila sobie z Ciebie jaja.
Wydawaloby się ze tak zakonczy się znajomość z ta dziwczyna. Przychodzi sms wieczorem „ Bylam u Moniki widziałam wszystko co jej napisałeś, dostaniesz za to ze dupe mi obrabiasz , nie znasz dnia ani goddizny, na twoim miejscu bym uważała jak wychodze z domu” Ok., nic nie odpisuje. …
Napisalem na fb „ ze chyba idiotów do siebie przyciągam „ ot tak,,taki post.
Była u tej koleżanki, która jeszcze miałem w znajomych sms - ”PAwel bo idioci przciagaja idiotów”
Zablokowalem ja i jej koleżankę, kolejny sms bo wystawiałem liki ze swoimi aukcjami allegro wczesniej ..” to ile chcesz za ten mikser hahaha”
Napisalem ze nie zycze sobie aby do mnie pisala,,, to znowu cos mi odpisala, nie czytalem już jej sms tylko wykasowyalem. W koncu już ja zwyzywalem od idiotek to mi napisala nie obrazaj mine bo zle się dla ciebie to skonczy. I ze „ jestes zaburzony i obydwoje o tym wiemy” Pozniej znowu cos napisala , nie chciałem tego czytac.
I tutaj rozchodzi się o moja wartość jako osoby, gdy chodzi o moje zycie. woja. Obca osoba poniżyła mnie w jakis sposób. Rozchodzi mi się o fakt mojej wartości, jakis ograniczen ze jestem leniwy czy nie doszedłem do niczego w zyciu. No i tez o to ze ja się po prostu balem tej dziewczyny i jej silnej osobowości, jakby jakies moje kompleksy było widać.
Obecnie skonczylem licencjat, inżyniera, mgr. Ta sytuacja miała miejsce w Pazdzierniku, na początku listopada wyjechałem do Niemiec.Wracam w styczniu po swietach znowu. Mieszkam sam, mam fajna prace i dobre zarobki w porównaniu do Teco co miałem w Polsce. Na pewno wiecznie nie będę tutaj pracowal bo chce odlozyc i w Polsce otworzyć cos swojego. Jednak jak patrze na siebie i swoja osobe, oraz wiare w siebie i swoje możliwości to boje się o swoje cele i przyszle zycie. Przejmuje się jakimiś sytuacjami co dla innych nie miałyby najmniejszego znaczenia, zachowuje się jak dziecko. W sobote mam zaproszenie na ta dyskotekę od znajomych i z Tego co wiem ona tam jest stala bywalczynią. Nawet jakies myśli nachodzą mnie czy kogos nie nasle na mnie. A przecież to głupie przejmowanie się obcymi osobami i jakas pogarda z ich strony. Swiadczy to o mnie i braku pewności siebie, szacunku do siebie. Chcialem spytac co sadzicie o tej sytacji. Jestem tchórzem bez swojego zdania? Pozdrawiam

    • tropem_misia1 Re: niska samoocena 20.12.13, 06:54
      Odpisujecie i odpisujecie....a nie można normalnie porozmawiać?
      Ile można zawrzeć w paru literkach?
      Jeśli Ci zależy na zdaniu osoby ,która tarabani o 23:00 do Cię.
      • rena-ta49 Re: niska samoocena 20.12.13, 15:04
        Bo to pokolenie internetowe,nie potrafią z sobą rozmawiać w realu?
        W realu można by wiele z wyrazu twarzy i oczu wyczytać,a oni literkami żyją.
    • darima_ka Re: niska samoocena 20.12.13, 18:53
      Nie lubię takich długich elaboratów czytać ,z których praktycznie nic nie wynika.
Pełna wersja