Dodaj do ulubionych

Historia porannego wstawania po zmianie czasu.

31.03.14, 05:56
Ocenzurowano.
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 06:26
      he
      he
      wiązanka?
      • anus-hka Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 06:41
        wg Anuszka :

        piiiiiiiiiiiiiiiii kto piiiiiiiiiiiiiiiiiiiii piiiiiiiiiiiiiiiiiii za piiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
        piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
        piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
        dziękuję ....i łącze sie w bólu oraz w proteście
        • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 06:58
          Trzeba coś zrobić, żeby jak najprędzej wrócić do łóżka.
          • anus-hka Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 07:12
            debi_bebi napisała:

            > Trzeba coś zrobić, żeby jak najprędzej wrócić do łóżka.

            Kusząca myśl ale pomimo, że od łóżeczka dzieli mnie tylko 10 min piechota to musze wytrwac
            • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 06:05
              Do czego to żeśmy doszli! Człowiek nie może iść do łóżka, kiedy ma na to ochotę. Totalne zniewolenie.
      • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 06:50
        Jak stąd na Alaskę.
        • tropem_misia1 Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 06:52
          big_grin

          poboli i przestanie
          to ranne wstawanie
          • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 06:56
            Nie ma wyjścia, ale wkurza maksymalnie, że notorycznie robi się oszczędności na obywatelach.
            I to jest gówniana oszczędność, bo wydajność pracy po takim zabiegu jest przez kilka dni mocno obniżona, czego też dowiedli naukowcy.
            • tropem_misia1 Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 07:02
              Też mam wrażenie ,że wszystko mi się obniżyło.
              Unieść ten dzień to ponad me siły.Nadzieję mam w obowiązku ,który tkwi we mnie.
              • darima_ka Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 31.03.14, 18:12
                tropem_misia1 napisała:

                > Też mam wrażenie ,że wszystko mi się obniżyło.
                > Unieść ten dzień to ponad me siły.Nadzieję mam w obowiązku ,który tkwi we mnie.

                Bolesne bardzo to dzisiejsze wstawanie było,
                tak pewnie do końca tygodnia będziesad
                • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 06:08
                  U mnie dziś deko lepiej poszło ze wstawaniem, ale wczoraj dzień miałam fatalny.
                  • tropem_misia1 Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 06:14
                    Wstałam bez problemu , bo wczoraj padłam jak wróciłam z pracy przed wieczorem.
                    Od rana taki maraton mi nie służy.
                    • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 06:16
                      Jakbym siebie słyszała. Wyszłam do pracy o ósmej i wróciłam o ósmej. Bardzo mi sie to nie podobało.
                      • tropem_misia1 Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 06:32
                        Ja tyle w pracy nie siedziałam.
                        ale ogólnie byłam nad wyraz aktywna
                        na dodatek zgubiłam się w Krakowie
                        przez to ,że do góry nogami MPK przestawiło autobusy,tramwaje ,ich numery i takie tam

                        • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 07:07
                          Normalnie pomyślałabym, że się na Prima Aprilis wyszykowali, gdyby ten "żart" nie był taki upierdliwy. Sorry za wyrażenie..
                          • zegor Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 09:49
                            Wiecie,a na mnie jakoś ta zmiana w tym roku nie wpłynęła w żaden sposób.
                            Fakt,do pracy nie wstaję,
                            bezpośrednio po zmianie czasu pojechaliśmy na wycieczkę,więc też doła nie było !
                            Może to my sami siebie tak dołujemy ??????
                            Śmiejcie się dziewczyny
                            z tego podpiepszenia godziny big_grin
                            • zegor Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 01.04.14, 20:42
                              Lepiej niech ten tydzień minie jak najszybciej
                              bo coś tu bardzo sennie.....
                              Jakby ktoś wam zabrał godznę snu big_grin
                              • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 02.04.14, 05:31
                                Zegorku, poranne wstawanie idzie mi coraz lepiej, za to wieczorem ścina mnie kompletnie, co nie byłoby żadnym odstępstwem od mojej normy gdyby nie fakt, że następuje to jeszcze wcześniej.
                                • zegor Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 02.04.14, 09:42
                                  Wiosna już a lato tuż-tuż.....Każdą wolną chwilę trzeba wykorzystać na złapanie słoneczka
                                  i świeżego teoretycznie powietrza,
                                  to i na forum będzie się wracać wieczorami...Oj,spadnie na frekwencja big_grin
                                  • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 03.04.14, 05:53
                                    Naturalna kolej rzeczy, a z naturą nie ma co walczyć smile
                                    • zegor Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 03.04.14, 10:33
                                      debi_bebi napisała:

                                      > Naturalna kolej rzeczy, a z naturą nie ma co walczyć smile

                                      Nawet nie próbuję,bo ona kolczasta bywa big_grin
    • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 03.04.14, 05:55
      Znowu wstałam. NIEWYSPANA.
      Godzino, wróóóć do mnieeee!
      • zegor Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 03.04.14, 10:34
        Bo wczoraj pozwoliłaś sobie dłużej posiedzieć big_grin
      • darima_ka Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 03.04.14, 18:31
        "Godzino, wróóóć do mnieeee!"


        ..i do mnieeee!big_grin
        • tropem_misia1 Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 03.04.14, 19:30
          i ja mogę zaintonować błagalne śpiewysmile)

          sie dołączam
          • zegor Kółko ???? 03.04.14, 19:36

            Chyba trafiłem na stronę kółka różańcowego.......Ale ta gazeta kręci big_grin
            • darima_ka Re: Kółko ???? 03.04.14, 20:53
              zegor napisał:

              >
              > Chyba trafiłem na stronę kółka różańcowego.......Ale ta gazeta kręci big_grin

              Kręci,kręci....jakieś ulepszenie pewnie wykręcibig_grin
              • zegor Re: Kółko ???? 03.04.14, 21:01
                Tylko żeby po tym wykręceniu
                nie było tak,
                jak po zmianie czasu big_grin
        • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 06:12
          Hę? To może by tak wróciła podwójnie? smile

          darima_ka napisała:

          > ..i do mnieeee!big_grin
    • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 06:10
      Wstałam dziś niemal ze wschodem Słońca (06:04), i powiadam Wam, czuję się świeża, jak zwiędnięty szczypiorek.
      • anus-hka Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 06:36
        debi_bebi napisała:

        > Wstałam dziś niemal ze wschodem Słońca (06:04), i powiadam Wam, czuję się śwież
        > a, jak zwiędnięty szczypiorek.


        Na "zwiędnięty szczypiorek" najlepiej działa zimna wodasmile
        • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 07:05
          No, no, no, tylko nie zimna woda! Wcale mi nie jest gorąco wink
          • anus-hka Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 07:46
            debi_bebi napisała:

            > No, no, no, tylko nie zimna woda! Wcale mi nie jest gorąco wink


            Mnie też nie jest ciepło ale pomaga i dobrze na twarz robi...szczypiorkowi rzecz jasnasmile
            • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 15:58
              Właściwie...gdzie szczypiorek ma twarz?
              • leziox Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 16:44
                Chyba nie ma,chociaz wiadomo gdzie ma dupe.
                • debi_bebi Re: Historia porannego wstawania po zmianie czasu 04.04.14, 17:15
                  Wychodzi na to, że ma tylko dupkę i wyrastającą z nich plerezę jedną w górę, drugą w dół, przy czym ta na dole jest rzadsza big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka