Dodaj do ulubionych

Santa...kuferek

13.08.15, 15:45
pęka w szwach....
się zaangażowaliściesmile)))
Obserwuj wątek
    • rudka-a Re: Santa...kuferek 13.08.15, 20:16
      A, tak,Misieńku..od słowa do słowa i poleciało.
      smile na luzie..bez spinania się...jak rozmówka w realu ze znajomymi przy dobrej kawie wink
      • zegor Re: Santa...kuferek 13.08.15, 21:20
        Trzymając się za rękę,patrząc sobie w oczy
        i delikatnie muskając opuszkami palców policzek .....współrozmówcy big_grin
        • rudka-a Re: Santa...kuferek 13.08.15, 21:36
          Po wyczerpującym, upalnym dniu lubię nocne rozmowy...smile
          czasem bez owijania w bawełnę....wyznaję zasadę - sobą być! smile
          sięgnij do barku...dobry drink i trochę luzu, tak bardzo wskazanego...
          by trochę życie oszukać smile)
          • tropem_misia1 Re: Santa...kuferek 14.08.15, 04:49
            Bardzo zadowolniona jestem z atmosfery takowejsmile)
            • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 09:46
              Zawsze lepsza jaka napierdalanka niż bezruch, to też fakt.
              Nawet już nie chodzi o cyferki zmieniające się przy liczbie wpisów ale o to aby coś się działo.
              Biorąc pod uwagę niektóre fora działające na mnie jak usypiacze, to tu akurat takiego odruchu nie mam.
              smile
              • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 11:36
                Teź mnie jakoś tu ciągnie big_grin
                • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 12:29
                  No, taka ze mnie praczka jest, że muszę tu bywać i już wink)
                  czasem melyniara, a niekiedy lubię na gapę! przejechać się pociągiem na Dworcu big_grin
                  ale tam KOgut - KOnduktor wiecznie sprawdza bilety...
                  smile
                  big_grin
                  • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 12:54
                    Lubie tu być...i rozrabiać też ;->
                    • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 12:54
                      to miało byc suspicious
                      • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:01
                        Rozrabiać w sensie..pozytywnym rozumiem big_grin
                        bo wiesz, Anuś..jak ja czasem rozrabiałam, to mnie za kudły chcieli wziąć i do porządku przywołać suspicious]ale ja zawsze troche niesforna byłam, jak ta przysłowiowa Zuzia smile))))))))

                        wink))
                        • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:07
                          Tylko pozytywnym innego nie uznaje tylko takiego szukam...przychodze tu zeby sie oderwac ...pobawić pośmiać...smile))
                          • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:08
                            smile...za kołnierz nie wylewam ale tylko pod kontrolą big_grinsuspicious
                            • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:18
                              Szkoda kołnierzyka big_grin
                              A to masz kontrolera, czy sama kontrolujesz? big_grin
                              wink
                              bo to wiesz, Anuśka jak jest....czasem nam się 'wydaje', że cos tam kontrolujemy wink
                              ale nie bierz do serca, bo ja..żartuję oczywiście wink)
                              • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:26
                                Z kontrolerem oczywiscie hahaha....e tam sama nie lubie pic wink....
                                • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:31
                                  anus-hka napisała:

                                  > Z kontrolerem oczywiscie hahaha....e tam sama nie lubie pic wink....

                                  Ja tez kontroluję...w parzyste dni przykładam dwa palce..i ani kropli więcej wink
                                  a w nieparzyste jeden palec wink))
                                  wink)
                        • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:12
                          Hyhyhy. No od tego jest dworzec coby konduktora miał. A bilety, choćby peronówki, mieć trzeba.
                          Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta.
                          Ale drogie dzieci...Daaaawno temu, kiedy jeszcze pociągi były zaprzężone w dymiące i syczące ciuchcie, które przeraźliwie gwizdały i straszyły kozy, konie i kotki, a krówki przez to nie chciały dawać mleczka a kurki jajeczek, ktoś wymyślił tzw.peronówki. I nie chodzi tu kochane dzieci o panie, które nazywane były dziwkami dworcowymi tylko o malutki kartonik, który trza było wykupić.
                          Tak, tak, to był bilecik. Ale to był taki bilecik donikąd, na nim nie jechało się nigdzie, tylko można było wejść na peron i pomachać komuś, kto właśnie odjeżdżał w siną dal.
                          Za co trzeba było płacić, pytacie kochane dzieci?
                          No właśnie za nic!
                          Ale za niemanie takiego bileciku, drogie dzieci też można było za nic zapłacić mandat.
                          Ze bajki opowiadam mówicie i że to niemożliwe?
                          No dobra, co ja tam się będę spierać z Wami,kochane dzieciaczki.

                          Po cichu i w rękaw:-pierdolone przemądrzałe ścierwidełka...
                          • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:16
                            Peronówek nie pamietam ale ciuchcie owszem ....na dzikim południ polskim jęździły jeszcze całkiem niedawno...no jakieś...28 lat temu...tongue_out
                            • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:23
                              Paaaniii big_grin dwajścia osiem lat temu, to ja byłam szczęśliwa posiadaczką fiata 126py, którego odpalałam za pomoca kołka, gdy padło cięgno rozruchu big_grin suspicious czy jak tam to zwał wink)
                              lało się 5 litrów beznzyny big_grin i hulaj dusza, zem se sama sterem, okrętem..była wink))
                              no!...
                              • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:29
                                No ja nie miałem wprawdzie fiata 126 p, ponieważ w środku tejże maszyny wyglądalem groteskowo, ale zmuszony byłem takowym czasami odwozić nagrzane panie które nie mogły nawet ruszyć z parkingu pod dyskoteką.
                                Hyhyhy!Było śmiesznie jak usiłowałem się wcisnąć do środka pojazdu, uważając na wszystkie członki własne.
                              • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:30
                                Hahahaha....a ja miałam hulajnogę i rower składak "jubilat" co go na "komunie" dostałam smile
                                • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:34
                                  anus-hka napisała:

                                  > Hahahaha....a ja miałam hulajnogę i rower składak "jubilat" co go na "komunie"
                                  > dostałam smile

                                  najlepsza była Syrena Bosto big_grin
                                  nigdy nie wiedziałam tak do konca, czy wróce do domu big_grin
                                  ale za to Skodę 105 chwale sobię, kijowy, sraczkowaty kolor miała, ale służyła wiernie smile)
                                  no i ruskie Łady....te, to były nie do zdarcia wink)))
                          • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:28
                            leziox napisał:

                            > Hyhyhy. No od tego jest dworzec coby konduktora miał. A bilety, choćby peronówk
                            > i, mieć trzeba.
                            > Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta.
                            > Ale drogie dzieci...Daaaawno temu, kiedy jeszcze pociągi były zaprzężone w dymi
                            > ące i syczące ciuchcie, które przeraźliwie gwizdały i straszyły kozy, konie i k
                            > otki, a krówki przez to nie chciały dawać mleczka a kurki jajeczek, ktoś wymyśl
                            > ił tzw.peronówki. I nie chodzi tu kochane dzieci o panie, które nazywane były d
                            > ziwkami dworcowymi tylko o malutki kartonik, który trza było wykupić.
                            > Tak, tak, to był bilecik. Ale to był taki bilecik donikąd, na nim nie jechało s
                            > ię nigdzie, tylko można było wejść na peron i pomachać komuś, kto właśnie odjeż
                            > dżał w siną dal.
                            > Za co trzeba było płacić, pytacie kochane dzieci?
                            > No właśnie za nic!
                            > Ale za niemanie takiego bileciku, drogie dzieci też można było za nic zapłacić
                            > mandat.
                            > Ze bajki opowiadam mówicie i że to niemożliwe?
                            > No dobra, co ja tam się będę spierać z Wami,kochane dzieciaczki.
                            >
                            > Po cichu i w rękaw:-pierdolone przemądrzałe ścierwidełka...

                            Zdziercy suspicious znacy się cooo...bilecik na dworzec, a flaszkę na melynę? suspicious
                            potwierdza się, że w życiu nic nie ma za darmo, za wszystko trzeba zapłacić...
                            kurna, nawet urok osobisty juz nie pomaga! suspicious
                            Po co Ci ten rękaw, kiedy taka lampa na zewnątrz? suspicious big_grin
                            • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:31
                              No toż nie przyjdę do szkoły na spotkanie autorskie do dzieci w wyciruchach i w podkoszulce melynowej. Gajerek łobstałowany mam na takie okazyje.
                              No i stąd ten rękaw.
                              A że gorąco? Zaraz za szkołą kiosk zielony stoi, tam się schłodzę piwkiem, coby stressik spłukać.
                              • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:39
                                leziox napisał:

                                > No toż nie przyjdę do szkoły na spotkanie autorskie do dzieci w wyciruchach i w
                                > podkoszulce melynowej. Gajerek łobstałowany mam na takie okazyje.
                                > No i stąd ten rękaw.
                                > A że gorąco? Zaraz za szkołą kiosk zielony stoi, tam się schłodzę piwkiem, coby
                                > stressik spłukać.

                                Ahaaaaaaaaaaaa suspicious big_grin oj, duzo bym dała, by Cie zobaczyc spętanego w gajerek i krawacik big_grin
                                a nie potrzebujesz paniusi, co by Cie ładnie zapowiedziała..przedstawiła? suspicious bo mam gdzieś garsonkę, to mogłabym ewentualnie wystąpić big_grin

                                no i ktos musi przeciez czuwać, kiedy będzie aŁŁtografy rozdawał....suspicious
                                i zamówienia na foty i poezje zbierał...
                                byznessss się kroiiiiiiiisuspicious
                                big_grin
                                • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:52
                                  To ja bym się mógł w szefa klakierów pobawić, atmosferę troszku podgrzać,chociaż Lezio i bez tego brawa zbierze wink
                                  No, ale wiadomo, przezorny zawsze ubezpieczony big_grin
                                  • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:54
                                    A peronówki w Częstochowie pamiętam
                                    • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:01
                                      Wszyscy chcą szefować...kierownikami być suspicious big_grin
                                      a reszta ma zapychać...to ja protestuję!
                                      suspicious
                                      • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:08
                                        Ewuś,ja się roboty nie boję......dajcie ludzi, pokierujębig_grin big_grin big_grin
                                        • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:14
                                          Ja moge lezec i pachniec suspicious

                                          zegor napisał:

                                          > Ewuś,ja się roboty nie boję......dajcie ludzi, pokierujębig_grin big_grin big_grin
                                          • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:26
                                            Poświęcę się, mimo gorąca.: moźesz leźeć na mnie..... big_grin
                                            • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 17:57
                                              Chyba Anusia lepszy materac znalazła..... wink
                                        • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:15
                                          zegor napisał:

                                          > Ewuś,ja się roboty nie boję......dajcie ludzi, pokierujębig_grin big_grin big_grin


                                          big_grin hahahaaa big_grin potrafisz mnie rozbawić big_grin
                                          iii, nie wiem, co powiedzieć big_grinbig_grin
                                  • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 13:59
                                    Dziękuję Wam kochani za Wasze dobre chęci.
                                    Może powinienem faktycznie założyć jakis kabaret Melyna cycuś?
                                    big_grin
                                    A współpracowników z pomysłem zawsze trza.
                                    Rudka mogłaby grać siebie czyli pedagoga kochającego dzieci/dusić/.
                                    Dla Zegora znalazłaby się obsada w charakterze capo di tutti i capi.
                                    Nad resztą ról trza by było pomyśleć.
                                    • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:05
                                      Jaaa, jaa sie pisze do takiego kabaretu suspicious big_grin
                                      wreście będę sobą big_grinbig_grin
                                      Ty nam nie dziękuj, tylko wyciagaj tę trójkątną flaszeczkę suspicious big_grin
                                      i gin dla Zegorka suspicious big_grin
                                      nie kazdy wszak te same trunki wciaga suspicious wink)))))))
                                      • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:14
                                        No pamietam, Glen Grant to był czym żeśmy pały u ob. Maryjoli K. zalewali wraz z tą z Pragi, Agulaszkiem co to znikła nie wiadomo gdzie...
                                        • rudka-a Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:23
                                          https://img1.findthebest.com/sites/default/files/821/media/images/Grants_Family_Reserve_Scotch_294543.jpg
                                          o, takie toto było...wink
                                          Agulaszek, Maryjola, Debi..gdzie to wszystko sie podziewa teraz? była jeszcze Ginger, Europa...
                                          starzy netoholicy przecież wink)i wiele, wiele innych ludzi....smile
                                          • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:30
                                            Czasem strach pomyśleć, gdzie są
                                            A może po prostu dali se spokój z netem
                                            • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 14:32
                                              Maryjola ma się dobrze. Debi z tego co wiem też tylko jakoś unika neta od sporego czasu.
                                              O Agulaszku nie wiem nic ale jeszcze dwa lata temu jak byłem w Wawce szło jej ok tylko nie chciała mieć wiele wspólnego z netem.
                                              Gingerowa też jakoś funkcjonuje.
                                              • zegor Re: Santa...kuferek 14.08.15, 17:59
                                                Oj, za Debcią mi tęskno!
                                                • anus-hka Re: Santa...kuferek 14.08.15, 18:11
                                                  Może popłynęła z Rybkąsmile
                                                  • leziox Re: Santa...kuferek 14.08.15, 18:35
                                                    Nie sądzę aby to były koleżanki w sensie odległości już chociażby od Rybkowa do Wawki.
                                                • tropem_misia1 Re: Santa...kuferek 15.08.15, 08:25
                                                  zegor napisał:

                                                  > Oj, za Debcią mi tęskno!

                                                  Mnie też jej brakuje (:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka