tropem_misia1
11.01.17, 13:08
Uciekając przed reklamą przelaciałam po kanałach .Patrzę łobrazecki.
Patrzę dużoooo kwiatków.
Błagają by zadzwonić bo czas się skończył - i podać kwiatka innego inaczej.
Sekunda i widzę ,że jednemu listki wygły się inaczej.
10 000 zł. nie chodzi piechotą.
aaaaaa
zadzwoni , ...jak tak proszę , bo nikt nie chce
zadzwoniłam.....wrrrrrrrrrr
i co?
zadali mi głupie pytanie : czy kijanka jest rybą.
no to rzekłam naciskając na klawiaturze numerek
i co?
nic.........................
za wolno odpowiedziałam
no chyba ich pokręciło
niech się udławią czterema zetami
albo chcą by ktoś pokazał ,który to kwiatek , albo nie