Dodaj do ulubionych

Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lambli

01.05.11, 18:18
Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lamblii.Ile razy leki były zmieniane itd....
Boje się chemii ale jak do lipca zioła nie pomogą nie będę dłużej czekać tylko pojedziemy kawał drogi do DR.Ozimka.
Obserwuj wątek
    • gostki2ija Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 01.05.11, 18:55
      nam zajmuje już ponad rok... niedługo będę robić badania kału po ponownym leczeniu chemią...
      w lutym 2010 roku "odkryłam" u syna lamblie, reszta rodziny się nie badała, ale leczyliśmy się tynidazolem, prawie solidarnie, bo poza 6 miesięczną córką. Po leczeniu lamblie wychodziły tylko u mniesad więc wzięłam jeszcze raz tynidazol, potem metronidazol i lamblie dalej u mnie były. Za jakiś czas znów zrobiliśmy badania wszyscy i cholerstwo było u mnie i u syna, mąż i córka czyści.
      Odpuściłam przez jakiś czas, a potem zaczęliśmy z synem pić zioła bonfratrów i znów badania kału i znów u mnie wyszły lamblie i u córki- mąż i syn tym razem czyści... więc po ponad roku zastosowaliśmy znów chemię- metronidazol i furasolidon.... już dawno powinnam zrobić badania kału, ale się po prostu boję...- jeśli nadal france będą to... nie wiem....

      www.dzieciom.pl/13973
    • aska90 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 01.05.11, 20:45
      Najpierw ponad pól roku bezskutecznego leczenia mimo diety i sprzątania. Całą rodziną się truliśmy silnymi lekami, chociaż badania kału wskazywały uparcie na lamblie tylko u dzieci. Potem trafiłam na innego lekarza, która w 3 miesiące wyleczyła dzieci. Nas, rodziców, nie było potrzeby, bo nie mieliśmy lamblii. Od ponad półtora roku spokój, więc jak dla mnie rozdział zamknięty i mam nadzieję, że na zawsze.
      • evernx Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 06.05.11, 17:53
        a czym was wyleczyła?
    • momago Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 01.05.11, 22:08
      Nie miej złudzeń, że pozbędziesz się problemu. Czytałam kilka Twoich wpisów na forum, Twoje dziecko ma obniżoną odporność a chemia ten stan jeszcze pogorszy. Leki stosowane na lamblie niszczą jelita, jak zresztą wszystkie antybiotyki. Może nastąpi chwilowa poprawa po przeleczeniu, ale lamblie wrócą. Moim zdaniem to jest dokładnie tak samo jak np.z gronkowcem - niby są na niego leki a ja nie znam nikogo kto się go pozbył na zawsze innymi sposobami niż naturalne. Pisałaś w którymś wątku, że syn często choruje - czym go wtedy leczysz? Czy radzi sobie sam z infekcjami?
      • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 01.05.11, 22:18
        Raczej chorował często,od kiedy zioła stosujemy nie choruje narazie(3mies temu był antybiotyk)wcześniej 6miesięcy bez przeziębień.Wiem ze chemia strasznie obciąża,a lamblie mogą wracać bez przerwy jak dziecko nie ma odporności i wtedy co chemia ciągle?dlatego postawiłam na zioła i narazie g....z tego.
        • momago Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 01.05.11, 22:45
          Niestety lamblie uodparniają się na leki i zwykle przy następnej kuracji te same już nie działają. Wydaje mi się, że trzeba jeszcze trochę cierpliwości. Nie wiesz tak na prawdę w jakim stanie są jelita Twojego dziecka. Odporność jest właśnie tam. Czasem trzeba dietę rok stosować żeby był efekt. Antybiotyków, sterydów unikaj jak ognia bo tak na prawdę po takiej kuracji wszystko trzeba zacząć od początku. Nie wiem jaki jest Twój stosunek do homeopatii - może dla podbudowania odporności warto spróbować. I jeszcze jedno - generalnie dzieci są bardziej podatne na zakażenia pasożytami. Moje nie biorą antybiotyków w ogóle i problem z lambliami też się u nas pojawił. Nie zniechęcaj się, jeśli widzisz jakąkolwiek poprawę po tych ziołach to nie rezygnuj - może tylko trzeba więcej czasu. Wiesz jak to jest z naturalnymi metodami - efekty nie są tak spektakularne (tzn.poprawa nie następuje tak szybko jak po chemii) ale za to długotrwałe.
          • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 02.05.11, 14:13
            Przy każdym nawrocie lamblii wpychać w dziecko silne leki również nie zamierzam.Tak myslę ze jak zioła nie pomogą to spróbujemy chemia je pogonić a potem zioła jako profilaktyka by nie wróciły.Wiadomo ze jak mały nie ma odporności jest bardzo na nie podatny.Kurcze moze odporność mu się jednak poprawi tak paradoksalnie jak lamblie bedą wyleczone nawet chemią?wolałabym jednak ziołami które nie szkodzą odpowiednio stosowane.Moae komuś pomogły jakies zioła proszę o info?
            • mmala6 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 02.05.11, 16:50
              z przerażeniem czytam co piszecie, bo od środy zaczynam kolekcjonować pojemniczki z kupskiem żeby sprawdzić jak zadziałały zioła właśnie i olejek tymiankowy. Na moje oko mały nie ma robactwa a starszy nadal ma. Dość logiczne by to było-małemu jestem w stanie w pełni kontrolować dietę, jest ze mną w domu, starszy w przedszkolu-więc je to co tam dają, choć mleka czy słodyczy nie je. Ale wiadomo jak jest w przedszkolu...gdyby miał totalnie nie jeść mleka, cukru i glutenu to albo musiałabym go wypisać z przedszkola albo chodziłby głodny. W domu jest reżim ale nie wiem czy to coś da. Pije pełno tych olejów, syropków, ziółek ale cienie pod oczami nadal są i zgrzyta zębami niestety.
              • momago Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 02.05.11, 20:39
                Mnie zgrzytanie zębami kojarzy się z owsikami a nie z lamblią. Przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń - po przeleczeniu obłych u nas zgrzytanie ustawało. Niestety prócz złej diety w przedszkolu są jeszcze inne dzieci i też prawdopodobnie z lambliami sad
                • mmala6 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 02.05.11, 23:10
                  no tak, ale leczenie nie było stricte na lamblie ale na robactwo wszelkie. Olejek tymiankowy powinien wybić wszystko. Powinien.
    • slonko1335 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 03.05.11, 21:41
      Około roku walczyliśmy. Trzy kuracje, leki zmieniane dwukrotnie. Jednak dopiero za trzecim razem leczyłam się również ja chociaż wcześniej nic nie wychodziło, więc może tu tkwił problem i były nawroty. Wraz z leczeniem stosowana była dieta(za pierwszym razem chyba nie była-nie pamiętam dokładnie ale wtedy moja wiedza na temat pasożytów była mizerna). Leki konwencjonalne(macmiror konkretnie) wybiły na dobre.
      Przy lambliach było zgrzytanie zębami, było też przy candidzie.
    • kotkowa Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 04.05.11, 09:51
      Ja właśnie obserwuję wciąż małego. My jak wiesz mieliśmy jedną pełną kurację: Pyrantelum, Furazolidon i Nystatyna. W czasie kuracji całkowicie ustąpiły suche placki na skórze, mały zaczął jeść Nutriton, teraz pije już 3/4 zwykłego Bebilonu Pepti zamiast MCT i wszystko jest dobrze - Pepti ma laktozę i zwykłe tłuszcze, a mały ładnie to wszystko toleruje. Na razie jestem dobrej myśli, jak przejdziemy już za parę dni w całości na Bebilon Pepti i będzie dobrze, to zaczniemy podawać kolejne pokarmy. Jeśli coś znów będzie się działo, to wsiadam w auto i też jadę do Ozimka, mam też namiar na jeszcze inną lekarkę z Warszawy, która też leczy jelitowe problemy. No i szpital 30 maja, którego mam nadzieję jednak uniknąć.
      • kotkowa Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 04.05.11, 09:58
        Acha, też nie zamierzam truć dziecka w kółko chemią. Chcę się upewnić, że jego dolegliwości powodują faktycznie lamblie lub candida, zapytać fachowca jak postępować - jak rozszerzać dietę, jakie naturalne metody można stosować u takiego malucha. I nie będę leczyła dziecka, jeśli dolegliwości nie będą poważne. Mały jest zdrowiutki, w ogóle nie choruje, leki dostał tylko ten jeden raz na lamblie i candidę. Mam nadzieję, że z wiekiem nabierze odporności i nawet jak będzie miał lamblie, to nie będą one czyniły takich szkód. Bo ponoć tak to jest, że zdrowy organizm sobie z nimi radzi przynajmniej na tyle, że nie dają objawów. Teraz za wszelką cenę chcę przejść na zdrowsze mleko bez tłuszczów MCT i rozszerzać mu dietę, żeby w końcu coś porządnego jadł.
        • antyka Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 04.05.11, 10:42
          Za pierwszym razem rok tluklam.
          Po kolejnym roku byl nawrot. Teraz nei wiem, czy wytluklam,
          objawow nie ma, wiec nie badam.
          • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 04.05.11, 11:15
            Dobrze ze u was lepiej Kotkowa!!!Powiedz a kiedy robisz badanie kontrolne w feliksie?
            Byc moze układ pokarmowy dojrzał te kilka miesiecy na MCT,zaczął lepiej funkcjonować ,trawić i dlatego juz ok,narazie nie masz pewności że lamblie wybite.
            • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 04.05.11, 11:15
              Ale jak lepiej to prawdopodobnie wybite!!!!
              • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 04.05.11, 17:02
                U nas też miałam wrażenie jak brał już 2serie tymianku że jest lepiej. Stał się jakoś spokojniejszy,wprowadziłam bataty bez sensacji jelitowych.Na piaty dzień brania olejku dostał kataru, który utrzymywał się dwa dni biorę to za pogorszenie od zdychających robali. Przy drugiej serii też na 3-5dzień katar.u nas albo nie zostały wszystkie wybite tylko część,albo ktoś z rodziny nadal zaraża.Być może olejek wybił a za kilka dni znowu mały je załapał. Teraz my dorosli bierzemy olejek tymiankowy a mały jałowcowy i gorzknik kanadyjski.Potem zrobimy przerwe i wszyscy dorośli +dziecko gorzknik kanadyjski, nastepnie zioła dorośli na robale a dziecko też zioła tylko inne.To mój taki plan działania.Jak to wszystko nie wybije to kupie chyba vernicadis dla nas wszystkich a na końcu balsam kapucyński.Jak to wszystko nie pomoże to po pierwsze oszaleje,a po drugię pojadę do Ozimka
              • kotkowa Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 05.05.11, 09:33
                No nie mam pewności, czy lamblie wybite, może przynajmniej ograniczone. W każdym razie jakaś poprawa jest, bo toleruje Bebilon Pepti, a jeszcze w styczniu miał bóle brzuszka po nim. Ale też fakt, że teraz przechodzimy na niego dużo wolniej, niż wtedy. Wiem, że lamblie trudno wytłuc i że mogą wracać, to samo z candidą. Na razie znów zauważyłam minimalny suchy placek na rączce, ale mam nadzieję, że to nic takiego. Czekamy na rozwój sytuacji, za parę dni podam mu dynię. Badania powtórzę jak coś się będzie działo. Póki nie będzie objawów, to dam sobie spokój. Ale moim zdaniem na pewno coś było na rzeczy z tymi lambliami i candidą. Już w trakcie leczenia było widać pewne zmiany - pogorszenie samopoczucia, zniknięcie suchych placków, 2 wysypki w trakcie okładów itd. W każdym razie najważniejsze dla mnie to znać jednoznacznie przyczynę - jeśli to "tylko" lamblie i candida, to coś się w końcu poradzi na to. Super, że u Was dało się wprowadzić następną rzecz. A bataty można dostać normalnie w sklepie? Czy w jakimś ekologicznym? Bo też bym spróbowała, ziemniaki u nas nie przeszły.
                • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 05.05.11, 09:48
                  Są ciężko dostepne i dość drogie.Są smaczne.Pierwszym razem zamówiłam na www.amarantus.pl potem juz u nas w jednym miejscu znalazłam we Wrocławiu. Za to teraz mały dostał sok z pokrzywy i olejek jałowcowy i ma brzydkie kupki. Narazie odstawie pokrzywę jak się poprawi to oki jak nie to odstawie olejek jałowcowy.Idzie zwariować...u nas miesa nie przechodza ani jagniecina,indyk,jeleń ,dzik.Zamierzam kaczke wypróbować i ewentualnie konine.Daje nam czas do lipca jak nie to jedziemy do Ozimka
                • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 05.05.11, 16:23
                  Jeszcze jedno nie na każdą candida działa nystatyna.W feliksie nie wychodzi miarodajny wynik na grzyba.Najlepiej zrobic posiew min 7dni trzymania na specjalnej pożywce w dobrym labolatorium lub sanepidzie.Ozimek daje wszystkim nystatyne bez badań.Z posiewu wychodzi rodzaj grzyba,ilość i antybiogram.My np.mamy candide rougosa(chyba tak sie pisze)i na nia działa flukonazol a nystatyna nie.Jak bedę jechała do Ozimka to z wynikami badań.
                  • kotkowa Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 06.05.11, 08:29
                    No widzisz, właśnie wczoraj rozmawiałam z mężem, że musimy małemu zrobić posiew kału na grzyby, bo chociaż jest poprawa, to zauważyłam, że znów ma maleńki suchy placek na rączce, bardziej bulgocze mu w brzuszku i od 2 dni jakoś mniej je (mam nadzieję, że to nic nie znaczy). Wiem, że grzyby lubią wracać i że jednak dobrze zrobić posiew i wiedzieć co to dokładnie za grzyb. Teraz tylko muszę się jakoś dowiedzieć w którym lab. w Poznaniu najlepiej to zrobić. Ciężko o te informacje, które lab. są dobre.
                    • anet01 Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 06.05.11, 09:34
                      Najczęsciej jest jednak Candida Albanis wrażliwa na nystatyne,tylko niestety wy pijecie pepti a tam jest cukier i laktoza a grzyby na cukrze sie mnożą.By nie wróciły potrzebna jest długotrwała dieta bezcukrowa,bezglutenowa i niskowęglowodanowa.
                      • kotkowa Re: Jak długo zajęło wam wyleczenie dziecka z lam 06.05.11, 13:59
                        Wiem, ze na cukrach się mnożą, ale czytałam, że w książce "Pokonać grzybicę" piszą, że candida nie żywi się laktozą. Mam nadzieję, że to prawda. Hmm generalnie jeśli uda się nam wprowadzić inne pokarmy, to ilość mleka bardzo się zmniejszy w diecie. Z resztą jakaś tam ilość cukru jest nieunikniona, jest w owocach, warzywach, coś przecież trzeba jeść. No nic, na razie cierpliwie czekam, wprowadzę jakieś jedzenie i w razie czego będziemy dalej działać.
    • nena20 Re: kotkowa 06.05.11, 12:44
      czemu nie robisz badań kontrolnych, może lamblioza nadal jest? faktem jest, że lek który podałaś malemu jest dość łagodny, więc może lamblie nadal się mnożą? jeśli nie pozbędziesz się lambli dalej nie będziesz wiedziała o co chodzi z alergią bo nie da się tego odróżnić.
      Jesteś z Poznania, na pewno jest szpital zakaźny, tam często są lekarze którzy leczą robaczyce. A może ktoś Ci tu pomoże www.amp.edu.pl/pol/index.php?strona=1_spis&SZUKAJ=1&show_employees=241
      • kotkowa Re: kotkowa 06.05.11, 13:52
        Jesteśmy krótko po kuracji, najpierw chcę zobaczyć jakie są efekty. Nie będę leczyła dziecka, jeśli nie będzie miał objawów. Jak coś się będzie działo - w tym alergie, bóle brzuszka, to oczywiście znów go skontroluję na pasożyty i candidę. Na candidę zamierzam zrobić posiew, żeby dokładnie wiedzieć co to za grzyb i czym leczyć. Specjalisty w Poznaniu szukałam i nie znalazłam, najwyżej pojadę do Warszawy. Ewentualnie mam na oku Instytut Mikroekologii w Poznaniu, specjalizują się niby w badaniach i leczeniu flory jelit, ale nie znam opinii o nich. Na razie to leczenie, które mieliśmy, było prawidłowe moim zdaniem. Tak małym dzieciom lekarze raczej nie podają Metronidazolu, tylko Furazolidon. Poczekam trochę i poobserwuję małego.
      • kotkowa Re: kotkowa 06.05.11, 14:05
        Dzięki za link, może jednak kogoś tu znajdę, kto się zna uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka