Bylismy dzisiaj cala rodzina u dr. Ozimka - cala rodzina, bo mlodsza zlapala cos i chcialam, zeby ja osluchal lekarz, ktoremu ufam.
Starsza jest ponad m-c po kuracji Zentelem - stan jej paznokci bardzo sie poprawil. Gdy sciagnelam malej skarpetke, zeby pokazac paznokcia, ktory mnie niepokoil (byl przelamany), okazalo sie, ze ... sie naprawil. Cuda panie, cuda, dziwy (przypomne, ze z zadnych badan nic nie wychodzilo - ani z krwi, ani z kalu).
Mary, na chwile obecna jest wyleczona (lub zaleczona) - zdanie lekarza jest w swietnej formie. Mlodsza poki co, wszystko na to wskazuje, nie zlapala od starszej jeszcze niczego. Ja obstawiam, ze mimo, ze siostry sa niemal identyczne

- tzn. maja alergie na identyczne produkty, podobne upodobania kulinarne, to mlodsza prawie wcale nie jadla glutenu - odstawilam go definitywnie, gdy skonczyla rok, tak wiec nie zdazylam zbyt wiele nabroic. Starsza przestala jest gluten w wieku 4,5 lat, wiec sporo pracy przed nami, zeby jelita zdazyly sie zregenerowac.
Tak pisze, ku pokrzepieniu serc - raz jest lepiej, raz gorzej. Ciesze sie jednak, ze sprawy ostatnio maja sie bardzo dobrze. Ze starsza nie choruje praktycznie wcale, a mlodsza po raz pierwszy w zyciu ma powazniejsza chorobe - zapalenie krtani.