kindddzia
26.11.13, 21:30
odrobaczylam zentelem "profilaktycznie" corke 16m. Rozwija sie swietnie, ale jest masakra ze spaniem, chodzi przez sen, wierci sie, kopie nogami; dziwne wysypki niewiadomo po czym, czasem nadpobudliwosc, zaczerwionowe wokol odbytu i wejscia do pochwy.
Napiszcie mi prosze czy to co sie dzialo po tym leku, to wedlug waszej wiedzy (bo ja jeszcze zadnej nie mam) i doswiadczenia to skutki uboczne leku, czy moze dopatrywac sie, ze cos bylo.
pierwsze 12h luz, potem dosc ciezka noc, potem dzien marudzenia, nerwowosci, potem noc masakryczna, po zrobieniu kupy z zachowaniem juz spokoj.
W kupie takie czarne farfocle, nie zarenka maku, kazde inne, czasem kropka, czasem niteczka, czasem jakby ziarnko siemienia lnianego. Taka kupa powtorzyla sie po jednym i drugim podaniu zentelu. Po ok 24h wysypka na buzi, brzuszku i pochwie. Trzecia noc od podania zentelu cudowna (w koncu!) i tak do ok 8 - 9 doby i noce zaczely sie psuc.
Po 11 dobach podalam druga dawke i wszystko znow tak samo bylo. Dzis bedzie trzecia noc od podania leku.
Te pzrespane noce laczylam najpierw z wycofaniem jajka z jej diety tak na probe, no ale okazalo sie, ze to nie to.
Dziecko zabkuje, wiec takie noce moga byc zupelnie normlane, ze raz lepiej raz gorzej. Bardziej mnie interesuje to marudzenie na drugi dzien, farfocle w kupie i wysypka. Czy to moze byc jedynie skutkiem tego leku?
Jak ta kupa z farfoclami sie powtorzyla, to wzielam dwie probki i zaniose jutro do sanepidu (nie wiem czy mi to przebadaja, czy tak mozna?) i laboratorium moze cos tam znajda.
Prosze o jakas opinie i dziekuje bardzo za pomoc!