alus59 napisała:
Cytat Bo sobie pomyślałam, że Jacek podzieli się rękodziełem a jakieś bezdomniaki za to dostaną wsparcie ...
No dobrze, to teraz ja łopatologicznie. Intencje zrozumiał, ale problemem jest czas.
A inaczej. Ostatnio do roboty zostałem sam i stoję przed dylematem - czego w tym roku nie zrobię.
Odpuściłem cięcie 10 jabłoni, odpuściłem przycinanie odmładzające kilkunastu krzaków porzeczek i kilku agrestu. Dałem sobie spokój z aronią, pigwą, pigwowcem, drzewami wiśni i czereśni, śliwami i diabli wiedzą z czym jeszcze. Odpuszczam wertykulację 2000 m2 trawnika (pies go ganiał), naprawę dachu na garażu... /|CENZURA|\
Cholera! Ja już chcę na emeryturę!
Chyba się wygadałem. Wyszedł z tego ŻalPost
80% postu wykasowałem, bo mi się zrobiło wstyd, że lista rzeczy niezrobionych jest tak długa. Cieszy mnie za to każda sprawa, którą udało się pchnąć do przodu i myśl, że bezczynność mi nie grozi.
> Przepraszam za nieporozumienie
Daj spokój. Nie ma za co przepraszać. Ten kto mnie zna, wie, że chętnie bym pomógł, ale udałem, że nie rozumiem, bo nie mam fizycznych możliwości pomóc. Nawet przedyskutowałem z żoną Twój post. Prosiła, abym zrobił, ale... -> czytaj wyżej. Przyznała mi rację.
Jeśli przy okazji będę miał stołową piłę na wierzchu, to dotnę podstawę. Niestety nie wiem kiedy. Pewnie przy budowie tarasu. Świerkowych drągów ci u nas dostatek, więc nie będzie problemu.