yoma 17.05.16, 12:06 wnuczę z migdałem, a raczej bez migdała? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wadera3 Re: Wadera, jak tam 17.05.16, 22:30 Wnuczę było dzielne, acz niezadowolone. Zabrane od matki, grzecznie poszło na zabieg, ale po powrocie i wybudzeniu stwierdziło, że "tam było niemiło...." Póki co wiemy, że wszystko ok i jutro wracają do domu. Rano się zweryfikuje. Dzięki Odpowiedz Link
wadera3 Re: Wadera, jak tam 17.05.16, 22:58 Narazie (wczesnym popołudniem) pozwolili pić. Mam nadzieję, że jeść też już pozwolono, bo moja wnusia, chuda jak przecinek, zjada tyle co głodny nastolatek. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Wadera, jak tam 18.05.16, 11:29 Wnuczę dziś wychodzi, znaczy już pewnie wyszło, bo synowa o 9-tej rano zawiadamiała, że wszystko ok, i zaraz je wypuszczą. Wieczorem będą we Warszawie. Odpowiedz Link
jottka Re: Wadera, jak tam 18.05.16, 20:04 nieno, jak kot po zabiegu, to są zdjęcia, a tu żadnej bożej krówki... może być z tyłu, z lodami w wersji supersize w ręku Odpowiedz Link
wadera3 Re: Wadera, jak tam 18.05.16, 20:50 Boża krówka dopiero dojeżdża do domku, z Polskiego busa wysiadła o 20,20. A ja mieszkam całkowicie przeciwpołożnie, więc nie robiłam komitetu powitalnego, jeno mniejszego wnuczka oddałam synowi i odpoczywam po intensywnych koloniach z dwulatkiem. Odpowiedz Link
jottka Re: Wadera, jak tam 18.05.16, 23:04 znaczy lody supersize należą się i bożej krówce, i tobie Odpowiedz Link