Mitta poradziła mi, by kupić sobie sos z granatów do sałatek. Kupiłam. Spróbowałam - lepkie, kwaśno-słodkie paskudztwo. Dodałam do sałatki (kapusta pekińska, kukurydza, pomidor, ogórek, papryka, oliwa) i oniemiałam: poezja! Sos dodał tej sałatce "dzikości", takiego "pazura", jeśli domyślacie się, o czym piszę.
Mitta, dziękuję!