Dodaj do ulubionych

Zmiana promotora

30.06.10, 21:30
Może ktoś z Forumowiczów mi doradzi, bo nie wiem, co zrobić. Otóż nadszedł
koniec czasu studiów doktoranckich. Byłam na kilkunastu konferencjach, mam
kilkanaście publikacji i... 5 wersji rozprawy doktorskiej. Na razie 5. W
każdej wersji zmieniam, dopisuję na prośbę promotora - praca ma już prawie 400
s., a w dopisywanie i przewracanie układu bawię się od dwóch lat. Wiem, można
tak w nieskończoność. :( Chcę już zamknąć ten rozdział w moim życiu. I na
koniec wiadomość najlepsza - promotor żadnemu z doktorantów nie zaakceptował
pracy, wszyscy uciekli, a promotor jest już na emeryturze. Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • tiger.in.cage Re: Zmiana promotora 30.06.10, 22:13
      Też uciec!

      Ale najpierw zorientuj się czy jest jakiś chętny inny promotor!
      Kolejno porozmawiaj z dotychczasowym promotorem i postaw sprawę jasno: Albo akceptuje i bronicie za kilka miesięcy, albo...

      Sprawa trudna bo gdy promotor jest szeroki to może się okazać, że nikt nie będzie śmiał przejąć aby nie "urazić"...
    • charioteer1 Re: Zmiana promotora 01.07.10, 08:57
      Pokazac najlepsza wersje pracy komus, kto sie na tym zna i poprosic o opinie. Na
      forum nikt ci tego nie rozwiaze. Na oko, mnie wyglada na promotora, ktory jakis
      czas temu utracil kontakt z rzeczywistoscia i sam nie wie, jak ma byc.
      • mol22 Re: Zmiana promotora 01.07.10, 09:38
        >Na oko, mnie wyglada na promotora, ktory jakis
        > czas temu utracil kontakt z rzeczywistoscia i sam nie wie, jak ma byc.
        >
        No właśnie, nie chciałam tego sama napisać. ;) W wersji piątej fragmentami
        wracam do pierwszej. Promotor nie pamiętam, co mówił. Trzymam wszystkie jego
        uwagi i notatki, które poczynił pisemnie i zdarza się, że jedne przeczą innym.
        :( Trudno w ogóle zmusić go do dyskusji o uwagach.
        Poczekam jeszcze chwilę na opinię o 5. wersji i faktycznie dam komuś innemu do
        przeczytania. Dzięki za odpowiedź.
        • mol22 Re: Zmiana promotora 01.07.10, 09:42
          Przepraszam, miało być: "nie pamięta, co mówi".
    • pfg Re: Zmiana promotora 01.07.10, 09:37
      mol22 napisała:

      > Co zrobić?

      1. Cofnąć czas, zasięgnąć opinii o potencjalnych promotorach i wybrać
      innego. Czasu cofnąć się nie da, jak to stwierdził był Jancio Wodnik,
      więc niech twój przypadek będzie nauczką dla tych osób, które *teraz*
      rozważają wybór promotora i być może czytają ten wątek.

      2. Uciec, ale mądrze. Znaleźć innego specjalistę z tej dziedziny,
      umówić się z tą osobą na rozmowę, przedstawić sytuację, jeśli
      człowiek będzie zainteresowany, dać swoje dossier (publikacje, listę
      referatów, listę konferencji, inne osiągnięcia) i najlepszą wersję
      pracy. W razie potrzeby iterować tę procedurę. Być może należy się
      rozglądać wśród młodych doktorów habilitowanych, bo im pierwszy
      doktorant jest potrzebny o wiele bardziej, niż dziesiąty doktorant
      wiekowej pani profesor.

      3. Sprawa się bardzo komplikuje, jeśli masz formalnie otwarty przewód
      doktorski. Oprócz punktu 2, musisz porozmawiać z dziekanem. Osobie z
      punktu 2 też musisz wspomnieć o tej komplikacji.

      Nawiasem mówiąc, "wszędzie" zdarzają się promotorzy, u których nie
      sposób się obronić na skutek jakichś tajemniczych okoliczności lub
      ich dążenia do zgubnego perfekcjonizmu, więc "wszędzie" słychać
      opowieści o ludziach, którzy z tego powodu musieli zmieniać
      promotora.
      • mol22 Re: Zmiana promotora 01.07.10, 09:41
        pfg napisał:

        >zasięgnąć opinii o potencjalnych promotorach<.
        Ta sama osoba była promotorem magisterki i była aniołem. Po otwarciu przewodu ów
        "anielizm" prysł, a na otwarcie bardzo naciskała.
        Jestem zła na siebie. Powinnam dawno uciec. :( Trochę przeraża mnie
        formalno-administracyjna strona zmiany promotora. Dziękuję za odpowiedź.
        • flamengista pytanie brzmi 01.07.10, 09:56
          czy masz otwarty przewód?

          Na takim etapie, o którym piszesz obawiam się, że tak. W takim przypadku
          konieczna będzie zgoda rady wydziału. Jeśli obecny promotor się postawi, będzie
          to głosowanie "za nim", albo "przeciw".

          Wymagać to będzie znalezienia nowego promotora, który przejmie sprawę i
          porozmawia z dziekanem. Ty też będziesz musiała przekonać do tego dziekana.
          Trudna sprawa.

          Ja zmieniłem promotora, ale na samym początku współpracy, nawet przed ustaleniem
          zakresu badań i tematu pracy - po paru miesiącach. Nie dogadaliśmy się i tyle.
          Umówiłem się na rozmowę, grzecznie wyjaśniłem sprawę i rozstaliśmy się w
          cywilizowany sposób.
          • mol22 Re: pytanie brzmi 01.07.10, 10:51
            flamengista napisał:

            > czy masz otwarty przewód?

            Tak, przewód otwarty, egzaminy pozdawane. Myśląc o zmianie promotora, myślałam
            też o przeniesieniu na inną uczelnię, bo w obecnym tygielku, przy wszystkich
            układach i układzikach, podejrzewam, że nie mam szans. Ciekawe, że nikt tego nie
            kontroluje takich promotorów - kilku albo nawet kilkunastu doktorantów otworzyło
            przewód i uciekło. Wiem już, dlaczego to zrobili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka