Dodaj do ulubionych

Czy my sie lubimy

25.03.11, 10:35
Mialam dolaczyc sie do jednego z watkow Futurysty. Moim zdaniem mamy do czynienia z jakims zastroszonym dzieciakiem - najwidiczniej tuz przed obrona - i zamiast go wspierac jest on wysmiewamy. Czy to juz tak dawno (czy moze tak daleko do?) od waszych obron? Nigdy nie mieliscie wrazenia, ze stawiacie pytanie, a zamiast odpowiedzi jestescie wysmiewani? Najwyrazniej ten - czy ta - F. nie ma przyjaciol na zewnatrz i przychoszi tutaj... no coz... wsparcia nie otrzymal (a)...
ale moze ja reaguje zbyt emocjonalnie - jestem przede wszystkim Mama - i troche smutno, ze na forum, gdzie w sumie nie ma powodow dla bycia niemilym - jest sie takim...
pewnie ja tez sie "narazilam" i na mnie naskoczycie - ale trudno, przeciez nie musze nalezec to towarzystwa wzajemnej... hm... no wlasnie - adoracja to nie jest, tylko cos na miare leczenia kompleksow, czy wrecz wyzywania sie.
PS Futurysto - moznosc bycia podmiotem praw i obowiazkow z pr adm. I nie martw sie - googlerzy tez nie znalezli tej definicji - pewnie dlatego, ze nie ma legalnej. Glowa do gory i powodzenia!
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 10:54
      e, ja tam nie naskoczę, ale to nieco przewrażliwione, gdyż
      a) przed obroną nie jest się już dzieciakiem,
      b) jak się okazało, ludzie nie mający nic wspólnego z tematem doktoranta po chwili byli w stanie wskazać na to, co co chodzi...

      coś nie tak chyba, nie? no chyba że mamy inne standardy, ale przecież doktorat to jakaś (zgoda - coraz mniejsza) próba aspiracji do bycia naukowcem... a ten szuka...
    • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:03
      jestem niemiły z natury
      dzięki temu forum mam szansę na realizację swego ja
      (ponieważ niektórzy są nowi przypominam - to forum powstało w ramach rozłamu w innym forum, gdzie nie pozwalano być niemiłym)
      • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:08
        chyba z kultury?
        • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:13
          nie no właśnie z natury, kultura od narodzin nakłada na mnie sztuczne wędzidła i każe być miłym - dopiero na forum, gdzie funkcjonuję anonimowo, mogę uzewnętrznić moją naturalną złośliwość
          • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:21
            aaa, no to ja mam odrotnie, z natury wyniosłem dobroć, a proce kulturacji wyzwolił we mnie demony, które obecnie produkują się na forum
            • mama.best Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:36
              i co dalej? Kto jest silniejszy: prawdziwy Ty, czy nieciekawe okolicznosci?
              • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:38
                spróbuj rozjaśnić swą wypowiedź :), a przede wszystkim czytać ze zrozumieniem, ja wiem, że komunikacja netowa to utrudnia, ale jak popracować, będzie lepiej, a na razie miłego dnia! i przyjemności z potomstwa!!!
            • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:37
              a proce kulturacji wyzwolił we mnie demony

              zły habitus,
              nie miałeś w szkole basenu
              • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:39
                no, nawet kaczki nie miałem...

                larusse!, to nie było polityczne!!!
                • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:45
                  to jest larusse?
                  • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:52
                    albo to


                    pl.wikipedia.org/wiki/Larousse
                    • larusse phi! 25.03.11, 16:00
                      nie wiem czy wiecie, ale trudno jest mnie sprowokować
                      • adept44_ltd Re: phi! 25.03.11, 16:14
                        teraz już wiemy ;-)
                      • dala.tata Re: phi! 25.03.11, 16:23
                        w sensie, to bylas ty, ale mysmy sie nie zachwycili?

                        larusse napisała:

                        > nie wiem czy wiecie, ale trudno jest mnie sprowokować
          • mama.best Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:30
            zlosliwosc z usmiechem na twarzy to dowcip! Co innego wysmiewane sie z kogos, to nie jest zlosliwe, to jest smutne
        • mama.best Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:21
          lno wlasnie - kazdy wiedzial cos - ale definicji nie podal. Dzieci. Doktorat nie wynik intelektualny, ale zbior roznych okolicznosci, owszem: intelektu tez, ale i wytrwalosci i -jak sadze- umiejetnosci dopasowania sie.
          Jakie to forum, gdzie wszyscy sa mili? Polece moim podopiecznym. Ale czy to nie dziwne, ze to nie tamto, ale to forum jest bardziej popularne?
          Juz nie chce powracac do poprzedniego watku - ale ta osoba, ktora laczy Tatarkiewicza z estetyka (a moze wrecz z etyka?) zanim uslyszy to od swojego promotora (a moze recenzenta, bo promotor chyba jest bardzo liberlany): jest to wtorne poznanie wiedzy i proponuje zaczerpnac wiedzy "z pierwszej reki", a nie z opracowan pozycji, ktore sa latwo dostepne. Dzieci, dzieci, dzieci. Rozumiem, ze moge pisac o dzieciach, bo tu nie trzeba byc milym? A studenci opowiadaja mi o randkach z internetu (chociaz dluzej spotykaja sie z symaptiami z biblioteki - a moze w bibliotece chodza tylko po to, zeby skorzystac z internetu?)
          • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:35
            można pisać o dzieciach, ale trzeba umieć to uzasadnić, tu, obawiam się, będą kłopoty...
          • h_hornblower a co to ma do rzeczy? 25.03.11, 14:25
            mama.best napisała:

            > Juz nie chce powracac do poprzedniego watku - ale ta osoba, ktora laczy Tatarki
            > ewicza z estetyka (a moze wrecz z etyka?) zanim uslyszy to od swojego promotora
            > (a moze recenzenta, bo promotor chyba jest bardzo liberlany): jest to wtorne p
            > oznanie wiedzy i proponuje zaczerpnac wiedzy "z pierwszej reki",

            To chyba było do mnie - bo o Tatarkiewiczu to ja. Napisałem dokładnie tak:

            >>Czekam teraz na kogoś, kto będzię bronił doktoratu z fizyki ("Co to jest dualizm korpuskularno-falowy?"), z ekonomii ("Co to jest efektywność?") albo może z filozofii ("Mówi wam coś nazwisko Tatarkiewicz czy jakoś tak?"). <<

            Wyjasniam: posłuzyłem się ironią, wyobrażając sobie jakie to pytania mogą zadać nieopierzeni (tak to nazwijmy) doktoranci z innych dziedzin. Zatem nie bardzo rozumiem Twoje wystąpienie :)

            A szerzej ustosunkowując się do Twego watku. To nie jest forum "Potrzymaj mnie za rękę" To jest forum "Doktorat-nauka-uczelnia". Więc nie odmawiaj mi prawa do głosu w wątku, która jest przyczynkiem do dyskusji pt. Czy doktorat zrobiony w Polsce coś jeszcze znaczy?

            ukłony
            horny
          • eeela Re: Czy my sie lubimy 26.03.11, 18:40
            A studenci opowiadaja mi o rand
            > kach z internetu (chociaz dluzej spotykaja sie z symaptiami z biblioteki

            Z tymi randkami bibliotecznymi to lepiej uważać:

            www.youtube.com/watch?v=MAVBSK8js-k&feature=player_embedded
    • pzgr Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:55
      my się nie lubimy.
      mamy rywalizacyjny stosunek do siebie.
      i porównujemy sobie indeksy H.
      i nie lubimy Jarosława, za co dostajemy łomot od tych, którzy nie lubią tych, którzy nie lubią Jarosława.
      • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 11:59
        po prostu jak kibole, tu jest jedna wielka ustawka...
        spokój na forum to czas leczenia ran i ostrzenia noży
        • dala.tata Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:05
          tudziez cwiczenia nowych chwytow, rzutow i ciosow.

          adept44_ltd napisał:

          > po prostu jak kibole, tu jest jedna wielka ustawka...
          > spokój na forum to czas leczenia ran i ostrzenia noży
      • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:07
        to jest stan natury hobbesa, wojna wszystkich ze wszystkimi,kłócą
        dala - ze wszystkimi, o wszystko
        adept z dalą (czy poloniści są gęsiami)
        adept z tocq (o różnice w kieszeniach)
        adept z laruss (nobla temu kto wie o co)
        chario z tocqiem (o bułki prywatne)
        chario z dalą (ile publikacji mieści się na końcu haba)
        pfg z dalą (o to czy można cenzurować nie mając publikacji na temat cenzury)
        tocq z dalą (o rolę basenu)
        itd.
        • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:12
          to jest pikuś, najfaniej jest jak wszyscy się rzucą na jednego, uwielbiam!
          • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:15
            pamiętam jak wielokrotnie rzucali się na mnie jak na zwierzynę łowną, a potem jeszcze pretensje mieli że nie odpowiadam na wszystkie wątki i argumenty
            • adept44_ltd Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:22
              a ja pamiętam, jak rzucałem się na wszystkich, niestety, odpowiadali na wszystkie wątki i argumenty
          • dala.tata Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:24
            ja sie wtedey czuje tak:

            www.youtube.com/watch?v=RFts3qML_hc
            adept44_ltd napisał:

            > to jest pikuś, najfaniej jest jak wszyscy się rzucą na jednego, uwielbiam!
            • pzgr Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:48

              a ja tak:
              www.youtube.com/watch?v=cnQEvhHDsuM&feature=related
        • frusto Nie rozumiem, o co chodzi. 27.03.11, 13:05
          To jakaś bzdura totalna. Ja tam nigdy w życiu z nikim się na tym forum nie kłóciłem. Kocham adepta, dalę tata wielbię skrycie z oddali, tocq mi imponuje itd. To jakieś potwarze osób chcących zakłócić atmosferę miłości, wzajemnego zrozumienia i dobroci panującej na tym forum. Owszem, czasami są jakieś przekomarzania, ale zawsze podszyte miłością bliźniego i troską o wspólne dobro.

          Bracia i siostry, kocham was!
    • tocqueville Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 12:33
      odpowiadając na głowne pytanie:
      "ja czasem siebie nie lubie"

      np. kiedy zamiast pisać teskt, przesiaduję na tym forum
    • eeela Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 19:18
      Ja tam paru forumowiczów nawet lubię, ale to nie powód, żeby ich oszczędzać, jak przyjdzie mi ochota się powyzłośliwiać ;-)
    • dala.tata Re: Czy my sie lubimy 25.03.11, 19:42
      skoro juz sobie wyznajemy, to moze jeszcze ja dodam, ze ostra krytyka jest wielokrotnie duzo lepsza niz potrzymanie za reke, pardon, wsparcie. bo z tej pierwszej mozna sie uczyc, z tego durgiego nie.

      a sympatia nigdy mi nie przeszkodzila, zeby komus przywalic w dyskusji :-)
    • larusse a po co niby się mają lubić? 25.03.11, 20:25
      Ja nie lubię ludzi i jakoś żyję. Nic mi nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka