mama.best
25.03.11, 10:35
Mialam dolaczyc sie do jednego z watkow Futurysty. Moim zdaniem mamy do czynienia z jakims zastroszonym dzieciakiem - najwidiczniej tuz przed obrona - i zamiast go wspierac jest on wysmiewamy. Czy to juz tak dawno (czy moze tak daleko do?) od waszych obron? Nigdy nie mieliscie wrazenia, ze stawiacie pytanie, a zamiast odpowiedzi jestescie wysmiewani? Najwyrazniej ten - czy ta - F. nie ma przyjaciol na zewnatrz i przychoszi tutaj... no coz... wsparcia nie otrzymal (a)...
ale moze ja reaguje zbyt emocjonalnie - jestem przede wszystkim Mama - i troche smutno, ze na forum, gdzie w sumie nie ma powodow dla bycia niemilym - jest sie takim...
pewnie ja tez sie "narazilam" i na mnie naskoczycie - ale trudno, przeciez nie musze nalezec to towarzystwa wzajemnej... hm... no wlasnie - adoracja to nie jest, tylko cos na miare leczenia kompleksow, czy wrecz wyzywania sie.
PS Futurysto - moznosc bycia podmiotem praw i obowiazkow z pr adm. I nie martw sie - googlerzy tez nie znalezli tej definicji - pewnie dlatego, ze nie ma legalnej. Glowa do gory i powodzenia!