andantee 10.10.11, 23:50 www.ncn.gov.pl/aktualnosci/2011-10-07-wyniki-konkursow Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pr0fes0r Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 11.10.11, 00:32 Ekstra. Językoznawstwo praktycznie nie istnieje na tej liście, widzę 3-4 pozycje, przy czym zdecydowana większość to poloniści. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 11.10.11, 12:34 To ja sie pokusze o bardzo subiektywna recenzje, wedlug ulubionych kryteriow. Pare osob z tych list znam i to sa bardzo dobre osoby. Szacun. Jednak pewne tendencje mnie niepokoja. Dominuja tematy mialkie i nijakie. Az chce sie spytac - ale po co to badac? Do NPRH z tym. Przewaga polonistow jest widoczna. Druga bardzo niepokojaca tendencja to duza liczba bardzo szerokich tematow, typu historia czegos w Polsce, albo cos jako przedmiot badan naukowych. To nie jest tak, ze im szerzej zdefiniowany temat, tym wiekszy wklad do nauki. Nauka nie tak dziala, to sa tematy na prace zycia, a nie na 2-3 letnie projekty. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 00:16 to poloniści nie są językoznawcami? zawsze mi się kojarzyło że "polonista" to nazwa ukuta od języka polskiego i oznacza kogoś kto zajmuje się badaniami na temat języka polskiego, czyli językoznawstwem. Będę wdzięczny za pomoc w wyjściu z błędu. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 00:43 p. dzielą się na językoznawców i literaturoznawców i jedni, najoględniej rzecz mówią, unikają drugich, od czasów najdawniejszych; resztę pewnie wyjaśni Chario ;-) Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 02:40 a skąd pewność, że ci ograntowani poloniści to literaturoznawcy a nie jezykoznawcy? moje zdziwienie nadal wzrasta, ponieważ nie umiem sobie wyobrazić badań nad językiem bez znawstwa literatury w danym języku, odwrotnie Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 09:17 ci ograntowani to przede wszystkim językoznawcy, co do reszty, to w krzywym zwierciadle wygląda to tak, że literaturoznawców interesuje dobre językoznawstwo (rzadko uprawiane przez polonistycznych językoznawców), a językoznawcy nie znają literaturoznawstwa. Oczywiście, istnieją miejsca spotkań - dominująca w XX w. teoria i metodologia (strukturalizm) miała rodowód lingwistyczny; lingwiści badają słownictwo tekstów literackich (co zazwyczaj prowadzi ich donikąd..., poza nielicznymi wyjątkami); tak naprawdę, z powodów różnych to są jednak dwa światy, zwłaszcza odkąd u literaturoznawców skończył się strukturalizm (dawno temu),a u językoznawców trzyma się mocno. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 11:38 "ci ograntowani to przede wszystkim językoznawcy" to uwaga, która stała się podstawą tego mojego zaciekawienia, jest bezprzedmiotowa - gdyż językoznawstwo jest reprezentowane... a że w wykonaniu polonistów - to nie powód rozróżniać ich od językoznawców skoro nimi są (przede wszystkim - jak prawisz). Dziękuję za wyklarowanie. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 11:49 w pewnym sensie sens jest, odezwali się tu anglistyczni językoznawcy, którzy są bliżej tego, co się dzieje w językoznawstwie w świecie; zresztą ja myślę, że te projekty językoznawcze, które są finansowane to jest jakaś pomyłka i są one w nikłym stopniu istotne dla rozwoju językoznawstwa w PL... Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 13:52 adept44_ltd napisał: > ci ograntowani to przede wszystkim językoznawcy I tak, i nie. Przyjrzałem się dokładniej wynikowi najważniejszego chyba konkursu (jeśli kogoś pominąłem, przepraszam; stopnie/tytuły pomijam dla uproszczenia): Ogólny/HS2 Językoznawcy: Rubach*, Grzybowski**, Rutkiewicz-Hanczewska*, Kleszcz*, Sosnowski, Saloni*, Gosk*, Chashab, Lipowska, Jaroszewicz-Pieresławcew* Literaturoznawcy: Jarniewicz*, Wołowski, Korytowska*, Brzostowska-Tereszkiewicz*, Bukowiec*, Kraskowska*, Chowaniec*, Owczarski*, Skwara**, Olszaniec*, Głębicka* 10 językoznawców i 11 literaturoznawców - is ok. Ale... z tego polonistów (*) oraz badających zjawiska na gruncie polskim (slavica polonistyczne, recepcja autora w Polsce, polskie przekłady; **) jest odpowiednio 8 i 10. Innymi słowy neofilologie przynajmniej częściowo reprezentują Sosnowski (krytyczne wydanie włoskiego rękopisu z zasobów polskiej biblioteki), Chashab (krytyczne opracowanie tybetańskich rękopisów z zasobów polskiej biblioteki), Lipowska (zdecydowanie językoznawstwo ogólne) oraz Wołowski (niekoniecznie, gdyż z tematu nie wynika, czy projekt obejmuje teksty polskie, czy również obcojęzyczne). Dla mnie wyniki tego konkursu to katastrofa; prawie całkowite zamknięcie na (a) perspektywę niepolską i (b) perspektywę niepolonistyczną. Nie uwierzę w brak dobrych projektów germanistów, rusycystów, romanistów czy orientalistów. Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 14:00 I dalej: ze stopniem doktora/HS2 językoznawstwo: Rokita-Jaśków literaturoznawstwo: Petlak*, Marecki*, Calma* Być może grant językoznawczy jest bardziej ogólny, choć podejrzewam, że będzie robiony na materiale polskim, z trzech literaturoznawczych dwa są polonistyczne, jeden komparytystyczny z komponentem polskim Bez stopnia doktora/HS2 językoznawstwo: Marciniak, Ohla, Jakubowska, Bednarska*, Niewiadomski*, literaturoznawstwo: Skrobut, Kłosiński, Haaker, Kremer*, Kowalska, Brzozowska*, Szoblik, Wilczak*, Truszkowski*, Baran I dopiero tu jest trochę lepiej, mamy 3 językoznawcze projekty filologiczne i 6 literackich, choć część z nich (Haaker, Baran) znów osadzone jest w kontekście polskim albo też z tematu nie wynika, jak dobrany będzie materiał badawczy. Niemniej jednak tendencja jest wyraźna - na poziomie dawnych grantów promotorskich wniosek neofilologiczny jest w stanie się przebić, wyżej graniczy to z cudem. Powtórzę - nie wierzę, że polska neofilologia tak bardzo odstaje od polonistyki. Jeśli się gdzieś pomyliłem, chętnie dam się naprostować. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 14:42 chyba nie dopatrzyłem jednego konkursu, nawet przeciągnąłbym jedną osobę z językoznawstwa do literaturoznawstwa... co do relacji neofillogia - polonistyka, pod względnem literaturoznawstwa żadnych szans dla tej pierwszej, pod względem językoznawstwa - dla drugiej... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 15:39 mnie uderza tradycyjnosc tej lingwistyki. jest jeden temat 'dyskursywny', choc tytul, a szczegolnie podtytulu mnie raczej odstraszaja. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 11.10.11, 01:10 mój typ to jednak badanie wpływu ogrzewania na powstawanie pyłu w kościołach, 800 tys... Odpowiedz Link
hugow Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 00:45 Dziękuję. Z mojej katedry 4 granty na 4 złożone i na 14 pracowników, z których już 3 ma granty obecnie realizowane. Miłe to wieści. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 08:18 hugow napisał: > Dziękuję. > Z mojej katedry 4 granty na 4 złożone i na 14 pracowników, z których już 3 ma g > ranty obecnie realizowane. Miłe to wieści. No to teraz wszyscy widza do czego sluza autoplagiaty. :( Odpowiedz Link
hugow Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 11:33 Ta Twoja reakcja jedynie potwierdza mi godne pożałowania motywacje osób używających tego terminu We wniosku grantowym jest miejsce na 10 publikacji o największym związku z proponowaną tematyką. W moim przypadku: zarządzanie płynnością finansową, który to temat będę realizował z profesorem Johnem Zietlowem (podpisany już list intencyjny i pierwszy artykuł już opracowujemy na podstawie wyników badań z USA i Polski na konferencję w październiku). Chodzi o TEGO Johna Zietlowa: www.johnzietlow.com/documents/ZietlowCV_Oct11.pdf współautor, Short-Term Financial Management, 3rd edition, 2005. Publisher: South-Western/Thomson Learning (710 pp). Now being reprinted by University Readers (2011). Lead author, with Alan Seidner, Cash and Investment Management for Nonprofit Organizations (New York, John Wiley & Sons, April 2007). (432 pages) Lead author, with Jo Ann Hankin and Alan Seidner, Financial Management for Nonprofit Organizations: Policies & Practices (New York, John Wiley & Sons, 2007). (590 pages) Also developed PowerPoint presentations for each chapter and supplemental learning materials. This book is also used as a textbook at a number of universities, mostly at the graduate level. With Jo Ann Hankin and Alan Seidner, Financial Management for Nonprofit Organizations - Applied research book, developing and implementing best financial management practices for nonprofit, particularly religiously based, organizations. Includes findings from field research, statistical modeling, and an extensive mail survey. Publication date: 1998. Publisher: John Wiley & Sons, Inc. (600 pages). itp... Najlepszy naukowy autorytet z zarządzania płynnością w USA robi badania z jednym z najlepszych polskich badaczy z zarządzania płynnością i na tę skandaliczną działalność zostały przeznaczone publiczne środki. Rozumiem, że forumowa pacynka, która całą energię forumową przeznacza na ochronę złodziei - ochronę prawdziwych plagiatorów - a atakowanie prawdziwych autorów - jest operowana przez piszącego który ma prawo tego nie rozumieć i woleć aby pieniądze poszły na nikomu niepotrzebne badania nad kłamstwem ewolucji lub globalnym ocipieniem - którego skutki to globalny kryzys wyniszczający gospodarkę. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 12:40 hugow napisał: > We wniosku grantowym jest miejsce na 10 publikacji o największym związku z prop > onowaną tematyką. i wstawiles tam 10 autoplagiatow??? Nie bales sie??? > Rozumiem, że forumowa pacynka, która całą energię forumową przeznacza na ochron > ę złodziei - ochronę prawdziwych plagiatorów - a atakowanie prawdziwych autorów > - jest operowana przez piszącego który ma prawo tego nie rozumieć i woleć aby > pieniądze poszły na nikomu niepotrzebne badania nad kłamstwem ewolucji lub glob > alnym ocipieniem - którego skutki to globalny kryzys wyniszczający gospodarkę. Jak widze nasz "forumowy blazenek" (na blazna to dopiero trzeba zapracowac) dalej tkwi w tym samym miejscu probujac uzasadnic koniecznosc "popularyzacji" bo na nowy dorobek go po prostu nie stac. I piszac to co wytluszczone sam juz okresliles swoj swiatopoglad. BB Milego kopiowania zycze. CTRL+C ----> CTRL +V Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 15:08 [1] Podałem zgodnie z życzeniem autora formularza, 10 moich najważniejszych publikacji z zakresu tematu grantowego wraz z IF niesumarycznymi liczbą cytowań bez samocytowań (125) oraz IH (5). Nigdy nie dokonywałem plagiatu o który mnie pomawiasz więc w odróżnieniu od plagiatorów nie wstydzę się swoich odkryć. [2] kłamstwo ewolucji które wytłuszczyłeś - nie powinno być finansowane podobnie jak kłamstwo o globalnym ocipieniu - dokładnie z tych samych powodów z jakich nie powinno się finansować z publicznych pieniędzy teologii i innych religijnych wierzeń. Jako finansista nie wierzę w koncepcję, która dopuszcza bzdury propagowane przez zwolenników kłamstwa ewolucji z powodów fundamentalnych. Nie ma możliwości aby coś zaistniało bez wcześniejszej inwestycji. Zawsze za każdym projektem stoi inwestor, który dokonuje nakładów i czyni to aby w warunkach ryzyka i niepewności osiągnąć rezultaty. Bajeczka jakoby świat powstał bez inwestora i bez nakładów początkowych jest z punktu widzenia podstawowych zasad finansów nie do zaakceptowania. A to finanse z ich zasadami uważam za prawdę opisującą świat - reszta procesów jest jedynie uzupełnieniem procesów finansowych. Po prostu jestem finansistą do szpiku kości i stąd wszystko co nie jest prawdą na podstawie zasad nauki o finansach jest dla mnie fałszywe i nieakceptowalne w żadnym sensie. Odpowiedz Link
pfg Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 15:19 hugow napisał: >A to finanse z ich zasadami uważam za prawdę opi > sującą świat - reszta procesów jest jedynie uzupełnieniem procesów finansowych. Z kontekstu wnoszę, że "świat" ma tu oznaczać całe uniwersum, więc także prawa przyrody. Albo ucieka mi tu jakaś subtelna ironia, albo większej bzdury dawno nie słyszałem. Proponuję, żebyś wydał "Finansowe podstawy mechaniki kwantowej" wraz z drugim tomem, "Finansowe podstawy teorii względności", w dziesięciu różnych wydawnictwach. Może nawet na to grant dostaniesz? Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 15:31 > Proponuję, żebyś wydał "Finansowe podstawy mechaniki kwantowej" wraz z drugim t > omem, "Finansowe podstawy teorii względności", w dziesięciu różnych wydawnictwa > ch. Może nawet na to grant dostaniesz? Ciekawie bedzie tez wygladac "karcyngoeneza korporacyjno-bankowa" lub "stan zapalny rachunkow oszczednosciowych". Nic dodac nic ujac. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 15:56 Pomyślę o tym - dziękuję za pomysły, we wstępie wymienię Cię wraz z podziękowaniami - jeśli do tego dojdzie. Teraz promuję pracę (jest na półmetku) z neurofinansów, a książki z Ekonofizyki są nawet wydawane przez PWN: R.N. Mantegna, H.E. Stanley, Ekonofizyka, PWN, Warszawa 2001 dlatego nie byłby to temat nowy a kontynuowany Grant można dostać na badania podstawowe a w zarządzaniu płynnością finansową jest zbyt wiele do zrobienia, dlatego niczego nie obiecuję - wpierw zajmuję się swoim podwórkiem. Bardzo często muszę odtruwać studentów z teorii ewolucji. Zarażeni tą błędną ideologią myślą, że można żyć na kredyt, wziąć mieszkanie na 110% jego wartości i zadłużyć się na starcie życia na kilkadziesiąt lat. Chcą otrzymać efekty bez nakładu początkowego, bez świadomego opartego na postawie inwestorskiej wkładu początkowego. A często argumentują to tym, że "wszyscy" tak robią - "wszyscy" którym wyprano mózgi banialukami o tym, że w wyniku psucia się (mutacje) bez nakładów dodatkowych (bez CAPEX) pojawi się wzrost wartości (przyrost FCF). Mało tego, nie rozumieją, że koszt kapitału jest tym wyższy im wyższy poziom ryzyka (wzrost czynników mutacjogennych) a to przejada efekty wypracowane w wyniku pracy i oddala możliwość spłacenia zobowiązań. Większej bzdury niż bajeczki o ewolucji nie słyszałem. Jeśli chcą oni zwolennicy kłamstwa ewolucji pieniądze na pisanie swoich toksycznych bajań, to niech zgodnie z tym w co wierzą, nie wyciągają ręki po publiczną kasę, a niech ona im wyewoluuje - niech wrzucą do kotła stare złote, zaleją jakąś breją, poczekają aż wyewoluują im franki szwajcarskie - a jeśli sami w to nie wierzą, to po co chcą publiczną kasę na te bzdety? Szkodliwe bzdety leżące u podstaw negatywnie oddziałujących na gospodarkę postaw młodzieży, a potem dorosłych. Jak nie ma nakładu - nie ma efektu. Jak masz dom za nie swoje - to dom też nie jest twój. To bardzo proste finansowe praktyczne zasady. Drugi czynnik - globalne ocipienie - poważnie obciążył gospodarkę przez niepotrzebne wydatki na rzekome zmniejszenie wpływu człowieka na środowisko - także wyrasta z całej ideologii jakoby człowiek miał jakikolwiek wpływ na wszechświat poprzez zwykłe korzystanie z zasobów. Ma wpływ na siebie. Ale nie ma wpływu na wszechświat: za mała dźwignia, z finansowego puntu widzenia, jest to niemożliwe. Rozumiem, że ktoś kto nie zna się na królowej nauk: finansach, nie pojmie tego. Akceptuję taki godny ubolewania stan, trudno. Nie można mieć wszystkiego - to też zasada z finansów. Żyjemy w świecie niedoborów, w tym niedoborów fachowców z zakresu finansów. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 16:03 No, z tym globalnym ociepleniem to mi się naraziłeś. Rozumiem że w ekonomii fizyczna rzeczywistość się nie liczy? Piszę jako fizyk zajmujący się od lat atmosferą i starający się prostować góry głupot wypowiadane w tej kwestii przez zacietrzewionych niespecjalistów... Odpowiedz Link
hugow globalne ocipienie 12.10.11, 16:26 Z finansowego punktu widzenia walka z "globalnym ociepleniem" jest błędem przeinwestowania. Głównym zarzutem jest to, że rzecz niepewną zwalczamy przy użyciu pewnych nakładów finansowych. A to niszczy gospodarkę. Dlatego mamy kryzys, dzieci głodują, ludzie uczciwi zaczynają być przestępcami. Zamiast być zdrowi, szczęśliwi, pracować i inwestować w nowe technologie, które mniej obciążają środowisko niż przestarzałe technologie - nie mają pracy, chorują, nie inwestują i zastój technologiczny w rzeczywistości mocniej obciąża przyrodę niż gdyby te pieniądze nie były niepotrzebnie zmarnowane. Popełniłem jeden artykuł wraz ze specjalistą od zarządzania ryzykiem pogodowym (dr Józef Kupczyk był moim współautorem) i oczywiście jako niespecjalista jestem otwarty na wszelkie zarzuty pod kątem mojego rozumowania w nim przedstawionego jak i jakiegokolwiek w tej materii - zwłaszcza, że właśnie kończę podręcznik: Ekofinanse, stąd im mniej głupot w nim napiszę tym lepiej. Odpowiedz Link
pfg Re: globalne ocipienie 12.10.11, 16:53 Doskonaleszary powinien mieś z tego niezłą jazdę ;-) Odpowiedz Link
whiteskies Re: globalne ocipienie 13.10.11, 09:42 Ciekawe rzeczy piszesz... Rzecz niepwena... a np. American Physical Society pisze: www.aps.org/policy/statements/07_1.cfm "Emissions of greenhouse gases from human activities are changing the atmosphere in ways that affect the Earth's climate. ...They are emitted from fossil fuel combustion and a range of industrial and agricultural processes. The evidence is incontrovertible: Global warming is occurring. If no mitigating actions are taken, significant disruptions in the Earth’s physical and ecological systems, social systems, security and human health are likely to occur." Rozumiem że dla ekonomisty dobrze udokumentowana teoria (teoria w znaczeniu: "Teoria naukowa to całość logicznie spoistych uogólnień, wywnioskowanych na podstawie ustalonych faktów naukowych i powiązanych z dotychczasowym stanem nauki. Ma na celu wyjaśnienie przyczyny lub układu przyczyn, warunków, okoliczności powstawania i określonego przebiegu danego zjawiska. Jest podsumowaniem wyników szczegółowych pracy naukowej. Wieńczy badania naukowe.") nie jest dosteczena przyczyna żeby uwzgledniać ja w dzialaniu. Teorie ekonomiczne sa pewniejsze. Aha, ja tez popelnilem kilka artykulow, jesli takie argumenty uwazasz za wlasciwe w miejsce merytorycznych mozemy sie zmierzyc np. na total IF czy jakies inne parametry :) Odpowiedz Link
hugow Re: globalne ocipienie 13.10.11, 22:29 Rzecz niepewna - nie odnosi się do zjawiska jako takiego. Rzecz niepewna odnosi się do konieczności działań określonego typu o niepewnej skuteczności. Dam przykład namacalny. Na przykład potrzebny jest silos. Aby chronił ziarno mieszkańców wioski. Wioska ma 236 mieszkańców. Każdy z mieszkańców ma wykonać część prac. I nie wiadomo, czy mieszkańcom starczy na dach i taśmociąg do ładowania ziarna w bezpieczne miejsce. Wiadomo, że zrobią fundamenty, ściany, ale nie wiadomo co z resztą. Częściowe działanie jedynie pogrąży finansowo większość mieszkańców, wiadomo, że niektórym nawet zabraknie na siew lub na zbiory jeśli się zaangażują w projekt. Podobnie zabawa z wydatkami na globalne ocieplenie. Nie jest pewne oddziaływanie wydanych pieniędzy. Jeden wulkan o dziwnej nazwie potrafi nieźle namieszać w tych szacunkach - stąd moim skromnym zdaniem nie warto dać na to ani grosza z publicznych środków odbieranych przymusowo w formie podatków. Jak ktoś w to wierzy, niech finansują to pozarządowe organizacje na zasadzie dobrowolnych składek od osobników wierzących, że to coś daje. Ale nie przyznałbym tym organizacjom statusu OPP. Niech dawcy dają to bez ulg podatkowych i niech organizacje te płacą pełne podatki, gdyż raczej te działania związane z walką z globalnym ociepleniem należy traktować jako mało przydatne gospodarczo. Oczywiście jest aspekt związany z generalną zasadą, że lepiej mieszkać w czystości niż w brudzie - takie działania proekologiczne, które przyczyniają się do czystszego funkcjonowania społeczeństw - mogą być wspierane, jako, że np. w czystszym środowisku jest mniej chorób, wydajność pracy rośnie itp. Jednak tych spraw nie należy mieszać - mimo, że się one nie wykluczają - to nie są tożsame. Odpowiedz Link
pfg Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 16:57 hugow napisał: > książki z Ekonofizyki > są nawet wydawane przez PWN: > R.N. Mantegna, H.E. Stanley, Ekonofizyka, PWN, Warszawa 2001 Jak przypuszczam, nie miałeś tej książki nawet w ręce, bo gdybyś miał, to byś tu nie wypisywał bzdur sugerujących, że ekonofizyka jest pierwotna w stosunku do fizyki. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 13.10.11, 22:39 miałem ją w ręce i nawet posiadam, swego czasu większość przeczytałem co do pierwotności - nie twierdzę, że ta pozycja coś o tym wspomina, teza o pierwotności, czy pierwszorzędności jest moją własną tezą - wynikającą z moich własnych interpretacji rzeczywistości. Najpierw była idea, informacja, słowo, potem świat materialny wynikający z pierwotnego biznesplanu obmyślanego przez inwestora, który spodziewane wolne strumienie zdyskontowane po koszcie zainwestowanego kapitału uznał za przeważające nad poniesionymi nakładami związanymi z dokonaniem inwestycji w powstanie materii. Odpowiedz Link
pfg Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 13.10.11, 22:50 Arystoteles chyba się w grobie przewraca. Pierwszy Poruszyciel stał się inwestorem z pierwotnym biznesplanem. A skoro zeszło na filozofów, ty zaś się chwalisz lekturą Mantegny i Stanleya, polecam Ortegę y Gasseta, który zresztą wzorował się na Parmenidesie. Po pierwsze, nikt niczego nie czyta. Po drugie, jeśli czyta, to nic nie rozumie. Po trzecie, jeśli czyta i rozumie, to nie potrafi tego przekazać. A jak jest z tobą? Powiadasz, że zrozumiałeś centralne twierdzenie graniczne dla zmiennych losowych o rozkładach stabilnych? Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 23:03 Dziękuję - bunt mas i dehumanizacja sztuki siedzą już w Kindlu, po niedzieli lecę na konferencję w Waszyngtonu DC - więc chwilkę będę miał na poczytanie (choć też mam 8 artykułów do zrecenzowania - jako jeden z recenzentów (Program Committee Member) na Eastern Finance Association 2012 Conference ( www.easternfinance.org ). Dlatego nie obiecuję - obowiązki najpierw - potem przyjemności. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 12:55 hugow napisał: > We wniosku grantowym jest miejsce na 10 publikacji o największym związku z prop > onowaną tematyką Nieprawda. Zgrabne klamstwo, ale jednak klamstwo. Skopiowane z formularza: Cytat10 najważniejszych prac opublikowanych w okresie ostatnich 5 lat przed zgłoszeniem wniosku Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 12.10.11, 13:01 charioteer1 napisał: > Nieprawda. Zgrabne klamstwo, ale jednak klamstwo. Skopiowane z formularza: > > Cytat10 najważniejszych prac opublikowanych w okresie ostatnich 5 lat prze > d zgłoszeniem wniosku No to teraz zgadnijcie, ktore klony swoich artykulow wstawil hugow? Odpowiedz Link
hugow 10 prac 12.10.11, 14:58 >>hugow napisał: > We wniosku grantowym jest miejsce na 10 publikacji o największym związku z prop > onowaną tematyką Nieprawda. Zgrabne klamstwo, ale jednak klamstwo. Skopiowane z formularza: Cytat 10 najważniejszych prac opublikowanych w okresie ostatnich 5 lat przed zgłoszeniem wniosku<< A czym jest 10 najważniejszych prac w kontekście grantu? Dokładnie te 10 prac, które mają podkreślić kompetencje wnioskującego w zakresie tematu. Teraz jest to mój 6 wniosek grantowy rozpatrzony pozytywnie (3 krajowy) i w każdym inne publikacje podawałem, najważniejsze pod kątem wnioskowanego tematu. Ze względu na grant o płynności ważne są prace z płynności a dla grantu na temat organizacji nonprofit - ważne i najważniejsze są publikacje z zakresu nonprofit - te z płynności choć naważniejsze dla poprzedniego grantu - nie są wcale ważne we wniosku o finansowanie projektu z nonprofitów, podobnie inne publikacje są ważne z zarządzania finansami gospodarstw domowych - w tym wniosku nie uzbierałem 10 a tylko 3, i siedem pozycji uznałem, że należy zostawić puste, bo co recenzentowi po informacji, że mam publikacje z innego obszaru niż temat grantu lub temat mający uprawdopodobnić to, że poradzę sobie z realizacją tematu nowego grantu? Nic - to w ogóle nieważne. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: 10 prac 12.10.11, 15:36 hugow napisał: > Teraz jest to mój 6 wniosek grantowy rozpatrzony pozytywnie (3 krajowy) czyzby ??? Tekst linka W tej bazie nie masz zadnego. A o ile mi wiadomo mozna kierowac w tym samym czasie tylko jednym grantem wiec zakladajac ze to twoj trzeci to poprzednie dwa powinny byc juz dawno uwzglednione (moje wszystkie granty przynajmiej sa). Ktos tu bajki opowiada. Odpowiedz Link
hugow kierowanie kilkoma projektami równocześnie 12.10.11, 16:16 to nie ten link - poza tym baza jest niestety mało aktualna Twoje dane na temat tego iloma grantami można kierować - są nieadekwatne do rzeczywistości, co tylko potwierdza moje podejrzenia, że jesteś niezwiązany ze środowiskiem naukowym. Ostawiałbym jakiegoś gimnazjalistę, zauroczonego panią z biologi, który kiedyś chciałby zostać wielkim polskim naukowcem z zakresu ewolucji. Przykład: (sprawdź: www.nauka.opi.org.pl/granty/granty_inf_f_nauka.htm ) doktor Tomasz Słoński z mojej katedry, obecnie kieruje 2 grantami z NCN, i kilkoma innymi projektami spoza NCN, natomiast doktor Magdalena Ligus poza tymi grantami którymi już kieruje lub w nich uczestniczy - w tym obecnym konkursie wygrała 2 tematu w panelu HS4 jako młody doktor oraz ogólny, jeden na kilkadziesiąt tysięcy, drugi na dwieście kilkadziesiąt tysięcy. "Czy można być kierownikiem projektu w więcej niż jednym projekcie badawczym zgłoszonym na dany konkurs? Tak, o ile tematyka projektów jest różna." za: www.ncn.gov.pl/finansowanie-nauki/faq Niestety jak zwykle nie masz racji donnajohnson, nie dziwię się, że wstydzisz się swoich własnych tez i dlatego pozostajesz anonimowy. Ale niewiarygodne są Twoje bajdurzenia niezależnie od anonimowości - to zwyczajnie nieprawda co piszesz. (między innymi dlatego jestem przeciwny podwójnie anonimowemu recenzowaniu, bo recenzent nie powinien się ukrywać i nie powinien się wstydzić swoich recenzji) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 12.10.11, 18:41 W MNiSW mozna bylo kierowac tylko jednym projektem jednoczesnie. Jedynym wyjatkiem byly granty promotorskie. W NCN ta zasada zostala zniesiona. Od dobrych kilku lat opisy wszystkich zrealizowanych grantow MNiSW automatycznie trafialy do bazy opi. Nie tylko mijasz sie z prawda, ale tez i bezzasadnie miotasz obelgi. To nie donna powinna sie tu wstydzic. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 12.10.11, 18:47 charioteer1 napisał: > W MNiSW mozna bylo kierowac tylko jednym projektem jednoczesnie. Jedynym wyjatk > iem byly granty promotorskie. W NCN ta zasada zostala zniesiona. Od dobrych kil > ku lat opisy wszystkich zrealizowanych grantow MNiSW automatycznie trafialy do > bazy opi. Nie tylko mijasz sie z prawda, ale tez i bezzasadnie miotasz obelgi. > To nie donna powinna sie tu wstydzic. dziekuje chario Odpowiedz Link
whiteskies Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 13.10.11, 09:47 Chario, w rzeczywiscie taka zasada, choc niezbyt umocowana w prawie istaniala. Natomiast opisy wielu zrealizowanych, rozliczonych i wysoko ocenionych grantow do bazy OPI nie trafily. Pisze na wlasnym przykladzie. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 13.10.11, 10:04 tak, również znam taki przypadek... Odpowiedz Link
hugow Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 13.10.11, 22:53 W sprawie moich grantów z 2005, 2008 i 2009-10 nawet specjalnie czyniłem zabiegi aby w bazach je zaktualizowano. Wystarczy wziąć książkę z 2005 (z PWN, jest na chomiku przez kogoś skopiowana i wpis wyraźnie widać), na pierwszej stronie jest wyraźna wzmianka skąd PWN wziął na nie pieniądze. Podobnie książka M.Ligus z CeDeWu ma informację, że została z finansowana z kierowanego przeze mnie grantu z 2009-10. Jednak nie ma zapotrzebowania na dokładność informacji. Planowanie i ocena efektywności inwestycji, rok 2009. Relacja krótkoterminowych decyzji finansowych do maksymalizacji wartości przedsiębiorstwa, rok 2008, Zarządzanie płynnością finansową w małym i średnim przedsiębiorstwie, rok 2005, i kolejne ale kto ma google - to znajdzie nieaktualny - ale pełniejszy my.indexcopernicus.com/---login--- - Odpowiedz Link
hugow Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 13.10.11, 22:34 No tak - podał nieprawdę, nie pierwszy raz. Ale mimo, że donna mija się z prawdą - wstydzić się nie musi. To, że dawno temu w niektórych krajach nie wolno było jeździć samochodem bez poprzedzającego człeka z chorągiewką krzyczącego ostrzeżenia przed automobilem - to też kiedyś była prawda. Donna niestety napisał wyraźnie nieprawdę na temat obecnej sytuacji. Jak dla mnie ta kolejna próbka jego ignorancji jest wystarczająca. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: kierowanie kilkoma projektami równocześnie 12.10.11, 18:46 hugow napisał: > to nie ten link - poza tym baza jest niestety mało aktualna <pusty smiech> > co tylko potwierdza moje podejrzenia, że jesteś niezwiązany ze śro > dowiskiem naukowym. Ostawiałbym jakiegoś gimnazjalistę, zauroczonego panią z bi > ologi, który kiedyś chciałby zostać wielkim polskim naukowcem z zakresu ewolucj > i. donnajhnson <tarza sie ze smiechu> > Niestety jak zwykle nie masz racji donnajohnson, nie dziwię się, że wstydzisz s > ię swoich własnych tez i dlatego pozostajesz anonimowy. Ale niewiarygodne są Tw > oje bajdurzenia niezależnie od anonimowości - to zwyczajnie nieprawda co piszes > z. Yhm, zbyt wiele osob na tym 4um juz ci powiedzialo co o twoich "postulatach" mysli. Klonuj dalej jak widze teorii ewolucji nie uznajesz ale biologie molekularna to juz tak. Niezla schizofrenia. Odpowiedz Link
sprawdzacz_badaczy Re: 10 prac 13.10.11, 00:54 hugow napisał: > Teraz jest to mój 6 wniosek grantowy rozpatrzony pozytywnie (3 krajowy) i w każ > dym inne publikacje podawałem ano: konkurs 33 L.P.: 4 Numer wniosku: N N113 0435 33 Tytuł: Zarządzanie inwestycjami w aktywa obrotowe netto ukierunkowane na maksymalizację wartości przedsiębiorstwa Kierownik: dr Grzegorz Marek Michalski Instytucja realizująca: Akademia Ekonomiczna im. Oskara Langego we Wrocławiu\Wydział Zarządzania i Informatyki Typ projektu: habilitacyjny Dyscyplina naukowa: Finanse, Bankowość, Rachunkowość nierekomendowany L.P.: 2 Numer wniosku: N N113 328538 Tytuł: Zarządzanie płynnością finansową w instytucjach nonprofit Kierownik: dr Grzegorz Marek Michalski Instytucja realizująca: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu\Wydział Zarządzania, Informatyki i Finansów Typ projektu: własny Dyscyplina naukowa: Finanse, Bankowość, Rachunkowość decyzja wydana - niefinansowany L.P.: 1 Numer wniosku: N N113 021139 Tytuł: Zarządzanie płynnością finansową w instytucjach non-profit Kierownik: dr Grzegorz Marek Michalski Instytucja realizująca: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu\Wydział Zarządzania, Informatyki i Finansów Typ projektu: własny Dyscyplina naukowa: Finanse, Bankowość, Rachunkowość decyzja wydana - finansowany Dotacja rekomendowana przez Komisję 77 000 Dotacja przyznana przez Ministra 77 000 Termin rozpoczęcia umowy 2010-09-30 Termin zakończenia umowy 2013-01-29 hurraaaaaaaaaa udalo sie, ale jak dla mnie 77tys to tylko na waciki starczy :) Odpowiedz Link
hugow 77 na waciki 13.10.11, 23:04 oczywiście, że kwoty są niewielkie - dlatego też rezultaty są mizerne w przeliczeniu 1zł na ekonomię i IF z wydawnictw autorstwa polskich ekonomistów daje jednak większy rezultat w IF niż 1zł wydany na polską fizykę, i wreszcie obecny system zacznie to z opóźnieniem kilkuletnim premiować (przy uwzględnieniu wag - ile jest czasopism ekonomicznych z IF a ile fizycznych). Jeśli pójdą za tym uczciwe decyzje z finansowaniem - to nie zmartwię się przyszłymi efektami. Na 6 wygranych grantów około kilkadziesiąt przegrałem. Nie jestem z listy kierunków upośledzonych (sorry: zamawianych), które koniecznie trzeba podpierać kijem specjalnych dotacji ministerialnych i przekupywać studentów - bo niewielu normalnych by się wybrało z własnej woli, stąd pieniądze są u nas mniejsze. Odpowiedz Link
whiteskies Re: 77 na waciki 14.10.11, 09:45 Zaraz, coś mi się tu nie zgadza. W wątku obok o globalnym ociepleniu sugerujesz żeby nie wydawać pieniędzy na przedsięwzięcia o niepewnym skutku ekonomicznym; tu zaś rozumujesz jakby efekty (choćby w przeliczeniu na IF) badań takich czy owakich były pewne. Co więcej rozumujesz jakby w ogóle badania naukowe przynosiły pewne efekty, co jako żywo n ie jest prawdą. Cyba mam pomysł jak eksperymentalnie weryfikować Twoja hipotezę o tym czy warto finansować niepewne przedsięwzięcia. Dla celów nauki wstrzymajmy finansowanie niepewnych przecież badań ekonomicznych i zobaczymy jakie skutki to przyniesie :) Odpowiedz Link
hugow 77 na waciki 14.10.11, 23:16 Twój pomysł już zastosowano. I przyniosło to skutki opłakane. Przez to, że nie finansowano ekonomii, poziom dyletanctwa w tym zakresie jest przerażający, a skutki opłakane. Wydaliśmy kupę forsy na badania ścisłowców, tak, że z kwot przeznaczanych na ekonomię robią sobie podśmiechujki "na waciki", a co ci geniusze w ścisłych rzeczach posiadacze złotego rogu robią? Oddają prawa autorskie do wyników badań jakie sfinansowaliśmy i do tego jeszcze im mało - płacą dodatkowo aby przyśpieszyć proces przejęcia tych praw. Nie wiem czy został sznur po złotym rogu jaki niepotrzebnie dano w ręce ekonomicznym dyletantom - ale za to genialnym w ścisłych nie wymagających wysiłku intelektualnego a jedynie obserwacji dziedzinach. Ekonomia jest ryzykowna, faktycznie wolałbym aby zamiast religii rzymskiej i religii darwińskiej w minimach programowych przymusowej edukacji szkolnej były finanse, ekonomia i ekonometria. Ryzyko tej dziedziny jest dlatego wysokie, bo ludzie zaczęliby pracować i jeść to co zarobili, zamiast dawać się robić w bambuko żyjąc w niewoli kredytu. Nawet drobne zwierzątka gromadzące zapasy na zimę nie są takie głupie i wiedzą, że wpierw trzeba nazbierać aby mieć na zimę. Leń nie orze w jesieni a potem nie ma chleba. Odpowiedz Link
sprawdzacz_badaczy Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 13.10.11, 00:33 hugow napisał: > Najlepszy naukowy autorytet z zarządzania płynnością w USA robi badania z jedny > m z najlepszych polskich badaczy z zarządzania płynnością ja cos nie widze zadnych prac opublikowanych w czolowych czasopismach (same polskie), wiec jesli to ma byc najlepszy polski badacz, to cos mi tu nie gra, a tak przy okazji, jesli doktorat 2002, to teraz mamy 2011, czyli 9 lat po doktoracie, ale habilitacji brak, wiec cieniutko :( Odpowiedz Link
adept44_ltd sprawdzacz sprawdzaczy 13.10.11, 00:56 ale przepychanki personalne będziemy wycinać, zwłaszcza przy nowych nickach, założonych do trollowania, więc sugeruję zrezygnować już... Odpowiedz Link
sprawdzacz_badaczy Re: sprawdzacz sprawdzaczy 13.10.11, 01:13 jako najlepszy troll z tego forum uwazam, ze trollowanie dla prawny jest uzasadnione Odpowiedz Link
hugow prawda nie boi się rewizji 13.10.11, 23:09 prawda nie boi się rewizji jestem gorszy niż jesteś w stanie to odkryć - więc Twoje wysiłki jedynie pomagają mi się poprawić, dziękuję za wysiłek - jest cenny i wartościowy Odpowiedz Link
hugow "nowy nick" 13.10.11, 23:55 Wystarczy sprawdzić ścieżkę z jakiej korzysta "nowy nick" i sprawdzić, że to użytkownik "dziwnym zbiegiem okoliczności" korzystający z tych samych ścieżek co nasz młody gimnazjalnym wiekiem stary forumowy wyjadacz o można rzec dziewczęcych wdziękach ukrytych w starym nicku. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: "nowy nick" 14.10.11, 00:12 ten, co to go sprawdzili, a potem wylali za udawanie naukowca? co za wstyd... Odpowiedz Link
donnajohnson Re: "nowy nick" 14.10.11, 08:15 hugow napisał: > Wystarczy sprawdzić ścieżkę z jakiej korzysta "nowy nick" i sprawdzić, że to uż > ytkownik "dziwnym zbiegiem okoliczności" korzystający z tych samych ścieżek co > nasz młody gimnazjalnym wiekiem stary forumowy wyjadacz o można rzec dziewczęcy > ch wdziękach ukrytych w starym nicku. Do mnie pijesz? No to wiedz ze nie mam zadnego problemu dokladac ci pod swoim wlasnym nikiem. Przekladem tego moze byc link do bazy OPI zamieszczony gdzies powyzej. Szkoda mi energi na nowe nicki jak mozna twoje klamstwa i oszustwa odslonic przy uzyciu starego. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 13.10.11, 23:07 Strona nie jest uzupełniana od dość dawna - jest w html, i do tego nie wiem czy chce mi się ją poprawiać - ma aktualny telefon i po to ona jest. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 13.10.11, 23:37 Sprawdziłem link który podałeś i jest on z 2007, mniej więcej z czerwca 2007 niestety "same polskie" - jest stwierdzeniem "prawie prawdziwym", czyli nie są same polskie, nie będę szukał, bo faktycznie dopiero w 2007 roku pierwszą publikację po innemu niż po polsku pierwszy raz w życiu odważyłem się skomponować, a powód jest dość banalny, jesienią w 2006 roku zapisałem się na kurs dla początkujących z angielskiego (unijny i darmowy), wcześniej miałem pozorowaną styczność z rachitycznym pseudoangielskim na pseudolektoratach w czasie studiów na których nie wymagano niczego ani od prowadzących ani tym bardziej od mogęcych nie uczęszczać studentów oraz trochę z rosyjskim i niemieckim - przy niskim poziomie motywacji ("a na cholere mie to") wzmacnianym jedynie koniecznością zdawania jakichś egzaminów. Dopiero w 2006 roku zacząłem się uczyć pierwszego obcego języka w swoim życiu. Odpowiedz Link
niewyspana123 Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 11:50 przy niskim poziomi > e motywacji ("a na cholere mie to") wzmacnianym jedynie koniecznością zdawania > jakichś egzaminów. Dopiero w 2006 roku zacząłem się uczyć pierwszego obcego jęz > yka w swoim życiu. może jestem skrzywiona jako neofilolog, ale chwalenie się tym publicznie to jakaś horrendalna pomyłka Odpowiedz Link
pfg Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 12:01 niewyspana123 napisała: > przy niskim poziomi > > e motywacji ("a na cholere mie to") wzmacnianym jedynie koniecznością zda > wania > > jakichś egzaminów. Dopiero w 2006 roku zacząłem się uczyć pierwszego obce > go jęz > > yka w swoim życiu. > > może jestem skrzywiona jako neofilolog, ale chwalenie się tym publicznie to jak > aś horrendalna pomyłka Właśnie. A opowieści, że "nie wydawałem u Wiley'a, bo chcieli transfer of copyright" to bicie piany, robienie dobrej miny do złej gry, podczas gdy smutna prawda jest taka, że "nie wydawałem u Wiley'a, bo nie byłem w stanie napisać po angielsku". Daje to także do myślenia na temat całej dyscypliny. Jak to możliwe, że dyscyplina jest dość uniwersalna, nie jakaś tam nasza, lokalna, tylko Polaków interesująca, a tu zbierający się do habilitacji adiunkt nie umie artykułu w obcym języku napisać? Odpowiedz Link
niewyspana123 Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 13:45 Jak to możliwe, że dyscypl > ina jest dość uniwersalna, nie jakaś tam nasza, lokalna, tylko Polaków interesu > jąca, a tu zbierający się do habilitacji adiunkt nie umie artykułu w obcym języ > ku napisać? pal licho napisać, ale co z czytaniem?!? Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 13:52 niewyspana123 napisała: > pal licho napisać, ale co z czytaniem?!? A od czego wykresy sa??? :D Pismo obrazkowe hehe Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 22:31 Do Wileya pisałem w 2010 roku - już po opublikowaniu kilkunastu prac po angielsku. W tym 8 z indeksowanych przez Thomson Routers ( mój researcherID to: A-4771-2010, www.researcherid.com/rid/A-4771-2010 ). Ci którzy piszą do czasopism z IF wiedzą, że chwilkę potrwa zanim się to w nich pokaże. Tekst do Wiley był napisany w kwietniu 2010, po akceptacji przez redaktora prowadzącego, w maju 2010 przesłali mi umowę. Od 2008 roku prowadzę zajęcia po angielsku na swoim uniwerku, czasem było to 8 wykładów semestralnie (każdy z nich po 3 ects). Po prostu rektor płaci dodatek 40% do pensji za 60 i więcej godzin w semestrze po angielsku - więc lepiej było poprowadzić u siebie po angielsku niż niepotrzebnie tracić czas na prywatne. Odpowiedz Link
hugow angielski 14.10.11, 22:53 Jeszcze o tym [[Daje to także do myślenia na temat całej dyscypliny. Jak to możliwe, że dyscyplina jest dość uniwersalna, nie jakaś tam nasza, lokalna, tylko Polaków interesująca, a tu zbierający się do habilitacji adiunkt nie umie artykułu w obcym języku napisać?]] Sytuacja zaczęła się zmieniać po 2004, w związku z wejściem do UE, ale faktycznie, choć sam od 2008 roku prowadzę szkolenia z płynności finansowej po angielsku dla firm (dla mnie pierwszy raz był dla Wolters Kluwer jako ich trener w pod Warszawą w 2008), to gdy czasem muszę znaleźć zastępstwo - to lista robi się bardzo krótka, podczas gdy po polsku jest las rąk, mimo, że po angielsku stawka jest razy 3 (czasem razy 2). Wielu moich kolegów i koleżanek nie publikuje po angielsku - i nawet habilitacje z finansów według starego z monografią trybu, w bibliografii mają większość prac polskojęzycznych a anglojęzyczne jedynie rodzynki. To słabość całej branży. Więc reforma NBK w tym zakresie zrobi wiele dobrego w moim środowisku. Polska Ekonomia jest słaba z samego faktu, że jest dziedziną uwolnioną dopiero od 1989 - a i to nie bardzo. Gdy byłem na pierwszym roku studiów, koledzy z 3 jeszcze byli ostatnim rokiem z wykładami z ekonomii socjalizmu zamiast mikroekonomii i makroekonomii, które miał dopiero rocznik poprzedzający nas, i co ciekawe, podobno moja uczelnia była przodująca na tle innych uczelni ekonomicznych w tym zakresie. A pierwsze lata otwierania się to głównie tłumaczenie zagranicznych dzieł kluczowych do zrozumienia problematyki - tak aby zepsuć jak najmniej. Najważniejsze i najbardziej podstawowe książki z finansów przedsiębiorstw pokazały się po polsku dopiero w 1999 i 2000 roku. Do dziś spotyka się ludzi, którzy są "specjalistami z finansów" a nie znają nawet tych podstaw. Ale są nie do ruszenia bo mają profesurę z Moskiewskiego Instytutu ... sam osobiście znam kilku takich, najczęściej to przemiłe rubaszne chłopy - ale niestety z finansów ekspertami nie są. Cała dziedzina jest słaba i niedoinwestowana - ale bez doinwestowania nie będzie efektów. Jak się nie posadzi - to nie wyrośnie. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 15:53 wow!!! nawet szkole podstawowej sie nie uczyles? wydawalo mi sie, ze jezyk obcy jest obowiazkowy. w liceum chyba tez. nie uczeszczales? a swoja drgoa, to mnie powala na kolana uczony, ktory nie jest w stanie zapoznac sie podstawami chociaz literatury naukowej. ja jestem w stanie zrozumiec, ze nie pisze. Bourdieu pisal glownie po francusku i przezyl (choc byc moze jest to naciagana analogia), jednak czytal nie tylko po francusku. jestes swietnym przykladem autarkii nauki polskiej - straszne. hugow napisał: > jakichś egzaminów. Dopiero w 2006 roku zacząłem się uczyć pierwszego obcego jęz > yka w swoim życiu. Odpowiedz Link
hugow Re: Pierwsze konkursy NCN - wyniki 14.10.11, 22:16 podstawówka: rosyjski od 5 klasy, prowadzony przez panie opowiadające głównie o swoich problemach małżeńskich (po polsku), z trudem poznałem alfabet niemiecki od 7 klasy do 8 prowadzony przez byłego żołnierza frontowego Citkowa, który co prawda nie znał niemieckiego, za to świetnie z rosyjskim akcentem opowiadał o tym jak był w niewoli niemieckiej, katował nas gramatyką, której sam nie umiał. Technikum - tylko rosyjski, pani nauczycielka głównie skupiała się na dobrych manierach jakie powinni mieć chłopcy - co widocznie uznała za ważniejszą kompetencję w naszej męskiej szkole, dużo też opowiadała o swoich podróżach po ZSRR, niestety po polsku. Raz była jakaś wizytacja - i wtedy trzy lekcje przed mieliśmy przyśpieszony kurs z podziałem na role w czasie lekcji "niezapowiedzianej kontroli". Politechnika Poznańska: odbyły się tylko pierwsze zajęcia z angielskiego na której już było wiadomo, że następne są semestr później po wpis oceny zależnej od wyników z ... fizyki i ekonometrii. Niemiecki odbywał się, jednak pan lektor - choć przejęty - niestety był bardzo represyjnym beztalenciem dydaktycznym. Wszystkim którzy mieli zaliczoną ekonometrię dał w końcu trójki. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, wtedy AE, rosyjski, na względnie utrzymanym poziomie, przez 3 lata. Angielski jakiś tam był na poziomie bardzo podstawowym - w zasadzie poza present simple i hello niebardzo wyszliśmy. Mieliśmy sporo studentów z Ukrainy w grupie i oni mieli straszliwe kłopoty z opanowaniem nawet tych mikropodstaw, nikt nie chciał im robić "krzywdy" i efekt był taki, że do egzaminu zdanego na pozwalającym utrzymać stypendium naukowe poziomie wystarczyło trochę present simple i powiedzieć ładnie hello. Do języków nie miałem pędzla. Do doktoratu rzecz jasna musiałem korzystać z literatury anglojęzycznej, więc była to droga przez mękę. Pierwsze co zrobiłem, to interlinearnie przeczytałem sobie te książki w oryginale, które były przełożone na polski (Brigham 2000, Ross 1999, Brealey 1999 wtedy były), a potem ołówek, dużo żółtych kartek, i słownik do niemal każdego wyrazu bez szans na to by wiedzieć jak się to wymawia. Dziś zapewne pomogłaby Ivona lub Eric, wtedy tego nie było. Znam wiele osób, które lepiej mówią ode mnie po angielsku, jednak nie odważą się poprowadzić zajęć w tym języku czy wystąpić na konferencji, o napisaniu artykułu nie mówiąc. U mnie zawsze był odwrotny problem. Język służy mi jako narzędzie do komunikacji a nie jako fetysz. Odpowiedz Link
hugow errata 14.10.11, 22:19 myślałem o elektrotechnice - a napisałem ekonometrii oczywiście polibudzie mieliśmy elektrotechnikę (byłem na wydziale elektrycznym, na elektrotechnice) -- Odpowiedz Link
niewyspana123 Re: errata 15.10.11, 16:52 Czyli po 2 latach nauki od podstaw hugow prowadzi szkolenia i wykłady po angielsku. Chciałabym to jakoś skomentować, ale chyba nie potrafię. I jeszcze jedno: na początku zrobiło na mnie, przyznam, wrażenie, że hugow tak otwarcie i na własnym przykładzie odnosi się do różnych tematów, odwaga godna podziwu, pomyslałam, podczas gdy my tu w dużej części jednak anonimowo, ale teraz to szermowanie szczegółami biograficznymi wzbudza mój niepokój. sorry, że deczko nie na temat, ale skoro się tu tak wywnętrzamy... Odpowiedz Link
donnajohnson Re: errata 15.10.11, 18:10 niewyspana123 napisała: ale teraz to szermowanie szczegółami biograficznymi wzbudza mój niepokój. > sorry, że deczko nie na temat, ale skoro się tu tak wywnętrzamy... .... psychoanaliza dla ubogich. :/ Odpowiedz Link