Dodaj do ulubionych

Punktacja czasopism

19.02.13, 19:18
Oto zakonczone wlasnie postepowanie habilitacyjne z psychologii. Pierwsza recenzja zawiera dla mnie co, co mnie bardzo zastanowilo. Otoz recenzent wskazuje, ze habilitantka uzyskala 317 punktow ministerialnych, a sumaryczny IF wyniosl 0.4. Ta przepasc jest dla mnie niesamowita (prosze pameitac, ze w psychologii czasopisma maja IF, z reguly niewysoki, czesto kolo 1).

Nawiasem mowiac, recenzja prof. Szmajke jest moze nie wzrocowa, ale skupia sie na dorobku, a nie na poszczegolnych publikacjach, co mi sie podoba.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 20:05
      69 publikacji za 317 punktow w ciagu 8 lat daje srednio 4,5 punktu za publikacje.
    • flamengista wszystko pięknie 19.02.13, 20:25
      widzę że recenzje są bardzo rzeczowe i wykonane z dużą starannością. I bardzo "czepialskie".

      Niestety, moje wrażenie jest takie że habilitantkę uwalono zbyt pochopnie, bo przeciętny dorobek adiunkta-psychologa w Polsce jest dużo, dużo słabszy.

      Niechby wynik tego postępowania był swoistym "wzorcem z Sevres", ustalającym nowe standardy habilitacyjne przynajmniej dla tej dyscypliny. Ale ja nie mam złudzeń. Obawiam się, że w tym samym czasie przeszły wnioski znacznie słabsze.

      Reasumując: podstawy do ulania były, ale w takim razie takie zarzuty można postawić 90% wniosków z psychologii i nie tylko. A jakoś większość przechodzi... Moim zdaniem tą Panią skrzywdzono.
      • habilitant2012 Re: wszystko pięknie 19.02.13, 22:16
        Nie wiem, czy kogoś skrzywdzono, czy moż przepuszczono za słabe habilitacje. natomiast rozrzut w dorobkach udanych habilitacji i tej nieudanej jest znaczny. I to jest problem. To podważa proces.

        Mój komentarz.
        • charioteer1 Re: wszystko pięknie 19.02.13, 22:57
          Sorry, ale nie widze tych wyraznie slabszych dorobkow z psychologii.
        • hatt.s Re: wszystko pięknie 20.02.13, 14:58
          > Niechby wynik tego postępowania był swoistym "wzorcem z Sevres", ustalającym nowe standardy habilitacyjne przynajmniej dla tej dyscypliny. Ale ja nie mam złudzeń. Obawiam się, że w tym samym czasie przeszły wnioski znacznie słabsze.

          Myślę, że na to właśnie należy przede wszystkim zwrócić uwagę. Jest to kolejne omawiane na tym forum postępowanie, gdy recenzent stosuje wyśrubowane kryteria. I niech tak będzie! Ale z drugiej strony mam świadomość, że rozbieżność postrzegania "znacznego wkładu" nawet w ramach jednej dyscypliny jest olbrzymia. Zakładając nawet stuprocentową rzetelność recenzentów, komisji, rad, brak jakichkolwiek aspektów pozamerytorycznych - powodzenie habilitacji będzie w dużej mierze zależało od wyboru komisji i recenzentów. Mam tylko nadzieję, że w ten sposób nie od pani Krysi z CK, która na chybił-trafił przypisuje nazwiska z "bazy ekspertów"...
          • chilly Re: wszystko pięknie 20.02.13, 15:34
            hatt.s napisał(a):
            > Mam tylko nadzieję, że w ten sposób nie od pani Krysi z CK, która na chybił-trafił przypisuje nazwiska z "bazy ekspertów"...
            Na chybił trafił? To chyba w przypadku niegodnych uwagi szaraczków. Zresztą, "na chybił trafił" daje przynajmniej jakieś statystyczne szanse. Obawiałbym się raczej zbyt głębokiego namysłu przy doborze nazwisk "ekspertów"
            • hatt.s Re: wszystko pięknie 20.02.13, 20:33
              > Na chybił trafił? To chyba w przypadku niegodnych uwagi szaraczków. Zresztą, "na chybił trafił" daje przynajmniej jakieś statystyczne szanse. Obawiałbym się raczej zbyt głębokiego namysłu przy doborze nazwisk "ekspertów"

              Była to oczywiście implikacja przy bardzo mało realnym założeniu: pełnej rzetelności i bezstronności postępowania od początku do końca. Ta "optymistyczna" teza jest dla tych, którzy chcieliby się łudzić, że mamy samych bezstronnych ekspertów, rady i komisje, a wszystkie postępowania są klarowne i obiektywne. I ciągle się zastanawiam co byłoby lepsze w takich właśnie idealnych warunkach - aby p. Krysia ciągnęła losy czy przepisywała punkty z tabelki...
          • dala.tata Re: wszystko pięknie 20.02.13, 17:40
            Z ciekawosci zapytam, ktore sa te wysrubowane kryteria. Dalibog za cholere nie widze nic wysrubowanego w negatywnej recenzji. Co wiecej, nie sadze, nawet tanegatywna recenzja odnosila sie w pelni do rozporzadzenia ministra.
          • mn7 Re: wszystko pięknie 20.02.13, 18:25
            Wyśrubowane jak wyśrubowane. Problem, że niedopuszczalne, zgoła skandaliczne - vide: bycie promotorem pomocniczym (!)
            • dala.tata Re: wszystko pięknie 20.02.13, 19:08
              Z tym aurat sie zgadzam, chociaz jakos nie sadze, ze to bylo to kluczowe kryterium.

              mn7 napisała:

              > Wyśrubowane jak wyśrubowane. Problem, że niedopuszczalne, zgoła skandaliczne -
              > vide: bycie promotorem pomocniczym (!)
      • siedemlatwtybecie Re: wszystko pięknie 21.02.13, 13:59
        Zgadzam się z powyższym wpisem, ale, nie ze wszystkimi innymi:
        1. wydaje mi się ze nowa ustawa nieco inaczej precyzuje wymagania wobec potencjalnego habilitowanego, a zatem to ze przechodziło 90% takich nic nie znaczy
        2. Może nie śledzę dokładnie, ale z tych co podwieszone na CK, jak słusznie zauważył nie było dużo słabszych z psychologii, które przeszły (jak ktoś sugerował)
        3. Nie widziałem aby ten brak bycia promotorem pomocniczym ważył na decyzji kogokolwiek, raczej to były wymienione te różne wymogi, których kandydatka nie spełnia - ale zgadzam się że to co najmniej źle zabrzmiało. Podobnie nie widzę za bardzo mocno postawionego zarzutu że to cykl a nie książka.
        4. Szukanie teorii spiskowej, ze to kobieta z prywatnej szkoły nie na miejscu, bo po pierwsze to szkoła na topie, po 2 ta kandydatka zgłosiła się po stopień własnie do tej samej szkoły!
        5. Wbrew pozorom recenzje nie były bardzo rozbieżne 1-ledwo co ale jednak spełnia wymagania, 2-spełnia, ale właściwie negatywna, 3- nie spełnia.
        6. Podobnie jak Chario, wydaje mi się że tego typu zestaw prac na zszywkę hab. jest za słaby
        7. Weźmy pod uwagę, ze z nauk społecznych polska psychologia, pod względem poziomu, w sumie przoduje i to co przechodzi bez problemu w innych społecznych w psychologii nie musi.
        8. Nie uważam aby niemożliwe było posiadanie jakiś cytowań, sytuacja o której piszą forumowicze sugeruje, ze osoba X opublikowała cały dorobek na rok, albo w roku habilitowania się, a tak przeciez nie jest, raczej publikuje się jakies prace każdego roku. Natomiast faktycznie ciężko wymagać cytowań od zszywki czy książki, na którą z założenia ma się te 8 lat.
        9. Reasumując, trzeba miec dużo złej woli aby sądzić ze to było ustawione uwalenie, mam nadzieję, że to jest taka poprzeczka zawieszona dla przyszłych kandydatów (przynajmniej z psychologii). Natomiast widzę wieli problem losowości szans, dlatego tak jak kilka innych osób (nieco obśmiewanych) uwazam że habilitacja spokojnie mogłaby być za punkty. Wymyślam z sufitu: np, 200 pkt w tym co najmniej 100 jako pierwszy autor i co najmniej 100 w czasopismach z listy A. I tyle, wtedy nie ma losowości.
    • dworzec Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 20:35
      nie znam sie na psychologii, ale to postepowanie jest ciekawe z 3 przyczyn:

      1. bylo przeprowadzone w szkole prywatnej - nie wiem czy to mialo znaczenie

      2. prof. Miluska wytyka habilitantce, ze nie byla promotorem pomocniczym (s. 10 u góry) - to w istocie jest czepianie się, zwazywszy na to jak niedawno wprowadzono to rozwiazanie

      3. prof. Łuszczyńska rekomenduje komisji rozmowę z habilitantką (moim zdaniem to zaowalowana sugestia "uwalenia" wniosku)
      • flamengista czepianie, nie czepianie 19.02.13, 20:51
        nie ukrywam, że ten argument o nie byciu promotorem pomocniczym bardzo mnie zmartwił. Widać więcej osób myśli podobnie jak Śliwierski.

        To tylko będzie kolejne narzędzie, pozwalające na "uznaniową" recenzję. Zawsze jak dorobek będzie ok, książka w porządku - będzie można dowalić promotorem pomocnicznym.

        Oby to się nie stało praktyką w postępowaniu awansowym.
      • podworkowy Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 20:59
        recenzent, który wytyka coś takiego, powinien stracić uprawnienia do recenzowania (i oddać honorarium za sporządzoną recenzję).
        • flamengista ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:04
          podobnie jak zarzut o braku doświadczenia w recenzowaniu czasopism list A i B, zasiadania w krajowych gremiach naukowych i doświadczeń w realizacji grantów.

          Moim zdaniem genialny przykład jak można przyzwoitą kandydatkę uwalić "w białych rękawiczkach". Nie da się do niczego przyczepić, wystarczy że recenzenci bardzo skrupulatnie potraktują wszystkie wymogi i zastosują wyśrubowane kryteria.

          I od razu dodam: tak, kandydatka nie jest wybitna. Ale nie jest też kiepska - wiele gorszych wniosków już przeszło i przejdzie niebawem.

          To jest pierwsze postępowanie, przy którym mam spore wątpliwości czy decyzja komisji była słuszna.
          • podworkowy Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:11
            nie do końca jest lege artis, bo prom-poma wyznacza się w chwili otwarcia przewodu doktorskiego. Biorąc pod uwagę datę wszczęcia rzeczonego postępowania habilitacyjnego, kandydatka po prostu nie mogła spełnić takiej roli. Ustawa ma obowiązywać w założeniu ad infinitum; gdy zaistnieje realna możliwość czasowa pełnienia funkcji prom-poma, recenzent może taki zarzut sensownie wysuwać. Przy stosowaniu prawa nie wolno abstrahowac od elementarnej racjonalności.
            • adept44_ltd Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:13
              mogła, niemniej czepianie się o to w nieco ponad rok od wejścia ustawy w życie, powiedzmy to tak, jest mało eleganckie.
              • podworkowy Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:22
                Aby mogła, to:
                1) przewód doktorski musiałby zostać otwarty wg. nowych przepisów (przy starym trybie nie wolno być prom-pomem)
                2) przewód musiałby zostać otwarty najwcześniej w marcu-kwietniu 2011 roku (nie pamiętam dokładnej daty wejścia w życie nowelizacji)
                3) nadanie stopnia doktora musiałoby nastąpić do kwietnia 2012
                Z mojego doświadczenia wynika, że spełnienie tych warunków było niemożliwe, no dobra, praktycznie niemożliwe. A impossibilium nulla obligatio est...
                • podworkowy Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:24
                  sorry, w punkcie 2 powinno być "w październiku", a nie w marcu-kwietniu, co tylko wzmacnia moją tezę. Otwarcie przewodu w październiku - stopień doktora w kwietniu - impossible.
            • spokojny.zenek Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:37
              Oczywiście ma Pan racje co do niedopuszczalności wysuwania takiego zarzutu w tej chwili. Nie zgadzam się natomiast co do przyszłości - taki zarzut zawsze będzie czepianiem się.
              • podworkowy Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:43
                ja się tego nigdy czepiać nie zamierzam, ale obawiam się, że co poniektórzy mogą. Anyway, co innego czepianie się (przynajmniej w naszej-zgodnej-ocenie) czyli nadwartościowanie jednego z kryteriów, a co innego krytykowanie habilitantki za niespełnienie w istocie niespełnialnego wymogu. Druga sytuacja jest dla mnie skandalem.
                • spokojny.zenek Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:49
                  Tu pełna zgoda. Także jednak w przyszłości nie będzie to zdatne kryterium. Mówimy o habilitacji, nie o tytule naukowym.
            • chilly Re: ale wszystko jest lege artis 20.02.13, 08:09
              podworkowy napisał(a):
              > ... prom-poma wyznacza się w chwili otwarcia przewodu doktorskiego.
              Piękne określenie! To musi trafić do naszej nowomowy. Choć może raczej "prompom" (bez kreski)?

          • spokojny.zenek Re: ale wszystko jest lege artis 19.02.13, 21:53
            flamengista napisał:

            > Moim zdaniem genialny przykład jak można przyzwoitą kandydatkę uwalić "w białyc
            > h rękawiczkach".

            Zgadzam się.
          • sendivigius Re: ale wszystko jest lege artis 20.02.13, 08:53
            Fla, ty nic nie rozumiesz. Myslisz jak KORowcy za Gierka ze poslugujac sie Konstytucja, Kodeksem Pracy i ustawa o zwiazkach zawodowych moga wywalczyc jakies prawa. Tymczasem to wszystko byl pic na wode. Podobnie habilitacja. Jest to narzedzie GTW w nauce do recznego sterowania biznesem akademickim dla swoich celow. Jakby ustawy nie napisac dzialac bedzie tak samo bo to do tego jest. Moze ktos sie zawezmie i czasami cos ugra jak sp. Walentynowicz przed sadem w Gdansku ale regula byla inna.

            Czytajac wiele wypowiedzi tu i gdzie indziej, dziwie sie ze dyskutujecie jak nawiedzeni poeci, to jest zwykla walka o wladze i pieniadze, a nie zadne dobro nauki, dobro kraju ani podobne.
            Dlatego cale gadanie o habilitacji i profesurach sprowadzajace sie do traktowania problemu rozwoju nauki i "walki z miernota" wiedzie na manowce.
    • capo.di.tutti_capi Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 21:25
      pani Łuszczyńska pod koniec recenzji pisze wprost (str. 6):
      nie ważne są dziesiątki czy setki publikacji w lokalnych księgach parafialnych, tylko publikacje dobre, w czołowych miejscach na świecie, potwierdzone jakimiś cytowaniami (nie musi ich być dużo, ale żeby było widać, że komuś wyniki habilitantki do czegoś się przydały)

      według mnie jedna dobra publikacja, jest więcej warta niż 100 wyskrobanych notatek o wartości 'prawie 0' (bo 100x 'prawie 0' = 'prawie 0'),
      można dywagować, czy skrzywdzono habilitantkę czy nie, według mnie było to na granicy, i przeważyła ocena jakości a nie ilości prac
      • dworzec Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 21:47
        > nie ważne są dziesiątki czy setki publikacji w lokalnych księgach parafialnych,
        > tylko publikacje dobre, w czołowych miejscach na świecie, potwierdzone
        > jakimiś cytowaniami (nie musi ich być dużo, ale żeby było widać, że komuś wynik
        > i habilitantki do czegoś się przydały)

        generalnie się zgadzam, super jak wreszcie recenzenci przestaną pisać o głupkowatym "kryterium ilościowym", ale z cytowaniami bym nie szalał. może w psychologii cytują szybko, ale w mojej dyscyplinie na pojawienie się cytowań potrzeba kilka lat. a na habilitację jest 8, co oznacza, że by mnie cytowano to musiałbym kluczowe w dorobku prace opublikować tuż po dr. to se ne da, choćbym chciał
        • flamengista no właśnie 19.02.13, 22:10
          żeby opublikować coś dobrego po doktoracie potrzebujesz min. 2 lata. Chyba, że publikujesz doktorat w formie artykułów. Zanim kolejni zacytują, minie kolejne 2 lata. To w przypadku jednego tekstu.

          Więc w przypadku 3-4 prac cytowanych po kilka razy 6 lat to w ekonomii to praktycznie "mission impossible". 6 lat, bo po tylu pewnie nowi adiunkci będą składać wniosek.
      • dala.tata Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 22:29
        Zgadzam sie z capo. Tylko flamengista ma racje. Jest wielu, drow habilitowanych, z gorszym dorobkiem.
    • pfg Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 23:00
      Ciekawe. Jedna recenzja zdecydowanie pozytywna, jedna negatywna, jedna "niepewnie pozytywna", a wniosek pada. Nie znamy wyników głosowania na Radzie Wydziału, a w szczególności nie wiemy jaki był wniosek komisji habilitacyjnej.

      Odnoszę wrażenie, że - niezależnie od rozważań na temat jakości dorobku - problem sprowadza się do tego, że kandydatka próbowała habilitować się na podstawie cyklu publikacji, nie zaś książki, a to najwyraźniej jest w tej dyscyplinie źle widziane. Jak pisze prof. Miluska (podkreślenia moje),
      Cytat
      dorobek [...] dowodzi dużych wątpliwości, które można wykorzystać w dalszych badaniach [...] Warto je przedstawić w kolejnej książce [...] uważam, że obecnie nie odpowiada [dorobek] wymogom [...]

      Innymi słowy, napisz książkę, a nie będzie problemu.
      • pfg Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 23:03
        Kurde, miało być "dowodzi dużych MOŻLIWOŚCI"!
      • charioteer1 Re: Punktacja czasopism 19.02.13, 23:06
        Akurat w psychologii w ostatnich latach bywaly habilitacje na podstawie zszywek, ale krajowe Acta Neuropsychologica za 6 pkt. to za malo na dobra zszywke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka