Dodaj do ulubionych

Współpraca z firmą

18.06.13, 20:05
Witam,

chciałbym aby mój doktorat nie był robiony tak na "odwal się" tylko miał jakieś praktyczne zastosowanie (wydaje mi się że o to chodzi). Stąd moje pytanie, czy ma ktoś jakieś doświadczenie przy takiej współpracy i mógłby się podzielić spostrzeżeniami ? Np. jak podjąć rozmowę z firmą, czy to ona daje zadanie czy Ty sobie szukasz i im proponujesz ? itp.
Obserwuj wątek
    • kardla Re: Współpraca z firmą 18.06.13, 20:31
      Badania podstawowe to te na "odwal sie"?

    • flamengista jak to sobie wyobrażasz? 18.06.13, 21:17
      zrobisz im analizę SWOT i opublikujesz w ogólnodostępnej pracy? Ja prac studenckich robionych w konkretnych firmach mam na pęczki do recenzowania, niestety są one na ogół miałkie. Z jednego prostego powodu. Nikt ci nie udostępni danych wrażliwych, bo nie chce się nimi dzielić. Firmy oczywiście są zachwycone takimi badaniami, dopóki badający nie zaczyna się domagać danych. W rezultacie kończy się na ogólnodostępnych danych finansowych i paru bezsensownych wywiadach pogłębionych z senior managementem.

      Naprawdę, duże firmy mają takie pieniądze na profesjonalne badania że nie będą się przejmować ew. korzyściami z pracy doktoranta.

      Jeśli więc nie masz konkretnego dojścia do prezesa (wujek, ciocia, dziadek etc.) to odpuść sobie. Szkoda twojego czasu i entuzjazmu.
    • awelin Re: Współpraca z firmą 18.06.13, 21:58
      Być może inaczej jest ze współpracą z firmami jeżeli chodzi o nauki ekonomiczno-społeczne. Jeżeli zaś chodzi o biotechnologiczne, to radzę samemu nie próbować. Firmy zainteresowane są zwykle zyskiem, a najprościej - zyskiem finansowym. A jeszcze prościej - jak ktoś załatwi paromilionowy grant na badania B+R. Oczywiście - jeśli ktoś załatwi - to doktorant też ma zyski. Pozdrawiam.
    • dr_pitcher Re: Współpraca z firmą 19.06.13, 08:03
      To zalezy w jakiej dziedzinie. I zalezy od wstepnej umowy. Wiele firm bio=tech da Ci pieniadze, nawet dostep do aparatury czy danych. Ale zazwyczaj obarczone jset to licznymi warunkami/ Sprawdz najpierw:
      1. Kto jest wlascicielem danych
      2. Kazda firma zyczy sobie prawa do akceptacji manyskryptow. Wtedy sprawdz jakie sa warunki. Zwykle nie moga publikacji zablokowac, ale moga ja znacznie opzoniac (patenty, IP etc)
      3. W koncu - nie zawsze masz dostep do wszystkiego i wtedy z publikacja mozesz sie pozegnac.

      Wspolpraca z firmami jest zwykle ciekawa, owocna i intratna. ALe rowniez ryzykowna i rzaczej niewskazana dla doktorantow.
      • luk75 Re: Współpraca z firmą 19.06.13, 10:25
        dziękuje za dotychczasowe wypowiedzi.

        Dziedzina to nauki techniczne,
        dyscyplina elektrotechnika/automatyka
    • mr.mud Re: Współpraca z firmą 19.06.13, 14:39
      Twoja dziedzina jest podwójnie specyficzna.
      Po pierwsze w naszej nauce najlepsze prace są podobno robione na półkę.
      Po drugie tzw.; 'humaniści w myśl polskiego znaczenia tego słowa" nie cenią pracy dla przemysłu.

      Rady - można pisać godzinami.
      1. Nie daj z siebie robić leszka - przez firmę, ceń swoje rozwiązania ale i szanuj wiedzę pracowników firmy, czasem zwykły brygadzista zna proces który jeszcze nie został opisany przez eksperta naukowego.
      2. Nie daj z siebie zrobić w Leszka przez macierzystą jednostkę. Czasem twoja analiza oddana w ramach pracy statutowej na wyjazd na konferencję sprzedawana jest partnerami przemysłowemu za kilka rzędów więcej. Dlatego wyważ, czy możesz pracować za grosze w zamian zdobywając wiedzę czy nie. Trudno to czasem ocenić.
      3. Nie bądź pożytecznym idiotą. W naukach technicznych są działki, które są trudne i żaden poważny projektant / badacz nie podejmie się ich za odpowiednią gratyfikację. Są też takie, które mogą skutkować utratą zdrowia, lub życia obsługi, badaczy itd. Powinieneś wiedzieć na jakie zagrożenia narażasz swoją pracą lub decyzjami.

      4. Nie daj się zagnać w kozi róg brakiem możliwości publikowania dorobku. Może się zdarzyć, że dokonałeś ciekawego odkrycia. Ale nie opublikujesz go, bo np. zakazuje tego umowa z partnerem przemysłowym. Podobnie jest z wykorzystywaniem oprogramowania, któe nie pozwala na pracę dla przemysłu (różnica kosztów czasem jednego rzędu).

      5. Uważaj na otoczenie. Większość z Twoich kolegów preferuje pracę na półkę. Papier nikogo jeszcze nie zabił. Za to jako starsi zwykle maja lepsze kontakty. Może się okazać, ze gdy tobie dobrze idzie to Twoje zlecenia podbiera ktoś, kto zauważył że może zbić kasę. Mi się do dzisiaj takie cuś czkawką odbija.

      6. W przemyśle często wiedza musi się pauperyzować, rozwiązaniem iz abezpieczeniem jest uprawianie wiedzy na poziomie takim, ze pozwala integrować najnowsze zdobycze nauki. Ale zwykle wtedy nikt, z profesorów - specjalistów od wąskiej dziedziny nie będzie szanował multidyscyplinarności.

      Generalnie w Polsce współpraca nauki z przemysłem z mojego doświadczenia to sposób na:
      - kapitalną pracę naukowa i pożyteczną karierę,
      - pozostanie wiecznym pracownikiem technicznym o dużej wiedzy za to z bardziej cwanymi managerami od Twojej pracy.

      Tyle na szybko. może potem coś dopiszę. Temat rzeka. Współpraca z przemysłem to sama fajda, cholerna odpowiedzialność i poczucie obowiązku. A czasem sensowności działań. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka