ford.ka 16.01.14, 22:36 Bierzcie i czytajcie z tego wszyscy: www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/minister-nauki-przedstawila-swoje-zadania-na-rok-2014.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
whiteskies Re: Program ministry 16.01.14, 23:14 Kartki na badania. Stad tylko krok do badań na kartki. No no... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program ministry 17.01.14, 01:50 whiteskies napisał: > Kartki na badania. Stad tylko krok do badań na kartki. No no... Skoro beda kartki, to trzeba bedzie zapewnic pokrycie przydzialow kartkowych. Pachnie stanem wojennym i komisarzami wojskowymi. Mnie zaniepokoilo to zdanie: "Musimy przygotować się do sprawnego i efektywnego wydawania różnych strumieni pieniędzy...". Efektywne wydawanie to nie to samo, co efekty wydawania. Czy pani minister chciala powiedziec, ze kasy bedzie wiecej, niz jestesmy w stanie przejesc? Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 08:49 Ja do końca nie wiem o co chodzi minister, ale bony to może być dobry pomysł. Dotychczas przedsiębiorstwa nie miały motywacji, żeby rozmawiać z uczelniami i na odwrót. Ale tak naprawdę to nikt nie wie o co chodzi, więc ciężko coś zawyrokować. Doktoraty przemysłowe, wprawdzie już powstają, ale ogólnie to świetny pomysł. Jeśli produkujemy 10 razy tyle doktorantów, co miejsc pracy na uczelni, to po doktoracie przemysłowym jest szansa, że firma człowieka zatrudni. Oczywiście znowu nie wiadomo jak chcą realizować ten pomysł. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Program ministry 17.01.14, 09:33 Popatrz np. tu, R&D Funding by Business: www.nsf.gov/statistics/seind12/c4/c4s1.htm#s3 Mitem jest że w USA (i szerzej na świecie) biznes zamawia badania w uczelniach i instytutach. Biznes wydaje pieniadze na badania inwestując w siebie: swoje laboratoria i zespoły rozwojowo-badawcze. Współpraca nauki z przemyslem odbywa sie głównie przez "eksport" ludzi i wyników badań naukowych z nauki do przemysłu. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 10:16 Ciekawe, a widziałeś może statystyki z innych państw, UK, Niemcy, Japonia, Korea Południowa, Francja? Dla mnie, akurat stany nie proponują wymarzonego modelu, ekonomiczno-społecznego i chybabym nie chciał kopiować ich rozwiązań. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Program ministry 17.01.14, 11:28 Widzialem, szybko do nich nie dotrę, ale... wygladają podobnie. Aha, jest jeszcze troche małych firm współpracujacych z uczelniami, stanowiacych np. dla nich zaplecze techniczne, czy firm typu spin-offs. Ale one "żywią się" raczej pieniedzmi z sektora publicznego uczestniczac w grantach, co zreszta widać na wykresach i tabelach z NSF. Dla spin-offs moze takie bony mogłyby pomów w casie zanim nie dorobia sie jakiegoś produktu tak ze zostana kupione przez wieksze, które rozwiną ten produk u siebie. Jestem w tym semestrze w Niemczech na dobrym UNI i tu w praktyce wyglada to tak jak opisałem Odpowiedz Link
sendivigius Re: Program ministry 17.01.14, 12:06 whiteskies napisał: > Mitem jest że w USA (i szerzej na świecie) biznes zamawia badania w uczelniach > i instytutach. Biznes wydaje pieniadze na badania inwestując w siebie: swoje la > boratoria i zespoły rozwojowo-badawcze. Współpraca nauki z przemyslem odbywa si > e głównie przez "eksport" ludzi i wyników badań naukowych z nauki do przemysłu. Kolejny heretyk. Kolejny dogmat chce obalac. Checesz zabrac chleb profom z politechniki? Na szczescie ani Piotrek pod spodem, ani ministra byla i obecna w wywiadzie nie wierza. Mimo ze danych nie maja albo nie widzicieli, bo i po co. To nowa wiara nowego pokolenia wykuje nowe horyzonty. Bedziemy mieli model Polski, ktory przyniosl takie dorodne owoce, az serce rosnie kto spojrzy wokol. Nie bedzie jankes plul nam w twarz. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 13:28 Sendi, model Amerykański jest dobry, dla Ameryki i nie wszędzie wdrażanie go przynosi poprawę. Np. wdrożenie demokracji na bliskim wschodzie amerykanom średnio wyszło, a przecież to takie proste... Ja słyszałem o silnych związkach nauki z biznesem w Niemczech. Stąd moje pytanie. Zresztą gospodarka niemiecka i amerykańska są kompletnie różne, wystarczy porównać poziom eksportu do ilości obywateli. Warunki funkcjonowania nauki też, są inne bo jak sam zauważyłeś, pentagon jest tylko jeden. Stwierdzanie, zatem zróbmy polską dolinę krzemową, albo polski MIT wystarczy tylko zmienić społeczeństwo, zasady i podlać gotówką, to jest bzdura, bo polska dolina krzemowa ma zupełnie inny rynek zbytu niż kalifornijska, a skoro nie ma doliny krzemowej to nie jest tak, że każdy student z fajnym pomysłem i zapałem znajdzie sponsora gotowego wyłożyć milion na start-up, itd. Co nie znaczy, że nie będąc USA jesteśmy skazani na porażkę. Tylko, że sadząc pomarańcze na helu nie zrobimy Kaliforni. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Program ministry 17.01.14, 16:34 piotrek-256 napisał: > Stwierdzanie, zatem zróbmy polską dolinę krzemową, albo polski MIT wystarczy ty > lko zmienić społeczeństwo, zasady i podlać gotówką, to jest bzdura, I sam sobie odpowiedziales. Proby stworzenia czegos czego nie bylo w PL wczesnie ani w praktyce nie ma nigdzie indziej sa nadmiernie ambitne tym bardziej ze nie poparte zadna analiza a jedynie chciejstwem. O wspolpracy z przemyslem to slysze odkad rejestruje dzwieki i niewiele z tego wyszlo, moze czas dac sobie spokoj i poszukac innych drog. > Co nie znaczy, że nie będąc USA jesteśmy skazani na porażkę. Tylko, że sadząc p > omarańcze na helu nie zrobimy Kaliforni. To nie pomarancze robia Kalifornie. Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 18:02 sendivigius napisał: > To nie pomarancze robia Kalifornie. fakt ;) czyni ją pustynia. Jakieś kroki ku temu czynimy nieśmiałe :D Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 18:02 No ale skoro było sadzenie ziemniaków to ma tak zostać ? Nie bardzo rozumiem twoją logikę, Polska to nie USA, więc nie warto nawet próbować. Bez wsparcia ze strony nauki Polski przemysł, zawsze będzie z tyłu. Tu nawet nie chodzi o to, żeby polski biznes płacił naukowcom, tu chodzi o to, żeby ich używał. Większość firm, które coś robią, może się zastanowić, czy mogły by robić produkt lepszy i czy są gdzieś naukowcy, którzy mogą to zbadać. Niech to będzie pomoc ze strony państwa, niech płacą za to w 90% podatnicy. Ja chyba wolę płacić za to, niż dokładać do stref ekonomicznych. Nie wiem bardziej, energooszczędne okna, czy modelowanie przepływu powietrza w wentylatorze, tak żeby obniżać poziom hałasu, czy ekspres do kawy łączący się z twoim smartfonem, który robi ci kawę minutę, przed tym zanim twój telefon zacznie wyciągać cię z łóżka. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Program ministry 17.01.14, 20:04 piotrek-256 napisał: > No ale skoro było sadzenie ziemniaków to ma tak zostać ? Nie bardzo rozumiem tw > oją logikę, Polska to nie USA, więc nie warto nawet próbować. Alez skad. Oczywiscie ze Polska tez ma potencjal. > > Bez wsparcia ze strony nauki Polski przemysł, zawsze będzie z tyłu. Tu nawet ni > e chodzi o to, żeby polski biznes płacił naukowcom, tu chodzi o to, żeby ich uż > ywał. > Większość firm, które coś robią, może się zastanowić, czy mogły by robić produk > t lepszy i czy są gdzieś naukowcy, którzy mogą to zbadać. Niech to będzie pomoc > ze strony państwa, niech płacą za to w 90% podatnicy. Ja chyba wolę płacić za > to, niż dokładać do stref ekonomicznych. Nie masz racji. Pisalem o tym gdzie indziej, na twoj uzytek powtorze. R&D to inny swiat niz nauka akademicka. Siedzialem w obu wiec znam naocznie. To inna kultura, inne problemy, inne sposoby podejscia, inny sposob oceny tego co jest sukcesem. W R&D nie definiuje sie problemu "zbadac (se) cos". I najwazniejsze - to praca zespolowa, wielowarstwowa. To nie miejsce dla Einsteina ale dla Edisona. Nad tym wszystkim sa jeszcze problemy praw autorskich etc. oraz szpiegostwa przemyslowego. I na samym koncu problem "i po co nam ten strup na d..." Duza firma woli miec swoje R&D ktore bedzie o wiele, wiele bardziej kompetentne, chocby dlatego ze siedzi w temacie latami. A nie sa to problemy do rozwiazania blyskiem natchnienia. I ostatecznie problem praktyczny, dzis aparatura jest droga i wyspecjalizowana, to co stoi w R&D jest dopasowane do potrzeb, rzadko ktory akademicki lab ma taka dokladnie dostosowana do projektu kolekcje. A to co sie wymysla w akademii jest publikowane, w R&D tez umieja czytac. Mala firma ani nie ma kasy ani nie ma po co. Sa wreszcie firmy typu "academic spin-off", ktore usiluja skomercjalizowac jakies odkrycie. Zwroc uwage ze nie jest to wspopraca ale kontynuacja, firma rusza od zera. > > Nie wiem bardziej, energooszczędne okna, czy modelowanie przepływu powietrza w > wentylatorze, tak żeby obniżać poziom hałasu, czy ekspres do kawy łączący się z > twoim smartfonem, który robi ci kawę minutę, przed tym zanim twój telefon zacz > nie wyciągać cię z łóżka. Wymieniles kolekcje problemow z ktorymi zaden osrodek akademicki sobie nie poradzi - po prostu. Gdyby bylo inaczej politechnika krakowska by robila smartfony i nie blagala o granty. Ostatni zas problem rozwiazala juz natura - bedziesz mial dzieci to zobaczysz jak. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 18.01.14, 11:21 Czuję się częściowo przekonany i rozumiem, że R&D i akademia to dwa różne światy. Choć znam kilku ludzi, którzy przez kilka lat rozwijają i dopieszczają jakiś projekt pracując na uczelni. Zdecydowanie bliżej im do Edisona niż do Alberta. Fakt akademia wspiera tych co publikują a nie tych co rozwijają jakieś narzędzie. Ale i tak sądzę, że należy zacieśniać związki między akademikami a przemysłem, choćby po to, żeby przemysł wyciągał z uczelni zdolnych ludzi, którzy są bardziej jak edison, ale np. po studiach nie szukali odpowiednio długo pracy która wydałaby im się interesująca. Wiesz w Polsce ludzie nie zmieniają pracy tak często i chętnie jak w USA inna kultura... Odpowiedz Link
whiteskies Re: Program ministry 17.01.14, 15:56 sendivigius napisał: > whiteskies napisał: > > > > Mitem jest że w USA (i szerzej na świecie) biznes zamawia badania w uczel > niach > > i instytutach. Biznes wydaje pieniadze na badania inwestując w siebie: sw > oje la > > boratoria i zespoły rozwojowo-badawcze. Współpraca nauki z przemyslem odb > ywa si > > e głównie przez "eksport" ludzi i wyników badań naukowych z nauki do prze > mysłu. > > Kolejny heretyk. Kolejny dogmat chce obalac. Checesz zabrac chleb profom z poli > techniki? > Ja i tak w pewnej mierze zyje za Twoje podatki wiec moge :). Taki ze mnie krwiopijca że wysysam krew skąd moge czasem też przez ocean.... Odpowiedz Link
komplexzbrojeniowy Re: Program ministry 17.01.14, 19:26 cytat ze zrodlo podanego przez whiteskies (NSF, USA): "Industry's percentage of funding for academic R&D declined steeply after the 1990s, from above 7% in 1999 down to about 5% by 2004, but has seen a 5-year increase to about 6% in 2009." Powodzenia pani minister. Odpowiedz Link
dobrycy Re: Program ministry 16.01.14, 23:27 Wydaje mi się że przemysłowa produkcja doktoratów już wczęśniej ruszyła, mam nadzieje że te przemysłowe doktoraty będą gdzieś do poczytania na stronie CK, dzięki czemu przynajmniej humor się człowiekowi poprawi. Nie rozumiem tez czemu humanistyczne przedmioty mają być na każdym kierunku a ścisłe nie. Ja uważam że na przykład formalizm drugiego kwantowania jest absolutnie niezbędny polonistom i ekonomistom. 3 miesięczna praktyka w biedronce może być przydatna nie tylko studentom, myślę że spora część profesury również by na niej skorzystała ford.ka napisał: > Bierzcie i czytajcie z tego wszyscy: > www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/minister-nauki-przedstawila-swoje-zadania-na-rok-2014.html Odpowiedz Link
sendivigius Re: Program ministry 16.01.14, 23:46 dobrycy napisał: > 3 miesięczna praktyka w biedronce może być przydatna nie tylko studentom, > myślę że spora część profesury również by na niej skorzystała Ah, Dobrycy. Praktyka robotnicza - to byly czasy.... Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 00:50 idea bardzo słuszna, absolutnie poważnie sugerowałbym rozważenie czy aby po habilitacji nie należy wysyłac "prawdziwego naukowca" z miotłą po schodach. Może by się od tego mniej we łbach przewracało niektórym od naukowego "wyabsolutnienia". Z racji (często) wieku, po profesurze może starczyłoby wycieranie kurzu. Swoją drogą - rektor z miotłą... Za taki widok dałbym wiele. Odpowiedz Link
chilly Re: Program ministry 17.01.14, 08:35 nullified napisał: > Swoją drogą - rektor z miotłą... Za taki widok dałbym wiele. Albo zbieranie złomu... Jako jedyne źródło utrzymania przez pół roku. Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 17:50 ależ zrozumiałeś mnie całkiem źle - wcale nie chodzi mi o "dodatkowe bądź główne składniki wynagrodzenia" ani też o "ograniczanie kosztów" (czyli zwalnianie personelu sprzątającego) lecz o postawę pedagogiczną. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Program ministry 16.01.14, 23:58 Z tym drugim kwantowaniem przesadziłeś ;). Zupełnie wystarczą funkcje wykładnicze i logarytmiczne a może nawet podstawowe działania na ułamkach... Odpowiedz Link
podworkowy Re: Program ministry 17.01.14, 00:29 logika, rachunek prawdopodobieństwa, statystyka, podstawy ekonomii, prawa i podstawy genetyki (oczywiście na poziomie 101) - tego potrzebują humaniści; z kolei ścisłowcom niewątpliwie przydadzą się podstawy prawa, ekonomii i filozofia (zwłaszcza polityczna). Gdzieniegdzie to oczywiście już jest, ale powinno być wszędzie - tyle, że w dobie tej popie..onej Bolonii (że też sprofanowali nazewniczo to piękne miasto...) nikt tego nie zrobi... Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 00:51 pełna zgoda, tylko na miłośc boską nie "polityczna"... bardzo proszę >.> Odpowiedz Link
chilly Re: Program ministry 17.01.14, 08:41 nullified napisał: > pełna zgoda, tylko na miłośc boską nie "polityczna"... bardzo proszę >.> O ile pamiętam, ekonomia polityczna już kiedyś była. A filozofia - marksistowska. Wiecej takich pomysłów, a rząd skwapliwie je adaptuje, przykrawając do swojego wyobrażenia o świecie. P.S. Ostatnio przypadkiem przełączyłem TV na kanał, gdzie nadawano film o grupie młodziezy przeniesionej w czasie. Zostali schwytani przez żołnierzy niemieckich. Oficer pyta jak skończyła się wojna. Na to młody, zakłopotany bardzo: wygrali alianci: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Polska i Francja. Ha! Związku Radzieckiego (czy może Sowieckiego - zgodnie z aktualną modą) przy tym nie było? Odpowiedz Link
podworkowy Re: Program ministry 17.01.14, 10:41 "polityczna" - acz nie tylko - w tym sensie, żeby ludki jednak wiedziały, co to ten liberalizm, socjalizm czy, tfu tfu, nawet ten cały gender. Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 17:53 nołplis, szanowny Pan Kolega nawet nie zdaje sobie sprawy jakiego bawołka z prerii wywołuje. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Program ministry 17.01.14, 09:38 Wybacz, jako fizyk czuję się humanistą ;). Poza tym de facto masz rację, diabeł tkwi w szczegółach a korzenie ma w szkole. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Program ministry 17.01.14, 00:40 Zastanawia mnie, jakie motywy stoją za kontynuacją kierunków zamawianych. Jedyny pozytywny efekt, jaki być może można im przypisać, to zmiany w hierarchii popularności różnych kierunków. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Program ministry 17.01.14, 16:03 Tylko co jest skutkiem, a co przyczyną? Czy wysokie zainteresowanie akurat informatyką a nie chemią czy fizyką nie wynika aby z tego, że rynek na informatyków jest wciąż nienasycony? Co z kolei wynika z ulokowania się w regionie wielu firm z branży IT? Co z kolei jest efektem wejścia PL do UE? Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 17:24 To nie takie proste, nie ulokują się w polsce firmy logistyczne jeśli nie będzie dróg, nie ulokuje się, przemysł wymagający dużych nakładów energetycznych, jeśli nie będzie dużo taniego prądu, nie ulokują się działy typu call-center jeśli ludzie nie będą znać angielskiego. Bez dopływu potencjalnych pracowników o wysokich kwalifikacjach i niskich, żądaniach płacowych nie przyciągniesz nic więcej niż montowni, gdzie nie trzeba kwalifikacji, starczą bardzo niskie żądania płacowe. Nie znam się, ale wydaje mi się, że w działach księgowych przenoszonych do polski płacą lepiej niż za pracę przy taśmie. Może jeśli będzie dużo chemików, to i pojawi się praca dla nich.... Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 17:57 ośmielę się wyrazić bezbożne zwątpienie - tego typu dywagacje mają charakter bardzo magiczny: sprawiają wrażenie, że mamy kontrolę nad tym nad czym nie mamy. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 18:08 Czy naprawdę uważasz, że polityka edukacyjna państwa nie wpływa na to jak ono funkcjonuje w dłuższej perspektywie? Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 18:13 "naprawdę uważam" że nie mamy większego wpływu na to gdzie jakaś korporacja smarknie montownię CudSraczomyja niezaleznie od tego ilu chemików wyprodukujemy w metrach, kilogramach bądź na czas ;) I również "naprawdę uważam", że edukacja ma nieco inne cele niż dostarczanie pracowników dla biznesu. No taki gad jestem kurcze blade... /sigh Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 18:42 To po co według ciebie kształcimy, geologów, inżynierów materiałowych, inżynierów lądowych, machatroników itd? Ogólnie na cholera nam politechniki, szkoły medyczne, czy nawet kierunki wzornicze na ASP ? Studia na nich są dużo droższe dla państwa niż dajmy na to historia, nic nie ujmując historii. Jakąż funkcję społeczną/kulturalną/cokolwiek realizuje, inżynieria materiałowa, której nie zapewni nam historia? Jak ktoś już koniecznie musi zostać inżynierem materiałowym to niech zapłaci, za swoje widzimisię. Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 18:57 "po nic" w tym "sensie przemysłowo praktycznym". To czy "chemik znajdzie pracę chemika" w umiarkowanym zakresie zależy od jego "chemiczności", podobnie jak to czy w ogóle "znajdzie pracę". Niemiły "paradoks antyinnowacyjny" leży w tym, że niska technologia zapewnia pracę - kiepską, słabo płatną, ale jakąś. Produkcja wysokich technologii obywa się w sposób znaczący bez ludzi. Także "bez inżynierów" na pewnym poziomie bo są już niepotrzebni. Przerabialiśmy to przy "rewolucji przemysłowej" gdzie to było jeszcze względnie proste. Teraz zaczynasz żyć powoli w świecie, w którym o cenie ropy "decydują"algorytmy doskonale obywające się bez ludzi, niebawem to nie "decyzje zarządu" lecz "analiza SI" będzie decydować (w pewien sposób już decyduje w firmach "supertechnologicznych", o systemach zarządzania słyszeli?) gdzie zbudujemy fabrykę, w której nie będą pracować ludzie. Cały pogrzeb w tym, że retoryką zrodzoną w wieku XIX, średnio już funkcjonującą pod koniec wieku XX usiłujemy ogarniać rzeczy do tego niespecjalnie podobne. Problemem nie jest "jak znaleźć ludziom pracę". Problemem coraz bardziej palącym jest i będzie: "co zrobić z ludźmi, którzy nie znajdą żadnego zajęcia". Retoryka "nie pracujesz to nie jesz" wydaje się tu ehm... kłopotliwa. (a teraz idę do pracy, zanim zastąpi mnie generator tekstów naukowych ;) ) Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Program ministry 17.01.14, 20:13 Powodzenia. Ja mam trochę inne zdanie, co do możliwości komputerów i robotów. One są oczywiście ogromne i masz rację, że głównym problemem będzie za jakiś czas, co zrobić z ludźmi, których zastąpiły maszyny, ale jeszcze przez jakiś czas człowiek będzie mieć większą moc obliczeniową niż komputer i do niektórych rzeczy będzie nadawał się lepiej. Co więcej ja sądzę, że szybciej drukarki do ubrań zastąpią szwaczki w bangladeszu, niż program komputerowy zastąpi projektanta tych, że drukowanych ubrań. Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 20:35 piotrek-256 napisał: > Powodzenia. > > Ja mam trochę inne zdanie, co do możliwości komputerów i robotów. One są oczywi > ście ogromne i masz rację, że głównym problemem będzie za jakiś czas, co zrobić > z ludźmi, których zastąpiły maszyny, ale jeszcze przez jakiś czas człowiek będ > zie mieć większą moc obliczeniową niż komputer i do niektórych rzeczy będzie na > dawał się lepiej. niektórzy będa nadawali się lepiej, więcej wiary w podstępy nauki ;) > Co więcej ja sądzę, że szybciej drukarki do ubrań zastąpią szwaczki w banglades > zu, niż program komputerowy zastąpi projektanta tych, że drukowanych ubrań. zważywszy nader mierną "twórczość" nie upierałbym się co do tych projektantów ;) Nota bene - masz od razu ćwiczenie dla studentów informatyki i dziedzin pochodnych - zrobić oprogramowanie do generowania "najnowszych trendów mody" na podstawie danych, które mamy ;) odtwórczość "kursu na innowacyjność" (także technologiczną) to jest rzecz, która jakoś zastanawiająco umyka refleksji ^^ "szwaczki bangladeskie" wygrywają z "drukarkami" ze względu na ekstremalnie niskie (w porównaniu do "szwaczek" np. "z cywilizacji") oczekiwania. Gdyby miały oczekiwania na poziomie choćby szwaczek "z cywilizacji mniejszej" nie byłoby sensu ich zatrudniać. Masz ten problem "na oczach" w krajach, które przynajmniej częściowo dokonały skoku aspiracyjnego. Bardzo stary problem "jak higienicznie, elegancko i z możliwie niewielkim dyskomfortem moralnym pozbyć się zbędnej części ludzkości" wciąż jest aktualny. W mikroskali masz to przy okazji tych retorycznych zapasów o "kiepskich naukowcach", "roszczeniowych górnikach" etc. Ad rem "programów ministry" - to jest bieganie za myszami w labiryncie miast choćby umiarkowanej próby ogarnięcia najbliższego zakrętu. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Program ministry 18.01.14, 02:31 Stan robotyki jest oplakany, roboty poruszaja sie z wielkim trudem i jakosciowo np najnowsze psy Boston Dynamics nie roznia sie od kwadropoda General Electric z 1968. Roboty nie beda w stanie skladac ubran i porzadkowac kolekcji w Zarze w przewidywalnej przyszlosci bez naprawde wielkich przelomow w motoryce (sztuiczne miesnie, silniczki elektryczne i miniaturyzacja zdaje sie nie pomogla w ostatnich dekadach) i sensoryce (nadal nie umiemy rozpoznawac sytuacji, pies znajdzie przynajmniej odpowiednia koszule, robot bez taga RFID, nie). Takze Polska jako rynek zbytu tekstyliow rozwija sie w dobrym kierunku. Gorzej z outsourcingiem ksiegowosci (30000 etatow w Krakowie). Komputer juz w tym momencie zastepuje kreatywnego architekta, kolejne elementy slynnej katedry Gaudiego w Barcelonie są wynikiem programu uczacego sie na dotychczas zbudowanej czesci. A tu opracowanko, metodami statystyki predyktywnej obliczono prawdopodobienstwo automatyzacji zawodow i wyszlo ze 47% z nich nie bedzie. Watpliwosc metodologiczna jest taka, ze to komputer klasyfikowal ;) www.futuretech.ox.ac.uk/sites/futuretech.ox.ac.uk/files/The_Future_of_Employment_OMS_Working_Paper_1.pdf Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 18.01.14, 11:13 Nie no spoko to zawsze jest wróżenie jak nie przymierzając wieszczenie klęski nawozu w XIXw Paryżu. Być może prościej będzie zrobić gotową półkę z ubrankami "w pakiecie" niźli wymyślać robota do ich układania, a może po prostu przesłać wzory to "się zrobi na miejscu". Poza tym kto mówi, że za czas niedługi ludziska kupujący (?) cokolwiek będą się odziewać w coś co trzeba "składać" itd. Pomyślałbyś, że będziesz kupować usługe odsłuchiwania muzyki, która nie dośc że niczego Ci nie gwarantuje to jeszcze narzuca ci obowiązki i ograniczenia? Bah... niezgłębione są pokłady podstepów ;) Sfera pracy "najtańszej" (podobnie jak symetrycznie - luksusowej) może sie trzymac b. długo - w mało znaczącej skali żywotów ludzkich - nawet "wiecznie". Nie zmienia to problemu tych niehigienicznych, nadmiarowych, roszczeniowych i w ogóle fuj... A radykalne rozwarstwienia wraz ze znaczną asymetrią między aspiracjami (choćby konsumpcji) a możliwościami wróżą rzeczy mało fajne. To jest problem. Miejsce "nauki Polskiej" w rankingu "x" niespecjalnie. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Program ministry 17.01.14, 16:10 > Nie rozumiem tez czemu humanistyczne przedmioty mają być na każdym > kierunku a ścisłe nie. Tu jest odpowiedź: Napływają do nas informacje nie tylko od filozofów, ale także przedstawicieli innych dziedzin naukowych (humanistycznych i społecznych) o degradacji właśnie tych fakultetów. Więc teraz trzeba gdzieś w cholerę zamknąć fizykę - wtedy i tylko wtedy ministerstwo narzuci pedagogom tę drugą kwantyzację. No, ok, statystykę robioną rękami sfrustrowanych fizyków. Sfrustrowanych do momentu, aż zobaczą te dziewczyny z pedagogiki - potem sami będą się prosić o zajęcia na pedagogice! Odpowiedz Link
dobrycy Re: Program ministry 17.01.14, 16:19 Degradacje humanistyki to ja widze w osobie profpeda, trzeba by znaleźć może jakiś ekwiwalent w fizyce - jakiegoś profesora co by kompletne humanistyczne brednie wszędzie opowiadał, może wtedy degradacja fizyki byłaby bardziej widoczna i ministra spojrzała by łaskawszym okiem na fizyków. Myśle że taki zdegradowany humanista łatwiej się z ministrem porozumiewa niż niezdegradowany fizyk, ze względu na podobieństwa zainteresowań i charakteru. Na tą drugą kwantyzację dla studentek pedagogiki to oczywiście bardzo licze ;-) trzy.14 napisał: > > Nie rozumiem tez czemu humanistyczne przedmioty mają być na każdym > > kierunku a ścisłe nie. > > Tu jest odpowiedź: > > Napływają do nas informacje nie tylko od filozofów, ale także przedstawiciel > i innych dziedzin naukowych (humanistycznych i społecznych) o degradacji właśni > e tych fakultetów. > > Więc teraz trzeba gdzieś w cholerę zamknąć fizykę - wtedy i tylko wtedy ministe > rstwo narzuci pedagogom tę drugą kwantyzację. No, ok, statystykę robioną rękami > sfrustrowanych fizyków. Sfrustrowanych do momentu, aż zobaczą te dziewczyny z > pedagogiki - potem sami będą się prosić o zajęcia na pedagogice! > Odpowiedz Link
flamengista no właśnie, 3-miesięczne praktyki... 17.01.14, 20:59 Studenci zawyją z oburzenia i chyba słusznie. Bo kto ich na te 3-miesięczne praktyki weźmie? Będzie to tylko szkoła kombinowania - jak znaleźć znajomego przedsiębiorcę, który podpisze nam papierek. My już teraz mamy kolosalne problemy by przekonać przedsiębiorców do przyjmowania naszych najlepszych studentów na praktyki. Oczywiście chodzi o coś wartościowego, a nie robienie kawy i ksera. Większość naszych studentów nawet na dziennych pracuje. Więc praktykę to oni mają - problem w tym, że to praktyka w Zarze i Reserved. Wprowadzanie takich regulacji w oderwaniu od realiów panujących na rynku pracy jest bez sensu. Student chętnie weźmie płatny staż w firmie, albo darmowy podczas którego może się sporo nauczyć. Ale takich staży jest jak na lekarstwo. A praktyki traktowane są przez studentów i firmy jako zło konieczne. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby do tych praktyk przedsiębiorcom dopłacać z pieniędzy państwowych, oczywiście przy wyrywkowych kontrolach ich jakości. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: no właśnie, 3-miesięczne praktyki... 18.01.14, 02:02 Wiele uczelni ma już takie regulacje, że student musi. Tak zeby dobrze wygladaleo, bo druga reka sie kombinuje takie cos, ze zaliczac te praktyki mozna wolontariatem przy dniach otwartych, festiwalach naukowych... Moze ministra wymysli cos rownie hipokrytycznego i uratuje świat? A praca w Zarze nie jest zla chyba... Ortega jest trzecim najbogatszym czlowiekiem swiata, a Polska miala byc rynkiem zbytu UE i jest. Wchodze dzis do Zary ubrac sie na wyprzedazy, a tam z rozmowy dwoch ekspedientow wynika, ze obaj maja samochody, ponadto nic nie kupuja z wyprzedazy, bo maja dwie pelne szafy. Ja nie mam. Odpowiedz Link
chilly Re: no właśnie, 3-miesięczne praktyki... 18.01.14, 08:54 zitterbewegung napisał: > Wchodze dzis do Zary ubrac sie na wyprzedazy, a tam z rozmowy dwoch ekspedientow wynika, ze obaj maja samochody, ponadto nic nie kupuja z wyprzedazy, bo maja dwie pelne szafy. Ja nie mam. Co jednak nie świadczy, jak to dobrze się powodzi pracownikom Zary, a raczej wskazuje na nedze pracowników naszych uczelni. O czym świadczy porównanie się z niemal już kimkolwiek. Stąd skojarzenia rektora UO z menelami... Odpowiedz Link
oluuu Re: Program ministry 16.01.14, 23:56 – Dwa procent PKB na badania naukowe i rozwój to porządna średnia europejska, i będzie to wielki skok dla Polski. Połowa z tych środków będzie pochodziła z sektora prywatnego – zaznaczyła obecna na konferencji wicepremier oraz minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska. --------------------------- Skąd te dokładne dane a propo sektora prywatnego? To w nowelizacji będzie jakiś zapis, że firmy muszą płacić? No i bony będą. Odpowiedz Link
dobrycy Re: Program ministry 16.01.14, 23:59 Może ministra czytała forum DNU, a w nim propozycję że każda firma powinna zatrudniać określoną kwotę naukowców (np 5%). oluuu napisał: > – Dwa procent PKB na badania naukowe i rozwój to porządna średnia europej > ska, i będzie to wielki skok dla Polski. Połowa z tych środków będzie pochodził > a z sektora prywatnego – zaznaczyła obecna na konferencji wicepremier ora > z minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska. > --------------------------- > Skąd te dokładne dane a propo sektora prywatnego? To w nowelizacji będzie jakiś > zapis, że firmy muszą płacić? > > No i bony będą. Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 00:52 może Rząd planuje obowiązkowy "abonament naukowy" na wzór telewizyjnego. Odpowiedz Link
chilly Re: Program ministry 17.01.14, 08:44 oluuu napisał: > – Dwa procent PKB na badania naukowe i rozwój to porządna średnia europejska Wydawało mi się, że jeszcze za Lecha i Jarka Kaczyńskich podpisaliśmy jakis papier, zobowiązujacy nas do 3%... Odpowiedz Link
nullified Re: Program ministry 17.01.14, 00:53 no dobra, jesli ktoś miał jakieś nadzieje, to teraz już można iść pić, wieszac się, albo choć odprężyć ;) Odpowiedz Link