tomek_dti
23.04.14, 20:11
Wykryłem autoplagiat jednego z pracowników mojej uczelni. To znaczy, dwie prace proponujące pewną metodę obliczeniową zostały opublikowane w tym samym czasie na dwóch różnych konferencjach zagranicznych. Prace są niemal identyczne, różnią się wstępem i zakończeniem. Nawet spis literatury różni się tylko jedną pozycją + pomieszana kolejność cytowanych prac. Nie ma mowy o przypadku. Recenzenci konferencji nie mieli absolutnie żadnych szans na wyłapanie autoplagiatu, gdyż proces recenzji w obu konferencjach pokrywał się. Materiały są indeksowane w bazie Web of Science. I nawet nie chodzi mi o ten autoplagiat, bo to nie moja sprawa, ale dlaczego taka osoba dostaje awanse kosztem dublowania publikacji - zawsze dwie publikacje konferencyjne z Wos, to więcej niż jedna. Na koniec pytanie: czy ktoś w NCN przegląda publikacje autora, czy tylko czyta raport końcowy z grantu PRELUDIUM? Akurat ta osoba zainkasowała 200 tys. zł z grantu PRELUDIUM NCN (w początkowych edycjach można było o tyle się starać).