adept44_ltd 04.05.16, 22:27 fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/nadawanie-stopni-i-tytulow-naukowych-pod-kontrola-rzadu,641023.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adept44_ltd Re: wolność dla nauki :) 04.05.16, 23:37 myślę, że ta nowomowa jest warta osobnego namysłu... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 00:16 chciałem jakoś kulturalnie..., niemniej to, cudne, ile komuny mają w sobie nasi niezłomni pogromcy komuny anno Domini 2016... Odpowiedz Link
dala.tata Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 00:22 oj tak, to jest zachwyt nad zachwytami!v pomysl jednak o calym nowy regionie lingwistyki! przeciez to materialu na lata! Odpowiedz Link
pfg Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 09:28 Materiału może i starczy na lata, ale metodologię ustalili już Victor Klemperer i Michał Głowiński. Słowem, nuda. Bo też i PiS jest, w gruncie rzeczy, nudny. Odpowiedz Link
dala.tata Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 12:52 Przesadzasz. Klemperer i Glowinski publikowali zapiski, z cala pewnoscia ciekawe, ale zapiski. Natomiast tak, tego typu badania glownie polegaja na tresciach. I akurat paralele miedzy nowomowa prlowska i pisowska uwazam akurat za b ciekawe. Odpowiedz Link
klamczuchosiedlowy Re: wolność dla nauki :) 04.05.16, 22:51 dr Migalski dostanie 4 habilitacje w wyniku rewizji 4 odmow? Odpowiedz Link
sendivigius Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 02:34 adept44_ltd napisał: A ja jak zwykle bede adwokatem diabla. Cale te komisje i stopnie to proba utrzymania jakies struktury czy nawet mitu ktore przezyly swoj czas i wyczerpaly swoja formule. Tak jak tytuly szlacheckie i dinozaury nadaja sie jedynie do muzeum. Obie strony konfliktu probuja takie sprochniale drzewo trzymac w pionie, kazda na inny sposob. Spieraja sie wiec jedynie o sposob nie o esencje problemu. Niech wiec sobie powolaja komisje albo nawet trzy. Jak nie moze byc lepiej to niech bedzie przynajmniej zabawniej. Powtorze po raz n-ty. Centralnie i panstwowo przyznawane stopnie generuja znacznie wiecej problemow niz rozwiazuja. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 06:17 hmmmm, ja też nie jestem fanem habilitacji i profesory państwowej, ale możesz mi napisać, jakie problemy tworzy rozwiązuje przyznawanie stopni przez państwo? Ja nie widzę, ani plusów ani minusów za bardzo. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 12:47 państwowe stopnie upupiają uczelnie, wydziały i samych naukowców. Dają złudzenie dorosłości, konserwując chłopięctwo. Odpowiedz Link
sendivigius Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 15:40 piotrek-256 napisał: > hmmmm, ja też nie jestem fanem habilitacji i profesory państwowej, ale możesz m > i napisać, jakie problemy tworzy rozwiązuje przyznawanie stopni przez państwo? > > Ja nie widzę, ani plusów ani minusów za bardzo. Sa cale watki o tylko o tym. Powtorze moim zdaniem najwazniejszy problem generowany. Taki system uniemozliwia, a przynjamniej probuje zapobiec roznicowaniu sie uczelni na dobre, srednie i , powiedzmy, o lokalnym znaczneniu. Kazdy typ ma swoja role do odegrania w spoleczenistwe. I takie roznicowanie jest naturalne. Panstwo poprzez urawnilowke (kontrolujac stropnie) probuje zmusic uniwersytet w przyslowiowym Pcimu aby byl rowny Jagielonskiemu. Jest to ani mozliwe ani potrzebne. Powoduje to spazmy i kretactwo. Czyli w istocie ten system odbiera uczelnia autonomie i samorzadnosc. Probuje od sprowadzic edukacje do admistracji. Gdy w jednorodnym panstwie jest oczywiste ze mandat za predkosc jest taki sam w Krosnie jak w Krakowie to z tego admistracja rozumuje ze uwersytet w Krosnie ma byc taki jak w Krakowie, a jak nie jest to probuje go zmusic batem. Tymczasem rola tego drugiego jest inna. Kto walczy z natura przegra wczesniej lub pozniej, ale kto sie szybciej polapie jak natura dziala to wyciagnie z tego korzysci podczas gdy inni beda walczyc z cieniem. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 16:04 Tymczasem rola tego drugiego jest inna. Nie byles w Krakowie :p Inna to by moze mogla byc w Katowicach, albo jakiejs metropolii, kto wie. Odpowiedz Link
pfg Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 23:18 sendivigius napisał: >Panstwo poprzez urawnilowke ( > kontrolujac stropnie) probuje zmusic uniwersytet w przyslowiowym Pcimu aby byl > rowny Jagielonskiemu. To się zaczyna na znacznie niższym, bardziej fundamentalnym poziomie: Ponieważ wykształcenie w Polsce ma charakter państwowy, państwo w teorii stara się zagwarantować, że magister - dajmy na to - pedagogiki po Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Gorzowie Wielkopolskim ma takie same kwalifikacje, co magister pedagogiki po Uniwersytecie Warszawskim, z tego zaś wynika i to, że państwo tyle samo płaci za każdego studenta danego kierunku, niezależnie od uczelni, i to, że wszystkim uczelniom narzuca się takie same biurokratyczne standardy, i wreszcie to, że takie same wymagania stawia się kadrze nauczającej tu i tam; z tego ostatniego wypływa państwowy charakter nadawanych stopni i tytułów naukowych. Efekt - zwłaszcza w stosunku do absolwentów kierunków masowych - jest taki, że jeden i drugi absolwent mają takie same uprawnienia formalne, nie ma zaś rynku, który weryfikowałby ich poziom merytoryczny. Lub też bardziej precyzyjnie, rynek taki działa w sposób szczątkowy. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: wolność dla nauki :) 06.05.16, 00:05 Nic dodać, nic ująć. Z drugiej strony w Finlandii, Niemczech, Szwajcarii czy maleńkim Izraelu funkcjonują szkoły wyłącznie lub niemal wyłącznie państwowe i jakoś to wszytko działa tam na poziomie, którego możemy tylko pozazdrościć. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: wolność dla nauki :) 06.05.16, 00:28 Otoz to. A we Francji sa habilitacje, tez na poziomie. A Montpellier daje te same uprawnienia absolwentom co ENS "rynek weryfikacji" postrzegany jest natomiast jako snobizm. Omnia possum. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: wolność dla nauki :) 05.05.16, 09:07 sendivigius napisał: > Cale te komisje i stopnie to proba utrzymania jakies struktury czy nawet mitu k > tore przezyly swoj czas i wyczerpaly swoja formule. Tak, sendi. I dlatego wlasnie mamy Centralna Komisje, ktora kontroluje proces nadawania stopni naukowych przez panstwo, ktora zafundowal nam towarzysz Bierut. A teraz jeszcze bedziemy mieli Instytut Wolnosci Nauki, ktory bedzie kontrolowal kontrolerow, zeby nie bylo zadnych nieprawidlowosci i wypaczen, poniewaz nauka, jak wiadomo, nie bedzie nigdy wolna bez odpowiedniego dekretu, zakreslajacego granice owej wolnosci. Bolszewizm w najczystszej postaci. Odpowiedz Link
trzy.14 wolność dla Biniendy i Szeremietiewa 05.05.16, 12:44 www.tvn24.pl/nowe-funkcje-biniendy-i-szeremietiewa,641091,s.html O podziale kilku miliardów złotych przeznaczonych na badania bezpieczeństwa i obronności współdecydują Wiesław Binienda i Romuald Szeremietiew. W Narodowym Centrum Badań i Rozwoju Binienda reprezentuje ministerstwo obrony, a Szeremietiew ministerstwo nauki. (www.tvn24.pl/nowe-funkcje-biniendy-i-szeremietiewa,641091,s.html) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: wolność dla Biniendy i Szeremietiewa 05.05.16, 12:48 Raczej wolnosc do gadania dowolnych glupot, byle zgodnych z linia partii. Odpowiedz Link
charioteer1 Grupa inicjatywna 05.05.16, 14:16 W imieniu swoim i rodziny pragne zakomunikowac, ze w protescie przeciwko ingerencji panstwa w nadawanie stopni i tytulow naukowych, postanowilismy zalozyc Niezalezny Instytut Wolnosci Nauki. Bedziemy nadawac wlasne tytuly naukowe. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Grupa inicjatywna 05.05.16, 14:29 O, znalazlem zastosowanie dla I WoN. Jak mowilem brakuje przykladow tej ciemiezonej klasy, ale nie brakuje profesorow i doktorow wspierajacych za to wypowiadajacych sie w nie swoich dziedzinach. Zatem I WoN nadawalby tytul niezalezny od dziedziny, wszechnauk. Dla podkreslenia rangi bylyby dwa usciski prezydenta, najpierw w nocy, kiedy prezydent zwykl zaprzysiegac, swoista licencja do bredzenia rowniez po ciemku i potem w dzien, z reszta gorszego sortu gdzies w korytarzu po drodze jak ostatnio wrecza nominacje (co nie umniejsza rangi, w koncu tak prezydent spotyka sie tez z Obama). Odpowiedz Link
herr7 potwierdzają się obawy 08.05.16, 09:53 Obecny rząd nie ma "głowy do nauki", która ma dla rządzącej elity znaczenie trzeciorzędne. Cierpi ponadto syndrom "żołnierzy wyklętych, po wojnie poczętych". W sumie, typowe zachowanie dla "szlachty gołoty". Odpowiedz Link
w11mil kto kłamie? 08.05.16, 11:26 "Miałby weryfikować tytuły naukowe (www.tvn24.pl)" Podczas gdy w GW czytamy: "- Powinien zostać powołany Instytut Wolności Nauki, który weryfikowałby negatywne decyzje, odnoszące się do nadawania stopni i tytułów naukowych, tam gdzie nie ma merytorycznych, a są pozamerytoryczne przesłanki" Odpowiedz Link
dala.tata Re: kto kłamie? 08.05.16, 12:36 Wuml, a przyszlo ci do glowy, ze nikt nie 'klamie'? czy w twoim swiecie kazda rozbieznosc to spisek i klamstwo? Wiesz, moze jedni pisali po pierwszych doniesieniach, drudzy 5 godzin pozniej, gdy bylo wiecej informacji? Czy to tylko klamstwo moze byc? bo gorszy sort tak ma? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: kto kłamie? 08.05.16, 14:47 istotą jest to, że żadne polityk nie powinien powoływać żadnego instytutu do spraw monitorowania nauki, nazywając go jeszcze instytutem wolności nauki...; ta parapolska paraprawica ma zbyt głęboko zinterioryzowany bolszewizm... Odpowiedz Link
dala.tata Re: kto kłamie? 08.05.16, 15:14 Ooo nie! Wybitny strateg powinien i musi! Zeby dzyndery wyplenic! To bedzie superCK, do ktorej wejda tylko ci, co rozwijaja dzidzictwo narodowe! Odpowiedz Link
piotrek786 Re: wolność dla nauki :) 10.05.16, 04:27 Napiszę coś na pierwszy rzut oka niezwiązanego z tematem. W zeszłym tygodniu byłem zaproszony do rektoratu pewnego University krajowego na spotkanie w sprawie komercjalizacji badań naukowych. Był tam m.in. pan z NCBiR. W trakcie rozmowy opowiadano sobie językiem nienaukowym i niefachowym o realizacji projektów badawczych nastawionych na komercjalizację. Z agendy wynikało, że temat jest związany z jakimś tam moim doświadczeniem polegającym na praktycznej realizacji wdrożeń o charakterze innowacyjnym. W trakcie spotkania okazało się, że nie ma przestrzeni dla naukowca - od spraw merytorycznych. Mianowicie obecnie nauka sprowadza się u części osób do pisania projektu. Samo wykonawstwo to dla podwynajętych frajerów jest. A jak się to ma do tematu? Ma się tak, że IMO okrawa się prawdziwą naukę z kolejnych prerogatyw. Już coraz mniej w jej gestii a coraz więcej w rękach pseudonaukowców/politruków. I tutaj przychodzi kolejny etap. Odpowiedz Link