Dodaj do ulubionych

Dylemat...

21.02.09, 20:28
Witam wszystkich!

Mam taki problem. Chciałbym spróbować dostać się na
stacjonarne studia doktoranckie w mieście A gdzie mieszkam i
pracuję. Jednocześnie uczestniczę w seminarium doktoranckim w
mieście B u konkretnego profesora. Nie jest to sformalizowane, ale
na zasadzie „wolnego strzelca”. Problem jest z tym, że między jednym
a drugim miastem jest kilkaset kilometrów odległości i nie jestem w
stanie być na bieżąco na wszystkich spotkaniach i uczestniczyć w tym
co się tam dzieje. Wobec powyższego pomysł na „zmianę” uczelni i
sformalizowanie mojego statusu.

W warunkach przyjęć na studia doktoranckie w mieście A mowa jest, iż
niezbędna jest opinia samodzielnego pracownika naukowego. Jedyną
osobę, którą znam (i ona zna mnie), a która spełnia ten warunek i
jednocześnie ma na tyle liczącą się pozycję w środowisku, że jej
zdanie może się liczyć – jest mój „aktualny” profesor z B.

Tylko… jakoś tak głupio mi się wydaje pytać profesora z B o opinię w
takim celu aby mnie przyjęto na uczelnię w A. To chyba nie w jego
interesie, żeby wspierać inną placówkę.

Jak sądzicie, prosić nie prosić? Ktoś może miał podobny dylemat i
jakoś go rozwiązał?

Pozdrawiam,
Hand
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 20:30
      1) może jest możliwość, by był promotorem na tej drugiej uczelni (ostatnio wiele
      uczelni z tego rezygnuje, ale może)?
      2) może można z nim porozmawiać i wyjaśnić mu powody decyzji?
      • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 20:59
        Lubisz gadać z Lesiem? :)))))
        • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 21:53
          pasjami, ale to nie Lesio... ;-) (chyba, bo w sumie tylko co do dwóch osób na
          forum mam, przynajmniej częściową, pewność, że to nie Lesio) i nie liczę siebie
          do nich...
          • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 21:58
            Nie ten styl pisania? No bo to nie ten Lesio. Tylko inny. Mój osobisty jeśli tak
            można rzec.
            • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 21:59
              aaa, z tego można by wnioskować, że każdy ma swojego Lesia (na jakiego
              zasłużył...), pytanie, czy Lesio mojego Lesia jest moim Lesiem?
              • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:11
                Nie mów, że na jakiego zasłużył. Bo obrażasz to forum.
                Mój Lesio jest bardzo inteligentny, ma dobry gust i w ogóle; szkoda tylko, że
                nie potrafi po prostu normalnie rozmawiać.
                Jak Lesio Lesia? Taki Łowca Lesiów? No to on nie jest Lesiem chyba ;)
                • charioteer1 Re: Dylemat... 21.02.09, 22:12
                  Łowca to byl jeleni, a ty nie odpowiedziales, czy twoj Lesio jest kobieta ;-)))
                  • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:14
                    Odpowiedziałem przecież.
                • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 22:13
                  wiesz, no nasz Lesio może ciasny, ale własny, taki na krajową miarę (tak wyszło,
                  bo fundusze obcięli przez ten kryzys), ale rozmawiać też nie potrafi i to jak!!!
                  natomiast to, o co pytałem, to zasada feudalna - Wasal mojego wasala jest moim
                  wasalem (w wersji nowszej - Wasyl)... ;-)
                  • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:15
                    A po tej linii to ona jest Queen.
    • charioteer1 Re: Dylemat... 21.02.09, 21:13
      Po pierwsze, cokolwiek zrobisz, to lepiej, zeby profesor dowiedzial sie o tym od
      ciebie, a nie od kogos przypadkiem.

      Po drugie, zakladam, ze on zna srodowisko lepiej niz ktokolwiek na forum i byc
      moze moglby cokolwiek sensownego doradzic.

      Po trzecie, roznie jest na roznych uczelniach. Byc moze moglby byc twoim
      promotorem nawet jezeli zmienisz uczelnie.

      Wiec przede wszystkim, porozmawiac o swoich planach...
      • dala.tata Re: Dylemat... 21.02.09, 21:22
        ja do tego dodalbym, ze sam wiesz, jaki jest twoj profesor. podejrzewam ze nie
        jestes pewien czy zareaguje pozytywnie, stad te dylematy. pojscie do niego wiaze
        sie z ryzykiem. jednak najgorszym rozwiazaniem byloby gdyby nowy promotor
        zadzwonil do obecnego i zapytal; ty o co chodzi z tym ziutkiem.....

        gdybys byl moim dokotrantem, to przestalbys nim byc, bo to onzaczaloby dla mnie
        ze nie ma miedzy nami nici jakiegokowliek zaufania.
        • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:00
          > gdybys byl moim dokotrantem, to przestalbys nim byc, bo to onzaczaloby dla
          mnie ze nie ma miedzy nami nici jakiegokowliek zaufania.

          Pomijając fakt, że to jest kobieta i nie ma żadnego promotora - przejrzałeś ją
          na wylot.
          • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 22:01
            ożesz, twój Lesio jest kobietą?
            • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:13
              Lesia więc.
              • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 22:13
                to ja znam tylko Lesię Ukrainkę...
                • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:16
                  Z Ukrainkami nie miewam przyjemności.
                  • adept44_ltd Re: Dylemat... 21.02.09, 22:20
                    to nie jest tak źle, bo gdybyś miewał z nimi nieprzyjemność, to sprawa byłaby
                    trudna... zresztą z Lesią Ukrainką to chyba tak jak za całym narodem...
                    • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 22:23
                      Zapominasz, że ja słabowity ze złożonej filozofii?
          • dala.tata Re: Dylemat... 21.02.09, 23:06
            kobieta? luxe, wypiles.
            nie jedz.
            • luxe.calme.volupte Re: Dylemat... 21.02.09, 23:15
              Czemu tak nie doceniasz kobiet? Czy naprawdę myślisz, że gdybym chciała, nie
              potrafiła bym napisać do Ciebie listu tak, abyś był pewien, że masz do czynienia
              z mężczyzną?
              Nie każda z nas jest przecież blondynką.
              Całusy.
              • dala.tata wypiles.nie caluj n/t 22.02.09, 00:31

                • adept44_ltd Re: wypiles.nie caluj n/t 22.02.09, 00:36
                  może na trzeźwo się nie da???
                  • artur321 Re: wypiles.nie caluj n/t 23.02.09, 08:52
                    dala.tata, charioteer1, adept44_ltd - dziękuję za odpowiedzi.

                    Tak zamierzałem i zamierzam zrobić jak piszecie (rozmowa). Myślę, że
                    nie powinno być problemu z kulturalnym pożegnaniem się. Ale...
                    problem widzę gdzie indziej. Mam już kilka publikacji z podpisem z
                    informacją o uczestniczeniu w seminarium doktoranckim w B. Czy to
                    może być problem w A?

                    No i jeszcze jedno. Jak 'dorwać' profesora z A, który chciałby mnie
                    wziąc do siebie. Czy formalnie to wygląda tak, ze składam dokumenty
                    i jeśli zostanę przyjęty to wybieram sobie prof albo prof wybiera
                    spośród tych, którzy sie dostali? Czy raczej wszystko jest już
                    ustawione przed (czytaj: pod 'swoich' studentów mgr)?

                    Pozdrawiam,
                    hand

                    PS. O co chodzi z tym 'Lesiem'? To jakiś forumowy troll?

                    • charioteer1 Re: wypiles.nie caluj n/t 23.02.09, 09:54
                      artur321 napisał:

                      > problem widzę gdzie indziej. Mam już kilka publikacji z podpisem z
                      > informacją o uczestniczeniu w seminarium doktoranckim w B.

                      To jest zaden problem. Nie masz sie czym przejmowac.

                      > No i jeszcze jedno. Jak 'dorwać' profesora z A,

                      To wyglada roznie na roznych uczelniach i tego koniecznie musisz sie dowiedziec,
                      zanim zlozysz papiery. Posiadanie promotora moze byc warunkiem przyjecia.

                      > PS. O co chodzi z tym 'Lesiem'? To jakiś forumowy troll?

                      Lesio ma wiele wcielen ;-) i bardzo nie lubi, jak go nazywac trollem ;-)
                    • dala.tata Re: wypiles.nie caluj n/t 23.02.09, 11:25
                      jest roznie. i radzilbym kontakt osobiisty z profem, ktorego chcesz na promotora.
                    • adept44_ltd Re: wypiles.nie caluj n/t 23.02.09, 12:40
                      e tam, troll od razu, nasz milusiński pieszczoszek, beniaminek forumowy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka