Dodaj do ulubionych

Idzie nowe... w zachowaniach studentow.

18.05.09, 09:22
Wczoraj przyszedl do mnie student. Przeprosil, ze pierwszy raz, ale wczesniej
mial trudna sytuacje, dopiero zdal egzaminy. Pyta mnie, czy jeszcze widze dla
niego mozliwosc zdawania. Myślę sobie: trzeba być człowiekiem. Zgadzam się.
Człowiek się rozpromienia pyta o nazwisko i email. Podaje. Na końcu on
rozpromieniony:

"No to widzimy się panie Arku w czerwcu".
Obserwuj wątek
    • pr0fes0r Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 12:42
      I dlatego w średniowieczu było fajniej - zdefenestrowałbyś go i od razu byłoby
      Ci lżej na duszy.
      • ford.ka Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 13:02
        Żeby porządnie defenestrować trzeba być albo Czechem, albo
        przynajmniej bohemistą...
        • petrucchio Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 13:45
          ford.ka napisał:

          > Żeby porządnie defenestrować trzeba być albo Czechem, albo
          > przynajmniej bohemistą...

          No to dekapitować albo przynajmniej egzokulować!
      • tocqueville Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 13:03
        a skąd przekonanie, że studenci w średniowieczu byli porządni - c to dopiero
        burdy urządzali - a dyplom zdobywało może z 10% studiujących
    • eni.huso Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 16:35
      studenci są bezczelni i niekulturalni i tyle, w związku z tym ze mało wygladem
      sie (jeszcze) odróżniam od nich ;), to się czasem nasłucham i napatrzę....
    • sendivigius Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 16:46
      Przepraszam nie zalapalem o co chodzi?

      Nie zna nazwiska - a po co mu ono?
      Nie zna emaila - to samo.
      Mowi po imieniu - a jak ma mowic, TEZ jest doroslym czlowiekiem.
      • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 17:46
        sendi, wez nie pieprz, bardzo bardzo cie prosze, tak po prostu, nie pieprz.

        forma 'panie zenku', jest niesotsowna. to tak jak u ciebie, w najlepszym ze
        swiatow, student do pani doktor powiedzial, see you in June babe. rozumiesz?
        moze to kolejny dowod na to, ze polska nauka jest na poziomie trzeciorzedu, ale
        w Polsce studenci nie odzywaja sie do swych wykladowcow uzywajac form jezykowych
        tak dalece skracajacych dystans. i tyle.

        w drugim najlepszym swiecie, w UK, studenci mowia do nas po imieniu. co roku na
        jedym z kursow rozmawiam ze studentami na ten temat. i w wiekszosci im sie to
        nie podoba. oni w rzeczywistosci woleliby zachowywac ten dystans. jest on
        potrzebny i im, i, jak sadze, nam. niestety iles tam lat temu jacys kretyni
        stwierdzili, ze bedzie bardziej demokratycznie i rowno, jak wszyscy bedziemy
        sobie mowic per ty. i teraz nie profesor dalatata ocenia i czasem oblewa
        studntow, ale ich koelga zenek. jakosciowa i zasadniczas roznica.

        ale opowiedz nam o najlepszym ze swiatow.
        • sendivigius Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 19:49
          dala.tata napisał:

          > sendi, wez nie pieprz, bardzo bardzo cie prosze, tak po prostu,
          nie pieprz.
          >
          > forma 'panie zenku', jest niesotsowna. to tak jak u ciebie, w
          najlepszym ze
          > swiatow, student do pani doktor powiedzial, see you in June babe.
          rozumiesz?

          Bywa. Wozna mowi do mnie "honey".
          • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 22:33
            Sendi, opowiedz coś więcej...
            • sendivigius Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 06:00
              adept44_ltd napisał:

              > Sendi, opowiedz coś więcej...

              Cos dla ciebie adepcie. Murzynka ca. 150 kg, spiewa bluesy przy
              robocie, jak stoi z miotla to lepiej isc innym korytarzem. Z drogi
              jej tylko nie schodzi Charles, ktory jest woznym na parterze i mowi
              o niej "old bitch" i dodaje cos czego nie ma w zadnym przyzwoitym
              slowniku.

              Tak naprawde to mysle ze podejscie woznej wynika z powszechnego
              braku habilitacji na wydziale. "Smile honey, you are so sad, fuck
              this crap and go fishing" - rzuca mi co rano. A czy nie lepiej by
              brzmialo "szanowny panie profesorze doktorze su-kontra-re-
              habilitowany jak ladnie sie pan usmiecha".
              • pr0fes0r Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 06:36
                sendivigius napisał (...):

                Aż mi się nie chce wierzyć, że jesteś w US już od jakiegoś czasu, i wciąż nie
                jesteś świadom różnic kulturowych i językowych między Stanami a Polską. Dlatego
                muszę założyć, że Twoje posty są celowo tendencyjne.
              • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 09:27
                miodzio...

                ale skąd wiedziałem, że pojawi się tu brzydkie słowo na h???
          • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 23:01
            i wlasnie to jest ta roznica: wozna moze. student nie.
            • sendivigius Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 05:47
              dala.tata napisał:

              > i wlasnie to jest ta roznica: wozna moze. student nie.

              Przesada, niektorzy studenci sa dosc odjechani, choc przyznaje
              wiekszosc ma standardowe maniery, niektorzy mi opowiadaja "polskie
              dowcipy" na co ja niezmiennie odpowiadam ze to wszystko szczera
              prawda :)
              • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 13:50
                ale my teraz nie o dowcipach, ale o formach zwracania sie do siebie.

                sendivigius napisał:

                > dala.tata napisał:
                >
                > > i wlasnie to jest ta roznica: wozna moze. student nie.
                >
                > Przesada, niektorzy studenci sa dosc odjechani, choc przyznaje
                > wiekszosc ma standardowe maniery, niektorzy mi opowiadaja "polskie
                > dowcipy" na co ja niezmiennie odpowiadam ze to wszystko szczera
                > prawda :)
        • megaborsuk2000 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 19:57
          dala.tata napisał:

          > w drugim najlepszym swiecie, w UK, studenci mowia do nas po imieniu. co roku na
          > jedym z kursow rozmawiam ze studentami na ten temat. i w wiekszosci im sie to
          > nie podoba. oni w rzeczywistosci woleliby zachowywac ten dystans.

          Potwierdzam: kiedy na wymyślonych przez siebie zajęciach, o dość luźnej formule,
          jako student III roku doktoranckich przeszedłem z ludźmi na ty (w Polsce), to
          potem skarżyli się naszej wspólnej koleżance, że ich to peszy.
      • frusto Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 09:16
        sendivigius napisał:

        > Nie zna nazwiska - a po co mu ono?
        > Nie zna emaila - to samo.
        > Mowi po imieniu - a jak ma mowic, TEZ jest doroslym czlowiekiem.

        Panie sendivigius,

        Każda kultura ma swoje własne wzorce dobrego wychowania. W Chinach podobno
        kulturalny człowiek beka po posiłku by okazać, że mu smakowało. Ten sam człowiek
        mieszkając w Polsce zachowywać się jednak musiałby inaczej, przez szacunek dla
        gospodarzy.

        Zachowanie tego studenta może nie razić gdzieś na zacofanym zachodzie, gdzie
        demokrację mają dopiero od 200-300 lat i stąd za bardzo się jeszcze ją
        zachłystują. Ale nie w moim kraju, gdzie szacunek dla rozmówców obowiązuje, by
        na nich nie włazić z butami jeżeli tego nie chcą. Spoufalanie się jest oznaką
        chamstwa, a nie "luzu".
    • flamengista sprawa jest prosta 18.05.09, 16:57
      w czerwcu mówisz mu, że warunki są takie a takie. Że musi przeczytać to, to i
      jeszcze to. W rezultacie delikwent odpuszcza i już nie zawraca ci głowy.

      Ja miałem podobny przypadek - na obowiązkowe* ćwiczenia przyszedł student - na
      przedostatnie zajęcia i oczekiwał że normalnie przystąpi do kolokwium. Zamiast
      wyrzucić go za drzwi, postawiłem mu takie warunki, że do dzisiaj nie przyszedł.
      A było to 3 lata temu.

      * BTW: dla mnie obowiązkowe ćwiczenia czy wykłady to paranoja - po prostu
      powinno się wymagać konkretnej wiedzy. Jak ktoś chce zdobywać ją sam, to niech
      to robi - byle skutecznie.
      • dominikjandomin Re: sprawa jest prosta 19.05.09, 13:23
        flamengista napisał:

        >
        > * BTW: dla mnie obowiązkowe ćwiczenia czy wykłady to paranoja - po prostu
        > powinno się wymagać konkretnej wiedzy. Jak ktoś chce zdobywać ją sam, to niech
        > to robi - byle skutecznie.

        Zależy czego uczysz... nie wyobrażam sobie tego na wielu kierunkach
        przyrodniczych i medycznych...
        • flamengista ależ ja sobie wyobrażam 19.05.09, 20:23
          Sprawa jest bardzo prosta. Jeśli student nie chodzi na laborki czy na ćwiczenia
          na studiach medycznych - to nie ma szans się nauczyć. Więc nie zda - i pewnie
          wyleci ze studiów.

          Ale mi się nie podoba sama idea "obowiązkowości". Nie chcesz - nikt cię nie zmusza!
    • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 17:47
      nastepnym razem zastanowi sie dwa razy czy warto 'byc czlowiekiem'.

      frusto napisał:

      > Wczoraj przyszedl do mnie student. Przeprosil, ze pierwszy raz, ale wczesniej
      > mial trudna sytuacje, dopiero zdal egzaminy. Pyta mnie, czy jeszcze widze dla
      > niego mozliwosc zdawania. Myślę sobie: trzeba być człowiekiem. Zgadzam się.
      > Człowiek się rozpromienia pyta o nazwisko i email. Podaje. Na końcu on
      > rozpromieniony:
      >
      > "No to widzimy się panie Arku w czerwcu".
    • mysterious1988 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 18:09
      Ja tez nie rozumiem oburzenia kolegi. A jak mial napisac? Po nazwisku tez niezbyt kulturalnie. Obecnie jestem jeszcze studentem, studiowalem na dwoch uczelniach i czesto mlodzi doktorzy sami proponowali zwrot per ty. Mysle, ze to ulatwia zycie. Nie sadzicie, ze mowienie per Pan do swojego wykladowcy, ktory jest o 3lata od Was starszy jest co najmniej dziwne? :)
      • pr0fes0r Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 18:21
        Słowo-klucz: "sami proponowali".
        Do obcej osoby, w dodatku, czy tego chcesz czy nie, wyprzedzającej Cię w
        kolejności dziubania, nie odzywasz się per pan/pani + zdrobnienie imienia. To są
        podstawy dobrego wychowania i uprzejmości w języku polskim. Chcesz do wykładowcy
        wyjeżdżać po imieniu, rób to w kraju anglojęzycznym, a i tam możesz się poważnie
        zdziwić; gdyby ktoś tego spróbował ze mną, nie byłoby mu do śmiechu. W sumie
        jeden spróbował, i rzeczywiście nie było mu do śmiechu. Ludzie chcą żeby
        uczelnia wychowywała, no to wychowałem.
        • petrucchio Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 13:47
          pr0fes0r napisał:

          > W sumie jeden spróbował, i rzeczywiście nie było mu do śmiechu.

          No, ja się nie dziwię. Defenestracja z VI piętra?
      • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 18:30
        dosc prosto: do zobaczenia w czerwcu panie doktorze.

        jelsi pan doktor uzna ze ze chce przejsc na ty, to przejdzie. a jak nie uzna, to
        nie przejdzie.

        i nie nie uwazam ze mowienie sobie na pan to jakos szczegolnei dziwne. mam
        studentow starszych ode mnie i tez mi mowia per panie profesorze.


        mysterious1988 napisał:

        > Ja tez nie rozumiem oburzenia kolegi. A jak mial napisac? Po nazwisku tez niezb
        > yt kulturalnie. Obecnie jestem jeszcze studentem, studiowalem na dwoch uczelnia
        > ch i czesto mlodzi doktorzy sami proponowali zwrot per ty. Mysle, ze to ulatwia
        > zycie. Nie sadzicie, ze mowienie per Pan do swojego wykladowcy, ktory jest o 3
        > lata od Was starszy jest co najmniej dziwne? :)
      • tocqueville Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 22:38
        > Nie sadzicie, ze mowienie per Pan do swojego wykladowcy, ktory jest o 3 > lata
        od Was starszy jest co najmniej dziwne? :)

        nie jest dziwne - jest całkowicie normalne i wg mnie pożądane
        • ford.ka Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 00:54
          Mnie się ciągle trafiają studenci starsi ode mnie (ale teraz to już
          raczej na zaocznych) a ja wciąż oczekuje, że będą do mnie
          mówili "proszę pana". Taki sztywniak ze mnie. Mam tak od pierwszych
          zajęć, na których byłem najmłodszą osobą na sali.
      • frusto Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 09:13
        mysterious1988 napisał:

        > Ja tez nie rozumiem oburzenia kolegi. A jak mial napisac?

        "Panie doktorze".

        > Po nazwisku tez niezb
        > yt kulturalnie.
        Oczywiscie, ze tak. Nasza kultura jest moze dosc sztywna, ale to jest nasza
        kultura.

        > Obecnie jestem jeszcze studentem, studiowalem na dwoch uczelnia
        > ch i czesto mlodzi doktorzy sami proponowali zwrot per ty.
        Jakbym sam mu zaproponowal przejscie na "panie Arku" to bym nie byl wkurzony.

        > Mysle, ze to ulatwia
        > zycie.
        Nie ulatwia.

        > Nie sadzicie, ze mowienie per Pan do swojego wykladowcy, ktory jest o 3
        > lata od Was starszy jest co najmniej dziwne? :)
        Nie. To są elementarne zasady dobrego wychowania. Do osob nieznanych mówi się
        per pan. Do osób, jak to określili przedmówcy, "wyżej w hierarchii dziobania"
        tym bardziej.

        Poza tym jestem więcej od niego starszy niż trzy lata (chociaż na to nie
        wyglądam). Mam już chrystusowe lata.
    • ford.ka Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 18.05.09, 18:15
      Moja koleżanka przez pierwszy rok studiów skupia się na uczeniu
      studentów mówienia "dzień dobry". Tresura trwa rok, a i tak trafiają
      się tacy, którzy nie złapią, o co chodzi.
      Najwyraźniej frusto przebalował cały rok, a studentów nie
      wyszkolił... a teraz niby student winien...
    • wchodzacawswiatsocjologii Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 14:03
      A to niewdzięczny student! :)
      • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 14:15
        niedźwięczny

        ale - dorzucam anegdotę...

        onegdaj pojawił się młody człowiek w pokoju w instytucie, udał się w moim
        kierunku, wyciągnął rękę i powiedział - jestem x, starosta roku... na to (proszę
        tu nie wciskać, Sendi, opowieści o hab., nie byłem wtedy naznaczony tym
        przekleństwem) ja założyłem okulary, przyjrzałem się owej ręce dokładnie i
        mówię: 'o, ręka...". Schował szybciej niż był wyjął...
        • tocqueville Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 14:26
          ale wychodzi z tych postów, że jesteście straszne konserwy, zwolennicy tradycji,
          hierarchii, autorytaryzmu :)
          no jeszcze napiszcie, ze mężczyzna nie powinien pierwszy wyciągać dłoni d
          kobiety na przywitanie i pęknie ten wasz liberalny egalitaryzm :)
          • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 14:42
            hm, co do tego ostatniego, drogi kolego, to owszem, w specyficznej relacji (na
            uczelni pokazuje wtedy, że traktuje ją nie jako kobietę i może to zrobić
            oczywiście facet starszy/przełożony),
            no ale jakieś ostoje w tym szaleństwie otaczającym muszą być, nie??? ;-)
            • zielka Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 17:07
              Adepcie, to powiedz mi jak ojcu moze, kiedy czlowiek przestaje byc mloda osoba,
              a kiedy staje sie kobieta wlasnie? Stoje na takim terenie niczyim obecnie, i nie
              wiem, czy to ja mam podawac reke, czy czekac az ktos mi da swoja?
              • charioteer1 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 17:28
                Moim zdaniem, po habilitacji, ale moga byc duze roznice miedzy poszczegolnymi
                wydzialami, wiec moze sie okazac, ze najpierw powinnas zostac pania dziekan.
              • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 17:58
                to nie o wiek chodzi ale o status. doktorantowi i doktorowi podaje pierwszy reke
                profesor, bez wzgledu na plec. jestemy w pracy i hierarchia dziobania jest
                pracowa. wszystkie calowania w reke, uprzejmosci ' dla naszych dam' sa
                idiotyczne. w pracy zielko jestes przede wszystkim adiunktem a nie kobieta.


                zielka napisała:

                > Adepcie, to powiedz mi jak ojcu moze, kiedy czlowiek przestaje byc mloda osoba,
                > a kiedy staje sie kobieta wlasnie? Stoje na takim terenie niczyim obecnie, i ni
                > e
                > wiem, czy to ja mam podawac reke, czy czekac az ktos mi da swoja?
                • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:16
                  Dala, ale czasem ludzie wychodzą z pracy... to się zdarza... i nawet spotykają,
                  poza tym w pracy mogą istnieć też skomplikowane relacje.
                  • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 22:19
                    spoko. i wtedy moze byc inaczej.rozmawialismy o uczelniach
                    • zielka Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 23:35
                      Dzieki Dala.tato, to bylo niestety b. powazne pytanie. Nie, no na uczelni to
                      jakos jestesmy kolegami w sumie, to nie jest problemem, i tu sie generalnie
                      ludzie i tak caluja, sama radosc na powitanie.

                      Problem pojawia mi sie z ludzmi typu profesor, a juz zwlaszcza naprawde wielki i
                      fajny profesor, z ktorym nigdy nie bylam (i niestety pewnie nie bede) w relacji
                      szef-asystent. Zwykle ci panowie to sa akurat Brytyjczycy spotykani na konfach,
                      i zupelnie powaznie nie wiem jak sie z nimi witac, i jak do nich mowic.
                      • dala.tata Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 23:41
                        z UK? po imieniu. albo po prostu per you. z pewnoscia bez professor SMith itd.
                      • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 23:44
                        całują? na uczelni? obrzydliwe.... ;-)
                        • charioteer1 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 23:50
                          Kurde, a czasami to nawet po rekach...
                          • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 20.05.09, 00:10
                            zboczeńcy, to muszą być ci z Ziemniaka Polskiego
              • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:13
                no wiesz, to sprawa intuicyjna i relacyjna, bo to się zawsze dzieje wobec kogoś,
                kto jest młodszy/starszy, niżej/wyżej, itd.
          • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 14:43
            aaa - i nie wiem, czy wasz było też do nas, adepta, ale nigdzie i nigdy nie
            twierdziłem, że jestem egalitarystą... jest nawet dokładnie odwrotnie, a z
            faktu, że rozmawiam z lesiem, nie należy wyciągać zbyt daleko idących
            konsekwencji... ;-)
    • zielka facebook 19.05.09, 17:04
      Nie wiem jak to w Waszych dziedzinach jest, no ale w mojej jest tak, ze facebook
      jest miejscem gdzie jakos jestesmy, gadamy, etc. No i sie zastanawiam, czy
      zadawaliscie sobie Panstwo pytanie, czy przyjmowac zaproszenia od studentow czy
      nie? Ja nie przyjmuje, ale wielu znajomych tak, wiec ciekawam, co Wy na to.
      • dala.tata Re: facebook 19.05.09, 17:55
        nie przyjmuje.

        zielka napisała:

        > Nie wiem jak to w Waszych dziedzinach jest, no ale w mojej jest tak, ze faceboo
        > k
        > jest miejscem gdzie jakos jestesmy, gadamy, etc. No i sie zastanawiam, czy
        > zadawaliscie sobie Panstwo pytanie, czy przyjmowac zaproszenia od studentow czy
        > nie? Ja nie przyjmuje, ale wielu znajomych tak, wiec ciekawam, co Wy na to.
      • jolix Re: facebook 19.05.09, 20:35
        Dostaję zaposzenia, nie przyjmuję ich. Dziś dezaktywowałam swoje
        konto :)
    • megaborsuk2000 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 19:27
      A propos: tiny.pl/zzn6
      • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:18
        he, he, onegdaj pan z sieci telefonicznej namawiał mnie na jakąś promocję i szło
        mu nieźle, dopóki nie orzekł: 'no i panie adepcie, jeśli mogę tak mówić...' -
        usłyszał: 'nie może pan' i zamilkł...
        • charioteer1 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:28
          Adept, no normalnie bez kija nie podchodz. Strach sie do takiego adepta odezwac,
          nawet reki nie poda...
          • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:38
            chario, a co ty? ja coś takiego napisałem??? ;-))) a z kijem proszę bardzo,
            kiedyś się uczyłem takiej formy, może coś jeszcze pamiętam???
            • charioteer1 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:42
              Moze byc od miotly?
              • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 20:59
                jak najbardziej, są nadzwyczaj trendy...
                • charioteer1 Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 21:20
                  Miotla ma byc z czarownica czy bez?
                  • adept44_ltd Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 21:33
                    no zasadniczo zdaje się to jest w pakiecie, ale mogę się mylić...
      • ford.ka Re: Idzie nowe... w zachowaniach studentow. 19.05.09, 22:15
        Fantastyczny jest ten tekst, a dyskusja poniżej ociera się o Mrożka.
        Oto Polska, kraj tajnych agentów, James Bond się chowa, bo on się w
        kółko przedstawia i to nazwisko podaje na wszelki wypadek dwa razy,
        a my nigdy. Zwrócisz się do kogoś per "panie Janie", naruszasz
        ustawę o ochronie danych osobowych, a na dodatek śmiertelnie
        obrażasz. A dookoła sami Polacy, a wszyscy na etatach w KGB i CIA, i
        nasłuchują, nasłuchują, jak kto ma na imię. Słucha mają taki, że pół
        sklepu słyszy, co człowiek przy kasie powiedział. A jak usłyszą...
        aż się boję kontynuować...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka