Dodaj do ulubionych

oszustwo bezkarne. no skandal

17.06.09, 16:41
tinyurl.com/mgtqxd
no skandal, nad skandale. podejrzewam ze przy odrobinie dobrek woli mozna bylo
uznac, ze stopien jest niewazny, a zatem on go nie ma.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: oszustwo bezkarne. no skandal 17.06.09, 16:46
      To nie jest kwestia dobrej woli, ale przepisow.

      Rada Wydziału wyraża pogląd, że w planowanych zmianach prawnych, dotyczących
      nadania stopni i tytułu, należy uwzględnić postulat o nieprzedawnianiu się
      decyzji o nadaniu stopnia lub tytułu uzyskanego z naruszeniem prawa (np.
      kradzieży wartości intelektualnej) lub dobrych obyczajów akademickich".
      • dala.tata Re: oszustwo bezkarne. no skandal 17.06.09, 16:48
        jak sie chce to mozna, nie mam watpliwosci ze dobry prawnik sprawe zalatwi. a
        faceta mam nadzieje nikt wiecej nie zatrudni.
        • charioteer1 Re: oszustwo bezkarne. no skandal 17.06.09, 16:51
          Nic prawnik nie zalatwi, bo to jest sprawa sprzed 15 lat. Bez zmiany prawa,
          ktora postuluje rada, nic mu nie moga zrobic.
          • flamengista prawo trzeba zmienić 17.06.09, 17:53
            koniec, kropka. Przecież przestępstwo też podlega przedawnieniu jedynie od
            momentu jego UJAWNIENIA. A więc, jeśli Jasio ukradnie Heniowi auto, to
            przestępstwo może się przedawnić dopiero, jak Henio odkryje utratę samochodu i
            zgłosi to organom ścigania.

            Tu powinno być podobnie.
            • dominikjandomin Re: prawo trzeba zmienić 17.06.09, 18:30
              flamengista napisał:

              > koniec, kropka. Przecież przestępstwo też podlega przedawnieniu jedynie od
              > momentu jego UJAWNIENIA. A więc, jeśli Jasio ukradnie Heniowi auto, to
              > przestępstwo może się przedawnić dopiero, jak Henio odkryje utratę samochodu i
              > zgłosi to organom ścigania.

              A nie od popełnienia?

              W dodatku w Polsce jest durne prawo, ze sprawa może być w sądzie, oskarżony
              przeciąga proces... i wychodzi wolny...
    • dala.tata ale sie wkurzylem. 17.06.09, 16:47
      kazda taka decyzja podkopuje nadwerezony autorytet polskeij nauki.
      • charioteer1 Re: ale sie wkurzylem. 17.06.09, 16:48
        Ale rada ma zwiazane rece. Moga go oglosic publicznie zlodziejem, ale nic wiecej
        mu nie zrobia, bo znajdzie sie inna uczelnia, ktora go zatrudni, a faktycznie
        juz zatrudnila.
    • flamengista mnie to w ogóle nie dziwi 17.06.09, 17:50
      Nie wiem, jak było w tej sprawie - ale dr Wroński wielokrotnie pisał, że w takim
      przypadku uczelnia zatrudniająca plagiatora:
      a) stara się zamieść sprawę pod dywan, a gdy się to nie uda to
      b) stara się przeciągać procedurę tak długo, by występek uległ przedawnieniu.

      Nie jeden Krajewski ma udowodniony plagiat habilitacyjny, podobnie jest z
      rektorem jednej z Akademii Medycznych. Również sprawa podlega przedawnieniu.

      Plus przynajmniej jest taki, że o sprawie się mówi - facet został napiętnowany.
      Żadna sensowna uczelnia go nie zatrudni, raczej nie ma co liczyć na granty z
      KBNu i o profesurze belwederskiej powinien zapomnieć.

      Jasne, najchętniej widziałbym sytuację taką: szacowne gremium woła delikwenta,
      wydaje wyrok infamii i opuszcza pokój, zostawiając Pana Krajewskiego samego w
      pokoju. A na stole pozostawiony rewolwer z jedną kulą.

      Niestety, czasy się zmieniły i Pan Krajewski ma pewnie inne poglądy na sprawy
      honoru. Również niestety - nie mamy możliwości spalić go na stosie. Choć czy
      jest powód, by akurat tego żałować...
      • charioteer1 Re: mnie to w ogóle nie dziwi 17.06.09, 17:57
        Tak, ale pan Krajewski ma prawo byc promotorem i recenzentem prac magisterskich
        i doktorskich. I to mi sie nijak nie podoba.
        • flamengista prawo prawem, wybór wyborem 17.06.09, 18:05
          jeśli ktoś po czymś takim zechce się u Pana Krajewskiego bronić, to mi kogoś
          takiego nie żal.
          • loleklolek_pl Re: prawo prawem, wybór wyborem 17.06.09, 18:42
            ktoś może nie mieć większego wyboru biorąc pod uwagę obecny stan nauki, gdzie
            ilość promotorów potencjalnych doktoratów i magistrantów jest jest tak duża, że
            promotorzy się zabijają o to by mieć komu promotorować ;p
      • eeela Re: mnie to w ogóle nie dziwi 17.06.09, 17:59

        > Jasne, najchętniej widziałbym sytuację taką: szacowne gremium woła delikwenta,
        > wydaje wyrok infamii i opuszcza pokój, zostawiając Pana Krajewskiego samego w
        > pokoju. A na stole pozostawiony rewolwer z jedną kulą.


        Bez przesadyzmu, a nuż on dziateczki małe chowa?

        Swoją drogą, JAKA to uczelnia jest chętna do zatrudnienia takiego oszusta?
        • charioteer1 Re: mnie to w ogóle nie dziwi 17.06.09, 18:03
          Uniwersytet Kazimierza Wielkiego; Wydział Humanistyczny; Instytut Historii i
          Stosunków Międzynarodowych. W 2001 roku uzyskal tytul profesora.
          • eeela Re: mnie to w ogóle nie dziwi 17.06.09, 18:08
            E, nie, z tego co rozumiem, to on tam pracował przed całą aferą? Mieli chyba
            prawo nie wiedzieć, co facet narozrabiał? Czy też nadal jest tam zatrudniony?
          • flamengista a to wesoło 17.06.09, 18:11
            Słowem: elita polskiej nauki, profesor belwederski.

            Ciekawe, czy mianowanie prezydenckie da się cofnąć... Obawiam się, że to też nie
            możliwe.

            Profesor Krajewski może teraz wszystkim pokazać gest Kozakiewicza...
        • flamengista ale kiedy tak było przed wojną 17.06.09, 18:08
          Publiczne upokorzenie w środowisku inteligencji... Było tylko jedno honorowe
          rozwiązanie...

          Ale skoro dziateczki chowa, to życzę mu jak najlepiej. Niech książkę profesorską
          też splagiatuje - byle wspierał przyrost demograficzny;)
          • eeela Re: ale kiedy tak było przed wojną 17.06.09, 18:12
            Flamengisto, spokojnie. Przed wojną panowie sypiali ze służącymi, które im potem
            żrące kwasy do ucha wlewały. I takie tam różne rzeczy. Ja nie bronię zresztą
            przyrostu demograficznego za wszelką cenę, ale osierocanie dziatwy z powodu
            splagiatowania książki habilitacyjnej to moim zdaniem trochę zbyt okrutne.
            • flamengista ależ ja jestem spokojny 17.06.09, 18:17
              To dala.tata się wkurza:)

              Z resztą co mi da denerwowanie się, Pan Krajewski jest bezkarny i jego przykład
              pokazuje, że czasem oszustwo popłaca.

              Pozostaje mieć nadzieję, że jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka