Dodaj do ulubionych

anemię mam

05.11.09, 13:10
w ciązyi co teraz? Coś specjalnego mam jeśc? Jezu pierwsza ciąża
była idealna we wszystkim, a ta teraz jakaś niemrawa no - mdłości,
nudności, anemia...
Dostałam jakiś preparat do łykania, a tak poza tym to co? Mnie to
tam średnio boli, ale małż schizuje i boję się, ze zacznie sakać
nade mną i obchodzić się ze mną, jak ze śmierdzącym jajkiem.
Obserwuj wątek
    • buzka25 Re: anemię mam 05.11.09, 13:14
      a co masz do łykania na ta anemie??bo ja cierpie na anemie spowodowana małą
      iloscia zelaza, mam ascofer lub hemofer, duzo ryb,warzyw, zadnego octu jedynie
      kwasek cytrynowy ale tym sie nie przejmuje bo nie kupie sobie nic marynowanego
      bez octu nie? anemia moze miec rozne podłoza,
      • karra-mia Re: anemię mam 05.11.09, 13:21
        tardyferon, jedna tabletka rano przed sniadaniem
        takie zalecenie dziś dostałam
        • koralik12 Re: anemię mam 05.11.09, 13:28
          Też miałam, też to brałam i anemia sobie poszła, w następnym badaniu już jej nie
          było
        • zuzanka79 Re: anemię mam 05.11.09, 13:30
          Spoko spoko też tak miałam. Jak mi poziom żelaza skoczył do 10 to
          się wszyscy cieszyli. Tardyferon łykaj i bedzie dobrze.A jak się
          pozom żelaza nie podniesie po jakimś czasie, poproś gina by ci
          zlecił badania na przyswajanie żelaza. Może być tak, że ci w
          zastrzyku podadzą - ja tak miałam.
          • princy-mincy Re: anemię mam 05.11.09, 14:36
            zastrzyk to ostatecznosc moim zdaniem
            gdyby tardyferon nie dzialal (a watpie) to lepiej najpierw sprawdzic
            jak przyswajanie innego preparatu
            ja np nie toleruje hemoferu (jest mi po nim tak niedobrze ze nie da
            sie wytrzymac) i nie dziala na mnie Ferrum Lek do ssania.
        • princy-mincy Re: anemię mam 05.11.09, 15:01
          Min pol godziny przed sniadaniem bierz, zeby zelazo mialo czas sie
          wchlonac. Najlepiej wstac, wziac zelazo, prysznic, a pozniej
          sniadanko smile
          Aaa, zelazo to antagonista wapnia, wiec raczej nie jedz za duzo
          nabialu na sniadanie (biale serki, jogurty itp.) zostaw to sobie na
          drugie sniadanie
    • pyzunia2007 Re: anemię mam 05.11.09, 13:15
      pij sok z buraków i czerwonej porzeczki
      • pyzunia2007 Re: anemię mam 05.11.09, 13:16
        z czarnej porzeczki miało byćsmile
    • princy-mincy Re: anemię mam 05.11.09, 13:16
      Ja mam co wiosne anemie i zawsze bralam preparaty zelaza.
      Teraz o anemii dowiedzialam sie przed samym zrobieniem testu
      ciazowego. Od poczatku ciazy biore Sorbifer Durules, bo w moim
      przypadku sama dieta to za malo. Na poczatku bralam 2x1 tabl. teraz
      rano biore 2 a wieczorem 1 czyli 3 tabl dziennie.
      Zyc sie da, po prostu bedziesz musiala czesciej kontrolowac krew no
      i uwazac na diete, by zaparc nie bylo.
      • karra-mia Re: anemię mam 05.11.09, 13:20
        > i uwazac na diete, by zaparc nie bylo.

        o to mnie bardzo interesuje. Tak się składa, że nigdy nie miałam, a
        teraz właśnie mam.
        • princy-mincy Re: anemię mam 05.11.09, 14:31
          najlepiej dieta, po co sie po chemie siegac od razu, no chyba ze nic
          nie pomoze

          a wiec- duzo blonnika, bo to blonnik jest odpowiedzialny za
          prawidlowa perystaltyke jelit
          jablka, zielone warzywa, polecam tez siemie lniane (u mnie pomagalo
          tez przy zgadze) i do picia zielona herbata
          unikaj czekolady i innych zatwardzaczy
    • lolinka2 Re: anemię mam 05.11.09, 13:19
      z pkt widzenia mnie - zawodowej ciążowej anemiczki smile
      w pierwszej ciąży oprócz permanentnego braku apetytu miałam rzyg na
      wszystkie tabletki, więc żelazo podawano mi domięśniowo (i do tej
      pory, 8 lat, ślady są...) rodziłam z anemią, w 2 doby po porodzie
      anemii brak.

      w drugiej ciąży, apetyt był, na dziwne rzeczy i te jadłam: szpinak,
      wołowina, buraki, wątróbka drobiowa, kiełki itp. plus sok
      pomarańczowy z miąższem schodziły tonami...(stąd wniosek pierwszy:
      organizm powinien się upomnieć o swoje, idź za apetytem...). Dwa:
      przy tabletkach wmawiałam sobie, że to "multiwitaminka" (i podziałało
      dziecinne gadanie na starą, durną, babę - tardyferon fol dało się
      brać). Trzy: istnieje teoretycznie ryzyko, że dziecko może być
      mniejsze (co jest średnio sprawdzone na mnie, bo młoda młodsza była
      mniejsza, chociaż parametry krwi przy niej miałam całkiem dobre w
      zestawieniu z tymi z pierwszej ciąży, gdzie gdyby nie motyw ideolo,
      to o transfuzji chcieli rozmawiać...), lekarz gin. w pierwszej ciąży
      mówił mi też o możliwości przedłużonej żółtaczki noworodkowej na
      skutek mojego kiepskiego obrazu krwi, ale nie wczytywałam się w
      temat, więc niewiele więcej Ci powiem. Moje dzieci problemu z
      żółtaczką nie miały.
      • dragica Re: anemię mam 05.11.09, 13:28
        Duzo zelaza maja jajka,watrobka,jagniecina,czerwone mieso,suszone
        morele,sliwki,brokuly,szpinak,groch...Obowiazkowo bierz dodatkowo wit.C,ktora
        ulatwia wchlanianie zelaza.Jesli chodzi o zaparcia-nie zawsze branie zelaza
        powoduje zaparcia,moze tez powodowac biegunke albo nie powodowac nic orpcz
        czarnego koloru stolca.
        • rybalon1 Re: anemię mam 05.11.09, 14:46
          os mi swita , że wit C tą 1000 trzeba brać jakis czas i pomaga
          bardzo .....ja mam anemie przewaznie na wiosne ...
          • dragica Re: anemię mam 05.11.09, 14:56
            Zapotrzebowanie na wit.C w ciazy wynosi 80mg,wyskoie dawki wit.C moga wplywac na
            powstawanie kamicy nerkowej,dlatego tez wit.C dodatkowo z zelazem a pozostala
            ilosc "zalatwic" owocami i warzywami.
    • bernimy Re: anemię mam 05.11.09, 14:45
      Spokojnie, często jest anemia. Ja też łykałam to co Ty. I polubiłam
      nagle natkę pietruszki smile
      Oprócz tego: sok z porzeczki, buraczki oraz żółtka jaj.
      Ale ten praeparat też powinien Ci pomóc. Uszy do góru smile
      • asiaiwona_1 Re: anemię mam 05.11.09, 15:02
        też miałam i brałam żelazo. Teraz Kudłatek ma od urodzenia i też
        faszeruję ją żelazem, kwasem foliowym, vit B6 i cebionem. I kuźwa nic.
        hemoglobina jak stała w miejscu poniżej normy tak stoi sad
        • dragica Re: anemię mam 05.11.09, 15:11
          Moja corka miala anemie-w 6 miesiacu zycia hemoglobina byla na granicy normy,w
          12 miesiaicu zycia duzo ponizej.Nam sie udalo w ciagu miesiaca stosowania zelaza
          plus dieta pelna zelaza podniesc hemoglobine z 72 na 112.
          • przeciwcialo Re: anemię mam 05.11.09, 15:57
            Dragica- podleczyłaś wyniki laboratpryje a nie mała.
            Dieta, dieta i jeszcze raz dieta i pełniejsza diagnostyka gospodarki
            żelazowej. leczenei anemii powinno trwac kilka miesięcy.
            • dragica Re: anemię mam 05.11.09, 19:35
              No wiem,dlatego nadal dostaje zelazo,tylko co 2 dzien.I tak bedzie jeszcze 2
              miesiace.I je watrobke i jaja i inne rzeczy bogate w zelazo.
    • iskierka40 Re: anemię mam 05.11.09, 15:29
      karra wiesz co ja też mam,hemoglobinę mam 10,4 dostałam żelazo,mam
      jeść buraczyska,szpinak itp...
      zadbaj o to bo wczesnie u ciebie jak na anemię,u mnie zresztą też,a
      co to będzie pózniejsadw 1 ciąży groziły mi zastrzyki.
      polki.pl/rodzina_ciaza_artykul,10011780.html poczytaj.
      Słyszałam,że jak wbijesz 3 gwożdzie w jabłko i zostawisz na 3 dni a
      póżniej wyciągniesz gwożdzie i zjesz to rewelacyjnie działa na
      anemie,nie jest to ponoć dobre ale niby skuteczne.
    • przeciwcialo Re: anemię mam 05.11.09, 15:55
      W pierwszej ciązy kazali mi jeśc watróbke 2x w tyg.
      W drugiej i trzeciej kaszki mleczno-ryzowe Nestle na sniadanie.
      Miały bardzo dobrze przyswajalne żelazo. Do cesraek podchodziłam z
      morfologią jak młody poborowy.
      kazda tabletka powodowała u mnie nudności, zaparcia i temu podobne
      sensacje.
      • zales239 Re: anemię mam 05.11.09, 17:38
        W pierwszej ciąży też miałam anemię-20 lat temu.
        Mąż robił mi codziennie sok z buraków czerwonych,marchewki i czarnej
        rzepy.
        Jak otwierałam słoik z tym paskudztwem to aż strzelało,jak szampansmile
        Dałam radę to wypić i hemoglobina cudnie podskoczyła a była baaardzo
        niska coś około 7,8 jednostek a powinna być na poziomie 12-14.
        Trafiliśmy do szpitalasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka