07.11.09, 11:33
Tak dziś dostałam mój pierwszy.
Za przejście, a raczej przebiegnięcie.
Wkurwiłam się niemiłosiernie.
Zwłaszcza dlatego, że 100zł piechotą nie chodzi smile
Panowie mili policjanci jechali nieoznakowanym samochodem i byli odporni na
pertraktacje co do kwoty mandatu ;/

A Wy dostałyście mandat?
Jak tak to za co?
Wogóle mandat ma jakieś skutki prawne, jest gdzieś zapisywany i w późniejszym
czasie może coś utrudnić?

P.s. Nadal nie mogę się uspokoić.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Mandat. 07.11.09, 11:35
      rozumiem, że nie po pasach szłaś? Jak zapłacisz, to nic nie będzie -
      żadnych konsekwencji. Ja nie dostałam jeszcze mandatu nigdy. I oby tak
      dalej...
      • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 11:38
        Po pasach.
        Nie na głównej ulicy, a na takiej hm... jest ptzejście, mały chodniczek, drugie
        przejście.
        Nie wiem jak to się nazywa.
    • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 11:35
      Ucięło mi za co: przejście na czerwonym świetle
      Uważacie, że taka kwota jest wygórowana?
      • asiaiwona_1 Re: Mandat. 07.11.09, 11:40
        czy wygórowana? A na ile oceniasz swoj życie? na sto zł czy an więcej?
        Ja na czerwonym nigdy nie przechodzę. Nigdy nie wiesz w którym
        momencie pojawi się auto. Pina - mam nadzieję, że dzięki temu na drugi
        raz się zastanowisz zanim wejdziesz na czerwonym świetle na pasy.
        • dlania Re: Mandat. 07.11.09, 11:44
          Kilka mandatów za jazde MPK na nieprzysługującej ponoć zniżce i jedno kolegium
          za utrudnianie ruchu na drodze.
          • asiaiwona_1 Re: Mandat. 07.11.09, 11:47
            dlania - a jak ty ruch utrudniałaś na drodze?????? Stałaś w bieliźnie
            kusej na środku skrzyżowania i protestowałaś, czy jak big_grin
            • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 11:50
              dlania- kolegium bo mandatu nie chciałaś przyjąć?
            • dlania Re: Mandat. 07.11.09, 11:52
              Zapomnialam dodac, że kolegium tez bylo niesłusznewink
              Szłam sobie na bani w nocy w kolegą, w głuchych Bieszczadach, gdzie jedynym
              mijającym nas samochodem w ciagu 3 godzin byli sfrustrowani niemozliwościa
              wykazania się panowie policjanci z komendy Cisna, mijający nas z prędnościa 30
              km na godz. i przyglądający się przez okno. No i kolega stwierdzil: "O, suki",
              ja sie zaczelam tak chichrac, że az mi wino z ręki wypadlo, a panowie policjanci
              w efekcie stwierdzili, że im utrudnilismy przejazd.
              • asiaiwona_1 Re: Mandat. 07.11.09, 11:55
                dlania - uśmiałam się big_grinbig_grinbig_grin
                Może oni byli źli, że wino się zmarnowało jak butelkę upuściłaś. Może
                liczyli na wspólną imprezę big_grinbig_grinbig_grin
              • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 11:55
                dobre dlania, dobre big_grin
                Humor mi chyba poprawiłaś big_grin
                • grave_digger Re: Mandat. 07.11.09, 12:02
                  dlania, twoja historia polepszyła mi humor na resztę dnia big_grin

                  ja, ostatni mandat dostałam chyba w 2004. a wcześniej raz, dwa razy do roku,
                  było tego trochę - wszystkie za przekroczenie prędkości. staram się nie być
                  zawalidrogą tongue_out

                  aaa
                  raz dostałam jeden mandat z 3 wykroczenia naraz wink i nie było w tym prędkości tongue_out
                  • wilma1970 Re: Mandat. 07.11.09, 12:16
                    Mandatów miałam kilka. W sumie coś koło tysiąca zł.
                    Ale teraz po latach z rozrzewnieniem wspominam jeden - jechałam sobie 170
                    km/godz. do Płońska, poranek, dwupasmówka... Gdy złapali mnie policjanci (jakże
                    słusznie) z samochodu wysiadło najstarsze dziecko (wtedy l. 14) uklękło na
                    poboczu i całowało ziemię w podzięce. Długo i serdecznie dziękowało policjantom
                    za powstrzymanie matki.
                    Kurde, jak te moje dzieci mają rozbudzone poczucie ironii.
                    • dlania Re: Mandat. 07.11.09, 12:19
                      wilma1970 napisała:
                      z samochodu wysiadło najstarsze dziecko (wtedy l. 14) uklękło na
                      > poboczu i całowało ziemię w podzięce. Długo i serdecznie dziękowało policjantom
                      > za powstrzymanie matki.
                      > Kurde, jak te moje dzieci mają rozbudzone poczucie ironii.

                      wink)))))))))))))))
                    • anorektycznazdzira wilma 07.11.09, 20:04
                      big_grin big_grin big_grin !
            • tyssia Re: Mandat. 08.11.09, 11:29
              Dostałam jeden za picie piwa w miejscu publicznymbig_grin
    • chicarica Re: Mandat. 07.11.09, 12:35
      Nareszcie.
      Nareszcie policja COŚ zaczyna robić z pieszymi latającymi na czerwonym.
      Powinnaś być wściekła tylko sama na siebie.
      Dostałaś mandat NIE za przejście/ przebiegnięcie jezdni na pasach, tylko za
      przejście na czerwonym świetle, a to poważne wykroczenie. Wiesz ile grozi za
      przejchanie samochodem na czerwonym świetle? Nie stówa, a 500 zł. Uważam że i
      tak mało dostałaś.
      • caffe_mocca Re: Mandat. 07.11.09, 13:21
        Dlatego samochodem 500 zł a nie stówa bo przezjezdzajac samochodem na czerwonym - mozesz kogos zabic (np. pieszego, kierowce innego samochodu)
        Pieszy - jak by nie bylo zabije jeno siebieuncertain

        Ale mandat uwazam ze to ok! NIE wolno przechodzic na czerwonym - i nie rozumiem czemu takie nacje jak Dunczycy, Szwedzi , Finowie, szwajcarzy nie maja z tym problemu i te 60 sek na przejsciu moga poczekac - a inne nacje - w tym niestety przodujacy chyba Polacy - jak cos kurna zakazane/nakazane - to tylko bardziej korci zeby zrobic inaczej.

        ps. jestem 100% pieszym, nie mam nawet prawa jazdy
        ps. kierowcy tez maja swoje za uszami - np przejscie dla pieszych bez swiateł ja z dzieckiem wchodze na pasy - jestem 1 1/3 jezdni a gnój/(gnojówa- w sensie ze kobieta- rzadziej ale sie zdarza) w samochodzie jeszcze mi smignie pelnym gazem przed nosem bo uznal ze ma na tyle miejsca ze sie zmiesci.
        On to niby widzi ale jak mi smignie samochod stówa 30 cm przed twarza jak juz jestem na pasach!!!to mam ochotę wziac jakis kamien i rzucic w ten pieprzony samochód!sad
        • dlania Re: Mandat. 07.11.09, 15:04
          ps. kierowcy tez maja swoje za uszami - np przejscie dla pieszych bez swiateł j
          > a z dzieckiem wchodze na pasy - jestem 1 1/3 jezdni a gnój/(gnojówa- w sensie z
          > e kobieta- rzadziej ale sie zdarza) w samochodzie jeszcze mi smignie pelnym ga
          > zem przed nosem bo uznal ze ma na tyle miejsca ze sie zmiesci.

          No ja mam akurat odwrotne doswiadczenia z kobietami - kierowcami - prawie nigdy
          sie nie zatrzymują! Wzrok przed siebie, ona nic nie widzi, żadnych pieszych, bo
          ona jedzie i chuj. Faceci mi sie zatrzymują. Ale fakt, że ja jak ta idiotka
          stoje na czerwonym nawet jak nic w promieniu kilometra nie jedzie. A co, spieszy
          mi sie?
          • chicarica Re: Mandat. 07.11.09, 22:57
            No cóż. Ja się zatrzymuję, a kobietą jestem. Bez stereotypów proszę.
        • e_r_i_n Re: Mandat. 07.11.09, 16:46
          caffe_mocca napisała:

          > Pieszy - jak by nie bylo zabije jeno siebieuncertain

          Niekoniecznie. Kierowca samochodu chcąc uniknąć trafienia takiego pieszego może
          zrobić krzywdę sobie lub komuś.
        • anorektycznazdzira Re: Mandat. 07.11.09, 20:16
          Zdarzyło mi się kiedyś, że dojeżdżam do takiego przejścia i widzę:
          stoi na chodniku kobitka z chłopcem na rękach, chyba jej przysypiał,
          albo się źle czuł. Widziałam już z daleka, że stoi, a kolejni
          kierowcy mają to w dupie. Myślę sobie- nie będzie kobieta tak do
          cholery stała, jeszcze z tym dzieckiem na rękach. Stanęłam, żeby
          mogła przejść i stoję. Ale ze to była dwupasmówka, to jeszcze na
          sąsiednim pasie ktoś musiałby stanąć. A gówno. Nie dość, ze nikt z
          tamtego pasa nie zamierzał, to jeszcze widziałam w tylnym lusterku,
          jak chuje jadące po moim zmieniają pas i przelatują obok bez
          zatrzymania. Postałam, zanim się wreszcie trafił ktoś z mózgiem.
          Jest za to (niezatrzymanie się, kiedy samochód na sąsiednim pasie
          stoi przed przejściem dla pieszych) podobno minimum 500 do 1000 i z
          10 punktów.
          • doral2 Re: Mandat. 07.11.09, 20:36
            yyyyy, za przekroczenie prędkości uncertain
        • chicarica Re: Mandat. 07.11.09, 22:55
          Po pierwsze - pieszy niekoniecznie zabije jedynie siebie. Kiedyś o mały włos nie
          maznęłam jednej pani, co mi PRZY GOŁOLEDZI wlazła pchając wózek z dzieckiem tuż
          pod koła. Jechałam może ze 30 na godzinę, ona była poza przejściem oczywiście, w
          dodatku zza krzaków wylazła.
          Po drugie - trzasnąć pieszego to prokurator na głowie (trzeba udowadniać że nie
          jest się wielbłądem), trauma na całe życie i samochód co najmniej do remontu.
    • karra-mia Re: Mandat. 07.11.09, 12:40
      Pina nie dostałam mandatu,a le ja jako matka nigdy nie przebiegam
      przez jezdnię - dobry przykładm musze dawać i jak jedziemy z mężem,
      a widzę takie pańcie przelatujące przez ulice, przed maską
      samochodu, to se myślę, że mąż powinien włączyć wycieraczki (żeby
      krew nie zachlapała szyby) i nacisnąć pedał gazuwink
      Także uważam, ze madnat zasłużony, a i kwota ok. następonym razem
      nie przebiegniesz bezmyślnie.
    • amoreska Re: Mandat. 07.11.09, 14:22
      Należało ci się.
      Myśleć należy nie tylko wtedy, gdy jest się kierowcą, ale także wtedy, gdy jest
      się pieszym.
      • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 14:44
        Ok, należało mi się, to moja wina zgadzam się.
        Ale: właśnie niedawno wróciłam ze spaceru.
        Obok akademika jest takie fajne przejście, takiego samego typu jak wcześniej
        pisałam.
        Czeka się na nim 4-5 minut, a przejść się nie zdąży w trakcie palenia się zielonego.
        Jak dziś szłam pół h temu na tym przejściu stało jakieś 10 osób.
        Wszystkie pózniej przeszły na czerwonym, nikt nie został.
        • asiaiwona_1 Re: Mandat. 07.11.09, 14:48
          pina_colada88 napisała:

          >
          > Wszystkie pózniej przeszły na czerwonym, nikt nie został.
          >
          Eee, pina. A jakby wszystkie szły w ogień to ty też byś za nimi
          poszła?

          I jeszcze chciałam napisać, że taki pieszy na czerwonym świetle może
          równie dobrze spowodować śmierć kierowcy, bo ten no chcąc wyminąć
          takiego pieszego oże np wjechać w drzewo...
    • aga9001 Re: Mandat. 07.11.09, 15:08
      Pina masz dziewczyno czas możesz iśc do urzedu miasta i dowiedziec
      sie co zrobic aby poprawic sytuacje w tym temacie, moze nowe
      przejście, moze zmiana ustawienia sygnalizacji.
      A moze wtedy wystarczy jedno pismo i sie temat załatwic.
      Dobry uczynek zrobisz, czas swój sensownie wykorzystasz.
      A że dostałas mandat - taki lajf. Mogłas dostac wiecej, ciesz sie,
      że tylko 100.
      • esofik Re: Mandat. 07.11.09, 15:33
        aga9001 napisała:

        > A że dostałas mandat - taki lajf. Mogłas dostac wiecej, ciesz sie,
        > że tylko 100.
        >

        mogłaś również zostać potrącona, a wtedy bogu ducha winny kierowca
        miałby cię na sumieniu
    • next_exit Re: Mandat. 07.11.09, 15:38
      Ja jakiś czas temu dostałam pierwszy w życiu mandat, za jazdę na rowerze po
      chodniku i przejechanie na pasach. Na pasach nigdy nie przejeżdżam, zawsze
      prowadzę rower, a raz przejechałam, u mnie na malej uliczce kolo domu, i akurat
      złapała mnie pani ze Straży Miejskiej. Po chodniku, owszem, zdarza mi się
      jeździć. Dostałam 100 zl, chociaż za chodnik+pasy powinno być 200.

      I zawsze mnie wkurzają rowerzyści, co nawet na wielkich skrzyzowaniach sobie
      przejeżdżają na rowerze. Przecież to bardziej niebezpieczne jest niz pieszy
      przechodzący przez ulicę.
      • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 15:49
        A mnie wkurzają rowerzyści jadący chodnikiem, który nie jest podzielony na
        strefę dla pieszych i rowerów.
        N
        • next_exit Re: Mandat. 07.11.09, 16:04
          mnie tez, serio smile

          i dlatego jesli juz, jezdze tylko po szerokich chodnikach i nie przejezdzam
          'miedzy ludzmi', jesli jest tłok, tylko prowadze rower. Takie coś mnie wkurza,
          bo sama kilka razy nieomal wpadłam rowerzyscie pod kola,bo sluchajac mp3, nie
          slyszalam ze nadjezdza, a ten mnie nagle mija z tylu wyjezdzajac mi zza
          plecow...przeciez zrobilabym nieswiadomie krok w bok i wypadek gotowy.
          • pina_colada88 Re: Mandat. 07.11.09, 16:11
            właśnie wink
    • figrut Re: Mandat. 07.11.09, 17:35
      Dwa razy w życiu dostałam mandat. Pierwszy raz za jazdę maluchem (20 zł. 9 lat
      temu), który jakimś cudem jeszcze się w jednym kawałku trzymał, drugi za
      spowodowanie kolizji (50 zł.3 lata temu). Mandatów nigdzie się nie rejestruje do
      życiorysu.
      • agik82 Re: Mandat. 07.11.09, 17:51
        dostałam raz w życiu: wracaliśmy z kościoła ze znajomymi i gdy jeszcze się paliło zielone wszliśmy na pasy, po 2-3 krokach zapaliło się czerwone i wtedy zza winkla ukazała się straż miejska i wzięli od nas po 10 zeta,
        stwierdziliśmy, że na wino im brakłobig_grin
        • anormalia Re: Mandat. 07.11.09, 19:42
          pina dostalas mandat,
          bo teraz jest akcja w lublinie
          okazalo sie z lubelska policja jest na drugim miejscu od konca jezli chodzi o
          ilosc wystawianych mandatow
          i dostali prikaz od gory, by ten wynik poprawic
          ponoc nawet starej babci z laska maja nie przepuszczac
          ostatnio duzo w gazetaach na ten temat bylo
          kumpel tez dostal
          z tydzien temu
          w ten sam sposob co ty
          nieoznakowany samochod
          tyle ze jemu 50 pln dali
    • olinka20 Re: Mandat. 07.11.09, 19:49
      Nie dostałam nigdy mandatu i jako kierowca musze stwierdzić- dobrze
      Ci tak tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: Mandat. 07.11.09, 20:01
      Dostawałam, ale zawsze za wyczyny w aucie smile
      Zwykle za parkowanie, które mam w doopie i przejmuję się tak sobie.
      Upieklo mi się tylko raz, jak jechałam do rodziny na wsi i na postoju
      dziecko powciskało na desce wszystko jak leci. Wyłączyłam większość,
      światła przeciwmgielne zostały... Panowie mnie shaltowali, ale jakoś
      zmiękli i ostatecznie nic nie wypisali. Jeden jedyny raz.
    • pucor Re: Mandat. 07.11.09, 23:29
      a dostalas za nic?
      czy moze wbieglas na czerwonym swietle?
      a lamiac przepisy czego sie czepiasz? za drogo? to nie lam
    • mathiola Re: Mandat. 07.11.09, 23:55
      Ja jeszcze się mandatu nie dorobiłam. Jakoś tak zawsze udaje mi się oczętami
      oczarować panów kanarów/pałecjantów, że idę wolna wink
      • pina_colada88 Re: Mandat. 08.11.09, 00:04
        tinyurl.com/yfklufe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka