Dodaj do ulubionych

Tragedia rybna

22.12.09, 14:02
Bylam ci ja wlasnie w realu i normalnie aż mnie trzepło.
Ludziska kupuja te karpie, sprzedawca hop do reklamówki i następny.
A one sie tak biedactwa miotają i szarpią...
Chyba na staroś wrażliwa sie robię....
Obserwuj wątek
    • ez-aw Re: Tragedia rybna 22.12.09, 14:04
      Dlatego nie kupuję karpia od wielu lat. A resztę ryb kupuję już mrożoną lub śniętą.
      • olinka20 Re: Tragedia rybna 22.12.09, 14:10
        Ja też karpia nie jadam, ale to z powodu smaku- nie lubie i już.
    • bswm Re: Tragedia rybna 22.12.09, 14:07
      olinka20 napisała:

      > Bylam ci ja wlasnie w realu i normalnie aż mnie trzepło.
      > Ludziska kupuja te karpie, sprzedawca hop do reklamówki i następny.
      > A one sie tak biedactwa miotają i szarpią...
      > Chyba na staroś wrażliwa sie robię....

      Na ematce by Cię wyzwały... ryba jest po to, żeby się męczyć i żeby ją zabić tongue_out
      • hellious Re: Tragedia rybna 22.12.09, 14:14
        Ja tam nie wiem, na co ten szal. Karp nie dosc, ze umeczony, to zupelnie nie
        smaczny.
        • bei Re: Tragedia rybna 22.12.09, 14:40
          Może dla łusek (ten szałsmile
        • beata985 Re: Tragedia rybna 22.12.09, 15:15
          ja karpia uwielbiam, właśnie mi zaraz przywiozą-zabitego oprawionego
          czyściutkiego.
          kupuję prosto ze stawu wiec o żadnych reklamówkach mowy nie ma
          a w marketach chocby i po 5,- były to nie bede stała pół dnia w
          kolejce...sorry...pozatym kto by mi je oprawił
          karp i moczka ...mniam
          a wędliny jecie??? świnek wam nie żal??? toż teraz tez na potęgę są
          zabijane
          • marta_i_koty Re: Tragedia rybna 22.12.09, 15:17
            Nie kupuję karpi, bo mi własnie ich zal, nie jadam żadnych stworzeń ( z
            tego samego powodu).
          • hellious Re: Tragedia rybna 22.12.09, 15:19
            Ja wedliny akurat nie jadam, takiej sklepowej. Ale mieso owszem tongue_out
            • elske Re: Tragedia rybna 22.12.09, 15:41
              A ja karpia na swieta nie mam.Jak w przedszkolu powiedziałam o karpiu, to mnie
              norweżki zapytały, co to za rybawink.Za to beda filety z pangi i śledzie w olejuwink.
              a ze sledziami to też był numer.W sobotę wpadla do mnie koleżanka na kawie.I
              mowi mi ze po sledzie jedzie.Takie surowe płaty śledziowe.Powiedziała mi gdzie
              kupić i jak pudełko wygląda.Moj M jak pojechał do sklepu kupił wszystkie pudełka
              , ktore były w zamrazarcewink.W niedziele wieczorem sam zrobił w oleju z cebula i
              jabłkiem.Ja jutro robie sledzie pod pierzynkawink.
              • doral2 Re: Tragedia rybna 22.12.09, 17:52
                toteż dlatego właśnie wczoraj założyłam wacik o wiaderkach na karpia w makro.
                sama kupiłam nieżywego i wybebeszonego, chociaż w pierwszej chwili żywego
                chciałam kupić. obsługa mi wyjaśniła, że żywe tylko do wiaderka dają. i to jest
                logiczne i z tym się zgadzam. i tak powinno być wszędzie.
                tylko, że powinno się wcześniej w sklepie kartkę na temat wiaderek wywiesić i
                ludzie na pewno by z wiadrami przyszli.

                w kwestii niedobrego smaku karpia, to tak już off topic, ale widzę że jest
                zapotrzebowanie na to.
                otóż karp ma specyficzny sposób żerowania, ryje w mule, zbiera zryte do
                pyszczka, potem wydmuchuje przed siebie i z tego dopiero wybiera to, co by
                chciał zjeść.
                zatem śmierdzi mułem, bo w mule grzebie.
                hodowcy, żeby karp był zdatny do jedzenia bez obrzydzenia, w październiku
                zaczynają tzw. płukanie karpi. czyli wyławiają je z aktualnego akwenu, przenoszą
                do pustego i do świąt żreć nie dają, za to płuczą intensywnie lodowatą i czystą
                wodą. bez tego zabiegu karp śmierdziałby jak błoto ze zgniłej kałuży i nikt by
                go kijem nie ruszył.

                najlepsze karpie są z dzikich akwenów, najlepiej żwirowatych, bo mułu tam prawie
                nie ma, za to są drapieżniki, więc poganiają karpie nieźle, dzięki czemu nie są
                zapasione, za to są wygimnastykowane i składają się z mięsa, a nie sadła. wtedy
                mają mięso jak schab chudziutkie.
                łowię sobie takie latem, mrożę i mam. tego lata nie łowiłam, bo nie było czasu i
                musiałam w makro kupić.
          • olinka20 Beata 22.12.09, 16:37
            Wędlin nie jadam i sorry, ale widze różnice pomiedzy zabita świnią a
            ŻYWYM karpiem wpakowanym do reklamówki i niesionym w męczarniach do
            domu. Jeżeli ty nie widzisz, to nie mamy o czym dyskutować.
            • beata985 olinka 22.12.09, 22:52

              olinka20 napisała:

              > Wędlin nie jadam i sorry,
              no i git-ja jadam
              ale widze różnice pomiedzy zabita świnią-widziałaś kiedyś jak
              zabijają świnie, kury i inne spożywane zwierzątka-nie zawsze jest to
              tak jak byśmy chcieli/chciały-o kurach i jajkach to wątek
              Wielkanocny był już przerabiany.
              widzisz człowiek to stworzenie mięsożerne- poza wyjątkami-i aby jeść
              musi coś upolować i zabić
              a
              > ŻYWYM karpiem wpakowanym do reklamówki i niesionym w męczarniach
              do
              > domu. Jeżeli ty nie widzisz, to nie mamy o czym dyskutować.
              nie wciskaj mi czegoś czego nie powiedziałam.
              a teraz wróć się do mojej wypowiedzi i \przeczytaj jeszcze raz
              a na wypadek jak by Cci sie niechciało.;
              "kupuję prosto ze stawu wiec o żadnych reklamówkach mowy nie ma
              a w marketach chocby i po 5,- były to nie bede stała pół dnia w
              kolejce"
              NIE NOSZĘ KARPIA W REKLAMÓWCE I NIE TRZYMAM GO W WANNIE-na szczescie
              nie muszę
              >
              • olinka20 Re: olinka 22.12.09, 23:03
                Ok, Beata rozumiem, chodziło mi generalnie o moj post poczatkowy
                gdzie mowiłam o ludziach, ktorzy własnie nosza karpie w reklamówce,
                nestety.
      • figrut Re: Tragedia rybna 22.12.09, 19:59
        > Na ematce by Cię wyzwały... ryba jest po to, żeby się męczyć i żeby ją
        zabić tongue_out
        Mogłabyś przytoczyć jakikolwiek post w którym ktokolwiek napisał, że ryba MA SIĘ
        MĘCZYĆ ? Jest w tamtym temacie na chwilę obecną chyba 44 wpisy, więc pewnie
        znajdziesz tam z dwa posty w których ktokolwiek napisał, że ryba jest po to, aby
        się męczyć.
    • bacha1979 Re: Tragedia rybna 23.12.09, 07:47
      Za wrażliwa??Moim zdaniem powinni zakazać handlu żywymi karpiami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka