14.01.10, 19:05
dzieciowi postawiłam dziś. Młoda ma zapalenie płuc i lekarka stwierdziła, coby wesprzeć leczenie antybiotykiem.

i tak mnie naszło:
czy wy też stosujecie babcine metody leczenia u siebie albo u dzieci?
Obserwuj wątek
    • figrut Re: bańki 14.01.10, 19:10
      Tylko babcine. Unikam antybiotyków jak tylko się da.
      • aga9001 Re: bańki 14.01.10, 19:13
        Ostatnio stawiałam siostrze i szwagrowi tongue_out Oboje postawiło na nogi.
        Młodej wczoraj, zobaczymy czy uda nam sie uniknac antybiotyków sad
        Sporadycznie nam sie udaje uncertain
      • grave_digger Re: bańki 14.01.10, 19:19
        na zapalenie płuc to chyba tylko antybiotyki.
        • figrut Re: bańki 14.01.10, 19:24
          Nie wiem jak z zapaleniem płuc i antybiotykami, bo dzieciaki nie miały. Leczę
          bańkami każde zapalenie oskrzeli jakie się im trafiło i zwykłe przeziębienia. Ja
          ostatnio miałam też stawiane.
        • doral2 Re: bańki 14.01.10, 19:24
          zawsze mnie zadziwiał fenomen baniek, chociaż sama nie umiem ich stawiać, ale
          mamunia moja umie.
          podobno banki cięte mają jeszcze lepsza skuteczność.
          a w ogóle stawianie baniek widziałam bardzo dawno, jakieś 25 lat temu najmarniej..

          co do niekonwencjonalnych metod, to moja mamunia ma ręce które leczą, a
          przynajmniej ona w to wierzy, moja śp.babcia odczyniała uroki, śp.ciotka wróżyła
          z kart.
          aż dziw, że ja sama na miotle nie latam big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • mathiola czarownice 14.01.10, 21:00
            Moja prababcia była chyba czarownicą smile
            Jako jedyna z licznego rodzeństwa nie chciała się uczyć, czytać nie umiała,
            kochała konie i wszystkie zwierzęta, powoziła na stojąco, nie jadła mięsa
            (przypominam, że to czasy przedwojenne), znała wszystkie zioła, wiedziała które
            kiedy zbierać i kiedy stosować. Kiedy któremuś z wnuczków utkwiło coś w oku,
            wywijała powiekę i lizała jęzorem smile
            Bardzo żałuję, że nie miałam przyjemności poznać jej jako dorosła osoba.
            Fascynuje mnie jej osoba smile
    • olinka20 Re: bańki 14.01.10, 19:17
      Rzadko choruje wiec jak mnie rozkłada to na amen.
      Bańki posiadaja moi rodzice- takie odciągane jakby przez strzykawkę
      i jak sa potrzebne to ktores sie poświęca i przyjeżdzają je postawić.
    • e-kosmitka Re: bańki 14.01.10, 20:15
      stosujemysmile często gęsto syrop z cebuli i miodu, pijemy herbatkę z lipy, malin,
      bańki stawia moja mama, ma takie próżniowe
    • orissa Re: bańki 14.01.10, 20:24
      Dzieciom bym się nie odważyła, bo jednak bańki trzeba umieć stawiać (i trzeba
      też wiedzieć w którym miejscu postawić bo nie wszędzie wolno). Mi stawiano bańki
      całkiem niedawno, przy ciężkim zapaleniu oskrzeli.
      • figrut Re: bańki 14.01.10, 20:41
        > Dzieciom bym się nie odważyła, bo jednak bańki trzeba umieć stawiać (i trzeba
        > też wiedzieć w którym miejscu postawić bo nie wszędzie wolno).
        Baniek nie wolno stawiać na nerkach i kręgosłupie - ot cała filozofia gdzie
        wolno a gdzie nie. Z przodu nie stawiam, bo tam na serce zbyt łatwo trafić.
        • orissa Re: bańki 14.01.10, 20:49
          Nie tylko, na łopatkach też nie można, zresztą ja akurat nie chcę na dzieciach
          eksperymentować i wolę zaufać komuś, kto się na tym zna.
          • figrut Re: bańki 14.01.10, 21:00
            Nie stawia się na łopatkach, bo to kość i odpadną, ale żadnej szkody nie
            wyrządzą. Mój średniak miał stawiane gdy miał 6 miesięcy. Wtedy jeszcze
            tradycyjne, ogniowe. Stawiała teściowa która zastrzegła - albo bańki, albo
            antybiotyk, wybieraj.
            • orissa Re: bańki 14.01.10, 21:14
              Akurat łopatki to tylko przykład, ale sama teoretyczna znajomość właściwych
              miejsc to nie wszystko. Na szczęście mam zaprzyjaźnioną osobę, która ma w tym
              doświadczenie.
    • mathiola Re: bańki 14.01.10, 20:55
      bańki są skuteczne. Moja babcia stawiała nam i wszystkim znajomym. Ja swoim
      dzieciom nie, w sumie nie wiem czemu. Zapomniałam chyba.
      • agik82 Re: bańki 14.01.10, 21:07
        ja właśnie też nie umiem tego obsługiwać, dlatego młodej stawiała moja ciotka, która jeszcze mi stawiała jak byłam dzieckiem i wiem, że pomagały i dlatego nabyłam, ale te tradycyjne

        teraz mam zamiar sama spróbować postawić na mężu
    • mme_marsupilami Re: bańki 14.01.10, 21:26
      Tak.
      • lolcia666 Re: bańki 14.01.10, 22:09
        bezogniowe są absolutnie bezpieczne a mają takież same działanie jak tradycyjne
        nie sa to znachorskie metody a laikom polecam stronę:
        www.medplus.pl/index.php?str=faq
    • exotique Re: bańki 14.01.10, 22:42
      a to teraz inne banki niz szklane na denaturacie czy spirytusie sa?
      jak to dziala? jak wyglada?
      • lolcia666 Re: bańki 14.01.10, 22:53
        szklane ale nie podgrzewa się ich ogniem a jedynie wytwarza podciśnienie,
        wysysasz powietrze taką 'strzykawką'
        efekt jest taki sam wink
        • agik82 Re: bańki 14.01.10, 23:00
          no właśnie widziałam takie w aptece, ale komplet, 8 sztuk, kosztował prawie 80 zetasad

          za tradycyjne zapłaciłam 15 zetów
          • lolcia666 Re: bańki 14.01.10, 23:06
            w sieci "tania apteka" kupiłam za 56
            ale nie żałowałam decyzji, kiedy dzieciak miał zapalenie oskrzeli a po wdrożeniu
            baniek zaczęła to dziadostwo ładnie odkrztuszać
      • figrut Re: bańki 14.01.10, 23:36
        Są. Stawia się je bardzo łatwo. W aptece w moim miasteczku 54 zł.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gg/hj/swog/0bBusFWYAhygsEmUnB.jpg
    • estel7 Re: bańki 15.01.10, 17:31
      moja lekarka sama mi zapisywała bańki jako dodatek do antybiotyku przy zapaleniu
      oskrzeli - bo szybciej się oczyszczają.
      Tylko po tym 3 dni z domu nie można się ruszyć.
      A lekarka dzieci jest ekstra - póki leki nie są konieczne to nie wprowadza,
      dzięki temu przez 3 lata syn miał raz antybiotyk, a większość infekcji zwalcza
      sam w 3 dni.
    • gagunia Re: bańki 15.01.10, 17:41
      Nie, bo nie ma mi kto postawić. Ale chętnie bym zastosowała, bo od 2 miesięcy
      leczę kaszel, jakieś niezidentyfikowane osłuchowo, a wyczuwalne oddechowo świsty
      w płucach i właśnie kolejną anginę. Do tego mam jeszcze tydzień zwolnienia i
      idealnie by mi pasowało te bańki postawić. Ale jedyna znajoma osoba, która
      stawia bańki mieszka 30 km ode mnie.
    • babsee Re: bańki 15.01.10, 17:56
      Stawianie baniek to żadna mecyja-oczywiscie tych bezogniowych.raz
      stawiala pani pieleganiarka mojej corci jak miala zapalenie pluc i
      od tego czasu stawiam ja.
      To cudowna sprawa-juz nie raz pomomgly przy zapalaniu oskrzeli ale i
      przy przeziebiiu, katarze, kaszlu mokrym.Ostatnio robilam tez masaż
      bańką corci i na nastepny dzien smigala na maxa(w dniu stawiania
      byla "niewyrazna", kichala, stan podgorączkowy, brak apetytyu)
      Stosuje masę ziól bo moj dziadek byl zielarzem i mnie zarazil swoja
      pasją, na kaszel, na katar, na bole brzucha, na pecherz moczowy, na
      gronkowca, na lamblie i inne syfy.
      A moje siostra zarazila mnie 3 lata temu aromatoterapią i od tego
      czasu mam jakies 30 fiolek z olejkami- inhalacje to podstawa smile
      Generalnie pratkycznie przestalam stosowac leki tradycyjne.
      • agik82 Re: babsee 15.01.10, 17:59
        Stosuje masę ziól bo moj dziadek byl zielarzem i mnie zarazil swoja
        > pasją, na kaszel, na katar, na bole brzucha, na pecherz moczowy, na
        > gronkowca, na lamblie i inne syfy.
        > A moje siostra zarazila mnie 3 lata temu aromatoterapią i od tego
        > czasu mam jakies 30 fiolek z olejkami- inhalacje to podstawa smile
        > Generalnie pratkycznie przestalam stosowac leki tradycyjne.


        a co to za ziółka, zwłaszcza te na labblie?
        i jakie olejki?
      • figrut Re: bańki 15.01.10, 18:45
        > Stosuje masę ziól bo moj dziadek byl zielarzem i mnie zarazil swoja
        > pasją, na kaszel, na katar, na bole brzucha, na pecherz moczowy, na
        > gronkowca, na lamblie i inne syfy.
        Ja też siedzę w ziołach, bo teściowa mnie wprowadziła mimo woli. Jej mama
        doskonale znała się na ziołach i tak przechodzi z pokolenia na pokolenie. Co do
        antybiotyków, to nie stosuję ich przy zapaleniu oskrzeli. Zastosowałam przy
        jednym trzy różne po kolei i skończyło się na skierowaniu do szpitala od czego
        uratowały go bańki. Od tamtej pory zapalenie oskrzeli bańkami i oklepywaniem
        leczę, a na początku podaję dwa, trzy razy ambrosol.
        • mariolka55 Re: bańki 15.01.10, 21:03
          córce stwaiałam ostatnio przy grypie
          pierwszy raz stawialam,w sumie to żadna sztuka
          wyciągasz powietrze dwoma ruchami i juz


          leczyłabym za kazdym razem,ale dzieci tego nie lubiauncertain
          • anormalia Re: bańki 15.01.10, 21:17
            moj malzonek iwkowi stawia przy kazdej powazniejszej infekcji
            bezogniowe mamy
            ostatnio to masa totalna byla,
            bo poprawa nastapila w ciagu kilku godzin od postawienia baniek
            az sama nie moglam w to uwierzyc
            aaaaa
            i stawiamy na spiocha
            • agik82 anormalia 15.01.10, 21:30
              anormalia napisała:

              >
              > i stawiamy na spiocha


              ale jak na śpiocha? dzieć śpi a ty bańki stawiasz? i dzieć sie nie budzi?
            • mariolka55 Re: bańki 16.01.10, 09:58
              > aaaaa
              > i stawiamy na spiocha

              ooooo dobry pomysł!!!
              mam nadzieję że mozna na śpiocha???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka