Dodaj do ulubionych

Dzieci rozczulająco

25.01.10, 22:05
Idę do szpitala. Zabieg drobny, planowany, ale badania przed, operacja,
obserwacja, trochę tego będzie. Tłumaczę młodemu co i jak, że będzie trochę z
babcią, trochę z tatą, że wrócę itp. I Młody przynosi mi swojego misia,
takiego wymiętoszonego, ukochanego, z przyszywanym uchem i mówi: mama to dla
ciebie, Mimi przegania potwory, ja wiem, że nie ma potworów, ale tak na
wszelki wypadek"

I jak się tu nie wzruszyć?

Dawajcie swoje!

Zrobi się trochę słodko muląco, chyba, ze wpadnie mathniola z bliźniakami z
piekła rodem.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Dzieci rozczulająco 25.01.10, 22:15
      dużo tego
      ale ostatnio mąż wiesza lampę, wybijają korki, a młody (okropnie boi
      się takiej nagłej ciemności) łapie mnie za rękę i mówi: "mamuś nie
      bój się, nie szkodzi, ja cię obronię"smile
    • deela Re: Dzieci rozczulająco 25.01.10, 22:22
      moj mis tez nazywal sie MIMI!
      • epistilbit Re: Dzieci rozczulająco 25.01.10, 22:24
        Widzisz, miśki o imieniu MIMI są najukochańsze, najlepsze i w ogóle naj. smile
        • e-kosmitka Re: Dzieci rozczulająco 25.01.10, 22:31
          miś mojej córy też jest Mimi i też wygląda mało ciekawie wink mała nosi go
          wszędzie, mój tato był w szpitalu, ja smutna mina, łezka poleciała, a ona
          siedziała mi na kolanach, przytulała się, głaskała po głowie i mówiła cacy,cacy
          wink ma 1,5roku
          • dziub_dziubasek Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 08:18
            Kiedyś się popłakałam wieczorem usypiając młodego (4 lata)- przyczyna płaczu już
            nieistotna- synek zaczął mnie głaskać po głowie i powiedział:
            - nie płaz mama, ja Ci pośpiewam.
            I faktycznie zaczął mi spiewać kołysankę smile
          • iskierka40 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:58
            ostatnio myłam podłoge ,bo pies łapami zapaćkał,mój Remik przybiegł
            i mówi
            "mamo daj tego mopa,ja mamusi ciężarnej pomoge"big_grin

            albo Remik siedzi,ogląda bajke,wydawało mi się ,ze w skupieniu a jak
            tak patrze na swoje nogi i mówie sama do siebie"ale jestem gruba"
            a on tak na mnie spogląda"nie mamo jestes w ciąży"big_grinbig_grinbig_grin
    • zocha16 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 08:46
      w ostatnią Wigilię, krzątam sie jeszcze po kuchni pichcąc i przygotowując różne rzeczy. Mój mały przychodzi do mnie do kuchni i
      mówi: Mamo, popatrz mi głęboko w oczy, więc ja rzucam robotą, kucam do
      jego wysokości i patrze w te jego wielkie błekitne oczęta, a on do
      mnie: Wesołych Świąt mamusiu. Jak dla mnie było to bardzo wzruszające.
      Młody ma dopiero 4 latka.
      • chmurka_257 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:21
        moja to takimi tekstami wali co dnia,ale takie najciekawsze ,które mnie naprawdę
        wzruszyły to te:

        -leżymy sobie z młodą na tapczanie ,młoda swoją głowę położyła mi na piersiach i
        mówi tak " mamo ,jak kiedyś umrzesz, to chcę być z tobą pochowana właśnie w taki
        sposób ,przytulona do ciebie"


        - "gdybyś mi umarła mamo ,to ja bym się rzuciła pod samochód ,bo bym za tobą
        tęskniła"

    • dorotamakota1 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:10
      Ostatnio mój mały (5l) był chory i leżał z wysoką gorączką a ja z paniką w
      oczach robiłam wszystko co chciał i latałam koło niego na każde skinienie palca.
      Nagle zawołał mnie: "mamo, mamo chdź szybko muszę Ci coś powiedzieć". Więc ja
      rzucam wszystko lecę do niego a on mi na to:
      "Mamo jak ja będę duży to kupię dwa domy koło siebie. W jednym będziesz
      mieszkała ty a w drugim ja z moją rodziną. I wtedy ja będę się tobą opiekował..."
      Łezka poleciaławink.
      • tabakierka2 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:14
        dorotamakota1 napisała:


        > Nagle zawołał mnie: "mamo, mamo chdź szybko muszę Ci coś
        powiedzieć". Więc ja
        > rzucam wszystko lecę do niego a on mi na to:
        > "Mamo jak ja będę duży to kupię dwa domy koło siebie. W jednym
        będziesz
        > mieszkała ty a w drugim ja z moją rodziną. I wtedy ja będę się
        tobą opiekował..
        > ."
        > Łezka poleciaławink.

        to się synowa ucieszybig_grin
        • dorotamakota1 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:18
          Jak na razie to mi się bardziej synowy szykuje ...big_grin
          A jest jeszcze inna opcja. Marzy żeby zostać księdzembig_grinbig_grinbig_grin
          Obecnie zamiast wieczornych bajeczek każe czytać sobie Biblięsmile.
          Jak będzie jednak synowa to się na pewno ucieszywink.
          • chmurka_257 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:24
            dorotamakota1 napisała:


            > Obecnie zamiast wieczornych bajeczek każe czytać sobie Biblięsmile.


            ooo u nas też od roku jest maglowana wieczorem biblia ,ale zakonnicą to moja
            młoda nie ma w planach zostaćsmile
            • elske Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:39
              Kluska nie miała jeszcze skończonych 4 lat.Siedzimy w salonie , a ona do mnie:
              -Mamao, ja nie chce być dorosła .
              -A dlaczego nie chcesz?
              -Bo jak będę dorosła , to nie bede już twoja myszką.
              -Myśzko, ale zawsze bedziesz moją myszką, nawet jak bedziesz dorosła.
              -Ale ja nie chcę dorosnąć (i tu płacz) smile.

              I jeszcze jedno.Kluska 3 lata 8 mies , Mlody miał wtedy poł roku.
              Wychodzimy na spacer.Wkładam Mlodego do wózka a Kluska stojąc obok mowi:
              -Dzieci to wielkie szczęście.
              -Tak? A dla kogo?
              -No dla rodzicow i starszego rodzeństwasmile.

              Oglądamy rodzinnie Epokę lodowcową I .Tam na końcu Maniek przekazuje dziecko
              ojcu i ten maluszek tak patrzy tacie w oczy, kłaska go po twarzy.Moj Mlody
              (wtedy 1 rok 7 mies)tak patrzy i nagle przysuwa sie do mnie i zaczyna mnie
              gładziec łapkami po twarzy.Co chwile zerka przez ramiena telewizor i dalej mnie
              gladzi.Łezki mi w oczach stanęły smile.
    • bacha1979 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 09:54
      Mała kiedyś założyła mi swoją czapkę na czubek głowy, patrzy na mnie i mówi-
      mama jak ty pięknie wyglądasbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • tabakierka2 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 10:04
        siostrzenica męża:
        Dzień po naszym slubie, idziemy z wizytą poprawinową do teściów.
        Mała (wtedy lat5,5) rzuca się na mnie:
        - ciocia, a gdzie masz dzidziusia?
        ja -??? jakiego dzidziusia?
        - no, nie urodziłaś jeszcze dzidziusia?

        smile

        ponadto Mała zaaferowana naszym ślubem odgrywała scenkę ślubu z rok
        straszym kuzynem:
        M: J. a teraz powtarzaj za mną - obiecuję, że cię nie opuszczę do
        ostatniej kropli krwi
        smile
        • adkam77 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 10:20
          Takich rozczulających chwil było troszkę ale najbardziej
          zapamiętałam jedną. Jak strszy synek miał 5,5 roku byłam w ciąży on
          wiedział o tym cieszył się niestety ciąża okazała się zaśniadowa no
          i ją straciłam. Gdy mial tak koło 7 lat ktoś zadal mu pytanie czy
          chce mieć rodzeństwo to twardo powiedział, że nie a na pytanie
          dlaczego nie odpowiedział: on już mial mieć rodzeństwo ale dzidzia
          zmarła i on nie chce aby mama płakała i być smutnym. Gdy to
          usłyszałam to gardło miałam sciśnięte bo nie zdawałam sobie sprawy
          jak brdzo tą sytuację mój syn przeżył.
        • leluchow1 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 10:24
          Może nie jakieś nadzwyczajne ale w ustach mężczyzny....
          Jem naturalny jogurt z otrębami, w ramach akcji 20 kg na minusie do wakacji- -
          minę mam odpowiednią do smaku, wchodzi mój 5 latek i pyta:
          - dlaczego to jesz, skoro ci nie smakuje?
          - Bo się odchudzam syneczku
          Młody poleciał, przyszedł z lusterkiem i rzecze "nie odchudzaj się, jesteś
          piękna" smile Od razu jakos jogurt smaczniejszy był.
    • lolinka2 Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 10:29
      Wstaje Tkanina rano i mówi do Nutelli: ty jesteś moja duzia, kochana,
      dobla siościćka i ja cię baldzio kocham...

      Nutella za kieszonkowe kupuje śmiejżelki (mała paczuszka, 4 PLN w
      osiedlowym). Wróciła do domu, podzieliła mniej/więcej na pół. Mała
      zjadła swoje, Nutella nie. Mała zaczęła sępić o jeszcze... słyszę
      rozmowę z drugiego pokoju: poczekaj, jeszcze chcę poczęstować
      rodziców, a potem i ty coś dostaniesz. Przyniosła nam, poukładały z
      pozostałych z młodą jakieś wzorki i zjadły obie resztkę żelków. Ileż
      ona (starsza) frajdy przy tym miała z tego dzielenia się.... byłam w
      szoku, bo to dla mnie wcielenie krystalicznej dobroci.

      Ta sama córka (Nutella) dostała od nas w prezencie 4 maskotki z
      kreskówki Spongebob. W tym samym momencie Tkaniśka dostała jakieś
      puzzle, układanki itp. Nutella pomna faktu, że siostra też lubi tę
      kreskówkę, posadziła młodą u siebie, wybrała 2 maskotki i mówi:
      młoda, Spongebob i Gacuś są dla mnie, a Pan Krab i Patryk mogą być
      twoje jeśli chcesz. Mała wniebowzięta. My lekko skonsternowani: N. ty
      jej oddajesz swoje nowe zabawki? N.: Mamo, mnie wystarczą dwie...
      niech ona też się cieszy... i będziemy się mogły razem bawić smile
      • tabakierka2 lolinka 26.01.10, 10:32
        fajną masz tą córęsmile
        jak wychować takie fajne dziecko?smile

        a Ty normalnie do nich mówisz Nutella i Tkaninka?big_grin
        • lolinka2 Re: lolinka 26.01.10, 10:39
          jak wychować? fajne pytanie smile
          intuicyjnie i instynktownie w dużym stopniu. Niewątpliwym ułatwieniem
          jest fakt, że ona osobowościowo jest lustrzaną kopią mnie i mnie
          samej pozostaje tylko skorygować błędy moich rodziców smile a resztę
          można powtórzyć. Sporo wolności w obrębie żelaznych i nienaruszalnych
          granic, okresowo rozszerzanych po negocjacjach.

          jak na nie mówię... hm.. Talka, Natalka, Natalia, Tala, Talcik,
          Nutella, Nutelka, Tkanina, Tkaniśka, Tkani, Tatiana, Tatianka,
          Tatianiak, Tania tudzież Duża i Mała smile
          • bacha1979 Re: lolinka 26.01.10, 10:45
            W jakim wieku masz te panny??
            • lolinka2 Re: lolinka 26.01.10, 10:48
              duża za 2 tyg kończy 8, mała ma 3.5
              • bernimy lolinka 26.01.10, 11:10
                Coś pięknego dla mnie to co opisujesz!!! Masz niesamowite córki,
                tzn. zwłaszcza tą starszą smile
    • mondovi Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 10:45
      kiedyś bardzo bolał mnie ząb, a synek:
      1. ze skarbów swoich wygrzebał plastikowy widelec dla mnie - żebym się nie
      uderzyła w zęba zwykłym
      2. pracowicie obgryzał mi skórki z kanapek - żebym jadła tylko mięciutkie
      3. nawlekł mi na łańcuszek ozdobę, (część od autka smile), zeby mnie rozweselić
      "żeby oczka ci się znowu śmiały mamo"

      codziennie rano daje mi przytulankę, którą mam zabrać do pracy - "bo jak za mną
      zatęsknisz, to przytul się do swojego misia, zamknij oczka i marz, ze jesteśmy
      razem. ja tak robię w przedszkolu"

    • bernimy Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 11:11
      smile Faktycznie rozuczalająco. Szybko wracaj ze szpitala!
    • mme_marsupilami Re: Dzieci rozczulająco 26.01.10, 11:20
      Wracaj szybko do zdrowia!
      Moj dran narazie jest za maly na rozczulajace teksty, ale przylazi codziennie rano dac obslilnionego buziaka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka