naprawde.
przeraza mnie moja corka, lat 5 [no 4 i pol]
czasami mam ochote jej wlac ale jakos nie umiem, sily starcza tylko na podbiegniecie do niej, pozniej mnie sila i odwaga opuszcza
dzis:
bawilam sie z nia laleczkami barbie przez poltorej h. udawalam pojebana wrozke bez zadnych mocy 90 minut, chooj mnie strzela przy tej zabawie, ale ona uwielbia wiec...
pozniej poszlam zapalic, i tak ja to wkurzylo ze przyjebqala krzeslem w komp i przestal dzialac. szlag trafil setki zdjec zapisanych na dysku.
nie przyznala sie od razu tylko przyszla i powiedziaqla ze go wylaczyla, tak jak ja uczylam czyli na krzyzyki, pozniej na zielone.etc.
wieczorem dopiero powioedziala prawde
2.robilam pierogi ona mi pomagala, pozniej sie znudzila i wziela kawalek ciasta zeby pougniatac w pokoju, jak weszlam to sie prawie poryczalam-wszystko w nim upierniczyla: podloge, poosciel, biurko, lozko a zeby sie lepiej rozmazywalo i kleilo to dodala troche sniegu zza okna
pobila siostre starsza o 8 lat. a ze tamta silniejsza to zlapala za szczotke do zamiatania i tym koncem ja na oslep walila, a jak starsza sie skulila to za wlosy ja po pokoju przeciagnela
juz mi sil brakuje. wszyscy mowia jaka mila, grzeczna, slodziak...a to bestia, potwor!
karac nie potrafie, no kurwa nie potrafie...jestesmy z mezem bardzo niestanowczy i nie potrafimy wytrwac w postanowieniu. jak zrobi te swoje minki pelne zalu i skruchy to odpuszczqamy i ona juz wie, ze my miekkie fiutki
poradzcie cos, podpowiedzcie bo juz mi sil brakuje.
chodzilysmy kiedys do psychoiloga bo byl problem z chodzeniem do przedszkola i p. dr powiedziala ze mala jest mega intelig. i ze to nas przecietniakow nalezy wyszkolic jak z kims takim postepowac, poniewaz jej inteligencja moze dac nam wiele radosci a jej sukcesow ale przy zlym postepowaniu [nas rodzicow]tez moze pojsc calkiem w inna strone [znaczy sie w strone zlych mocy

]
help,hilfe,pomocy.