zuzanka79
03.08.12, 17:43
"Zaraz" - nie cierpię tego słowa. I bynajmniej nie chodzi mi o jakiegoś megawielkiego bakcyla ale o najczęściej wypowiadane przez Iśkę słowo.
- Marysia załóż okulary.
-Zaraz.
- Marysia , chodź się ubrać.
- Zaraz.
- Marysia idziemy myć zęby
-Zaraz.
- Iśka będziesz jadła jajecznicę czy kanapkę.
- Kanapkę.
- To chodź.
- Zaraz.
- Marysia wychodzimy.
- Zaraz.
- Co będziemy robić?
- Bawić się.
- Ale w co?
- Może poukładamy puzzle.
- Dobrze, ja wybiorę obrazek dla ciebie a ty wybierz jakieś dla mnie ok? .
- Zaraz.
I tak od rana do wieczora