Jakie matki takie dziatki
Słyszałyście o kampanii? Czy, abstrahując od sporów na temat plakatu, zgadzacie się z tym że rodzice są winni otyłości dzieci?
Sama mam mieszane uczucia. Wielokrotnie widziałam domy w których pilnowano zdrowych nawyków, nie podawano słodkich przekąsek i tak dalej, podczas gdy jak tylko dziecko wyruszyło rano do szkoły, a w niej odnalazło szkolny sklepik z batonikami, soczkami i czipsami kupowanymi na potęgę przez inne dzieciaki - cały sens "domowej profilaktyki" znikał

Inna sytuacja - wyjście z kolegami
do miasta, i pobyt w Macu, no i najtańsze - frytki... a dzieciak przecież nie będzie siedział i patrzył jak inni jedzą...
Niektóre "mamuśki" podają dzieciom
zdrowe jogurty z płatkami bo najzwyczajniej w świecie wprowadzone są w błąd. (Chociaż wystarczy tak naprawdę przeczytać skład produktu, ale są tacy co wierzą reklamom)
Z drugiej strony faktycznie jest tak często, że gruba mama (lub tata) - grube dziecko...