Dodaj do ulubionych

Grube dzieci

21.09.12, 14:16
Jakie matki takie dziatki
Słyszałyście o kampanii? Czy, abstrahując od sporów na temat plakatu, zgadzacie się z tym że rodzice są winni otyłości dzieci?
Sama mam mieszane uczucia. Wielokrotnie widziałam domy w których pilnowano zdrowych nawyków, nie podawano słodkich przekąsek i tak dalej, podczas gdy jak tylko dziecko wyruszyło rano do szkoły, a w niej odnalazło szkolny sklepik z batonikami, soczkami i czipsami kupowanymi na potęgę przez inne dzieciaki - cały sens "domowej profilaktyki" znikał sad Inna sytuacja - wyjście z kolegami do miasta, i pobyt w Macu, no i najtańsze - frytki... a dzieciak przecież nie będzie siedział i patrzył jak inni jedzą...
Niektóre "mamuśki" podają dzieciom zdrowe jogurty z płatkami bo najzwyczajniej w świecie wprowadzone są w błąd. (Chociaż wystarczy tak naprawdę przeczytać skład produktu, ale są tacy co wierzą reklamom)
Z drugiej strony faktycznie jest tak często, że gruba mama (lub tata) - grube dziecko...
Obserwuj wątek
    • andziulec Re: Grube dzieci 21.09.12, 14:45
      O kampani słyszałam a sam plakat mnie drażni.
      Czy rodzice sa winni? Bywa różnie tak naprawdę. Osobiście problem mnie nie dotyczy bo w mojej rodzinie otyłości nie ma. Mimo, że nikt nigdy słodyczy nie zabraniał ale też nimi nie przekarmiał. Umiar we wszystkim umiar i tyle.
    • iziula1 Re: Grube dzieci 21.09.12, 15:02
      Wierzę, że nawyki żywieniowe są ważne i maja wpływ na wagę całej rodziny.
      To jak jemy, co jemy i ile jemy kształtuje cała rodzinę.
      Jeśli rodzice są otyli ( nie mówię o mocnej budowie ciała ) to ich dzieci też będą otyłe.

      Ja jestem szczupła, moje dzieci też. B. rzadko bywamy w MD cz KFC, rzadko jemy pizze czy pijemy napoje gazowane i kolorowe. Mój maż natomiast ma złe nawyki żywieniowe. Uwielbia podjadać. Uwielbia słodycze, cole, batoniki itp. rozkosze podniebienia i odstaje od Nas smile.
      Faktem tez jest,że jesteśmy aktywni : basen, rowery, piłka z chłopcami.

      Natomiast sam fakt przedstawiania rodziców na plakatach tzn. tylko matkę oburza mnie. Sugeruje to tylko jednostronna odpowiedzialność za otyłość dzieci.

      Znam kilka osób z nadwaga i tylko jedną naprawdę otyłą. Każda z nich twierdziła,ze tak naprawdę jedzą tylko trochę, dosłownie jak ptaszynka mała. Co w zupełności mijało się z prawdą. Definicja słowa " trochę" różniła się zdecydowanie od mojej smile
      • schiraz Re: Grube dzieci 21.09.12, 16:04
        No u mnie to się totalnie nie sprawdza. Ja całe życie walczyłam z nadwagą, mąż również nie jest ułomkiem (mierzy 200cm i waży 100kg) natomiast trójka naszych dzieci jest szczuplutka, aż za. Nie żałujemy dzieciom jedzenia, co prawda staramy się jeść zdrowo, ale jeśli jest okazja to zaglądamy do McDonalda czy pizzeri (okazje trafiają się raz na dwa miesiące). Nie chciałabym, żeby moje dzieci były otyłe, ale nigdy nie wyrywałam im z ust słodyczy i słonych przekąsek. Mogą jeść ile chcą, bo w domu zawsze są słodycze, tyle, że one nie za specjalnie chcą je jeść. Także u nas w rodzinie - rodzice z nadwagą i dzieci z niedowagą, zupełnie nie wiadomo dlaczego, bo nie odmawiamy im jedzenia ani słodyczy.
        • schiraz Re: Grube dzieci 21.09.12, 16:12
          Oczywiście moja nadwaga jest spowodowana tym, ze lubię jeść. I nigdy tego nie ukrywałam. Natomiast niedowaga dzieci jest spowodowana diabli wiedzą czym, bo zasadniczo poza jednym też jedzą a jednak nie maja nadwagi. I bądź tu mądry.
          • bei Re: Grube dzieci 21.09.12, 18:13

            Taki metabolizm- , taka uroda, ze jedni wrzucą 6tys kcalorii i patyczaki z nich, drudzy spojrzą na wodę o cos przyoszczędzą na tłuszczyk.

            Dzieci dziedziczą w fizys, więc to naturalne, ze są podobni do rodziców z masy ciala.
    • slimakpokazrogi Re: Grube dzieci 21.09.12, 21:39

      zgadzam się, ze winni są rodzice, ale nie chodzi tylko o wykształcanie zdrowych nawyków, ale tez pójście w drugą stronę. Jak dziecku wszystkiego zabraniasz, to rzuci się na to , kiedy wymknie się spod kontroli (np. w szkole). Ja uważam, ze nie należy dziecku zabraniać słodyczy, bo wtedy urośnie jakiś mit wokół nich.
      A co do plakatu, to też się zgadzam - gdzie gruby tatuś, he he?
      za zbyt częste pakowanie w dziecka pizzy i innych mcdonaldów czesto odpowiedzialni sa ojcowie, którzy wolą nie gotowac, tylko zabierac dziecko do fast foodów.
      • doral2 Re: Grube dzieci 21.09.12, 21:54
        dorzuciłabym jeszcze dziadków.
        oni wnusiom niczego nie żałują.
        no i wyhodowali otyłych rodziców...
    • mamalgosia Re: Grube dzieci 21.09.12, 21:53
      A mnie denerwuje takie gadanie: wszyscy do jednego worka. Grube dziecko - pewnikiem czipsy je, ergo zła matka.

      Mam dwoje dzieci, tak samo wychowywane, jedzą podobnie, dostęp do tej samej żywności itd. Chipsów, cocacol w ogóle. I jeden bardzo szczupły,a drugi że tak powiem grubawy - jeszcze nie otyły, ale nadwagę ma. Obaj się dużo ruszają, piłka, rowery, tańce, a nawet ten grubszy rusza sie więcej i jest sprawniejszy niż chudy.
    • hamerykanka Re: Grube dzieci 22.09.12, 18:30
      Mnie tez plakat wkurzyl-co innego byloby gdyby dodali tez postac pana z miesniem piwnym.

      W mojej rodzinie tylko maz jest gruby, 120 kg przy 190 cm wzrostu-ale odechciewa mi sie juz walczyc o jego piwo i czipsy wieczorami, bo chyba wg tego przeslania plakatu ja jestem odpowiedzialna i za jego tusze i powinnam przemoca mu te miske odbierac uncertain. Ja mam BMI 21.
      I tak, moje dziecko dostaje normalne jogurty i inne takie, jako slodycze kawalek mlecznej czekolady wielkosci polowy paczki papierosow (nie mam innego porownania na wielkosc, ps nie pale), a jest chuda jak patyk. Tym niemniej nie dostaje histerii, jak w desczowy weekend maz zabiera dziecko do McDonalda, gdzie maja plac zabaw pod dachem i tak, dziecko zjada tam posilek. Dzieko tam szaleje po pare godzin z innymi dziecmi a on sobie przeglada rzeczy na necie.

      Wydaje mi sie, ze jesli cale rodziny sa grube, to przynajmniej czesciowo mozna (odniose sie do USA) powiedziec ze sa to ludzie ubodzy ktorzy kupuja najtansze, przetworzone zarcie i rozne zapychacze ktore sa tansze niz dobre jedzenie. Paczka czipsow rozmiar XXL kosztuje 2.50 $; dla porownania paczka pomaranczy ok 5; opakowanie malin 2-4$ zaleznie od pory roku, z jagoda amerykanska podobnie, jablka ok 2 dolarow za pol kilo w sezonie. A paczka czipsow zatka cala rodzine..uncertain
      • verdana Re: Grube dzieci 22.09.12, 20:08
        U mnie dzieci jadły to samo - w dzieciństwie wszyskie bardzo szczupłe, niestety, córka w wieku dojrzeania przytyła i ma trochę nadwagi. Za to najmłodszy wazy 56 kg przy 176 cm i przynosi ze szkoły ulotki o niebezpieczeństwie odchudzania sie.
        Nie, nie wszyscy jedzą to samo. Ja z córką uwazamy, pilnujemy się, a syn je co chce i ile chce. W sumie to on zjada pewnie 9/10 niezdrowych i tuczacych rzeczy liczonych na całą rodzinę.
        Jesli czuję się czemuś winna, to nie nadwadze córki, która po mnie odziedziczyła skłonność do tycia, ale raczej temu, że syn je za dużo - ale trudno go przeciez odchudzić?
        • glowasie Re: Grube dzieci 25.09.12, 11:36
          Tez zawsze myślałam,że otyłe dzieci to te ''rozpychane''przez mamusie i babusie.Ale wierzcie mi,grom takich dzieci to dzieci chore.Mój syn również zaczął gwałtownie tyć.Zastanawiało nas dlaczego tak się dzieje,je tak jak zawsze,ruchu mnóstwo,całe dnie spędza na świeżym powietrzu.Po zrobieniu mu wnikliwych wyników zdiagnozowano chorobę Hashimoto,autoimmunologiczne zapalenie tarczycy.Po wizycie u endokrynologa nie mogłam sie otrząsnąć,w poczekalni spotkaliśmy mnóstwo dzieci,bardzo grubych dzieci.Nie osądzajcie więc nikogo jeśli nie znacie przyczyny tej otyłości.Syn do końca życia musi przyjmować hormony.Waga stabilizuje się.
          • talusia Re: Grube dzieci 25.09.12, 11:53
            uważam, że jednak dobrze, że zwraca się uwagę na problem otyłości i tego, że wiele wynosi się z domu i wszystko jedno jak bardzo poprawne politycznie będziemy chciały być, to to nie zmieni faktu, że w 90 % polskich domów za żywienie rodziny odpowiada matka( pewnie teraz będzie ful postów"u mnie nie ") więc do kogo mają "udrzać" z kampanią społeczną do 10 % czy do 90 %. Trudno oceniać dzieci po wyglądzie, przykładowo córka znajomej aktualnie jest mocno zbudowana, rusza się baardzo, pilnuje jedzenia i ma kompleksy i jej mamusia zastanawia się dlaczego ona taka "mocna ", ja jednak pamietam jak mamunia za dzieckiem 2 letnim o figurze zawodnika sumo łaziła z łyżeczką bo twierdziała, że jeszcze nic dziś nie zjadła smile teraz są efekty. Kampania w mojej ocenie nie ma pietnować grubych, matek , dzieci kogokolwiek- tylko zwrócić uwage na problem i jak widać odniosła skutek.
            Mnie natomiast oburzyła kampania zupy pudliszki z kwiatuszkiem "bo zupa była dobra" czyli jakby była za słona dostałabyś uśmiechnięta blondyneczko w ryj od cudownej ręki Pana, który teraz daje kwiatka- dla mnie to przyzwolenie na przemoc domową i naigrywanie się z niej.
            • malenkie7 Re: Grube dzieci 26.09.12, 18:28
              Reklama z tą zupa jest tez o tyle irytujące, bo ta zupa nie może być dobra. Przecież to sztuczne chemiczne świństwo.
              Co do akcji Ja Ty jemy, to pierwsze co mnie zirytowalo to hasło "Jakie matki takie dziatki". A gdzie w tym ojciec? Jeżeli matka zle karmi, to ten fakt usprawiedliwia głupotę i biernosc ojca?
              Natomiast czekam na kontynuację akcji, czyli ze niebawem doczekamy się jakiejś akcji uświadamiającej, jaka żywność sprzyja tyciu. Np ze deser jogurtowy to nie to samo co jogurt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka