Dodaj do ulubionych

"Chłopaki nie płaczą" ??

17.04.13, 10:56
Uważam że to jedno z gorszych zdań jakie chłopiec usłyszeć może....
sama jednak je wypowiedziałam w stosunku do swojego 6 latka...
Ma on tendencje do beczenia o byle co: ktos go popchnął, coś poszło nie po jego myśli, pociągnełam go przy czesaniu itd...
Niestety mieszkamy na wsi i inni "wsiowi" robia mu specjalnie na złośc i popychają w zabawach żeby go zdenerwowac i sprowokowac do płaczu.
Wczoraj już nie wytrzymałam i powiedziałam mu "chłopaki nie płacza, zachowujesz się jak beksa"
źle mi z tym.
Ale co powinnam zrobić żeby on nie ryczał??
Obserwuj wątek
    • fajnyrobal Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 11:12
      Wiesz, chyba nic. to taki wiek jest, moja ryczy o wszystko i bez powodu też. Przejdzie.
      • mona_mayfair Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 11:24
        Mój prawie sześciolatek tez wyje. Do szału mnie to doprowadza, ale co zrobić..
        • grave_digger Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 12:31
          a moje nie ryczą. stękają i owszem. do płaczu jedynie doprowadzam je ja tongue_out
    • iziula1 Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 11:29
      Nic się nie stało. Powiedziałaś i ok.
      Weź małego na pogadankę, przytul, zapytaj jak się czuje gdy ktoś go popchnie. Powiedz,że to naturalne i że ma prawo być mu źle, przykro etc.
      Mój 6 latek też drze się i ryczy jak coś jest nie po jego myśli. Czasem zastanawiam się czemu sąsiedzi jeszcze nie wezwali policji wink

      Może to taki wiek na łzy, mam nadzieje że z czasem przejdzie.
      • ferrytyna Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 12:07
        Tylko on się bawi z innymi 6 latkami /3 innych mamy po sąsiedzku/ i oni jakoś nie ryczą
        wychowani sa własnie po wiejsku "chłopaki nie płaczą" "tylko baby się mazgają" i z tego mojego się nabijają.
        Dodatkowo za fajne zabawy uznają np. popychanie, przewracanie i kopanie /cwicza karate/ mojego czy innego troche mlodszego chlopaczka
        Niestety dorosli nie reaguja bo "to przeciez chlopaki, musza sie nauczyc sobie radzic"
        • grave_digger Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 12:34
          twój syn naprawdę nie musi być jak inne chłopaki - bić się kijami czy popychać. i być twardym zawsze. to nic dobrego nie wróży.
          jest wrażliwy, no to jest. kiedyś trafi swój na swojego i jeszcze otoczy się odpowiednimi osobami w swoim życiu. wiem, że nie odpowiedziałam na twe pytanie, ale chciałam ci dodać otuchy smile
          • ferrytyna Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 13:01
            Wiem że nie musi...ale on ciągnie do tych bo to są jedyni w sąsiedztwie.
            Przecież nie moge po przedszkolu jechać do innej wioski czy pobliskiego miasta żeby się pobawił na publicznych placach zabaw z "odpowiednimi" dziećmi i wracać do domu jak się ściemni uncertain
            On tu i teraz jest jakby skazany na ich towarzystwo bo:
            1. sam do nich ciągnie
            2. nie ma nic innego w zamian
            3. trudno żeby bawił się sam u siebie w ogródku/pokoju jak oni szaleją tuż za płotem.

            Pytanie brzmi co mu powiedziec i jak go wzmocnić ??
            Jak mu nie pozwalałam chodzić to był smutny, jak poszedł a oni mu powiedzieli "idz już sobie, nie chcemy się z topba bawić i cie nie lubimy" to oczywiscie tez wrócił smutny. Jak idzie i szaleją i w końcu zrobią mu krzywdę to oczywiście ryk.
            Gdyby tak było cały czas to może mogłabym mu wytłumaczyć że to są po prostu inne światy i już, ale często też jest tak że ładnie się bawią i fajnie spędzają razem czas.
            • mme_marsupilami Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 13:33
              Nie wiem czy kopanie sie to zabawa czy juz nie bardzo, ale nie patrzylabym na takie akcje z przymrozeniem oka. Zwrocilabym uwage ze albo bawia sie grzecznie albo wcale. Naprawde nie ma jakichs innych kolegow lub zorganizowanych zajec dla przedszkolakow gdzie moglby poszerzyc grono znajomych ? Zapros czasem do Was jakies mile dzieci z przedszkola. To, ze ryczy o wszystko miesci sie w granicach normy - staraj sie jednak wytlumaczyc troche o wyrazaniu emocji nie tylko przez placz. Cierpliwosci dla was obojga.
            • iziula1 Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 13:34
              A może zostaw tak jak jest.
              Dzieci kłócą się na śmierć i życie po kilka razy dziennie.
              Uważam,że poradzi sobie z tą sytuacją.
              W końcu uzna,że nie opłaca mu się płakać i przestanie. Popychanie, treningi karate może go wzmocnia i w końcu zacznie oddawać.
              Obserwuj tylko czy takie zabawy nie przekraczają dozwolonych granic.
              Mój 6 latek co jakiś czas wraca z przedszkola i oznajmia że to koniec przyjaźni z Matuszem bo coś tam coś. Rano już o tym nie pamięta.
              • ferrytyna Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 13:41
                On chodzi do przedszkola, po przedszkolu tez ma zajęcia dodatkowe. Problemem są 2 dni w tygodniu i weekendy.
                Nie potrafie kopania i przepychanek zostawic "tak jak jest" bo wg. mnie to przekracza juz granice zabawy. Miny dzieci nie wskazują na dobra zabawę....
                Na razie staram się kontrolowac jak moge ale nie moge tez mojego trzymac pod kloszem.
                Powiedziałam ze może oddac, że może się bronić że może odmówic udziału w głupiej zabawie....
                zobaczymy co to da...
                • iziula1 Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 13:52
                  Dokładnie, niech oddaje.
                  Możesz też dzieciom zwrócić uwagę ( bez krzyku ) że te zabawy sa złe itp.

                  Wiem,że to Cie martwi ale zapewniam Cie twój syn poradzi sobie z ta sytuacja. Nabierze odporności, nauczy się oddawać. To całkiem ważna lekcja wink
                  Jeśli zabawy z tymi dziećmi okażą się dla niego nie do zaakceptowania sam zrezygnuje z ich towarzystwa.
    • rose.rouge Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 14:40
      > Ma on tendencje do beczenia o byle co: ktos go popchnął, coś poszło nie po jego
      > myśli, pociągnełam go przy czesaniu itd...
      Wiesz, ale to że ktoś go podpuszcza, popycha, ciągnie czy w jakikolwiek sposób zadręcza to już nie jest byle co. To dwie różne rzeczy. Ten płacz przy popychaniu nie jest bez powodu, popychanie jest powodem. Dla dorosłego to dziecinada a dla dzieciaka - jego własny problem, duży.
      Przydałaby się pogadanka, ale nie z synem, tylko rodzicami tych dzieci.
      • tetika Re: "Chłopaki nie płaczą" ?? 17.04.13, 14:45
        Podbuduj jego pozycje w grupie. Zapros chlopcow do domu, daj im zabawki a jak beda sie dobrze bawic to pochwal ze sa tacy grzeczni i ze zapraszasz ich na lody z czekolada.
        Postaw im te lody i nawet chipsy i troszke ich "przekup"
        Zawsze mozesz powiedziec ze skoro sa tacy grzeczni to chetnie ich ugoscisz kiedys jeszcze raz.
        Moze to poskutkuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka