aqua48
24.08.13, 17:17
Idę ja sobie miejskim traktem spacerowym z ławeczkami, urządzeniami dla dzieci i dla niewygimnastykowanych, a na ławeczce siedzą starsza pani i starszy pan. Starsza pani zajada ze smakiem śliwki i .. pestki rzuca za siebie. A półtora metra od niej stoi kosz na śmieci. Noszsz..Nie wytrzymałam i powiedziałam, że kosz jest tuż obok. Zmilczę co powiedziała. Myślicie że choćby dałam jej do myślenia?
A potem jest nagonka na psy. I kary za niesprzątanie. Jakoś nie spotkałam się z medialną nagonką na śmiecące osoby niebędące psami. A psy jakoś nie zostawiają w trawie pestek, butelek, pudełek po papierosach, niedopałków, papierków itp.