05.12.13, 09:14
Starszy wczoraj w trybie pilnym odebrany ze zlobka bo sie shafcil dwa razy. Oprocz niego jeszcze dwoje dzieci z objawami. W domu trafila sie jeszcze jedna akcja. Nie mial apetytu, blady. W domu mam jeszcze polroczniaka. Odseparowalam go calkowicie. Noc juz minela bez niespodzianek, apetyt w miare -wlasnie wcina sniadanie, nie skarzy sie na brzuszek. No i teraz jak on jeszcze dlugo zaraza? Jak dlugo trzymac go z dala od brata? W piatek mikolajki w zlobku, w niedziele urodziny kolegi. Nie mam doswiadczenia z jelitowkami. Nie chce przegiac w zadna strone. Co radzicie? Do kiedy mu kwarantanne robic? Wirus raczej z tych malo zjadliwych bo ani ja ani pan maz nie zlapalismy.
Obserwuj wątek
    • opium74 Re: jelitowka 05.12.13, 09:35
      Na każdego wirus działa inaczej. Mój rzygał cała noc z regularnościa co 2h, męża pogoniło a mi sie tylko odbijało.
      Zaraża sie przed wystąpieniem objawów oraz w trakcie - najbardziej narazone sa osoby sprzatające i mające kontakt z wydalinami.
      Leczy sie tylko objawowo.
      Powodzenia
    • happ_y Re: jelitowka 05.12.13, 11:53
      Zaraża podobno nawet do 5 dni, a rozwija się błyskawicznie w ciągu 8-9 godz.

      My ostatnio dość często łapiemy. Może mikołajek w żłobku jeszcze bym nie ryzykowała, ale w niedzielę na urodziny już bym puściła. Choć to zależy od kondycji dziecka. Mój syn wymiotuje raz, góra dwa i na drugi dzień czuje się jak nowonarodzony, my z mężem zdychamy przez mniej więcej tydzień, a kolejny dochodzimy do siebie.
      • madziab83 Re: jelitowka 06.12.13, 11:25
        Najważniejsze, to podawanie teraz maluchowi probiotyków i lekkostrawna dieta przez 2-3 dni. O ile mieszkacie w tym samym domu a ty masz kontakt z obojgiem, to separacja jest wg mnie bezcelowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka