czarny_dol
05.12.13, 09:14
Starszy wczoraj w trybie pilnym odebrany ze zlobka bo sie shafcil dwa razy. Oprocz niego jeszcze dwoje dzieci z objawami. W domu trafila sie jeszcze jedna akcja. Nie mial apetytu, blady. W domu mam jeszcze polroczniaka. Odseparowalam go calkowicie. Noc juz minela bez niespodzianek, apetyt w miare -wlasnie wcina sniadanie, nie skarzy sie na brzuszek. No i teraz jak on jeszcze dlugo zaraza? Jak dlugo trzymac go z dala od brata? W piatek mikolajki w zlobku, w niedziele urodziny kolegi. Nie mam doswiadczenia z jelitowkami. Nie chce przegiac w zadna strone. Co radzicie? Do kiedy mu kwarantanne robic? Wirus raczej z tych malo zjadliwych bo ani ja ani pan maz nie zlapalismy.