Witam
Mam w domu 3-latka i noworodka (ur.17.10). Syn przyniósł ospę z przedszkola, 7.11 wyskoczyły mu pierwsze krostki. Czy mała złapie są szansę 50/50 i wychodzi że czekać muszę na objawy od 15 do ok 28.11 ale czy ktoś wie jak wygląda leczenie takich maluszkow ? Jedna lekarka mówiła że mała jeśli złapie czeka szpital inna że rozrabianie acyklowiru z tabletki stosownie do wagi, jedna zeby syna smarowac pianka pox clin i kąpać w nadmanganianie (tak robimy) inna że tylko puder i raczej nie kąpać bo że nieladne ma te krostki

... Strasznie się boję o mała, o ciężki przebieg ospy u niej, o powiklania.
I tak już o niczym innym nie myślę jak o chorobach bo syn od września jak poszedł do przedszkola to co 2tygodnie coś ma, już 2x ucho, jelitowka, przeziębienie a teraz ospa

Córka już katar od niego zlapala