Kumpela pokazuje mi zdjecie swojej niewatpliwie pieknej coreczki. Coreczka na zielonej laczce, wsrod licznych polnych kwiatow. Wysoka trawa, taka, ze ledwie widac to dziecie. Lezy sobie, jest zanuzona w niej caluska. I ja jej na to :
"A nie balas sie kleszczy?"
Tragedia, nie? Kompletne skrzywienie...Macie jakies takie swoje fobie? U mnie to wlasnie kleszcze.( min.

)