bryanowa-1
12.05.09, 13:22
wczoraj se poczatowałam z laskami do ok 2(mojego czasu)i isałam im ,ze boje
sie spac połozyc bo moj dziec chyba wyczówa,ze jestem juz w sypialni i budzi
sie...gotowy do zabawy.potem jak sie zmeczy,kimnie sie z godzinke i od nowa.na
nic tłumaczenia mu ,ze jeszcze godzinke spimy.i doopa sie nie wyspałam ,nigdy
sie nie wysypiam,chyba po smierci odpoczne

pije juz 7 kawe,łudzac sie ,ze
mi pomoze.