Dodaj do ulubionych

czy Wasi mężowie

25.05.09, 13:36
też ciągle pracują???
macie dla siebie czas?

strasznie mi przykro, bo mój to z pracy do domu a później do laptopa
i tyle go widzę sad to po co nam dziecko? coby ojca na zdjęciu
widziało tylko i wyłacznie?uncertain albo przy kompie??? uncertain
Obserwuj wątek
    • deela Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:37
      tak
      zaloze sie ze moj wiecej od twojego (kladzie sie kolo 1-2 wstaje o 6 jak mozna
      tak funkcjonowac?????)
      i nie mamy dla siebie czasu
      zycie
      nie piesci
      • doral2 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:41
        różnie, czasem zapitala po kilka dni i nocy pod rząd i nie widzimy się wcale, a
        czasem siedzi kilka dni w domu..
        taki lajf.
        a dziecko po co wam?? a to już sobie kochana zadaj to pytanie big_grin
        • tabakierka2 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:46
          doral2 napisała:

          >
          > a dziecko po co wam?? a to już sobie kochana zadaj to pytanie big_grin

          no oboje byśmy chcieli, ale po co temu dziecku ojciec, którego widzi
          albo przed kompem albo na zdjęciu??? i matka frustratka -
          furiatka??? uncertain
          eh....wczoraj w weekend też siedział przy pracyuncertain
    • zebra51 Nie! 25.05.09, 13:38
      Ba, pracuje krócej ode mnie. W domu jest juz przed 16.00
      Ale gdybym nie pracowała (czytaj nie zarabiała) też musiałby
      zapier.d.alać do 19.00
      Tabaka, Ty pracująca?
      • sabek81 Re: Nie! 25.05.09, 13:40
        Moj tez tak jak i ja pracuje do 16, pracujemy w roznych firmach ale
        w tym samym miejscu wiec razem wracamy z pracy, w domu juz do pracy
        nie wracamy i mamy czas dla siebie i naszej corki, czasami sie
        zdarzy ze musimy zostac dluzej w pracy ale to max 1 h i baaardzo
        rzadko.
      • tabakierka2 ja pracująca 25.05.09, 13:40
        ale w firmie państwowej, więc od godziny do godzinywink
        zero nadgodzinuncertain

        mój pracuje od 7-8 do mniej więcej 16-17, wraca do domu, je obiad i
        siada do laptopa. Ja idę spać ok. 22 -23, a on jeszcze siedzi uncertain
        • eyes69 To wczesnie wraca 25.05.09, 13:43
          Moj wraca o 18 najwczesniej (zaczyna parace o 9). I to tylko 2 razy
          w tygodniu.
          Pozostale 3 wieczory spedza na silowni i graniu na basie.
          Wtedy w domu jest kolo polnocy i idzie spac odrazu.

          Weekendy mamy cale dla siebie.
      • dlania Mój tez nie 25.05.09, 13:41
        Jest duzo domu i w domu nie pracuje prawie nigdy. Ale i zarabia średnio -
        trzeba wybrac, co jest dla was wazniejsze, albo rybki, albo pipki.
    • mearuless Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:39
      moj maz tez ciagle pracuje a jak ma wolne to siedzi przed kompem/telewizorem i
      czasami mysle ze juz nie zyjesad

      jak je obiad to oglada, jak robi kosztorysy/oferty to oglada
      jak ma wolny czas to gra
      jak sra tyo czyta
      zasypia przy tv, slowem nie wiem jak brzmi jego glos chyba ze zapyta co mozna
      opierdolicsad

      szkoda, bo zakochalam sie w tym jego glosie, meskim glebokim...
      • asiaiwona_1 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:44
        mój dużo pracuje, w domu też zawsze coś czyta, przygotowuje
        szkolenia czy zdalnie naprawia systemy u klientów. Ale dla córki ma
        czas, no chyba, że jest z pracą w wielkiej dupie to się z nią nie
        bawi. Generalnie więcej ma czasu dla córki niż dla mnie sad I jak ja
        narzekam to on standardowo pyta czy chcę żeby zarabiała pieniądze.
        Wkurza mnie to pytanie...
    • bei Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:43
      Od 18stej do 20stej to czas taty dla dziecka (najmłodszego)
      Później to czas spędzony przy stole w jadalnii, na nim stoją nasze
      laptopybig_grin- gadamy, surfujemy, ja forumuję, pracujemy,
      gaaaaaaaaadamy, pijemy litry herbat, zerkamy na tv w tle, albo
      spadają na nas nutki, POMIĘDZY i w ŚRODKU wieczorów pojawiają się
      starsi chłopcy.
      W łóżku ok 12 stej lub po- jeszcze gadanie, poszeleszzcenie
      gazetami, lub ksiazką, A poczytuje ksiazki na iphonesmile, nieraz
      zerkamy na tv...i nie tylko nieraz to, co w alkowie zazwyczaj się
      wydarza poza snem...

      Weekend- całe weekendy nasze...
    • aurinko Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:49
      A nie-mężowie też mogą być?smile
      Mój nm pracuje 3x w tygodniu do 15:00 i 2x do 17:00, wychodzi z domu najwcześniej o 8, najpóźniej o 9:30, soboty i niedziele ma wolne.
    • bswm Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:49
      Nie, pracuje od 8 do 16, a raz w tygodniu od 7 do 15, potem wspólnie spędzamy
      czas smile Jest informatykiem, na szczęście nie pracoholikiem. Zarabia bardzo dobrze.
      Ja też pracuję, czasem dłużej od niego.
      • bsl Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:03
        od 8 do 19 , taka robota i jeszcze wyjazdy dosc często , ale mamy
        czas dla siebie i to calkiem sporo smile
    • agik82 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:55
      ciągle to może nie, ale napewno dużo, ale ja nie pracuję więc jakoś to musze znosić
    • renatar-d Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:58
      Mój też tak miał, praca do ok 18 i wieczory komuter, tv lub jakis
      wypad z kolegami, ale... jak urodziło sie pierwsze dziecko, to
      wyegzekwowałam ( w zasadzie nie było problemu z ustaleniem tego), że
      czas po powrocie z pracy to jego czas i dziecka. To raptem 2 godz
      dziennie. w soboty tez prawie zawsze pracuje ale tak max do 15.
      Weekendy spedzamy razem, ja moge pospać dłużej, bo on i tak sie
      zrywa o 6 rano, więc przejmuje dzieci. Często jak młodsza była
      malutka,a była zima to zabierał starszą na salę zabaw by sie
      pobawiła.
      Ogólnie tez sie bałam, że ze wszystkim będę sama, bo to takie duże
      dziecko było ( albo ja z siebie za dużo koło niego robiłamtongue_out), ale
      jak są dzieci to wydoroślał i jest super.
    • to_wlasnie_cala_ja Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 13:59
      wyjęłas mi z klawiatury ten temat mój mąż pracuje od 7 do 22,(w dwóch miejscach)
      w niedzielę pracuje w domu tzn przygotowuje się na nst tydzień pracy. Mała
      coraz bardziej tęskni i zauważa nieobecność taty no ale z czegoś trzeba żyć.
      Dlatego tez robie ciągle podchody do tego pitolonego żłobka może wkońcu sie uda
      i sama pójdę do jakiejś pracy (jeśli ją znajdę ) to małż zrezygnuje z tej
      drugiej. Cieżko jest bo Mała strasznie lubi spędzać czas z tatusiem sad i częso
      płacze że przez cały dzień go nie widziała nawt minuty. No ale takie życie, może
      kiedys będzie lepiej.
      Ostatnio to taka deprecha już mnie trafia cały czas w domu z MAłą, mężol
      zapitala, nikogo bliskiego obok, oj żyć się już czasem nie chce
    • karra-mia Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:01
      tak, a na dodatek często (czyt. prawie zawsze) ma nocną zmianę, rano
      wraca, kładzie się spać, potem wstaje, jeszcze ma coś do roboty, a
      potem idzie znów na nocuncertain zaczynam sobie z tym nie radzić, ale muszę
      jakos przetrwać tak?
      • tabakierka2 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:04
        karra-mia napisała:

        zaczynam sobie z tym nie radzić, ale muszę
        > jakos przetrwać tak?

        ja też sobie nie radzęsad
        szczegolnie, że finansowo radzimy sobie dobrze (ja zarabiam trochę
        więcej, ale to nie ma znaczenia) i w zasadzie męzol nie musiałby
        tyle pracować, ale taka specyfika tej pracy, że ciągle coś ma do
        zrobieniasad
        • margotka28 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:13
          ty Tabaka - pracujesz w urzędzie i zarabiasz więcej niż twój
          zapitalający non stop mąż? Hmm dziwne. MOże on tylko symuluje
          pracę? wink
          • tabakierka2 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:16
            margotka28 napisała:

            > ty Tabaka - pracujesz w urzędzie

            Nie w Urzedzietongue_out w firmietongue_out

            i zarabiasz więcej niż twój
            > zapitalający non stop mąż? Hmm dziwne. MOże on tylko symuluje
            > pracę? wink

            big_grin
            bo ja jestem mózgsmile i specjalista w dość wąskiej dziedzinie i wuchtę
            mam kursów, studia podyplomowe i zaczynam drugiebig_grin i skromna bardzo
            jestemwink a tak poważnie - mąż pracuje w tzw. wolnym zawodzie i ma
            trochę inną specyfikę pracy niż ja - nas wpuszczają o określonej
            godzinie do firmy i o określonej wypuszcają - nie ma opcji "posiedzę
            dłużej"big_grin
            • margotka28 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:20
              no jak ma wolny zawód to przerąbane. Moja rada: namów go na etat smile

              A tak poważnie: mój pracuje w godzinach od-do zazwyczaj. Ale zdaża
              się, że musi być dłużej lub przyjść w sobotę. Ja w weekendy nie
              pracuję i też w zasadzie od - do. Więc nie mam powodów do
              narzekania, ale też kokosów nie zarabiamy.
              • tabakierka2 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:22
                margotka28 napisała:

                > no jak ma wolny zawód to przerąbane. Moja rada: namów go na etat :-
                )
                To skomplikowanetongue_out
                jest na etaciewink
                • margotka28 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:31
                  o ja pierdziu. Swoją drogą znam ludzi,którzy pracują non stop i
                  ciągle się nie wyrabiają ze swoją robotą, ciągle mają tyły itd...
                  Jak pytałam na co tracą czas to się okazało, że na buszowanie po
                  necie, długie posiłki, wyjścia na fajkę, pogaduchy przez phone i
                  neta zajmują im nawet 4 godziny. Wyobrażasz sobie? Więc już im się
                  przestałam dziwić, że muszą tyle pracować. Bo nie są efektywni. I
                  nie umieją zorganizowac sobie czasu.
    • krolowazla Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:07
      mój partner ostatnio wraca kiedy ja z córą juz się kładziemy spac.
      W sobote moja córa pyta mnie czy M. (to nie ojciec biologiczny zaznaczam
      )dzisiaj bedzie spał w domu. Mnie zamówrowało, ale powiedziałm,że tak. rano w
      niedzielę córa wstała, pobiegła do kuchni, salonu i pyta mnie czy M. jest w
      domu. Wskazałam jej sypialnię. Ucieszyła się i pyta czy może go obudzić
      łaskotkami big_grin.

      A myslałam, ze tylko ja odczuwam brak faceta tongue_out w chałupie
    • ajike Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:12
      U nas jest różnie. Czsem są tygodnie kiedy jest w domu już ok 15:30 a czasem jak wychodzi z domu o 7 rano, to wraca ok 21.
      Jednak jak jest wcześniej w domu to go siłą nie zapędzę do komputera. Nie ma szans na jakąś grę, przeglądanie aukcji itp. Włącza komp tylko jeśli musi np zajrzeć na konto lub przygotować się do kursu. I tyle.
      Nie biega też na siłownię, woli wyjść rodzinnie na rowery lub na spacer. Nawet mu powiedziałam ostatnio, że powinien sobie przyczepić tabliczkę z napisem "Główny spacerowicz Warszawy" smile
      • tabakierka2 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:14
        ajike napisała:

        > U nas jest różnie. Czsem są tygodnie kiedy jest w domu już ok
        15:30 a czasem ja
        > k wychodzi z domu o 7 rano, to wraca ok 21.
        > Jednak jak jest wcześniej w domu to go siłą nie zapędzę do
        komputera. Nie ma sz
        > ans na jakąś grę, przeglądanie aukcji itp. Włącza komp tylko jeśli
        musi np zajr
        > zeć na konto lub przygotować się do kursu. I tyle.
        > Nie biega też na siłownię, woli wyjść rodzinnie na rowery lub na
        spacer. Nawet
        > mu powiedziałam ostatnio, że powinien sobie przyczepić tabliczkę z
        napisem "Głó
        > wny spacerowicz Warszawy" smile


        JAK NIC MĄŻ IDEALNY big_grin
        ja też chcę żeby mój takie miał podejście!!!
        udziela ten Twój korepetycji???wink
        • ajike Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:17
          Tak, ale tylko w dziedzinie motoryzacji wink
          • w_miare_normalna Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:33
            mój to na 7 chodzi,a wraca ok.19,je obiad myje się siada do kompa i
            idzie spać i tak cały czas.
            oddec mamy w okres zimowy bo tak ok 15-16 jest już w domu,ale latem
            to sama siedze.niedziela tylko dla nas.
      • bernimy ajike 25.05.09, 14:16
        "Główny spacerowicz Warszawy"
        a to nie mój???
        My pracujemy podobnie, podobnie razem spędzamy czas z córką a
        wieczorem albo razem albo On swoje ja swoje, albo wspólnie
        Chirurdzy big_grin
        • ajike Re: ajike 25.05.09, 14:21
          Też Ci się trafił egzemplarz idealny?
          • bernimy Re: ajike 25.05.09, 14:24
            Oj taaak. Przypomnijcie mi kiedyś jak coś narzeknę sobie tongue_out
    • moninia2000 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:37
      Nie, nie pracujesmile
      Niedlugo zacznie, ale nawet jak pracowal to zawsze, narazajac sie
      nawet szefom, urywal sie o wyznaczonej godzinie, zapieprzajac
      uprzednio w tempie szokujacym, aby zdazyc z robota (byl
      informatykiem i specem od czegos tam), aby wrocic do domu..
      Coz, tabakierka, byc moze warto pogadac, moze zmieni prace, jesli Ty
      lepiej zarabiasz, moze mu sie uda, znajdzie czas na szukanie, na
      Ciebie..Powodzenia.
      A o dziecku i jego podejsciu tez radze zawczasu porozmawiac...moze
      ma inne spojrzenie?
      • tomelanka Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 14:52
        moj chlop zawsze pracowal od-do, najpierw od 8 do 16, wiec ok 16.30 byl w domu,
        potem od 6-14 jeden tydzien i od 14-22 drugi tydzien, potem 7-15, wolne
        wszystkie niedziele i co druga sobota, w soboty pracowal zwykle do 15. Teraz
        pracuje od 6 do 23, ale za granica, wiec i tak wszystko mi jedno, jak wytrzyma
        niech robi ile godzin sie da, to szybciej wroci smile do domu raczej zadna okrezna
        droga nie wracal, jadl obiad, zalegal na godzinke czy poltorej przed tv, a potem
        razem gdzies wychodzilismy lub robilismy, czasem on np. ogladal a ja czytalam smile
        i ok.
        • bryanowa-1 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 17:58
          mój o 15tej wraca z pracy,bierze prysznic,je obiad i bawi sie z młodym.potem go
          kapie,ja młodego karmie,mąż odbija dziecko i usypia.czasem wychodzi z mlodym po
          obiedzie na spacer i ja sie moge kimnącsmile w soboty i niedziele spedzamy wszyscy
          razem czas poza domem a laptop w wolnych chwilachsmile
    • anorektycznazdzira może być 25.05.09, 17:50
      Niespecjalnie mamy, ale sie staramy...
      Pracjemy dużo oboje, co nieco rozluźnia atmosferę, bo mamy wrażenie,
      ze ciągniemy ten sam wózek i jesteśmy tym faktem podobnie obciążeni.
    • guderianka Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 18:25
      Ja pracuję
      Mąż jest moim hous-hasbendem wink
      • wilma1970 Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 18:39
        Mąż ma własną firmę, jego praca polega też na wyjazdach i często pracuje w
        weekendy. Sam utrzymuje 7. osobową rodzinę. Ale wiem, że to, że jest tak dużo
        poza domem jest dla niego niekomfortową sytuacją.
    • vredka Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 18:58
      Zdecydowanie za mało.
      I jak ja mam wolne to mi przeważnie w domu przesiaduje.
      A ja wtedy nic nie mogę zrobić, bo nie umiem jak mi się ktoś po
      chałupie szwenda.
      I dlatego mam wieczny rozgardiasztongue_out
      • ololla Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 19:12
        Moj chłop pracuje od poniedziałku do piątku , na weekendy jest w domu ( nie wszystkiesad)

        A jak już jest w domu to:
        1)nie ma czasu na nic,ani na córkę,ani na mnie,ani na "naprawianie" rzeczy które uległy zepsuciu podczas jego nieobecności itp...

        2)Za to ma czas na: synka którego pieści non stop trzymając na kolanach( syn Lapi ma dwa lata,wyprodukowany przez firmę Acer )
        Ma czas na najlepszego kumpla Mundka (Ford Mondeo) i lubi długie wycieczki z kompanem Wiaterkiem (VW Passat).
        I nie wiem jak on to robi ale zawsze ma czas wpaść na szybką,dwugodzinną kawę do brata.

        A później przychodzi niedzielny wieczór zbiera manatki i wyjeżdża na pięć dni....

        Kiedyś tęskniłam i czekałam na jego powroty teraz czekam na jego wyjazdy.
    • morepig Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 20:28
      pracuje w godzinach pracowych plus teraz ak mu pozwole (a pozwalam
      bo potrzeba taka jest)
      etap pracowania non stop juz przeorbilismy
      • anormalia Re: czy Wasi mężowie 25.05.09, 22:29
        pracujemy w tych samych godzinach
        lubie jak cala trojka wracamy do domu
        ale zdarza sie ze ja z malym autobusem sie tluke,
        a on do wieczora pracuje
        no i w sobotu coraz czesciej kolo 4 rano jedzie, a wraca dopiero po południu uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka