no miło, no... co to za kurwa podkreślenia na czerwono jak piszę? u mnie tylko, czy to jakaś nowość na forum??
co u mnie? chujowo
małż zawalił rocznicę (jak u ezaw -21.06), zawalił i powtórkę wczoraj
dzieć jeden starszy już grzeczniejszy, ale teraz całymi dniami na podwórku, to i mniej ją widuje, wraca np o 20, wpada tylko, zeby wysikać się i zjeść
dzieć młodszy po wypadku - głosnik na łeb się zwalił z wys 1,7 m, bylim w szpitalu na badaniach, wyszły OK, ale szrama na całe życie zostanie, dobrze, ze na granicy włosów, nie bedzie widać
ja dalej gruba
teściówka chyba zachorowała poważnie (jeszcze robi badania), pewnie niedługo wróci, juz powoli pakuje się - żegnaj wolności i samotności w mieszkanku
tak, podczytuję Was, śmieję się z Wami i wkurzam na trolliska...tak by się kciało cos dopisac, ale nie ma kiedy w dyskurs się włączyć - dzieć chodzący i biegajacy po chacie absorbuje mnie całkowicie...
poza tym - duzo spacerujemy, nawet w deszcz, a jak dzieć śpi, to chate ogarniam i siebie
zmieniłam kolor włosów - była wymyta czerwień - teraz dzika jagoda (zajebisty fiolet czarniawy)
serdecznie pozdrawiam
aha w wolnym czasie tłukłam grę "world of goo" i serial "klatka B" ale to tylko u mamy, jak z dzieciem bawiła sie
przeczytałam co napisałam i brzmi to tak, jakbym na prochach jakichś była - nie jestem, tylko mi się nic nie chce...depresja nie opuszcza chyba i tyle..muszę sie leczyc?