Dodaj do ulubionych

czy nalezy POBIC kochanke???

29.08.09, 15:03
dziewczyny, w watku magicznej czesto piszecieze owa zdradzana zona powinna
wytargac za kudly "miss jajecznice" a pamietam jak jeczsze niedawno
obrzucilyscie blotem cose_nostre za rekoczyny wobec kochanki meza.


czyli jak to jest???
wolno obic ryja kochance czy nie bo to zenada???
to w koncu okazaniem slabosci jest przemoc bezposrednia czy dumne zamkniecie
sie w kiblu???
Obserwuj wątek
    • dlania Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:04
      Dla mnie - opuszczenie pola walki i nieoglądanie pana i pani mozliwie juz nigdy
      w zyciu.
      Ale to teoria, w praktyce to nie wiem,jakby było.
      • cura_domestica Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:08
        zaprzyjaźnić się z kochanką , wyrolować męża big_grin

        Nie zniżyłabym się do rękoczynów!
        • mariolka55 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:21
          teoretycznie żenada, ale gdy w grę wchodzą emocje to może różnie być
          ja osobiście nie wypieram się że gęby bym nie obiłasuspicious
          • margerytka69 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:30
            a tak na serio - jak napisała Mariolka - teoretycznie żenada, ale
            tylko TEORETYCZNIE
            bo praktycznie to nie wiem, co bym zrobiła

            łatwo tak sobie siedzeieć w fotelu przed kompem i teoretyzować, a co
            innego stawić czoła sytuacji

            więc odpowiadam za siebie: NIE NALEŻY bić kochanki, ale nie wiem,
            jakbym sama postąpiła w takiej sytuacji - i mam nadzieję, że nugdy
            się nie dowiem smile
    • karra-mia Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:07
      wyrzuciłabym panią z MOJEGO domu, być może trochę ostrzej niż
      tylko "proszę wyjść"
      a słabość to i jedno i drugie,a le to obicie mordy dąłoby mi jakąś
      satysfakcję dziką, a zamknięcie w łazience to dałoby mi tylko powód
      do płaczu nad własnym brakiem jajuncertain
    • margerytka69 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:19
      a to zalezy, jakby dogodziła mojemu mężowi, to czemu miałabym ją
      pobić?

      no chyba, żeby się na nią poskarżył, to byłby juz powód big_grinbig_grin
    • przeciwcialo Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:24
      Ja obiłabym gdybym delikwentke spotkała bez swiadków.
      Nie pobiłabym gdyby mieli zobaczyc to ludzie i swiadczyc na jej
      korzyść.
    • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:28
      szczerze mowiąc doszłoby do rękoczynów jezeli kochanka byłaby "nadgorliwa". Tzn
      mąż powiedział jej, albo dał sygnał że NIE. A ona nie poprzestaje. Wtedy dzwonie
      do kolegów, będą mieli co poruchać.
      • mearuless Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:38
        madameblanka napisała:
        > do kolegów, będą mieli co poruchać.
        - no to ja juz bym wolala jej przyfasolic, niz pojsc do wiezienia za namawianie
        do gwaltu- dla mnie to juz przestepstwo ciezkiego kalibru.
        • margerytka69 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:41
          ej Mea, nie przesadzaj, jak babe swędzi pipa, to tylko przysługe by
          jej się zrobiło, jakby ja ktos wyruchał big_grinbig_grin
          • wespuczi Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:32
            rzyg rzyg
            jestescie glupie obrzydliwe idiotki
        • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:11
          mea, ci koledzy to troche z przymrużeniem oka, ofkors.
          Ale są takie które lubią żonatych ot tak, nie wiem jak to jasniej napisać. Lubią
          cos udowadniać, o takie kobiety mi chodzi a nie biedną, zagubioną, z rozdartym
          sercem kochankesmile
      • mariolka55 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:40
        > szczerze mowiąc doszłoby do rękoczynów jezeli kochanka byłaby "nadgorliwa". Tzn
        > mąż powiedział jej, albo dał sygnał że NIE. A ona nie poprzestaje. Wtedy dzwoni
        > e
        > do kolegów, będą mieli co poruchać.


        że co????????
        • morgen_stern Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:43
          Ja właśnie TO nazywam patologią smile
          • nutka07 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:01
            I to pisza kobiety...
      • dlania Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:21
        Blanka, czy ty jestes dresiara?
      • ib_k madameblanka 29.08.09, 16:24
        madameblanka napisała:

        > szczerze mowiąc doszłoby do rękoczynów jezeli kochanka byłaby "nadgorliwa". Tzn
        > mąż powiedział jej, albo dał sygnał że NIE. A ona nie poprzestaje. Wtedy dzwoni
        > e
        > do kolegów, będą mieli co poruchać.


        ciebie chyba pojebało!!
      • esofik Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:29
        madameblanka napisała:

        > szczerze mowiąc doszłoby do rękoczynów jezeli kochanka
        byłaby "nadgorliwa". Tzn
        > mąż powiedział jej, albo dał sygnał że NIE. A ona nie poprzestaje.
        Wtedy dzwoni
        > e
        > do kolegów, będą mieli co poruchać.
        >

        jeszcze zapomniałaś dopisać "sama się o to prosiła"

        jesteś tępą blacharą
    • magiczna_marta Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 15:58
      w sumie roznica jest miedzy
      - raz z liscia przysunac a
      - za kudly wytargac
    • deodyma Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:04
      do rekoczynow z kochanka meza nigdy bym sie nie znizyla.
      • cafe_tee Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:14
        madameblanka napisała:
        > do kolegów, będą mieli co poruchać.

        A teraz wyobraź sobie, że masz dorosłą córkę, która jest czyjąś kochanką. Bez
        względu na to, czy ty wiesz czy nie - o tym.
        I jakaś żona dzwoni do swoich kolegów, i oni dokonują zbiorowego gwałtu na
        twojej córce.
        Puknij się w czoło następny raz, zanim coś takiego napiszesz.


        Wracając do tematu - kochankę? za co?
        Zawsze jest dwoje do zdrady. Nie wierzę, że przywiązała go do łóżka
        pończochami i wbrew jego woli bzyknęła.
        W mordę dostałby niewierny mąż.
        • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:27
          o boshe, bez uniesień. W poście magicznej aż w oczy bije co by jej zrobiły...

          A co do córki...wyobraź sobie że wychowam ją tak żeby widziała komu w rozporek
          nie wchodzić....
          • ib_k Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:36
            > A co do córki...wyobraź sobie że wychowam ją tak żeby widziała komu w rozporek
            > nie wchodzić....

            obyś nie musiała się kiedyś przekonać o swojej porażce wychowawczej!

            nie jestem w stanie zaakceptować, że kobieta może tak się wyrażać, myśleć o innej kobiecie i życzyć jej gwałtu nawet w żartach!
            straszna suka z ciebie madameblanka
            • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:43
              o matko, od razu życzyc jej gwałtu. Nikomu nie życze gwałtu, i to było z
              przymrużeniem oka, myśle że macie sie czego czepić to sie uwiesiłyście.
              Acha, rozumiem że gorącą potrawę /samżone jajka/ wywalić na łeb to ok? Myśle że
              taka kara zostawiła by jej na twarzy niezłe blizny, ale rozumiem że to był żart,
              a mój post nim nie był. Paranoja.
              • mearuless madame-ok 29.08.09, 16:56
                rozumiem, szybciej napisalas niz pomyslalas.
                emocje ichec zemsty wziely gore nad rozsadkiem- mam to tez czasami, chlapne
                cos,inni zrozumieja inaczej niz chcialam by to zrozumieli.
                ja juz sie nie czepiam.
                • madameblanka Re: madame-ok 29.08.09, 17:27

                  eech, no właśniesmile

                  nie umiem na końcu zrobić emotionki z mruganiemsad Stąd pewnie zamęt.
                  • anorektycznazdzira emotka 29.08.09, 18:16
                    ; + ) = wink
              • esofik Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:35
                > Acha, rozumiem że gorącą potrawę /samżone jajka/ wywalić na łeb to
                ok? Myśle że
                > taka kara zostawiła by jej na twarzy niezłe blizny, ale rozumiem
                że to był żart
                > ,
                > a mój post nim nie był. Paranoja.


                gwałt, zwłaszcza zbiorowy zostawia dużo gorsze blizny na psychice
                niż gorąca jajecznica
          • triss_merigold6 Ciekawe 29.08.09, 17:27
            Żebyś się niunia nie zdziwiła co do córci, ruchanie na boku zdarza
            się w najlepszych rodzinach.
            A co do gwałtu zbiorowego, otóż jest to przestępstwo
            kalibru "zbrodnia przeciwko życiu lub zdrowiu", podżeganie również
            jest karalne więc nie jest to temat do żartów. Musisz być z naprawdę
            ciężko patologicznego środowiska, bo ja chociaż z Pragi jestem to o
            takich klimatach nie słyszałam. A słyszałam i widziałam sporo.
            • madameblanka Re: Ciekawe 29.08.09, 17:36
              ja tez jestem z Pragi i widziałam sporo.
              Acha, przeleć po moich postach już sie ustosunkowałam.
              • triss_merigold6 Re: Ciekawe 29.08.09, 17:38
                Moje poczucie humoru nie przyswaja takich żartów.
            • iskierka40 Re: Ciekawe 30.08.09, 15:18
              pierwszy w pierdol dostałby mąż/nie mąż a pożniej to by zależało od
              mojego humoru ale raczej kochanki bym nie ruszyła,bo po co mam się
              zniżaćdo jej poziomu.
    • cudko1 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 16:24
      oj mea ciężkie pytania zadajesz tongue_out

      niby nie, niby to jest żenujace itp.

      ale gdybym ja była na miejscu tej koleżanki magicznej to pewna nie
      jestem czy teoria nie rozminęła by się z praktyką,

      inna sprawa uwodzić czyjegoś męża, a inna pieprzyc się z nim w jego
      małżenskim łóżku i po robić mu jajecznice, a jeszcze potem pójsc
      przebalować wspólne (małżonka i żony) pieniadze - kurestwo jak się
      patrzy,
    • jodi20l Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:00
      jeśli owa kochanica urzędowałaby w mojej kuchni i przy moich garach to
      całkiem możliwe, że użyłabym siły wobec niej za tupet. W pozostałych
      przypadkach byłabym łagodniejsza
    • anorektycznazdzira Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:30
      Oczywiście że należy, o ile to poprawi samopoczucie i nastrój
      sponiewieranej żonie. Żona powinna skupić się na swoich potrzebach
      całkowicie. Jak jej ulży- to jasne. Jak dumne zamknięcie w kiblu
      lepiej jej zrobi- to niech nie bije, tylko nabędzie zapas gazet. Ale
      niech zrobi NA CO MA TYLKO OCHOTĘ.

      Ja cosy_nostry nie objeżdżałam bynajmniej, że tak dla porządku
      zaznaczę smile

    • triss_merigold6 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:32
      Nie wiem, sądzę, że w opisanej sytuacji by mi odebrało mowę.

      Będąc natomiast na miejscu kochanki miałabym przewagę w postaci
      nieziemskiego tupetu opisanej pani i pewnie próby rękoczynów bym
      wyśmiała.
      Zresztą gdyby wieki temu zgłosiła się do mnie z fochem ówczesna
      panna mojego gacha a obecnego partnera to bym ją wyśmiała. Siłą nikt
      nikogo do wyra nie ciągnie.
    • wespuczi Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:34
      a ja bym pewnie im zdjecia zrobila,
      i w necie umiescila
      na jakims blogu albo cos
      albo nawet jakiegos bilborda big_grin
      • triss_merigold6 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:40
        Chciałam zauważyć, że to karalne.

        Bidusie rzucacie się jak wszy na grzebieniu a podkreślam, że nikt
        nikogo siłą do łóżka nie ciągnie. Wkażdym razie zajęci panowie,
        których zdarzyło mi sie puknąć rozrywkowo, robili to zupełnie
        świadomie.
        • wespuczi Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:18
          zgadzam sie z toba w 100%
          tyle za jakos sie wyrzyc trzeba,
          przynajmniej ja bym miala taka potrzebe.
          bic bym nie bila,
          scen tez nie urzadzalabym,
          natomiast napewno mialabym ochote ukasic oboje.
    • lolinka2 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:44
      mam zasadę, że biję wyłącznie gdy ktoś mnie atakuje...
      Co do omawianego case:
      - laskę należało wyrzucić z domu krótko i po żołniersku
      - jeśli chłop wyrażał pragnienie pójścia z nią, poinformować że to
      ostatni dzień relacji w obecnym kształcie, że sobie żona nie życzy
      robienia jej w kółko na czerwono oraz, że alimenty kosztują.
      I działać konsekwentnie.
    • guderianka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 17:48
      Okazaniem słabości jest zniżenie się do rękoczynów-prymitywna
      aczkolwie skuteczna forma reakcji na zdradę

      Dumne zamknięcie się w kiblu ?

      E - lepiej spokojnie powiedzieć swoje, lekko sycząc przez zęby i
      wystawić walizki za drzwi jeśli delikwent wyszedł. Jeśli został
      wstać rano koniecznie przed nim-najlepiej ok.6 -toż to środek nocy.
      I wywalić przed drzwiami wyjściowymi cały posiadany przez delikwenta
      dobytek-ubrania, kosmetyki, ksiązki i inne osobiste pierdoły.
      Obudzić i kazac się wynosić
      • ib_k Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:01
        > E - lepiej spokojnie powiedzieć swoje, lekko sycząc przez zęby i
        > wystawić walizki za drzwi jeśli delikwent wyszedł. Jeśli został
        > wstać rano koniecznie przed nim-najlepiej ok.6 -toż to środek nocy.
        > I wywalić przed drzwiami wyjściowymi cały posiadany przez delikwenta
        > dobytek-ubrania, kosmetyki, ksiązki i inne osobiste pierdoły.
        > Obudzić i kazac się wynosić

        nieodmiennie zadziwiają mnie takie "propozycje", po co strzępić klawiaturę żeby pisać takie głupoty
        a co zrobiłabyś guderianka gdyby wiarołomny mąż na takie diktum powiedział "bujaj się babo, jak ci się nie podoba sama spadaj", albo coś bardziej dosadnego?
        • guderianka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:03
          > a co zrobiłabyś guderianka gdyby wiarołomny mąż na takie diktum
          powiedział "buj
          > aj się babo, jak ci się nie podoba sama spadaj", albo coś bardziej
          dosadnego?

          Opisałam swoją sytuację, którą przezyłam prawie 10lat temu. I gdy
          rogi zaczęły mi rosnąć a życie stało się udręką-zrobiłam jak wyżej.
          Mąż mi powiedzieć tak nie mógł-bo był u mnie. I nie był zameldowany
          (resztki rozumu zachowałam )
          • ib_k Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:05
            > Mąż mi powiedzieć tak nie mógł-bo był u mnie. I nie był zameldowany
            > (resztki rozumu zachowałam )

            czyli twoja sytuacja (prawdopodobnie) ma się nijak do opisanej w wątku, ale rozumiem że chcialaś się tylko pochwalić jak sprawnie zakończyłaś swoje nieudane małżeństwo...
            • guderianka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:07
              Tia - i czekam na brawa.
              I kto tu głupoty pisze


              A czyja sytuacja jest adewatna do sytuacji autorki ? Pewnie żadna-bo
              ile małżeństw tyle sposobów na rozstanie (lub zostanie )
              • triss_merigold6 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:17
                W tamtym wątku mieszkanie jest wspólne pani i pana więc równie
                dobrze pani żona może opuścić lokal jak jej się coś nie podoba.

                Wszystkie takie hop do przodu z wyrzucaniem, ciekawa jestem ile ma
                tylko własne przedślubne mieszkania. Bo cos mi się zdaje, że
                nieliczne.
                • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:28
                  wpieprzyć - niedobrze, nasłac - niedobrze, wyprosić - niedobrze.

                  Jeżeli chodzi o ostre traktowanie kochanki, jest takie powiedzenie "jakie
                  tworzywo - takie narzędzia"
                  • wespuczi Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:41
                    wow
                    z ciebie taka madam
                    jak ze mnie ksiadz,
                    • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:50
                      ale rozpowszechnienie ich zdjęć jest na miejscu?? Pachnie mi hipokryzją.
                      Po za tym żadna z tych świętych dam, co to pokojowo rozwiązują wszelkie sytuacje
                      /tu też pachnie mi obłudą/, krytykujące metody innych forumek, jak dotąd nie
                      podały pomysłu czy metody wyjścia z sytuacji, ot czepiają sie same nie mając
                      wiele do powiedzenia w tym obszarze.
                      • wespuczi Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 18:55
                        zbiorowy gwalt na kochance jest rozwiazaniem,
                        mysle ze tzrba byc p[orzadne pojebanym zeby z takim haslem wyskoczyc

                        coz
                        poza tym mysle ze na fair play juz nie ma miejsca
                        oczy delikwentow mozna zaslonic,
                        nie musza byc nawet zdjecia
                        wystarczy historie ladnie opisac...
                        • madameblanka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 19:00
                          słuchaj, pojebanego to poszukaj w rodzinie, widze że i tobie do damy też daleko.
                          Chcesz wyrazić swój pogląd to tak żeby nie obrażać innych.
                          • wespuczi Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 20:06
                            czasami jestem za izolacja nektorych, tak perwencyjnie...
                            zanim szkody narobia...
    • mearuless nie, nie, nie! 29.08.09, 18:23
      baby, mi nie choodzi o to czy go wyrzucic, czy wybaczyc, czy rozwiesc sie z
      panem. nie pytalam co byscie zrobily- bo i tak wiem ze teoria z praktyka nie
      zawsze sie pokrywa.


      ja zadalam pytanie" ojciec prac??"smile
      bo niedawno zjechalyscie jedna z forumowiczek a teraz ochoczo rwiecie sie do
      szarpania za kudly.

      czyli co? i tylko o to misie rozchodzilo.

      a z tym wypieprzaniemz domu to wiecie, nie za szybko- czesto te ktore kochaja
      na wiele sie godza bo rany sie zablizniaja, emocje opadaja a samej [w ich
      odczuciu] ciezko sie zyje...
      • esofik Re: nie, nie, nie! 29.08.09, 18:45
        okazuje się, że wszystko zależy od tego kto jest bohaterem historii

        jeśli harda cosa, to wszystko co zrobi jest "be" bo nie jest lubiana
        na forum (a przynajmniej nie była w chwili gdy opisywała to
        zdarzenie)
        ntomiast jeśli bohaterką jest szara myszka opsiywana przez magiczną
        odczucia wobec niej są inne. I wiele forumek przy okazji może
        wykazać się przebojowością/pomysłowością
      • anorektycznazdzira Re: nie, nie, nie! 29.08.09, 18:56
        A mnie się zdaje, że może forum jako całość jedną objechało a drugą
        zachęcało do czynów,a le jakby to rozpisać na konkretne głosy, to panie
        mają m.w spójne poglądy. Ja np. nic strasznego w wyciągnięciu kochanki
        za włosy z mojej kuchni nie widziałam i nie widzę. Parę osób podobnie.
        Kto preferował dumne lekceważenie- nadal preferuje.
        Zależy kto się akurat w wątku udziela.
    • aniuta75 To zależy :) 29.08.09, 18:57
      Czy chcemy zachować klasę czy nie smile. Jeżeli nie to szybki wpierdol, ręce
      otrzepać i żyć dalej. Jeżeli tak to w zaciszu domowego ciepełka obmyślać
      subtelny plan zemsty suspicious.
      • aga9001 Re: To zależy :) 29.08.09, 19:34

        Czytam te wypowiedzi i tak sie zastanawiam, że Wy wszytskie
        jesteście takie cholernie odważne jak doradzacie tej lasce. Ciekawe
        czy w realu, gdyby stytuacja Was dotyczyla postępowałybyscie tak
        samo. Po pierwsze Magiczna nie do konca przedstwiła sytuacje
        kolezanki, bo aby laska podjeła decyzje musi przeanalizowac
        wszytskie za i przeciw. Ktoras powiedziała,ze kredyt nie ważny, jak
        nie ważny - ważny . Bo jak zostanie sama to co spałcac go ma, z
        czego, z czego utrzymywac sie itd

        A to, ze nie wylazła z tej łazienki to tez można różnorodnie
        interpretowac, szok, zdziwienie, strach itd.
        I racją jest to, że opisywanie tej sytuacji to nie jest fajne. Jak
        zwierzam sie przykaciółce to chce aby była to NASZA rozmowa, a nie
        poznaje ja tłum innych. A te porady, ktore jakoby koleżnka
        przeczytała są niewiele warte, bo pisane pod wpływem impulsu nasz
        wszystkich a co najważniejsze ŻADNA Z NAS NIE ZNA SYTAUCJI
        DZIEWCZYNY. Bo to co podała Magiczna to niewielka namiastka jej
        życia, nie da sie doradzac i byc obietywnym w takim wymiarze
        posiadanej wiedzy.


        Ja osobiście nei wiem jakbym sie zachowała na jej miejscu. Na pewno
        nie wystwawiłabym odrazu walizek... Moge jedynie miec nadzieje, że
        mąż nie wystwai mnie na taką próbę (ani ja jego) smile
        • aga9001 MAGICZNA SORYYYY 29.08.09, 19:36

          w treści miało byc MEA big_grin
          • aga9001 BYŁO DOBRZE , ALE JESTEM ZAKRĘCONA :p 29.08.09, 19:36
            B
        • triss_merigold6 Re: To zależy :) 29.08.09, 19:57
          Toteż się śmieję, że każda taka hop siup a niewiele jest
          niezależnych finansowo i lokalowo. Na tym forum sporo bezrobotnych,
          zdaje się? To lepiej już pomóc pani kochance kolację zrobić, bo jak
          mąż kurek z pensją zakęci to MOPS zostanie.

          A Magiczna Marta sama zdaje się jazdy z kochanicą ślubnego miała.P
          Przewrażliwiona biedaczka.
        • wespuczi Re: To zależy :) 29.08.09, 20:03
          widzisz
          znam rozne historie,
          znam dziewczyny ktore na gg
          narzekaja do mnie (poniewaz mieszkam za wielka woda bardzo rzadko osobiscie sie
          widzimy) na swoich mezow, jeden zdradza, drugi jej ubliza, tzreci jakis cholerny
          dzieciak, a na naszej klasie zdjecia podpisane moj kochany malzonek, szczesliwi
          juz szesc lat, rzyg rzyg.

          mojej amerykanskiej kolezance maz sie zaczal lajdaczyc, ta wkleila na facebooku
          zdjecie slubne, opisala historie.
          podobala mi sie reakcja ich wspolnych znajomych itp, rozwod w toku, a koles ma
          kaszane smile, a bardzo paskudnie ja potraktowal...

          i tak sobie mysle, gdyby mi sie cos takiego przytrafilo, to bym w podobny desen
          poleciala.
          a jak komus do lba przychodzi zeby gwalt na kochance orgazniowac to chyba jest
          przychylny zaakceptowac taka sytuacje - brrrrrrrrr.

          a co kto zrobi jest zalezne charkteru i potrzeb danej osoby.
          • deodyma Re: To zależy :) 29.08.09, 20:11

            > znam dziewczyny ktore na gg
            > narzekaja do mnie (poniewaz mieszkam za wielka woda bardzo rzadko
            osobiscie sie
            > widzimy) na swoich mezow, jeden zdradza, drugi jej ubliza, tzreci
            jakis cholern
            > y
            > dzieciak, a na naszej klasie zdjecia podpisane moj kochany
            malzonek, szczesliwi
            > juz szesc lat, rzyg rzyg.



            oj, tez anam podobne przypadki.
            znam takie malzenstwo, ktore non stop sie kloci, dochodzi miedzy
            nimi do rekoczynow i niejednokrotnie policja u nich juz
            interweniowala, bo tak sie napierniczali, a na nk pani wstawia
            zdjecia swojego meza, ktore podpisala " moje ukochane sloneczko"big_grin
            • wespuczi Re: To zależy :) 29.08.09, 20:16
              niby ich sprawa nie,
              ale trzeba miec niezla faze zeby tak zyc,
              na dwa swiaty...
    • liwilla1 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 19:46
      ja raczej do bitnych nie naleze, chociaz zdarzylo mi sie kiedys potargac z
      dziewczyna, ale w obronie mojego mlodszego brata.
      pewnie nie pobilabym kochanki, nawet bym jej pewnie nie zelzyla. natomiast
      pouzywalabym sobie na malzonku.
    • bernimy dobre pytanie!!! 29.08.09, 22:39
      Ja się dopisałam w wątku Marty właśnie (bo tego nie widziałam
      wcześniej), czy faktycznie każda by tak buntowniczo i buńczucznie
      podeszła do kochanki?
      Ja nie wiem co bym zrobiła!
    • figrut Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 22:49
      Mea, za nic w świecie nie zniżyłabym się do takiego poziomu, aby pobić kochankę
      choćby nie wiem jak bardzo mi na facecie zależało. Byłam już z takim facetem
      którego bardzo kochałam. Byliśmy jak uzupełnienie siebie. Ja wiedziałam i bez
      telefonu (czasy w których komórki były rarytasem) kiedy przyjedzie, co za chwilę
      powie, gdzie błądzą jego myśli i działało to w dwie strony. Wiedziałam kiedy
      mnie zdradził. Jak przyjechał byłam tego pewna na 100% i on wiedział, że ja wiem
      mimo tego, że nie mam na to żadnych dowodów. Tłumaczył się bardzo logicznie ( i
      wiedziałam, że to prawda), przepraszał, ale choć niby byliśmy jeszcze kilka dni
      ze sobą, to i tak się wszystko sypało. Powiedział mi która to. Nie miałam żalu
      do dziewczyny, bo to on był związany, nie ona. To on powinien być lojalny a nie
      był. Zerwałam z nim ostatecznie.
    • annabetka Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 29.08.09, 22:59
      Pamiętam nagonkę na cosę i różne opinie i w tamtym i w tym wątkusmile
      Ja powiem tak...natłuc kochanki bym nie natłukła,bo za słaba/za mała/za cienka
      fizycznie jestem w tych klimatachsmile,ale mimo wszystko....psychicznie bym
      zgnębiła,męża w pierwszej kolejności ,ją w drugiej kolejności ale dwa razy
      mocniej i konkretniej...no chyba ,że pan mąż by mi powiedział,że nie mam o co
      walczyć bo ma mnie w dupie i jest mu obojętne co ja z tym zrobię.
    • jowita771 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 30.08.09, 12:59
      Ja bym wyprowadziła panią za drzwi, zamknęła za nią, wyjęła klucz i próbowała
      porozmawiać z mężem. Jeśli pani by się rzucała za drzwiami, to wezwałabym
      policję i zrobiła z niej wariatkę.
      Albo pogadałabym z panią, udając, że nic mnie to nie obchodzi, spróbowałabym ją
      na chwilę wypłoszyć z kuchni i dolała do jajecznicy kilka kropel tego, co
      powoduje rozwolnienie, dopilnowała, żeby zjedli i wtedy dopiero zajęła łazienkę.
      • nutka07 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 30.08.09, 15:00
        Zawsze masz w domu srodek, powodujacy rozwolnienie?
        • mearuless Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 30.08.09, 15:03
          ja wiem ze to nie do mnie pytaniewinkale ja mam zawsze hmm bisacodylsmile
          dziala reweacyjnie i szybko-czasami nie przerywajac snususpicious
    • kocicca73 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 30.08.09, 18:43
      osiem lat temu mój obecny mąż miał romans z pewną wówczas mężatką,
      romans ten zakończył się szybko po jakis trzech miesiącach czasu, ja
      się zorientowałam też szybko prawie od razu ( bilingi telefoniczne)
      i chociaż znałam JEJ numer telefonu, wiedziałam gzdie mieszka, gdzie
      pracuje itp nigdy nie próbowałam jej upokorzyć ani pobić
      owszem to jest cholernie trudne, zwłaszcza jak odbieram telefon
      męża, on spi a ja mogłabym wszystko... a tu kulturalna, krótka
      rozmowa ...
      on tamtego czasu minęło tak dużo lat, tak wiele się wydarzyło w jej
      i moim życiu ( z pewnych źródeł mam nowiny z jej życia ) i wiem że
      postąpiłam słusznie
      zachować klasę i kulturę jest cholernie ciężko, zwłaszcza jak są
      silne emocje ale na dłuższą metę opłaca się bardzo
      • mearuless nie rozumiem kocica/ 30.08.09, 18:54
        co ci dalo to ze udawalas ze nic nie wiesz?
        a moze ona odkladajac sluchawke smiala sie jaka to z ciebie rogata idiotka???

        rozumiem ze przeczekalas romans meza,dalas sie mu wyszumiec a pozniej przeszlas
        nad tym do porzadku ?tak?

        moze to wynika z mojego narwanego charakteru,moze z tego zem histeryczka - ale
        uwierz mi ja bym sie udusila gdybym miala to przemilczec!

        i powiedz mi co ci to dalo? komu pokazalas klase- kobiecie ktora sypiala z
        twoim mezem- i ktora myslala ze pozwalasz sie oszukiwac.
        czy moze mezowi ktory chodzil na boki i nawet nie zorientowal sieze ty wiesz ze
        cierpisz/??


        ja sie nie czepiam ja probuje zrozumiec i za cholere nie moge.
    • kocicca73 Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 30.08.09, 19:15
      oo ja nic nie przemilczałam mąż dostał za swoje a z kochanką
      porozmawiałam prze telefon, nie odrzuciłam rozmowy, tyle że cały
      czas ze spokojem
      i znając jej koleje życiowe naprawdę to ja wygrałam na tej całej
      sprawie nie ona
      • mearuless aha 30.08.09, 19:20
        no to teraz rozumiem;0

        bo ja zrozumialam ze ty taka powsciagliwa bylas udalas ze sprawy nie bylo?

        ale jak maz dostal zaswoje to oksmile- to to ja rzumiemsmile
        ufff ulzylo miwink
        • bei Re: aha 30.08.09, 19:53
          e tam pobić, w takich emocjach to mozna i zabic- a poźniej miec na
          obronę AFEKT....
    • mathiola Re: czy nalezy POBIC kochanke??? 30.08.09, 20:40
      Dla mnie to poniżej godności. Bijące się kobiety to takie.... żałosne... Tym
      bardziej o faceta!
      Kochankę wywalić za drzwi, a facetowi obić ryja i obrzydzić życie - to rozumiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka