saphiel666
08.04.10, 09:29
Ok poruszę temat który mnie osobiście najbardziej boli. Chodzi o wydajność i
poniekąd efekty sprzedażowe. Z racji zajmowanego stanowiska stoję nieco na
uboczu całego tego shitu. Ale wkurwia mnie jedno, gdy widzę jak kierownicy
danego działu zajeżdżają swoich ludzi, tak że odechciewa im się już nawet
obsługi klienta, niejednokrotnie jestem świadkiem jak pa zastępca biega za
swoimi ludźmi jak ze sraczką, zrób to zrób tamto aby się wykazać przed chuj
wie kim! a doradca po 6h takiej pracy już ma dosyć wszystkiego przed klientem
dosłownie ucieka. później przychodzi dyro i się pyta dlaczego ludzie nie robią
pełnych koszyków, dlaczego cieńka sprzedaż?? Macie kurwa odpowiedź powyżej,
droga dyrekcjo oraz kierownicy weźcie się kurwa zastanówcie. Albo sprzedajemy
produkty albo zajeżdżamy ludzi!!!!!!