itytutaj33
25.11.12, 00:40
ciągle piszecie o smutku, złości,o tym co się wam nie podoba lub o tym co was wkurza.zacznijcie pisać też o przyjemnych sprawach.ja na przykład mam ochotę podzielić się moimi fantazjami....jedziemy np.w kilkanaście osób na jakieś szkolenie.ekipa jest damsko-męska.kiedy w hotelu przydzielają nam pokoje i rozdają klucze,okazuje się że ktoś zakwaterował mnie przez pomyłkę w pokoju z kolegą(a jestem kobietą)i nie można tego zmienić.kolega jest nawet całkiem niczego sobie,dlatego trochę głupio jest być razem z nim w jednym pokoju,.ale jak nie ma wyjścia to trudno.wieczorem przed spaniem trzeba skorzystać z łazienki,która jest w pokoju i na dodatek drzwi do niej nie zamykają się na klucz.kiedy już biorę kąpiel i relaksuję się,nagle czuję jak ktoś zaczyna całować mnie po karku.kiedy chcę się odwrócić w proteście zostaję delikatnie przyciśnięta do ściany.to mój współlokator postanowił nie czekać na swoją kolej kąpieli.jego ust zaczynają błądzić po moim ciele,czuję wszędzie dreszcze podniecenia i wstydu.nagle odwraca mnie przodem do siebie i patrzy przymrużonymi oczami.ja cała czerwienię się bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji.mam zamknięte oczy,bo nie wiem jak mam się zachować,a on podnosi moją brodę i zaczyna całować moje usta.najpierw delikatnie jakby muskały mnie płatki róży,potem już namiętnie i stanowczo.moje usta same rozchylają się pragnąc więcej i więcej.jego język wsuwa się w moje usta i zaczyna tańczyć razem z moim.gorące pocałunki przesuwają się po moim ciele .z ust na szyję.z szyi na piersi.dłońmi obejmuje moje piersi i delikatnie ssie sutki.jest mi tak dobrze i przyjemnie.moje dłonie zaczynają błądzić po jego ciele.czuję jak bardzo jest podniecony i robi mi się gorąco.serce wali mi jak oszalałe a ja nie mogę złapać tchu.jego usta przesuwają się coraz niżej i niżej.docierają do ud i do mojego guziczka.jestem już tak bardzo podniecona,że jęki rozkoszy same wydobywają mi się z ust.nagle wraca do moich ust a dłońmi rozchyla moje uda.wchodzi we mnie delikatnie ale stanowczo.porusza się we mnie delikatnie i pomału.moje ciało wygina się w łuk,a on zaczyna przyśpieszać.nagle odwraca mnie tyłem do siebie i wchodzi z całej siły.nasze ruchy są zgrane w jednym rytmie,stają się szybsze i mocniejsze.czuję że za chwilę eksploduje.nagle nasze ciała przeszywają dreszcze a my docieramy na szczyt z którego nie chce się schodzić.nasze ciała prężą się w największej rozkoszy.jest nam tak dobrze,że chcemy by to trwało i trwało.......